Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: Ania406 » 18 lut 2010, 20:35

Natuśka, rozumiem Twój problem. Nie uważam, żebyś musiała się tłumaczyć dlaczego masz takie, a nie inne podejście. Poprosiłaś o radę jak to zgrabnie załatwić, żeby mieć względny spokój i moja jest taka :
porozmawiaj z wykładowcami na osobności, powiedz, że chorujesz i że to Twoja prywatna sprawa, a dzięki ich komentarzom, których nie uważasz za zabawne, zostajesz zmuszana do okrajania rzeczonej już prywatności. Jeśli uzewnętrznisz się ten jeden raz, to jest duża szansa, że będzie on Twoim ostatnim w środowisku akademickim w którym aktualnie jesteś.
Ja załatwiłam to od razu z moimi wykładowcami- powiedziałam komu trzeba i miałam spokój do końca studiów.
Co do studentów z roku - w moim przypadku wiedzieli tylko bliscy znajomi. W sumie 6 osób na jakieś 140 z którymi miałam styczność podczas zajęć. Nikt inny nie pytał, więc nie musiałam tego tematu poruszać. A to, że patrzyli zaciekawieni- cóż :) Jak mam bąbla na nosie to też patrzą, co nie znaczy że zaraz muszę im mówić co to za bąbel :) Radzę więc olać "konkurencję" z roku i dalej śmiało brać aktywny udział w zajęciach. Ja również miałam okazję wykazać się ponadprzeciętną wiedzą nt chorób jelit podczas zajęć - wykładowca wiedział w czym rzecz, a studenci mieli to w nosie szczerze mówiąc :)
Jeśli ktoś w końcu zapyta, a Ty wiesz, że nie chcesz mówić o chorobie, to powiedz, że interesujesz się kupą od dzieciństwa i tak Ci zostało na studiach ;) Podejdz do tego z uśmiechem.
Będzie Ci lżej, a mniej stresu, to zdrowsze jelita ;) Skoro i tak się z tymi ludźmi nie przyjaźnisz, to nie dodawaj sobie ciężaru ich oceny do swoich własnych problemów. Bądź uśmiechnięta i zbywaj ich.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

AGJO
Debiutant ✽
Posty: 34
Rejestracja: 31 paź 2009, 11:42
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: AGJO » 24 lut 2010, 18:43

Natuśka - rozumiem Twój problem, bo objawy chorób, na które cierpimy, nie należą do przyjemnych dla nas, no i niejednokrotnie są równie zasakakujące dla naszych znajomych, a co dopiero dla nieznajomych (w końcu dla większości to tzw. zwykła sraczka :lol: )....
Moje doświadczenia są nawet pozytywne, bo wyszłam z założenia, że najlepiej zda egzamin szczerośc. I przede wszystkim opowiedziałam szczerze o swoich dolegliwościach przełożonym, bo już mi brakło pomysłów na ciągłe tłumaczenie spóźnień do pracy. Podziałało :roll: i nawet czasami pytają o moje samopoczucie, a przede wszystkim nie patrzą krzywo na spóźnienia, albo nagłe zniknięcia z pracy, albo wyjścia do lekarza...
A znajomym - jak pytają - to poprostu mówię prosto z mostu, ale z humorem i bez tragizowania i najczęściej dobrze to odbierają. Nawet przychodzą po poradę, jak ich jakaś sraczka trafi :lol: I tak jak napisała Kasieek99 - nie ma czego ukrywac.

Dla mnie przełomowa była zmiana własnego podejścia do choroby i jej kłopotliwych objawów. Jest czas na łzy, jest czas na śmiech. Jak ludzie Ciebie lubią, to zrozumieją i Twoje problemy. A tym, którzy pytają, ale nie potrafią, albo nie chcą tego zrozumiec - szerokiej drogi...niech się im wiedzie jak najlepiej.
Asertywnośc - tego Tobie życzę, no i uśmiechu dużo :wink:

Pozdrawiam
AGJO

90Christin
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 21 sie 2008, 01:15
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: 90Christin » 06 maja 2010, 18:01

Ja będąc już na studiach, sama z siebie informowałam najbliższe grono o swojej chorobie, ale bez większych szczegółów, gdyż uważałam że oszczędzi mi to potem pytań 'co się dzieje?' w momentach w których nie jestem w nastroju nawet do wydobycia dźwięku z siebie. I miałam rację. Jeżeli chodzi o takie publiczne wypytywanie przez cwiczeniowców, z którymi też się spotkałam (będąc na uniwersytecie medycznym), to mówiłam że 'wiem z praktyki' i g**** mnie obchodziło co sobie inni pomyśleli. To moja sprawa. A najlepsze jest to, ze większośc to nawet nie obchodzi!

Awatar użytkownika
toczka
Początkujący ✽✽
Posty: 459
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: toczka » 03 maja 2011, 20:19

A ja Wam powiem, ze przez moja chorobe wiekszosc wykladowcow poszlo mi na reke. Obecnie po postawieniu diagnozy nie mam problemow z opuszczaniem zajec. Ale jak w zeszlym roku sporo opuszczalam z powodu badan plus dopadla mnie na koniec mononukleoza to wystarczylo jedynie podejsc po zajeciach do prowadzacego i szczerze z nim/nia pogadac. I nawet nie musialam odrabiac nieobecnosci! :) Jedynie przyjsc na konsultacje i zaliczyc material.
I dodatkowo okazalo sie, ze jedna babka, ktora na uczelni prowadzi fitness i generalnie jest dosc nadpobudliwa ruchowo tez ma CU. Rozmowa z nia niezle mnie wtedy podbudowala!
Tak wiec wydaje mi sie, ze choroba jest juz nam dana i nie ma sensu robic z niej jakies wielkiej tajemnicy i tematu tabu. Coz, jedni maja trądzik, inni CU/CD :)
Na końcu jest zawsze dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie jest jeszcze koniec...

Nobody expects the Spanish Inquisition!

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: Natuśka » 03 maja 2011, 22:19

toczka pisze:Coz, jedni maja trądzik, inni CU/CD
a jeszcze inni trądzik i CU/CD :razz:
Przepraszam za OT :smile:

Teraz z kolei spotykam się osobami, które jak mówią: 'podziwiają mnie a otwartość dotyczącą choroby'... Jedna dziewczyna to stwierdziła, że nie może mnie rozszyfrować, bo raz mówię całkiem poważnie nt. CD, a za chwile ryję się ze śmiechu ile wlezie :razz:

Spotkałam też sporo osób, które znają osoby chore na nzj ale wcale o tym nie mówią., wręcz uciekają od tematu. Wiadomo: jego rzecz i różnie się chorobę przeżywa.

Ja już w sumie nic nie mam do tej choroby (teraz :neutral:). Pewnie dlatego, że lepiej się poczułam :wink: Pozanałam też trochę osób, które WRESZCIE normalnie przyjęły wiadomość, że na coś takiego choruję i jest git :smile:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: Gottii » 04 maja 2011, 08:29

jasne że otwartość jest lepsza, jak ja dowiedziałem się o chorobie pomyślałem że jestem aliens, ale jak zacząłem rozmawiać z kolegami koleżankami z pracy nagle się okazało że jednej mąż choruje od 20 lat, drugiego kolegi syn od 6 i okazało się iż choroba jest generalnie wokół nas, a mi jak się dowiedziałem że nie jestem jakiś naznaczony zrobiło się o niebo lepiej :):D
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 675
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: atabe » 04 maja 2011, 19:57

Lepiej mówić . Dzięki temu w końcu trafiłam do porządnego lekarza , który postawił prawidłową diagnozę . Poza tym można bezwiednie pomóc innym . wiele osób szczególnie z mniejszych ośrodków nie ma informacji i dostępu do prawidłowego leczenia

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: Alutka86 » 04 maja 2011, 21:23

Ja tam się nie patyczkuję.. Moi wszyscy znajomi wiedzą, nawet i mnie przeszkadza, że jak gdzieś wychodzimy do baru to mam zawsze nuridrinka a inni piffko.. Ba.. nawet niektórzy sami mi już przynoszą :razz:
Warto mówić... Ja bardzo dużo się śmieję, z moje crohna.. a ze mną inni...
kiedy mam dylemat to od razu mówię. Ale też nie liczę, żeby zrozumieli, co się w zaostrzeniu przeżywa i co się wtedy czuje...Osoba zdrowa tego nie zrozumie.. U mnie nawet domownicy nie rozumieją.. Z mamą do tej pory "toczę wojnę" przy garach, żeby czegoś nie dosypywała.. :wink:
A brat mówi, że jestem nie do zdarcia.. :razz:
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: Natuśka » 04 maja 2011, 22:35

Gottii pisze:i okazało się iż choroba jest generalnie wokół nas,
Otóż to :smile:
Jak zaczęłam rozmawiać z innymi wprost i mówiłam o chorobie to okazało się, że ta ma, ten zna, a tamten ma remisję, a jeszcze inny nie wiedział, że tak to się nazywa :razz:

Podobnie jak ze stomią, cewnikiem itp. Jak się nie mówi to się nie wie, a jak się rozmawia do się poznaje ciekawych ludzi :smile:
W sumie wiadomo, że jak się mija kogoś na ulicy to nie widzi się dziury w brzuchu czy Crohna w jelitach- potrzeba słów :wink:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
toczka
Początkujący ✽✽
Posty: 459
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: toczka » 04 maja 2011, 22:49

Alutka86 pisze:Ja tam się nie patyczkuję.. Moi wszyscy znajomi wiedzą, nawet i mnie przeszkadza, że jak gdzieś wychodzimy do baru to mam zawsze nuridrinka a inni piffko.. Ba.. nawet niektórzy sami mi już przynoszą :razz:
Warto mówić... Ja bardzo dużo się śmieję, z moje crohna.. a ze mną inni...
kiedy mam dylemat to od razu mówię. Ale też nie liczę, żeby zrozumieli, co się w zaostrzeniu przeżywa i co się wtedy czuje...Osoba zdrowa tego nie zrozumie.. U mnie nawet domownicy nie rozumieją.. Z mamą do tej pory "toczę wojnę" przy garach, żeby czegoś nie dosypywała.. :wink:
A brat mówi, że jestem nie do zdarcia.. :razz:
nie wiem czemu ale bardzo podoba mi sie ten post :D :D
otoz to! pozytywne podejscie do sprawy to polowa sukcesu! Coco jumbo i do przodu! :)
Na końcu jest zawsze dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie jest jeszcze koniec...

Nobody expects the Spanish Inquisition!

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: dariah4 » 05 maja 2011, 14:03

Ja akurat czuję się trochę osamotniona, bo nikt z moich znajomych nie ma podobnych dolegliwości do moich, ale na szczęście jest to forum :razz: . Wszyscy ogólnie dziwią się co to za choroba i nie mają o niej pojęcia. Dużo wkurzałam się w szkole bo jak zachorowałam to nie było mnie miesiąc, a nauczyciele w ogóle tego nie rozumieli i traktowali to jak.. grypę :/. No i moja babcia, która próbowała mnie karmić dosłownie wszystkim, czego jeść nie mogłam.

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: dariah4 » 05 maja 2011, 14:29

No ja cały czas o Was pamiętam. gdyby nie to forum to na pewno byłoby mi znacznie ciężej :).

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Jak reagować na niezręczne sytuacje zw. z chorobą?

Post autor: Gottii » 05 maja 2011, 15:01

dokładnie żeby nie to forum to zapewne większość z nas była by w opłakanym stanie psychicznym i fizyczny, nawet mnie łamało :twisted: a nie należę do osób bardzo wrażliwych czy użalających się nad sobą zawsze wszystko musiało być na maxa a teraz się tak nie da :) trzeba wyluzować i dbać o siebie ale te wiedzę mam z forum gdyby nie ono posiadłbym ja pewnie ale w ciągu ok 4 lat metodą prób i błędów z towarzyszącym wielkim bólem i samotności :)
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”