Strona 3 z 5

Re: Rozmowy o Aniołach

: 20 sie 2007, 23:32
autor: Krzycho
Droga Aniu. Moje "wtrącenia" były spowodowane następującym stwierdzeniem :
Krzycho - w jakim wyznaniu odpowiedź Cię interesuje? Bo piszesz, że nie chodzisz do kościoła, a ja Ci tu odpowiadam zgodnie z wiarą Kościoła rzymsko-katolickiego, tak troche wiec się pogubiłam.
Czułem się w obowiązku wyjaśnić dlaczego nie chodzę do Kościoła, bo zabrzmiało to tak jakbym należał do jakiejś sekty. Nie miałem zamiaru nikogo krytykować, tylko chciałem wyrazić swoją opinię. Uważam bowiem, że Kościołowi potrzebne są reformy, inaczej grozi mu upadek, co byłoby katastrofą zupełną. Wątek jest jednak o Aniołach i chciałem tylko o tym dyskutować, ale na pytanie jakiego jestem wyznania musiałem zareagować. Jeżeli sprawiłem Ci przykrość, to przepraszam - nie miałem takiego zamiaru i w dalszym ciągu podtrzymuję swoje pytania o Aniołach. Jeżeli wkrótce wrócisz ze szpitala (a mam nadzieję, że tak będzie), to liczę na odpowiedź i dyskusję na ten temat, ale już bez wątków ubocznych. Pozdrawiam.

Re: Rozmowy o Aniołach

: 21 sie 2007, 13:19
autor: lucypah
ja wierze w Boga
w anioly- raczej sie do mojego aniola stroza nie zwracam na codzien
Zenobius pisze:To na czym ta pomoc ma polegac?
pewnie, ze najlepiej by bylo, gdyby taki aniol stroz pacna w glowke, lekko kopna w du... i powiedzial(przepraszam za takie obrazowanie)- hej nie tedy droga........, ale to by bylo zaproste
wg mnie aniol stroz ma byc takim czesciowo glosem wew, tzn podsuwac jakies pomysly, w sposob taki, zeby ostatecznie to czlowiek sam zdecydowal ostatecznie, moze wlasnie ma dodawac odwagi, pewnosci siebie, kazdy jest inny i innej pomocy moze potrzebowac
wg mnie ingerencja z Gory powinna zaistniec z kilku wzgledow: gdy taki czlowiek na to zasluguje, prosi o to, gdy cos sie dzieje na co nie ma wplywu rzaden czlowiek, takich parametrow jest wiecej

maly ot
ja juz nie chodze do kosciola( po czesci z przyczyn zdrowotnych- nie moge wysiedziec tyle na tych ich drewnianych lawkach), wierze w Boga, ale to co sobie szeroko pojety kosciol powymyslal to jak dla mnie przesada, ksieza zaprzeczaja czesto swoja postawa temu co mowia, i chociaz wiem, ze najlatwiej jest podawac zle przyklady, to moze niech ktos sprobuje podac jakis dobry( zlo rzuca sie bardziej w oczy)

Re: Rozmowy o Aniołach

: 22 sie 2007, 09:29
autor: -Ania-
Aniijjaa - odpiszę Ci dokładniej, co i jak, jeśli nie masz nic przeciwko, to w tym wątku, ale to na spokojnie- więc nie obiecuje, że to będzie dziś.

Krzycho - z tymi "wtrąceniami" to nie było tylko do Ciebie. W Twojej sprawie skontaktowałam się z pewną osobą, w celu upewnienia się, jak to wygląda ze strony Kościoła. Także czekaj na odpowiedź.

lucypah- bardzo mądrze piszesz na temat Aniołów. Jednak nie zawsze słyszalny głos wewnętrzny jest głosem anielskim, może to być głos samego Boga.
I jesli nie odpowiadają Ci ławki w jednym kościele, to może warto by spróbować w innej parafii? Przykłady dobrych księży również mogę podać, ale to również nie teraz.

Zeno - z Tobą najprawdopodobniej porozmawiam "na zywo" gdy przyjdziesz do mnie w odwiedziny - (indywidualne). Jeśli jednak chcesz, moge odpowiedzi na Twe pytania napisać również na forum.

pozdrawiam
ania

Re: Rozmowy o Aniołach

: 22 sie 2007, 19:37
autor: ESka
-Ania- pisze:Jednak nie zawsze słyszalny głos wewnętrzny jest głosem anielskim, może to być głos samego Boga.

To jak się zorientować który głos jest który?
-Ania- pisze:Zeno - z Tobą najprawdopodobniej porozmawiam "na zywo"
Odważna jesteś ja bałabym się. Chyba zaczęłam się Zenobiusa bać. Mogłabyś oczywiście jeśli Zenobius się zgodzi napisać tą odpowiedź tutaj bo mnie to też ciekawi :wink:

Re: Rozmowy o Aniołach

: 25 sie 2007, 15:24
autor: Kleopatra
Obrazek

Ten obrazek przypomniał mi książkę , którą czytałam niedawno..w niej opisany był dokładnie identyczny obraz...dwoje dzieci na moście a nad Nimi Anioł Stróż..
'Tam gdzie spadają Anioły' D.Terakowska ...książka bardzo ciekawa...i choć sama nie wierzę w Boga to czytałam tę książkę z przyjemnością..

Niektórzy ludzie chcą wierzyć w Anioły..jest Im łatwiej zyć z myślą że jest ktoś kto się Nimi opiekuje...
Szanuję to...ale sama nie wierzę..

Re: Rozmowy o Aniołach

: 26 sie 2007, 11:54
autor: Natanael
Cześć wszystkim po dawnym nie widzeniu sie :wink:

Tak nie chciało mi sie czytać tego tematu ale Ania ,którą byłem odwiedzić w szpitalu bardzo poleciła a,że lubie ja bardzo to niemogłem być głuchy na taką reklame ...przeczytałem wiec i myśle ,ze fajnie by było coś od siebie dożucić.

Anioły i sam Pan Bóg napewno ze sobą współpracują. Ten drógi to mocodawca i żaden anioł nie działa bez jego woli. Nieszczęścia zdarzają sie bo Anioł stróż może podpowiadać, działać przez sumienie, natchnąć ale napewno nie nacisnać pedał chamulca w samochodzie jadącym 200 km/h albo wytrącić pudełko z lekami nasennymmi samobujczyni. Człowiek ma wolną wole ,która pomimo wieliego bólu Pana Boga jest nam dana z miłosci i bardzo przez niego szanowana. Stwórca nam jej nie odbiera nawet gdy decydujemy w sposób bardzo niszczący dla siebie i innych.

Anioły otaczają nas, zarówno te dobre jak i złe, co do tego nie mam wątpliwosci. Duzo doświadczałem kontaktu z nimi, natchnień i pomocy. U mnie ten cały świat Duchowy wiaże sie ściśle z działaniem Ducha Świętego. Miałem koleżanke której Anioł załatwił ramwaj na Dworzec Centralny w Warszawie o 5 rano linia która nie miała tam przystanku i wogóle powinna jeździć po drógiej stronie Warszawy. Zeno powie zbieg okolicznosci a ja powiem ,ze zbiegów okolicznosci nie ma. I jest to tak samo nie do wybronienia jak co mówi Zeno. Tak samo Istnienie Boga moze być zanegowane jak teoria chaosu. Więc proponuje nie zmieniać tematów konkretnych gdzie ludzie sie dzialą w poligon gdzie forsuje sie swoje racjie. My sie tu dzielimy doswiadczeniami i dopuki ktoś nie chce to po co go oceniać?

Na koniec daje linka do galerii z aniołami:) http://grono.net/gallery/3310276/0/

i coś ładnego do posłuchania http://s006.wyslijto.pl/?file_id=01962235295081080375

edit: na prośbę sił wyższych zmieniam brzydkie słowo na bardziej neutralne.

Re: Rozmowy o Aniołach

: 27 sie 2007, 07:49
autor: aleksandra12
Zenobius pisze:Mnie raczej zastanowi, jak ten Aniol ten tramwaj mogl "zalatwic"? Dogadal sie z Aniolem motorniczego zeby naklonil go zeby akurat tamtedy jechac?
No właśnie, nie wytrąci leków, ale tramwaj już może podrzucić :) Pewnie Natanael powie, że Anioł wpłynął jakoś na myśli tej dziewczyny, żeby szła tą drogą, inny anioł, wpłynął na motorniczego, żeby jechał tą trasą, a prawda może być taka, że zwrotnica się zacięła.

Dla mnie - niemożliwe, ale rozumiem, że ktoś tak uważa. W końcu w naszym kraju jest mnóstwo osób wierzących w różne dziwne rzeczy, a na świecie to już w ogóle.

OT, PS. Natanael, wklejaj notki do Worda przed wysłaniem, bo błędy kłują w oczy. Albo zainstaluj sobie Firefoxa, sprawdza pisownię od razu.

Re: Rozmowy o Aniołach

: 14 paź 2007, 20:11
autor: -Ania-
Witam Was po bardzoo długiej przerwie :)
Aniijjaa pisze:Skierowałam to pytanie do Ani ponieważ uznałam, że może Ona swoją pasją może mi udzielić informacji na forum bądź na pw, bo nie chcę nikomu dodatkowo tłumaczyć z tego a zapewniam Cię, że nie jest przyjemne doświadczać tego, co mnie czasem spotyka.
Sprawa Anijji przeszła na pw, listy tradycyjne.
Stąd kolejne pytanie moje gdzie jest mój Anioł Struż, jak mogę wytłumaczyć sen w którym widzę dobre, złe, sceny z mojego życia lub osób nieznanych mi? jaka jest tutaj rola mojego Anioła i dlaczego tak sie dzieje? dlaczego Anioł nie reaguje tam, gdzie ktoś odbiera sobie życie? jak można to wszytsko wytłumaczyć ?
Twój Anioł Stróż jest zawsze przy Tobie. O snach i etc było w liście.
My nie widzimy, jak Anioł reaguje w sytuacji, gdy ktoś odbiera sobie życie. Wiemy jednak, że człowiek ma wolną wolę, i korzystając z tej wolności może sobie życie odebrać.
Krzycho pisze:Boleję nad tym, ale nie mogę uczestniczyć w czymś, do czego nie jestem przekonany w 100%, szczególnie jeżeli dotyczy to wyznania i wiary. Jestem jednak osobą wierzącą i w pewnym sensie praktykującą, chociaż na swój sposób. Poszukuję cały czas odpowiedzi na wiele pytań, szukam drogi by zbliżyć się do prawdy i może akurat Anioł jest tu kluczem. Dlatego ten wątek z Aniołami traktuję bardzo poważnie i czekam z niecierpliwością na Twoją Aniu pracę na ten temat. Pozdrawiam.
Krzycho – uczono mnie, że nie można być ani letnim, ani ciepłym w Kościele. Albo jestem, albo nie.
Jeśli jesteś osobą wierzącą, to wynika z tego powinność uczestnictwa w życiu sakramentalnym, a więc np. przystępowanie do spowiedzi, do Komunii Świętej.
Anioł może być kluczem do poszukiwania prawdy, i pewnie w wielu przypadkach nim jest, gdyż mimo że Bóg nie ma do Ciebie dostępu (tkwisz w grzechu ciężkim), to Anioł taki dostęp ma.

Moja praca lic o Aniołach niedawno ukazała się w Internecie, jest na mojej stronie tu .
Chciałbym się dowiedzieć, czy i do Anioła można się zwracać z prośbami, bo mam jakieś takie wrażenie, że robi On coś tylko wtedy, gdy bardzo mocno pobłądzimy i sami nie możemy odnaleźć dobrej drogi. Przez resztę czasu natomiast, gdy wszystko jest w porządku chrapie sobie gdzieś smacznie na chmurce. Bardzo często ludzie proszą Świętych o łaski, albo odwiedzają cudowne miejsca i tam się modlą. Ciekawi mnie czy i Anioł ma taką moc żeby nie tylko nas ratował w trudnych sytuacjach, ale także żeby mógł spełniać nasze prośby.
Nauka Kościoła mówi o Chrystocentryźmie, czyli o tym, by prośby kierować do samego Boga, a nie do Anioła. Anioł bowiem ma moc daną od Boga, działa nią, wtedy, gdy spełnia Jego wolę. No chyba, że jest zbuntowanym. W KK nie modlimy się ani do Aniołów, ani do świętych, ale przez ICH wstawiennictwo zanosimy prośby, dziękczynienia do Boga. Znane są jednak Nabożeństwa, Msze Święte na cześć jakiegoś Anioła, czy świętego.

Czasami tak się dzieje, że Bóg daje moc Aniołom w sposób nadzwyczajny, wtedy Anioł objawia się człowiekowi. Nazywamy to objawieniami prywatnymi. Mają one często na celu nawrócenie danego człowieka, więc przeważnie są praktykowane wobec "zatwardziałych" grzeszników.
Druga sprawa jest związana z przeznaczeniem. Wystarczy wziąć pierwszą lepszą gazetę żeby się przekonać ilu ludzi zginęło w wypadkach drogowych. I tutaj nasuwa się pytanie: dlaczego ich Aniołowie im nie pomogli? Nie chce mi się w to wierzyć, że akurat byli gdzie indziej. Przyszło mi więc do głowy, że może istnieje coś takiego jak przeznaczenie i Aniołowie stoją na straży tego przeznaczenia; i nie chodzi w zasadzie o to, żeby nas chronić przed nieszczęściami, ale żeby nasze życie przebiegało zgodnie z przeznaczeniem. To by tłumaczyło dlaczego, pomimo Aniołów, jest tyle nieszczęść. Może to jeszcze jakoś inaczej można wytłumaczyć. Ciekawi mnie co sądzicie o tym. Pozdrawiam.
W gazetach pisze o wypadku, a nie pisze, gdzie jest Anioł Stróż danej osoby i jak jej pomógł. Moja wypowiedź w tym temacie pokrywa się z wypowiedzią do Anijji.
Jeśli chodzi o przeznaczenie, to z tego, co mi wiadomo, Bóg przeznaczył i powołał nas do świętości, ma dla nas wspaniały plan zbawienia. Aby się w tym wszystkim odnaleźć należy wejść nieco głębiej w całe chrześcijaństwo. Mogę o tym napisać, ale to trochę odbiega od tematu. Można powiedzieć, że gdy spełniamy wole Boga, to współpracujemy z Nim, a więc żyjemy w harmonii z Jego Aniołami. Anioł jest nam dany po to, byśmy doszli do Nieba, więc nawet czasem o tym nie wiedząc, współpracujemy z nim w dziele naszego zbawienia.
Jeżeli sprawiłem Ci przykrość, to przepraszam - nie miałem takiego zamiaru i w dalszym ciągu podtrzymuję swoje pytania o Aniołach.
Nie sprawiłeś przykrości.
Wydaje mi się, że odpowiedziałam na Twoje pytania, a jeśli nie, to proszę przypomnij mi je

Edyta83 pisze:-Ania- napisał/a:
Jednak nie zawsze słyszalny głos wewnętrzny jest głosem anielskim, może to być głos samego Boga.

To jak się zorientować który głos jest który?
Trudne pytanie. Kościół uczy, że głos Boga jest słyszalny w sanktuarium ludzkiej duszy, czyli w sumieniu. Do tego, aby słyszeć głos Boga trzeba spełniać wiele warunków. Gdy, jak wspomniałam, wyżej nie jesteśmy w stanie łaski uświęcającej, a słyszymy głos „w nas” to możemy przypuszczać, że to przemawia do nas Anioł. Jednak weźmy pod uwagę to, że zły duch również może do nas przemawiać. Wszystko więc powinno być rozpatrywane w duchu modlitwy.

Natanaelu bardzo dziękuję Ci za wypowiedź :)
Jeśl Kogoś pominęłam w odpowiedziach, to proszę mi o tym powiedzieć tu albo na pw.

pozdrawiam
ania

Re: Rozmowy o Aniołach

: 16 paź 2007, 00:14
autor: Krzycho
Jeżeli chodzi o Kościół, to ja rozróżniam wiarę i Kościół jako instytucję. Całkowicie zgadzam się z tym w co wierzę, ale nie ze wszystkim co głosi Kościół. Innymi słowy nie jestem bezkrytyczny w stosunku do Kościoła. Chyba jednak tutaj chodzi o to, że jestem typem osoby poszukującej, Ty być może Aniu jesteś nastawiona bardziej na kontemplację i może dlatego w różny sposób rozumiemy sprawy wyznania.
Chciałbym jeszcze o coś zapytać. Czy Aniołowie pełnią jakąś funkcję po śmierci? Jeżeli mam jakiegoś Anioła i umieram, to co się z tym Aniołem dzieje? Czy dostaje kolejny "przydział"? Ale także jest może jeszcze bardziej ciekawsza rzecz. Powiedzmy, że dostanę się jakimś cudem do raju, to czy mój Anioł będzie tam razem ze mną, czy też dla Aniołów jest przewidziane jakieś inne miejsce?
Pozdrawiam.

Re: Rozmowy o Aniołach

: 16 paź 2007, 10:29
autor: -Ania-
Krzycho pisze:Czy Aniołowie pełnią jakąś funkcję po śmierci? Jeżeli mam jakiegoś Anioła i umieram, to co się z tym Aniołem dzieje? Czy dostaje kolejny "przydział"? Ale także jest może jeszcze bardziej ciekawsza rzecz. Powiedzmy, że dostanę się jakimś cudem do raju, to czy mój Anioł będzie tam razem ze mną, czy też dla Aniołów jest przewidziane jakieś inne miejsce?
Kazdy Anioł ma swoją funckję jedną tą samą od momentu stworzenia ich- dania tej funkcji do.. do konca, czyli do nieskonczoności. Nie ma innych przydziałów. Z tego, co wiem to jest tak, ze jak jakis anioł jest np. archaniołem i jest powolany do tego, zeby sie Tobą zajmowac, to gdy umrzesz to ten Anioł dalej jest archaniołem, robi, to co inne archanioły.
Jako że anioł ma swoje miejsce, swój chór to chyba go nie bedzie z Tobą w Raju, juz po smierci. My anioła przed narodzeniem i po smierci nie potrzebujemy.

Re: Rozmowy o Aniołach

: 16 paź 2007, 23:10
autor: Krzycho
Pytam co robią Aniołowie po śmierci człowieka, bo bardzo mocno się zastanawiałem nad pewną rzeczą. Pamiętasz zapewne mszę żałobną po śmierci Jana Pawła II. Jest tam taki moment kiedy na jego trumnie zamyka się księga. Można oczywiście powiedzieć, że to wiatr, ale takie wytłumaczenie do mnie nie przemawia. Usiłuję cały czas odnaleźć jakąś koncepcję, która by tłumaczyła, że to zamknięcie możliwe było w inny sposób niż siłami natury. Ciekawi mnie zatem czy to możliwie żeby tego dokonał właśnie Anioł, bo skoro są one pośrednikami Boga w załatwianiu spraw ziemskich, to chyba jest to możliwe. A może masz jakiś inny pomysł odnośnie tego zdarzenia? Pozdrawiam.

Re: Rozmowy o Aniołach

: 17 paź 2007, 17:15
autor: -Ania-
Szczerze mówiąc, to nie wiem po co Anioł miałby zamykać księgę na trumnie...
Nie widzę w tym ani jakiegoś większego celu, ani wypełniania misji od Boga.
Myślę, ze to był po prostu wiatr.

No ale różne osoby mogę różnie interpretować te same fakty.

Re: Rozmowy o Aniołach

: 17 paź 2007, 19:20
autor: Jolcia
Krzycho mnie też bardzo zaintrygowało zamknięcie sie księgi na trumnie Papieża; wydaje mi się że wiatr nie był aż tak silny żeby tzw. "twardą okładkę" zamknąć;
wierzę w Anioły; choć gdy dzieję się coś przykrego w moim życiu zaczynam sie zastanawiać gdzie One lub On/Ona były?! Pomimo chwilowych wątpliwości nadal wierzę, że czuwają nade mną :) i nie tylko nade mną ale nad nami wszystkimi niezaleznie od tego czy w nie wierzymy czy nie.

Re: Rozmowy o Aniołach

: 18 paź 2007, 18:22
autor: Angels1979
Nie wiem czy można to nazwać (a jeśli tak to w jakim stopniu) zainteresowaniem, ale figurki aniołów, aniołków to zbieram pod każdą postacią jaką występują :lol:

Re: Rozmowy o Aniołach

: 21 lis 2007, 11:33
autor: goniusia
Aniu chciałam Ci bardzo podziękować za ten temat.Syn miał wczoraj zadanie z religii i bardzo nam pomogłaś.