Wątpliwości...

Pytania i odpowiedzi na temat wiary, moralności oraz etyki.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
junior
Początkujący ✽✽
Posty: 336
Rejestracja: 14 paź 2006, 17:54
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Starościn/Kraków
Kontakt:

Re: Wątpliwości...

Post autor: junior » 09 kwie 2008, 17:48

czarodziejka pisze: Ksiądz nie odpuszcza grzechów, to fakt, ale jest niezbędnym narzędziem tego sakramentu (to przez niego działa Bóg).tanowione, a ludzie nie powinni sami z siebie
Bardziej przychylam się do tego argumentu. Księża sa następcami apostołów, a w Ewangelii jest napisane, iż otrzymali oni moc odpuszczania grzechów. Oczywiscie kwestią sporną może być sposób spowiedzi, indywidualny (jak u katolikow) lub zbiorowy. Jednak rozstrzygać, który jest prawidłowy moim zdaniem nie można, bo na ten temat ewangelie nic nie mówią. Niektórzy pisali na tym fotum, że są wierzący ale nie chodzą do spowiedzi. Nie potępiam ich, ale zastanawia mnie to. Myślę, że dla czlowieka wierzącego spowiedź przed księdzem nie powinna sprawiać problemów.
Why So Serious?!

http://promocjozercy.pl/ - Najlepsze promocje zebrane w jednym miejscu!

Czy te oczy mogą kłamać?

Awatar użytkownika
Damian907
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 06 gru 2008, 23:32
Choroba: nie ustalono
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Wszechświat

Re: Wątpliwości...

Post autor: Damian907 » 06 gru 2008, 23:42

Alexandra_ pisze:Wierzę,że Bóg zbawi każdego,bez względu na uczynki i wiarę. Wierzę że dla każdego z nas jest zarezerwowane cieplutkie miejsce w niebie :P

Może w tych sprawach jestem zbytnią optymistką,ale jeśli Bóg to dobry ojciec,to czemu nie miałby nam wszystkim wybaczyć i przyjąć do siebie? :)
Kara za nieprzestrzeganie nakazów Boga

Pwt 28:27
27. Dotknie cię Pan wrzodem egipskim, guzami odbytnicy, świerzbem i liszajem, z których nie będziesz mógł się wyleczyć.
(BT)
Pwt 28:31
31. Twój wół na twoich oczach zostanie zarżnięty, ale ty jeść z niego nie będziesz, twój osioł sprzed twego oblicza zostanie ci zrabowany, ale do ciebie nie wróci, twoje owce zostaną oddane twoim wrogom, a nikt ci nie pomoże.
(BT)
Pwt 28:35
35. Pan dotknie cię złośliwymi wrzodami na twoich kolanach i na twoich udach, z których nie będziesz mógł się wyleczyć, od stopy twojej nogi aż do wierzchu twojej głowy.
(BT)
Pwt 28:45
45. Spadną na ciebie te wszystkie przekleństwa i będą cię ścigały, i dosięgną cię, aż zginiesz, gdyż nie słuchałeś głosu Pana, Boga twego, aby przestrzegać jego przykazań i ustaw, jakie ci nadał.
(BT)
Pwt 28:61
61. Także wszelką chorobę i wszelką plagę, która nie jest zapisana w księdze tego zakonu, sprowadzi Pan na ciebie, aż będziesz zniszczony,
(BT)

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Wątpliwości...

Post autor: Ania406 » 15 gru 2008, 20:06

Damian907, co probujesz udowodnic? ze bog chrzescijan jest zlym bogiem? to co cytujesz zostalo napisane przez ludzi. i nie wierze w natchnienia. a wiec ich wlasna produkcja. a jesli bog istnieje, to lepiej zeby byl bogiem dobrym i milosiernym. lepiej w taka rzeczywistosc wierzyc. moze zamiescisz jakis komentarz, bo naprawde nie wiem co miala na celu twoja wypowiedz?? :)
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
junior
Początkujący ✽✽
Posty: 336
Rejestracja: 14 paź 2006, 17:54
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Starościn/Kraków
Kontakt:

Re: Wątpliwości...

Post autor: junior » 15 gru 2008, 20:18

Zreszta religia chrześcijańska opiera sie gł. na Nowym Testamencie w którym to jest opis nowego przymierza Boga z człowiekiem opartego na troche innych zasadach
Why So Serious?!

http://promocjozercy.pl/ - Najlepsze promocje zebrane w jednym miejscu!

Czy te oczy mogą kłamać?

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Wątpliwości...

Post autor: misiek1 » 15 gru 2008, 21:52

Damian cytuję biblię i to tylko część okrucieństw jakie są w starym testamencie, jeżeli ktoś czytał to wie że jest tam dużo więcej przykładów co najmniej ohydnych dla współczesnego człowieka, takie jak gwałty, mordy, kazirodztwo.

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Nie, takie było przesłanie starego testamentu w tamtych czasach, takie dosłowne, nie jest to żadna manipulacja. Współczesne interpretację pod obowiązujące wartości moralne naszych czasów to jest właśnie manipulacja.
junior pisze:Zreszta religia chrześcijańska opiera sie gł. na Nowym Testamencie w którym to jest opis nowego przymierza Boga z człowiekiem opartego na troche innych zasadach
Niestety biblia to stary i nowy testament, jeżeli zaczniesz przyjmować to z czymś się zgadzasz a odrzucać to co jest niezgodne z twoimi przekonaniami to pierwszy krok żeby stać się ateistą ;)

Nie chcę wywoływać żadnych nieprzyjemnych dyskusji i nie mam zamiaru nikogo obrażać ja tylko przedstawiam własną opinie.
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wątpliwości...

Post autor: obyty.z.cu » 15 gru 2008, 22:00

ania406 pisze:to co cytujesz zostalo napisane przez ludzi. i nie wierze w natchnienia. a wiec ich wlasna produkcja. a jesli bog istnieje, to lepiej zeby byl bogiem dobrym i milosiernym.

wiara to jedno...dialog i dyskusja to co innego...warto jednak wierzyc w dobroc i zrozumienie....cytowanie wyjatkow z dogmatow nic nie daje.....i tak w koncu zycie pokazuje nam swoja droge....a narzucanie swojej interpretacji...tylko ludzi irytuje i prowadzi do...emocjonalnego konca dialogu....wiec chyba ania406 ma wg mnie racje....
wydaje mi sie ze Damian907 nie rozumie roznicy miedzy dialogiem a dyskusja...narzucanie innym swojego zdania bez przyjmowania innych argumentow (choc trudno mowic o argumentach w swiecie duszy)...to.....prawie jak w sekcie...
sorki jesli obrazilem....ale powtarzanie tych samych "madrosci" nie wnosi nic nowego.... :oops:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
junior
Początkujący ✽✽
Posty: 336
Rejestracja: 14 paź 2006, 17:54
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Starościn/Kraków
Kontakt:

Re: Wątpliwości...

Post autor: junior » 15 gru 2008, 22:29

misiek1 pisze: Niestety biblia to stary i nowy testament, jeżeli zaczniesz przyjmować to z czymś się zgadzasz a odrzucać to co jest niezgodne z twoimi przekonaniami to pierwszy krok żeby stać się ateistą ;)
Jakbyś się lepiej wczytał w Biblię to zauważysz, że Jezus znosi wiele z obrzedów, o któtych mówi stary testament, np. inny jest chrzest u chrześcijan inny u żydow. A poza ty Stary Testament to zbiór praw, który miał obowiązywać przed odnowionym przymierzem Boga z ludźmi. Dla nas Stary testament ma bardziej znaczenie historyczne. W koncu nas nie obowiązują regułu dotyczace rytualnego uboju zwierząt. Czyli skoro te zasady nie obowiązuja to i inne też mogą nie obowiązywać. Po za tym nie tylko opieramy sie na Biblii ale i na nauce Kościoła. Nie wszystko w końcu jest w Biblii napisane. Stąd ja też uważam że takie sypanie wyrwanymi z kontekstu cytatami to czysta manipulacja.
Why So Serious?!

http://promocjozercy.pl/ - Najlepsze promocje zebrane w jednym miejscu!

Czy te oczy mogą kłamać?

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Wątpliwości...

Post autor: Ania406 » 15 gru 2008, 23:56

Damian cytuję biblię i to tylko część okrucieństw jakie są w starym testamencie, jeżeli ktoś czytał to wie że jest tam dużo więcej przykładów co najmniej ohydnych dla współczesnego człowieka, takie jak gwałty, mordy, kazirodztwo.
Nikt autentycznosci tych wypisow nie neguje. Ale slusznosc cytowania ich w takim kontekscie jest znikoma.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Wątpliwości...

Post autor: andzka » 28 lut 2009, 10:36

Annrii pisze:Wyszło to tak, że co się stało, że przedtem w szpitalu sie modliłam jak było źle a teraz nie. Odpowiedziałam, że myślę nad tym, i że to takie dla mnie dziwne troszkę, że to modlenie się nic mi nie dało. Nie czułam ulgi na duszy, nie czułam się lepiej, nic na plus nie było. I odtąd zaczęłam się nad tym zastanawiać.
Kiedyś bardzo mądry ksiądz mi powiedział, że każda modlitwa to taka swoista rozmowa z Bogiem, czas, który w ciągu dnia przeznaczam właśnie dla niego. Nie trzeba "klepać bezmyślnie pacierzy", można prezdstawić Bogu swoje mysli, wątpliwości, prośby... Odtąd o wiele łatwiej mi to przychodzi, czuję w tym jakimś sens... Z drugiej strony nie można się nastawiać, że skoro się modlę to musi być lepiej... To nie jest sklep :) OSobiście taka modlitwa mi pomaga i wiara, odkąd zdałam sobie sprawę, że pan Bóg nie jest od spełniania moich życzeń (to nie Święty MIkołaj :)) NIe potępiam ludzi niewierzących, mających inne poglądy na sprawy wiary i religii, każdy sam szuka własnej drogi i jest to jego osopbista sprawa. Ja też miałam wątpliwości, też bardzo oddaliłam się od Boga, bo nie widziałam w tym wszystkim sensu. Księża też ludzie - jedni się nadają do tej posługi, inni mniej. Pytanie czy ja chodzę do kościoła dla księdza czy po coś innego? Jeśli zdarza się, że ksiądz w czasie mszy czy na kazaniu mówi o czymś co mnie razi, to przeznaczam ten czas na swoją modlitwę. Nie jestem jakąś nawiedzoną dewotką ale wiara mi pomaga :) BYł taki czas, że nie wierzyłam w nic i było jeszcze gorzej.... Myślę, że każdy sam musi dojrzeć do swoich decyzji i rzeczywiście przyjmowanie skaramentów, kiedy się nie do końca rozumie ich istotę, znaczenie bywa przykrym obowiązkiem a nie przyjemnością czy radością. Sama dopiero jako dorosła osoba zrozumiałam o co właściwie w tym wszystkim chodzi, czasami i dzisiaj dopiero poszczególne fragmenty modlitw stają sie dla mnie jasne i zrozumiałe.... Teraz dopiero odczuwam radość z wiary, wszystko co robię, robię dlatego że chcę a nie dlatego, że "rodzice mi kazali". Jednak warto było czekać :)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wątpliwości...

Post autor: obyty.z.cu » 15 mar 2009, 23:51

Historia pewnego ołówka

Chłopiec patrzył, jak babcia pisze list. W pewnej chwili zapytał:
- Piszesz o tym, co się przydarzyło? A może o mnie?
Babcia przerwała pisanie, uśmiechnęła się i powiedziała:
- To prawda, piszę o tobie, ale ważniejsze od tego, co piszę, jest ołówek, którym piszę. Chcę ci go dać, gdy dorośniesz.
Chłopiec z zaciekawieniem spojrzał na ołówek, ale nie zauważył w nim nic szczególnego.
- Przecież on niczym się nie różni od innych ołówków, które widziałem!
- Wszystko zależy od tego, jak na niego spojrzysz. Wiąże się z nim pięć ważnych cech i jeśli je będziesz odpowiednio pielęgnował, zawsze będziesz żył w zgodzie ze światem.
Pierwsza cecha: możesz dokonać wielkich rzeczy, ale nigdy nie zapominaj, że istnieje dłoń, która kieruje twoimi krokami. Ta dłoń to Bóg i to On prowadzi cię zgodnie ze swoją wolą.
Druga cecha: czasem muszę przerwać pisanie i użyć temperówki. Ołówek trochę z tego powodu ucierpi, ale potem, będzie miał ostrzejszą końcówkę. Dlatego naucz się znosić cierpienie, bo dzięki niemu wyrośniesz na dobrego człowieka.
Trzecia cecha: używając ołówka, zawsze możemy poprawić błąd za pomocą gumki. Zapamiętaj, że poprawienie nie jest niczym złym, przeciwnie, jest bardzo ważne, bo gwarantuje uczciwe postępowanie.
Czwarta cecha: w ołówku nie ważna jest drewniana otoczka, ale grafit w środku. Dlatego zawsze wsłuch*j się w to, co dzieje się w tobie.
Wreszcie piąta cecha: ołówek zawsze pozostawia ślad. Pamiętaj, że wszystko, co uczynisz w życiu, zostawi jakiś ślad. Dlatego miej świadomość tego, co robisz.
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3750293&start=540
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wątpliwości...

Post autor: obyty.z.cu » 18 mar 2009, 23:30

stefanmalek pisze:A to, co tyczy się np. ofiar ze zwierząt i ludzi, to właśnie Jezus był ostatnią krwawą Ofiarą dla Boga.
bez obrazy, ale kogo to obchodzi ?
Dzielisz wlos na czworo i nie widzisz istoty sprawy...
To nie jest lekcja religi, gdzie sie dyskutuje z ksiedzem, to nasze mysli.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Wątpliwości...

Post autor: Tomy » 18 mar 2009, 23:45

obyty.z.cu pisze:bez obrazy, ale kogo to obchodzi ?
Mówiąc najprościej, mnie to obchodzi. I myślę, że mnie między innymi.
Stefanmalek pisze konkretnie i widać, że przerabiał temat dość gruntownie. No i przynajmniej wiem o co mu chodzi. Bo o co chodzi Tobie drogi obyty w tym poscie powyżej, to trudno się domyślić :wink:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wątpliwości...

Post autor: obyty.z.cu » 18 mar 2009, 23:57

stefanmalek pisze:Chrześcijanie bazują na całym Piśmie Świętym. Oprócz tego jest coś, takiego jak tradycja i społeczna nauka ojców kościoła. Dopiero to wszystko składa się na Chrześcijaństwo.


Stary testament zawiera więcej rzeczy, które wydają się obecnie kontrowersyjne, ale jak ktoś tu napisał, duża część starych praw została zdezaktualizowana przez Jezusa.
Tomy, prosze , powiedz mi w czym rzecz?
W rozwiajniu tematu omowionego?
Pismo swiete to jedno, tradycja to nastepne, chrzescijanstwo z tego wynikajace , i ostatnie ofiara Jezusa - krwawa.
Naprawde nierozumiem Twego postu.
Niewiedze Twojego zdania, procz pytania do mnie.
Ja uwazam, ze duchowsc czlowieka jest odpowiedzia na te pytania.

Odwolywanie sie do pisma , w tym przypadku ...o nie...sorki....odpadam.

Dzieki, wole odpuscic ten watek i sobie poczytac w samotnosci mego sumienia.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Wątpliwości...

Post autor: Tomy » 19 mar 2009, 01:46

obyty.z.cu pisze:Tomy, prosze , powiedz mi w czym rzecz?
A co tu jest niezrozumiałego?
Zadałeś pytanie "kogo to obchodzi?" No to odpowiedziałem, że między innymi mnie to obchodzi.
Tematem są wątpliwości w wierze. A wiara, jeżeli mówimy o wierze katolickiej, opiera się na Piśmie św. Były tu różne teorie, temat się jak zwykle rozjechał, bardzo wiele określeń nieprecyzyjnych, więc stefanmalek sprecyzował jedną kwestię, czyli na czym bazuje chrześcijaństwo. I moim zdaniem zrobił to fachowo. A Ty na to, że to dzielenie włosa na czworo, że nie lekcja religii i takie tam. Czyli zupełnie poza tematem.

A co do samego wątku to myślę sobie, że większość wątpliwości bierze się właśnie z braku pogłębionej wiedzy źródłowej. To, że ktoś mówi, że ma wątpliwości, to wcale nie jest źle. To znaczy, że nie jest to mu obojętne. Szczególnie młody człowiek ma prawo do takich poszukiwań. I teraz jest pytanie - co z tymi wątpliwościami zrobi? Czy zagłębi się w temat i poszuka w dobrych źródłach, dowie się, co na ten temat mówi kościół instytucjonalny, sam to przemyśli i podejmie jakąś decyzję? Albo douczy się i mimo to stwierdzi: "na dzisiaj mam wątpliwości, nie potrafię ich rozstrzygnąć, ale nie odwracam się tyłem do nurtu z którego wyrosłem i wrócę kiedyś do zastanowienia się nad tym".
Albo też z różnych powodów, najczęściej zwykłego cynizmu, wybujałej pychy czy aktualnej mody, oleje temat zupełnie. I tak z piątku na sobotę ogłosi uroczyście, że od dzisiaj to on jest ateistą.

Horadoopka
Początkujący ✽✽
Posty: 287
Rejestracja: 29 wrz 2009, 11:49
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: z tamtąd

Re: Wątpliwości...

Post autor: Horadoopka » 18 sty 2010, 11:51

Mikrusia pisze:*Czy Bóg istnieję ? Wiem że są dowody że był taki człowiek, ale zaczynam wątpić w jego boskość. No bo czy byłoby tyle zła na Ziemi gdyby istniał Bóg ? Niektórzy powiedzą że za zło odpowiada człowiek. No dobrze ale idźmy dalej. Jakimi pobudkami ujawnia sie "zły człowiek", najczęściej pycha i zazdrość prawda ? A kto jest odpowiedzialny za tę pychę i zazdrość ? Bóg ? Szatan ? My ?
*Czy każdy z nas ma duszę a jeśli tak to co ta dusza robi z nami po śmierci ? Jak wytłumaczyć że każdy z nas ma duszę, no właśnie...Mój brat mówi że coś kieruję napewno naszym myśleniem, że mózg to narzędzie, a za myślenie odpowiada właśnie dusza. A wy jak myślicie ?
*Czy istnieją demony ? Jeśli wierzymy w Anioły to wiadomo że aby była równowaga muszą być demony, osobiście wierzę w opętanie człowieka. Przez kogo zapytacie. Nie wiem ale uważam że przez demony "złe duchy"
*Czy jest niebo i piekło ? Wierzycie w coś takiego, jakoś to mnie nie przekonuję. Nie wiem ale wydaję mi się że to bajeczka wciskana przez kościół. Jak jesteśmy źli to szatan daje nas do kociołka i smaży nas ? A jesli dobrzy to anioł daje nam skrzydełka ?
*Co się dzieję z człowiekiem po śmierci ? Mi się wydaję że albo człowiek się rozkłada i użyźnia glebę, ale jestem już prędzej skłonna uwierzyć w reinkaracje, czyli życie po zyciu aniżeli że idziemy do nieba czy piekła.
*Czemu kościół zrobił "zakazane ewnagelię", czyżby się bał złej reputacji ? A może tam mamy całą prawdę o naszej religii ? Skąd mam pewność że moja religia jest tę dobrą ?
*Jak to jest możliwe że Matka Boska poczęła Jezusa będąc dziewicą ?
...
Konkretne odpowiedzi na te wszystkie pytania mozna znaleźc w Biblii.
1. Bóg istnieje- co poświadcza chociażby złozoność i uporządkowanie wszechświata. Skoro istnieje piekny obraz- istnieje też malarz. Uporządkowanie wszechswiata- Inteligentny Stwórca. Istnienie zła to wypadkowa niedoskonałości ludzi i wpływu Szatana.
2. Dusza=człowiek. Nie ma duszy w nas, która po smierci oderwałaby się od ciała. Zobacz np Księge Kaznodziei 9 rozdział, 5, 9 werset (o ile dobrze pamietam bo nie mam Biblii przy sobie). Z chwilą smierci umiera dusza.
3. Demony istnieją. To zbuntowane Anioły i moga wywierac naprawde silny wpływ na ludzi..
4. Piekło to wymysł duchownych zeby straszyc ludzi (zdawało te egzamin szczególnie w dawniejszych czasach). Ta nauka nie ma popracia w Biblii. Na logikę- czy miłosierny Bóg za powiedzmy kilkadziesiat lat grzesznego zycia męczyłby człowieka w piekle przez wieki? bez sensu. Gdzie tu sprawiedliwość?? A perpektywa życia w niebie- tez nie ma popracia w Biblii. Dla ludzi jest Ziemia.
5. Po śmierci człowiek przestaje istnieć. Czeka w pamieci u Boga na zmartwychwstanie. (Historia Łazarza. 4 dni martwy, po zmartwychwstaniu przez Jezusa nie opowiadał o tym jak było w zaswiatach- bo nie ma czegos takiego..)
6. Jest mnóstwo religii. Aby sprawdzić czy moja jest dobra, trzeba ją porównać do wzorca- do Biblii. Tak wszystko jest czarne na białym.
7. Maria poczeła Jezusa za sprawą Ducha Bożego -cud. Ale pożniej z Józefem miała dzieci. Nie była dziewica do końca życia. Sam poród rozdziewicza juz ostatecznie.
To w max skrócie. Na każdy podpunkt jest wiele potwierdzających wersetów z Biblii, moge podać, ale musiałabym poszukać bo nie znam na pamięć.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Etyka/Religia”