Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Pytania i odpowiedzi na temat wiary, moralności oraz etyki.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2476
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: magda281 » 20 lut 2013, 17:48

WrednaTubisia pisze: wow dobrze, że zaznaczyłaś za darmo...bo to takie nienormalne u księży teraz płaczę ze śmiechu, dzięki za rozbawienie
no szkoda że nie zauważyłaś ironii :P
WrednaTubisia pisze:Cennik: ślub datek powyżej 500 PLN
pogrzeb datek powyżej 1000 PLN
chrzciny od 200PLN
taaaa.....za darmo....to tylko małe przykłady. Za posługę kapłańską nie powinni brać kasy, zwłaszcza, że płacimy podatki na rzecz Kościoła. Ale co tam ja wiem...
nie wiem skąd masz ten cennik?
Moja siostra brała ślub kościelny nic nie płaciła nawet 1 zł Nie spotkałam się jeszcze z nakazem od księdza że tyle to ma się płacić a pochowałam i tatę -dla mnie po prostu stare przeżyte stereotypy,a jeśli ktoś płaci 1000zł księdzu no to jego własna wola przecież a nie przykaz! Na tacę nie daję i nie daję w kopercie księdzu jak jest w odwiedzinach w domu.
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2123
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: kalka_96 » 20 lut 2013, 17:54

u mnie narzeczonym brakło 200 zł do zapłaty za ślub ( u mnie w parafii to koszt 800zł) i ślubu im nie udzielił, u nas ksiądz to raczej karierowicz, który zbiera pieniądze i zawsze po kolędzie jeździ nowym autem, a starsze panie by go na rękach nosiły.
dużo zależy od księży, od ich nastawienia, jedni są w porządku a drudzy już nie, i to właśnie odgania ludzi od kościoła.
i mam wrażenie że zrobił się OT. :neutral:

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2476
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: magda281 » 20 lut 2013, 17:58

Dlatego pisałam że księża to też ludzie i czasem się zdarzają takie przypadki-dlatego też pisałam żeby poszukać takiego kościoła w którym takich rzeczy się nie praktykuje.
Moze to głupie porównanie ale jak chcemy dobrego gastrologa to jedziemy nawet pół kraju żeby tam być. I żeby nie było tak całkiem ot to powiem że ja nie straciłam wiary w wręcz się bardziej umocniła.
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2476
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: magda281 » 20 lut 2013, 21:06

Corleone pisze:Guru sekty to nie człowiek? Ksiądz też człowiek, guru sekty też i jak to odróżnić skoro Kościół spełnia wszystkie kryteria sekty, które sam ustalił?
po takich Twoich tekstach urażasz moją osobę -to już wykracza poza własne zdanie,obrażasz Kościół porównując go do sekty.
Zresztą nie potrzebnie odzywałam się w tym temacie bo z Twoimi ideologiami nikt nie wygra,szkoda nerw i przede wszystkim czasu -także wyłączam się z tego tematu.
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3113
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: deth » 20 lut 2013, 21:22

sekta i kościół - to dwa różne pojęcia. tym bardziej, że sekta - ma wydźwięk pejoratywny. i tego typu działalności religijne rejestruje się jako "związki wyznaniowe".
Jako mod, mógłbyś reagować, a nie jeszcze potwierdzać :/

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Patryśka » 20 lut 2013, 21:29

Według mnie tematy takie jak wiara (w ogóle to tylko pierwszy post w tym temacie jest na temat :P), homoseksualizm, aborcja, in vitro itd nie powinny być poruszane, bo i tak nigdy nie doprowadzą do jednoznacznych wniosków, najwyżej mogą wywołać niepotrzebny spór. Ile ludzi, tyle opinii :)

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: tom-as » 20 lut 2013, 21:57

Corleone pisze:tom-as, dlatego pisałem do ludzi, których interesuje temat religii i nie będzie im przeszkadzało, że długie Twoja wypowiedź przypomina mi teraz komentarze na różnych forach "za długie. nie czytam" w domyśle "nie wiem to się wypowiem"
Ale misiu pysiu.. ja to przeczytałem. I nadal twierdzę, że za długie. Chwilami dla mnie maślano-maślane. Tamaty religije mnie interesują, ale już przkonywanie kogoś, że jego racją jest gorsza od mojej racji.. czy jaka kolwiek inna taka konfiguracja już mnie nie kreci. Każdy niech uważa co chce byli mi tego nei narzucał :-)

Także reasumując, może Ci to coś przypomniało, ale neistety nie jest to tym.

Egzistenz pisze:Patryśka, czyli najlepiej omijać niewygodne tematy dla świętego spokoju?;>
ale tak poważnie... udało Ci by pod wpływem Twoich argumentów, etc etc ktoś tu zmienił swoje nastawienie do kościoła? I druga sprawa... po co to robić? :-) Co do religii to właśnie uważam, ze każdy w swoim sumieniu/duszy powinien takie sprawy rozważać. A kącik dyskusyjny dla zainteresowanych? Oczywiście! Ale dobrowolnie i be znarzucania swojego znadania. Ale i tak zazwyczaj to niczego nei zmienia ;-) Dlatego też tematy religijne omijam szerokim łukiem (no po za tu małym epizodem) :-)

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: tom-as » 20 lut 2013, 22:21

Zenobius pisze:Ej, a wiesz, ze jakies piec osob tak? I ze dwie z forum tez. Moze nie bylem jakos jedyna "wyrocznia", ale pod wplywem mojego poddania w watpliwosc zdania innych ludzi, oni zdecydowali sie zmienic poddejscie. I moze nie bylem jedyny, ale jakas cegielka bylem wg tego co mi powiedzieli.
a w takim razie zwracam honor bo tego nie wiedziałem :-)
Egzistenz pisze:A jednak uważam, że rozmowy powinny być przeprowadzane na różne tematy, nawet te drażliwe.
rozmowy jak najbardziej. podyskutowac fajna rzecz. :-) gorzej jak wlaśnie dyskusja idzie w strone bluzgów czy czegoś. :-) zresztą sama wiesz ;-)

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Natuśka » 20 lut 2013, 23:07

Corleone pisze:Typowy tekst osoby, która nie ma argumentów.
Corleone, każdy ma argumenty, ale w konfrontacji z Tobą lepiej dać sobie spokój, bo Ty (choć nie zawsze konsekwentne) masz swoje teorie ... :neutral:

Niech każdy mówi co chce, niech odwraca kota ogonem, ale generalna różnica między KK, a sektą jest taka, że KK daje wolność (mimo i wbrew wszystkiemu, jakie macie opinie, stwierdzenia itp.).
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Natuśka » 20 lut 2013, 23:24

Ech, Corleone, wrzucasz suche definicje z wiki... :neutral:
Aktualnie jestem zbyt zmęczona, aby poszerzyć horyzonty swojej wypowiedzi w nawiązaniu do Twojej.
Corleone pisze:Pierwszy raz w życiu poczułem wolność kiedy obaliłem słusznosć chrześcijańskich argumentów.
Nakręcasz się.
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: tom-as » 21 lut 2013, 07:27

Corleone pisze:No zaraz ale gdzie ja komuś coś narzucam?
No zaraz, a gdzie ja napisałem że komuś coś narzucasz? Napisałem, że nei lubię narzucania... ogólnie. Także luzzz man ;-)

--edit--
ba. popieram ideę, że napisałeś to na blogu ;-)

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2476
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: magda281 » 21 lut 2013, 16:10

http://kezb.pl/jak-zidentyfikowac-sekte.html
Może to sobie poczytacie ? A jeszcze jedno ostatnie pytanie czy wszyscy czytaliście Pismo Święte ? Bo żeby się wypowiadac świadomie i krytykować czyjąś wiarę może warto by było najpierw się z nią zapoznać? I nie wmawiajcie mi tu że mi brak argumentów że sie nie odzywam -po prostu zrozumiałam że co bym wam tu nie przytoczyła to i tak bym była tzw dla was sekciarą :/ Także darujcie sobie te teksty.

[ Dodano: 21-02-2013 ]
http://chomikuj.pl/kogmari/6.+W+OBRONIE ... atolickich
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Natuśka » 21 lut 2013, 16:31

magda281 :ok:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Patryśka » 21 lut 2013, 17:45

Egzistenz pisze:Patryśka, czyli najlepiej omijać niewygodne tematy dla świętego spokoju?;>
W żadnym wypadku, tylko
tom-as pisze:Oczywiście! Ale dobrowolnie i be znarzucania swojego znadania. Ale i tak zazwyczaj to niczego nei zmienia ;-)
tom-as ma razję, świętą :) Tylko akurat, śledząc tutaj wypowiedzi odniosłam wrażenie, że jednak miało miejsce narzucanie swoich racji. Jestem zwolenniczką rozmów, trudnych tematów, pomijając wątki religijne, bo jeśli rozmawiałyby ze sobą dwie superkulturalne osoby o przeciwstawnych poglądach to prędzej czy później któraś z nich się by się wkurzyła :) To są tematy, które godzą w nas chyba najgłębiej :)

Elvis
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 05 wrz 2012, 16:39
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

Post autor: Elvis » 21 lut 2013, 18:41

Corleone pisze:mpiecz75,
mpiecz75 pisze:Corleone, różnimy się zasadniczo i to dobrze, że przy tym się szanujemy. Mam nadzieję, że nasza dyskusja pozwoli tym, których poglądy/ wiara nie są tak ugruntowane jak nasze (choć różne) być może zdecydować na którąś z dróg. Jako chrześcijanin również cieszę się każdym dniem i nie jest mi obojętny los tych którzy trafią do piekła. Gdyby był, spał bym teraz, a nie pisał o tym jak wspaniały jest BÓG.
Jeśli nie jest Ci obojętny los ludzi, którzy trafili do piekła za to, że nie wierzą i przekonujesz innych żeby uwierzyli i nie poszli do piekła to czy nie jest tak, że kochasz Boga ze strachu i tylko dlatego mówisz, że jest wspaniały? To tak jak ze złym nauczycielem, któremu dajesz na koniec roku kwiaty albo czekoladki żeby mu się przypodobać ale myślisz o nim jak najgorzej :)
mpiecz75 pisze:Co do Twojej oceny Żydów - nie mam informacji by byli tak dwulicowi, ale skoro tak piszesz to musisz mieć na to argumenty.
To ogólnie dostępne informacje więc jeśli Cię to interesuje to poszukaj sobie o czym mówi Talmud. My jesteśmy gojami (wyznawcy innych religii czy ateiści) i jesteśmy zwierzęciem w ludzkiej skórze. Można nas oszukiwać, zabijać, traktować jak niewolników. Żydzi są narodem wybranym i wyższą rasą i żyd nie może oszukać żyda. To widać zresztą po tym kto rządzi tym krajem i jak traktuje ludzi ale to już nie dyskusja na ten temat czy w ogóle na forum.
mpiecz75 pisze: Inkwizycja - morderstwo nie ma uzasadnienia nigdy. Stąd m.in. mój taki a nie inny stosunek do KK. Ale BÓG, ten który natchnął do napisania Biblii nie miał z nią nic wspólnego.
Zgadza się ale jednak ludzie, którzy to robili wierzyli w Boga i robili to niby dla niego. Oznacza to, że zasady opisane w Biblii wcale nie powstrzymują ludzi przed czynieniem zła.
mpiecz75 pisze:Jeszcze jedno chciałbym wyjaśnić - napisałem niefortunnie - "stałem się lepszym chrześcijaninem" - nie chodzi o to, że uważam się za lepszego od kogokolwiek przez jakikolwiek pryzmat życia, a wiarę w szczególności. Po prostu porównanie KK i Pisma Świętego spowodowało, że odszedłem od tego pierwszego i umocniłem się w Piśmie, czyli prawdzie. Sam przed sobą oceniam zmianę na pozytywną, lepszą - a że pozostałem nadal chrześcijaninem choć już nie katolikiem, to napisałem jak napisałem... Zabrzmiało głupio, cieszę się że zwróciłeś na to uwagę :oops:
Ok, widocznie źle Cię zrozumiałem. A możesz napisać coś więcej na ten temat? Tzn w jaki sposób Twoim zdaniem Kościół różni się od tego co jest napisane w Biblii? Pytam bo kiedyś rozmawiałem z zagorzałym katolikiem i pokazałem mu fragment z Biblii, który raczej przeczy niektórym naukom Kościoła. Jego reakcja była taka, że jedynie Kościół może interpretować Biblię bo to KK jest pod przewodnictwem Ducha Świętego i tylko on może interpretować prawidłowo Słowo Boże. Przyznam, że to wytłumaczenie to czysta manipulacja ale tak samo wygląda tłumaczenie wiary i cech Boga, które dla ludzi są negatywne, że zakładamy a priori, że Bóg jest dobry i jeśli robi coś co nam wydaje się złe to my się mylimy co do jego oceny.
Zenobius pisze:.. to generalnie genialny wynalazek. "Rob jak chcesz, ale jak nie bedziesz szedl sciezka zgodna z moimi zasadami, to trafisz do piekla. Ale wiesz.. rob co chcesz, wolna wola".
Tu jeszcze trzeba się zastanowić czy człowiek rzeczywiście ma wolną wolę bo wg mnie jej nie ma. A jeszcze inną kwestią jest to czy wolna wola rzeczywiście jest dobra. Jeśli Bóg jest najwyższą istotą i my wielu rzeczy nie wiemy i nie rozumiemy to wolna wola nie byłaby dla nas odpowiednia. To tak jakby rodzic powiedział do trzyletniego dziecka "masz wolną wolę i rób jak chcesz". Wiadomo, że to dziecko samo nie będzie postępować dobrze. Ale jeśli rodzic mówi dziecku co ma robić to nie ma już mowy o wolnej woli. Wiadomo, że dziecko samo wybierze co ma robić ale raczej ze strachu nie zrobi czegoś czego zabraniają mu rodzice. A jak zrobi to będzie miało karę więc to nie jest wolna wola.
Zenobius pisze: Jedyny sposob, zeby sie dowiedziec to umrzec, a do tego mi sie nie spieszy :-)
Jeśli umrzesz i przekonasz się, że Bóg istnieje to stwierdzisz, że nie miałeś racji, a jeśli miałeś rację to raczej się nie dowiesz :wink:

Jeszcze co do tego sensu życia dla ateistów. Jedyne co obiektywnie teraz mamy to właśnie to życie. Nie życie wieczne tylko to ziemskie. Jeśli uznamy, że ono jest nieważne i liczy się jakieś życie wieczne po śmierci to tak naprawdę odbieramy sens tym wszystkim małym rzeczom, z których się możemy cieszyć. Nieważne czy mieszkasz w willi z basenem, masz kochającą żonę i dzieci i spełniasz się zawodowo czy może mieszkasz na dworcu i szczasz w majty. Wystarczy, że wierzysz w Boga tak? A życie polega na życiu tu i teraz co i bez religii nie jest takie proste, a już religia całkowicie w tym przeszkadza. Nie pamiętamy większości rzeczy z naszego życia. Zapamiętujemy tylko najważniejsze zdarzenia co oznacza, że minione zdarzenia nie mają znaczenia. Liczy się to co przeżywasz w danym momencie, a religia jest okładaniem szczęścia na później, po śmierci co nie wiadomo czy w ogóle nastąpi.
mpiecz75 pisze:Corleone - poczytaj o innych zboczeniach (choć może tak tylko chrześcijanin to nazywa, być może dla innych jest to norma, świat się zmienia - nie zawsze na lepsze) Kpł 18, 22-23: 22 Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość! 23 Nie będziesz obcował cieleśnie z żadnym zwierzęciem; przez to stałbyś się nieczystym. Także i kobieta nie będzie stawać przed zwierzęciem, aby się z nim złączyć. To jest sromota!
Zenobius: dużo ciekawych myśli, dzięki. Jeśli ktoś się nawróci, uwierzy, że CHRYSTUS jest jego PANEM będzie zbawiony. Tak jest w Piśmie Świętym i już. Kwestia wiary/ negacji. Chrystus przyjął do swego królestwa złoczyńce umierającego razem z nim na krzyżu obok. To jest właśnie fenomen niezmierzonej BOŻEJ miłości. Nie ma dla NIEGO takiego, któremu by nie przebaczył. Ale tu chodzi o prawdziwą wiarę i nawrócenie, a nie z wyrachowania, kiedy pali się grunt pod nogami i widzisz przed sobą kata. PAN BÓG zna nasze serca i tylko wg tego nas ocenia - nie wg zewnętrznych pozorów.
O i właśnie wkleiłeś dowód na to, że Biblia nie zawsze ma rację co do dobra i zła. O pedofilii nic nie ma ale jest o homoseksualizmie, który w żaden sposób nie wyrządza nikomu krzywdy.
Pierwszy raz o czymś takim słyszę poza tym wkraczasz w jakieś teorie spiskowe.
NIEMOŻLIWE to tylko wielkie słowo rzucone na wiatr przez maluczkich, którzy godzą się z naturalną koleją rzeczy, zamiast wykrzesać siły, aby ją zmienić. Niemożliwe to nie fakt, to jedynie opinia.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Etyka/Religia”