Wolontariat

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Wolontariat

Post autor: taloca » 26 mar 2012, 13:43

Od pewnego czasu myślę o zostaniu wolontariuszem. Chciałabym pomagać w domu pomocy społecznej. Ewentualnie może w pobliskim hospicjum. Nie wiem tylko, czy wytrzymam to psychicznie. Moja rodzina odradza mi to twierdzą, że to nie dla mnie. Kiedyś opiekowałam się moją starszą babcią i teraz od rodziny ciągle słyszę, że nie wszyscy są tacy jak moja babcia i generalnie straszą mnie. A ja potrzebuję poczuć się potrzebna. Może ktoś z Was jest wolontariuszem w takich miejscach (lub innych)? i podzieli się swoimi doświadczeniami. Na razie zaangażowałam się w pomoc dzieciom w nauce. Wywiążę się z tego co obiecałam i do końca czerwca będę to robiła, ale później zrezygnuję. Dlatego zastanawiam się co później jak zapełnić tę lukę. Może ktoś mi podpowie gdzie się udać i co robić. A może ktoś ma doświadczenie w takim wolontariacie i napisze jak to "znosił psychicznie". Także podzielcie się informacjami gdzie działacie :)
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Wolontariat

Post autor: kalka_96 » 26 mar 2012, 17:32

Ja doświadczenia nie mam w takich sprawach, ale to zalezy od Twojej wytrzymałości psychicznej, wiadomo że niektórzy wszystko biorą do siebie, obrażają się, przeżywają, nie umieją niektórych niepotrzebnych informacji puścić płazem. Musisz przemyśleć i zastanowić się na ile wytrzymasz, starsi ludzie czasem nie chcą a urażą cię jakimś złym słowem.

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Wolontariat

Post autor: taloca » 26 mar 2012, 19:33

kalka_96 pisze:Musisz przemyśleć i zastanowić się na ile wytrzymasz, starsi ludzie czasem nie chcą a urażą cię jakimś złym słowem
tego raczej mało się obawiam bardziej boję się "zetknięcia ze śmiercią" wiadomo człowiek bardzo się przywiązuje i boję się, że mogę to bardzo przeżywać. Dlatego też jestem ciekawa, czy ktoś może jeszcze w innych miejscach pomaga i podsunie jakiś pomysł. Ważne żeby to nie była "praca biurowa" i załatwianie w urzędach bo na co dzień mam jej dość.
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Wolontariat

Post autor: taloca » 26 mar 2012, 22:57

martita, a da się to tak jakoś porównać to znaczy gdzie lepiej się czułaś dom opieki, czy hospicjum (a może było to Hospicjum Cordis?)? jutro wybiorę się do domu opieki bo mam bardzo blisko. Spacerek sobie zrobię :) tylko teraz doczytałam, że tam są chyba wyłącznie osoby psychicznie chore i mam mętlik w głowie. Porozmawiam to zobaczę, czy w ogóle kogoś chcą. Spróbować nie zaszkodzi.
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”