Strona 5 z 10

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 11 lip 2013, 21:11
autor: Raysha
Corleone pisze:No ale bezzasadne byłoby małżeństwo bezpłodnego, który nie chce adoptować dziecka.
A po co dziecko, skoro dzięki małżeństwu mogą brać kredyt? :E

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 11 lip 2013, 22:21
autor: Żaneta
Na szacunek trzeba zasłużyć i szacunek to nie tolerancja bo z definicji tolerancja to akceptacja czegoś co jest złe
Za http://pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja_(socjologia)
Tolerancja (łac. tolerantia – „cierpliwa wytrwałość”; od łac. czasownika tolerare – „wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”) – w mowie potocznej i naukach społecznych postawa społeczna i osobista odznaczająca się poszanowaniem poglądów, zachowań i cech innych ludzi, a także ich samych.
W ogólnym znaczeniu tolerancja to otwarte, obiektywne i szanujące podejście wobec wszelkich postaw i cech drugiego człowieka które można uznać za obce czy inne od własnych. W społecznym, kulturowym i religijnym znaczeniu tolerancja i tolerowanie są słowami używanymi do opisu postaw które są „tolerancyjne” (czy też szanujące) wobec praktyk czy przynależności grupowych, które mogą być dezaprobowane przez tych, co są w większości.
Jak widzisz, to nie mój wymysł, że tolerancja idzie w parze z szacunkiem i to nie prawda, że akceptuję coś, co jest złe. Już pisałam-toleruję każdą odmienność jeśli tylko nie powoduje ona krzywdy u kogoś innego.
Poza tym ja szanuję ludzi ogólnie, bo są istotami żywymi jak ja.
I jak można zasłużyć na szacunek ? Czy mogę szanować tylko osoby, które znam, bo zrobiły coś dla mnie? Bo ja szanować np. Murzynów, skoro żadnego nie znam?
Żaneta napisał/a:
A teksty typu "zero tolerancji" na pewno z szacunkiem nie mają nic wspólnego.
I droga Brawurko...do Ciebie personalnie piszę-w Biblii jest napisane, że mamy w życiu kierować się miłością do Boga i bliźniego, to jest nadrzędne. A więc wyznawca islamu to też Twój bliźni....

Nie mają, bo ja nie mam szacunku dla nich. Jak będą się leczyć to będę ich szanować. Nikt nie zmieni mojego zdania, więc daruj sobie.
Ja pisałam o islamistach, jak Twoim zdaniem oni powinni się leczyć ? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Skoro nie zamierzasz kierować się miłością do bliźniego to daruj sobie pisanie o Biblii, bo to hipokryzja :razz:

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 12 lip 2013, 23:20
autor: Żaneta
Dlaczego przeczy ? To jedna i ta sama definicja przecież. Na początku jest dosłowne tłumaczenie z łaciny, a potem rozwinięcie. Ja się skupiam na rozwinięciu Ty na początku :mrgreen:
Nie możesz szanować Murzynów czy białych jako całokształt. Tak samo gejów, lesbijek, rudzielców i łysych. Możesz szanować bądź nie pojedynczą osobę jako odrębną jednostkę. Szanując grupę ludzi możesz wypowiedzieć się również jedynie o osobach, które znasz. Jeśli kogoś nie znasz to nie wiesz czy ta osoba zasługuje na szacunek więc jest Ci obojętna.
Corleone mogę, naprawdę mogę i tak właśnie robię. Szanuję ludzi, nawet tych, których nie znam. Może to wg Ciebie dziwne, może nielogiczne, może głupie, ale ja tak mam :roll:

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 13 lip 2013, 01:45
autor: Mala_Mi
Żaneta pisze:Szanuję ludzi, nawet tych, których nie znam. Może to wg Ciebie dziwne, może nielogiczne, może głupie, ale ja tak mam
A seryjnych morderców i pedofilii też szanujesz?
Bo skoro szanujesz ludzi nawet tych, których nie znasz, to wśród nich są również tacy zwyrodnialcy...

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 13 lip 2013, 06:27
autor: Żaneta
Mala_Mi, zlituj się!! Szkoda, że nie przeczytałaś tego, co pisałam na poprzedniej stronie, nie chciałam się powtarzać, ale widać muszę tak zrobić. Toleruję każdego człowieka odmiennego ode mnie, jeśli nie zrobił nic, co skrzywdziłoby drugą osobę. A dla mnie tolerancja i szacunek idą w parze. Kurcze, ludzie, to naprawdę takie dziwne? Nie bardzo wiem czym wg Was można zasłużyć na szacunek. Nie znam osobiście Nelsona Mandeli, nie znałam Jana Pawła II, to znaczy, że nie mogę ich szanować :neutral: :neutral: ??

Corleone, bardzo często tłumaczenie dosłowne z obcego języka jest nielogiczne albo co najmniej dziwne. Mnie pasuje definicja tolerancji, którą cytowałam. Mogę mieć własne zdanie :razz: ?

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 13 lip 2013, 10:43
autor: mgiełkaa
Żaneta, zapewniam Cię, że możesz chociaż w tym kraju jak widać jest to bardzo trudne. Ja również należę do osób, które są tolerancyjne i szanuję każdego człowieka (z zasady) i tego oczekuję w stosunku do siebie.Po prostu.

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 13 lip 2013, 12:14
autor: obyty.z.cu
mgiełkaa pisze:Żaneta, zapewniam Cię, że możesz chociaż w tym kraju jak widać jest to bardzo trudne. Ja również należę do osób, które są tolerancyjne i szanuję każdego człowieka (z zasady) i tego oczekuję w stosunku do siebie.Po prostu.
no właśnie,tak po prostu,bez uprzedzeń,zakładając że ludzie są dobrzy...
To że ktos się nie uśmiecha wcale nie znaczy że jest pesymistą wiecznie marudzącym.

Trzeba oczekiwać dobra a nie zła.
A jak sie zawiodę ?
Zdarza sie,ale nic to,i tak lubie więcej dawać niż dostawać,to przynosi więcej radości.
Analizowanie zaś co ludzie mają na myśli jest bez sensu,lepiej po prostu zapytać.

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 13 lip 2013, 20:08
autor: mgiełkaa
obyty.z.cu, do wszystkich staram się odnosić z szacunkiem i traktować każdą osobę tak jakbym chciała aby mnie traktowano. Jeżeli zawiodę się - trudno, wówczas pozostaje ignorancja, a jak mnie ktoś prawdziwie wkurzy potrafię odwdzięczyć się :wink: ale to już w skrajnych wypadkach.
Przyznam - nie wszystkie osoby od razu z mety lubię i akceptuję, wówczas staram się poznać tę osobę, jakim jest człowiekiem, co nią kieruje, że zachowuje się tak,a nie inaczej.Bywa, że późniejsze relacje są miłym zaskoczeniem.

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 13 lip 2013, 22:49
autor: Żaneta
Mgiełkaa, obyty.z.cu cieszę się, że mamy podobnie :)
Nie będę dalej drążyć tematu, bo się trochę OT zrobił, to nie temat o tolerancji.

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 15 lip 2013, 23:26
autor: Raysha
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Ta? Nikt mi nie mówił że się zachowuje jak lesba.

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 15 lip 2013, 23:44
autor: Mala_Mi
[quote="Raysha"][cytat usunięty na prośbę użytkownika]

To, że nikt Ci nie mówił tego, to nic nie znaczy.
Jak widzę kogoś np. bez nogi nie mówię mu "ooo nie masz nogi". O pewnych sprawach po prostu się nie mówi.

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 16 lip 2013, 07:25
autor: Żaneta
Zupełnie nie widzę nic fajnego w tej "analogii" :razz:
"patrzcie, mam CU i to właśnie CU jest normalne. Każdy kto nie ma CU jest gorszy
Hmmm, a co jest nienormalnego w CU, że tak zapytam? Wprawdzie mam CD, ale nie czuję się nienormalna z tego powodu :neutral:
Nie słyszałam też, by jakikolwiek gej/lesbijka mówił, że hetero są gorsi niż homo.
I wtedy jesli ktoś to zaakceptuje to znaczy, że jest tolerancyjny
Tak sobie myślę, że jednak akceptacja i tolerancja to nie to samo.
Raysha, zachowujesz się jak lesba.
Tzn jak ? Ja spotkałam Rayshę kilka razy, ostatnio na Dniach Edukacji w Katowicach i zupełnie nie zauważyłam żeby lejsbijstwo z Niej emanowało. Zachowywała się tak jak wszyscy,tzn rozmawiała z innymi, uśmiechała się, uczestniczyła w wykładach i chyba nawet jadła i piła jak inni :razz:

[ Dodano: 16-07-2013 ]
Zupełnie nie widzę nic fajnego w tej "analogii" :razz:
"patrzcie, mam CU i to właśnie CU jest normalne. Każdy kto nie ma CU jest gorszy
Hmmm, a co jest nienormalnego w CU, że tak zapytam? Wprawdzie mam CD, ale nie czuję się nienormalna z tego powodu :neutral:
Nie słyszałam też, by jakikolwiek gej/lesbijka mówił, że hetero są gorsi niż homo.
I wtedy jesli ktoś to zaakceptuje to znaczy, że jest tolerancyjny
Tak sobie myślę, że jednak akceptacja i tolerancja to nie to samo.
Raysha, zachowujesz się jak lesba.
Tzn jak ? Ja spotkałam Rayshę kilka razy, ostatnio na Dniach Edukacji w Katowicach i zupełnie nie zauważyłam żeby lejsbijstwo z Niej emanowało. Zachowywała się tak jak wszyscy,tzn rozmawiała z innymi, uśmiechała się, uczestniczyła w wykładach i chyba nawet jadła i piła jak inni :razz:

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 16 lip 2013, 17:24
autor: Żaneta
Analogia jest dokładnie idealna.
Dla mnie nie jest :)
Co jest nienormalnego w CU i CD? To są choroby, które nie są dla nas fajne tylko cierpimy z ich powodu mniej lub więcej.
To, że te choroby nie są fajne to wiadomo, lecz nie świadczy, że my jako ich posiadacze jesteśmy nienormalni.
Człowiek chory nie rozgłasza wszędzie, że jest chory.
A widzisz, niektórzy rozgłaszają. Jedni bo chcą by się nimi zajmowano, inni bo chcą na chorobie jak najwięcej skorzystać. A jeszcze inni dlatego, by o chorobie dowiedziało się jak najwięcej osób i by pomóc innym- np.ja byłam w TV z racji choroby własnie :)
A co do Rayshy - proste obalenie jej słabego argumentu, który nie opierał się na tym jaka jest tylko, że nikt jej nie powiedział.
Nie odpowiedziałeś mi jak zachowuje się Raysha.
Nie pomyślałeś, że nikt Jej nie powiedział, bo zachowuje się dziewczyna "normalnie" ??

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 16 lip 2013, 21:40
autor: Mala_Mi
Żaneta pisze: Cytat:
A co do Rayshy - proste obalenie jej słabego argumentu, który nie opierał się na tym jaka jest tylko, że nikt jej nie powiedział.

Nie odpowiedziałeś mi jak zachowuje się Raysha.
Nie pomyślałeś, że nikt Jej nie powiedział, bo zachowuje się dziewczyna "normalnie"

ehh... umiejętność czytania ze zrozumieniem...
Przecież Corleone napisał Rayshy, że się tak zachowuje, zatem już nie może twierdzić, że nikt jej tak nie powiedział

A co do normalności: ja czasem jak się źle w czymś czuję np. w jakiejś sukience, makijażu itp, to pytam wszystkich w koło czy dobrze wyglądam, czy mi ten kolor pasuje itp. - czyli wiedząc, że źle wyglądam szukam potwierdzenia u innych że tak nie jest. Takiego potwierdzenia szukają również homoseksualiści i transseksualiści urządzając np. parady. Może taka analogia do kogoś trafi :roll:

Re: homoseksualizm, transseksualizm

: 16 lip 2013, 23:34
autor: Żaneta
Ale to nie jest kwestia tego czy dla Ciebie jest czy nie. Jak samochód jedzie to jeśli powiesz, że dla Ciebie nie jedzie to nie zmienisz tym faktu ;)
:cry: :cry: Corleone, to że samochód jedzie to fakt, a to, że Twoja analogia jest trafna, to Twoje subiektywne odczucie. Dla mnie nie jest, proszę, przyjmij to do wiadomości.
Ale gdybyśmy biegali ze sztucznymi odchodami i smarowali sobie tym głowę na paradzie chorych na NZJ to bylibyśmy nienormalni.
:lol: - niech to będzie mój komentarz.
Ale nie w takiej formie jak parady
No nie w takiej, co nie zmienia faktu, że pisałeś
Człowiek chory nie rozgłasza wszędzie, że jest chory.
- więc nie masz racji :wink:
ehh... umiejętność czytania ze zrozumieniem...
Przecież Corleone napisał Rayshy, że się tak zachowuje, zatem już nie może twierdzić, że nikt jej tak nie powiedział
Mala_Mi, potrafię czytać ze zrozumieniem, bez obawy :P
Wiem też, dlaczego Corleone tak napisał. Co nie zmienia faktu, że jeśli Jej nigdy nie widział, nie ma prawa tak sądzić, stąd też drążyłam temat.
czyli wiedząc, że źle wyglądam szukam potwierdzenia u innych że tak nie jest. Takiego potwierdzenia szukają również homoseksualiści i transseksualiści urządzając np. parady. Może taka analogia do kogoś trafi :roll:
Jeśli tym "kogosiem" jestem ja, to absolutnie do mnie to trafiło, wręcz kompletnie nie rozumiem tej analogii :neutral: Jak dla mnie nie ten kaliber porównania.
Dla jasności-nie jestem zwolenniczką parad tego typu.