Gojenie się ran

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Graga
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Gojenie się ran

Post autor: Graga » 24 paź 2006, 18:12

Witam! Chciałam zapytać czy ktoś miał problem z źle gojącą się raną z powodu przyjmowania Encortonu, sulfy czy żelaza? Właśnie zafundowano mi kilka szfów i zastaniawiam się czy nie będzie problemu, tym bardziej że to po ugryzieniu psa. Zwykle takich ran się nie szyje, ale u mnie się zdecydowano. Będę wdzięczna za wszelkie wpisy, może jakieś dobre rady?

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Gojenie się ran

Post autor: Mamcia » 24 paź 2006, 19:46

Serydy wpływają niekorzystnie na gojenie się ran
Wśród działań niepożądanych należy wymienić zatrzymanie wody i sodu w organizmie, hipokaliemia, zastoinowa niewydolność serca, ryzyko wystąpienia zakrzepów (szczególnie u chorych leżących), nadciśnienie tętnicze, osłabienie i zmniejszenie masy mięśniowej, miopatia posteroidowa, choroba wrzodowa (perforacje, krwotok), zapalenie trzustki, zaniki skóry, zwiększona podatność na uszkodzenia, wybroczyny i wylewy podskórne, wzmożona potliwość, trądzik, rozstępy, utrudnione gojenie
to ze stron J-elity
Zyczę aby twoje rany goiły się szybko "jak na psie"
mamcia
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Graga
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Gojenie się ran

Post autor: Graga » 25 paź 2006, 20:49

dziękuję serdecznie za odpowiedź. Czytałam ulotki ze wszystkich leków, które przyjmuję. Ciekawa byłam jednak czy ktoś miał może takie doświadczenia, bo nie zawsze musi być tak, jak piszą. Zobaczymy jak to będzie. Jeszcze raz dzięki i pozdrówki.

Awatar użytkownika
Kiarah
Początkujący ✽✽
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2006, 12:19
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Gojenie się ran

Post autor: Kiarah » 25 paź 2006, 23:38

Hehe prawda
Juz 3 razy zdazylo mi sie przeczytac, ze umre ;-)
Co do gojenia sie ran, to mam tak samo Co prawdanie byłam jeszcze nigdy "szyta" i obym nie musiała być, ale zwykłe skaleczenia goją mi sie dłuzej.

Graga
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Gojenie się ran

Post autor: Graga » 26 paź 2006, 18:19

Zenobius pisze:To czasem marny pomysl
Juz 3 razy zdazylo mi sie przeczytac, ze umre
:lol: dobre! Czytam, ale nie zawsze biorę to sobie do serca. W zasadzie rzadko biorę sobie to na poważnie, ale czytam. Wolę wiedzieć na czym stoję

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Gojenie się ran

Post autor: Miska Ryżu » 21 sty 2009, 13:01

Odświeżę trochę temat.

Mój problem nie jest dla mnie nowy, gdyż trwa już 5 lat, czyli od momentu, kiedy po raz ostatni brałam Encorton, z tym też to wiążę.

Rzecz dotyczy tylko dłoni. Każde, nawet najmniejsze skaleczenie które mam, goi się z miesiąc pozostawiając bliznę.
Proces wygląda tak: po np. skaleczeniu nożem, nawet małym, nie tworzy mi się strupek, ale wokół rany powstaje taka obwódka żółta pozostawiając dziurę w środku. Miejsce skaleczenia nieznacznie puchnie (wybrzusza się?), robi się czerwone i boli. W późniejszej fazie zmienia kolor na zielony (co naprawdę nie fajnie wygląda), czasem uda mi się z tego wycisnąć jakąś ropę, ale nie zawsze. Z czasem ta dziura zmniejsza się, po czym całkowicie zasklepia, obwódka odpada i zostaje blizna.

Byłam z tym u dermatologa kiedyś, dostałam różne maści, ale niestety żadna nie pomogła.

Czy ktoś jeszcze ma/miał doświadczenia z czymś takim? Jak sobie radzicie?
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Gojenie się ran

Post autor: obyty.z.cu » 21 sty 2009, 13:51

sterydy maja rozne dzialania uboczne, ale mam inne pytanie..sprawdzalas cukier?
jesli problem dotyka tylko dloni. to chyba raczej trzeba doszukiwac sie tutaj przyczyny,
czy to czasem nie jakis krem, srodek do mycia naczyn,reczne pranie..wiele mozliwosci..
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Gojenie się ran

Post autor: Miska Ryżu » 21 sty 2009, 23:13

obyty.z.cu pisze: ale mam inne pytanie..sprawdzalas cukier?
Nie cukru nie sprawdzałam, a myślisz że to może mieć związek?

Co do reszty propozycji to niestety, w ciągu tych kilku lat parę razy już krem zmieniałam, a do wszystkich czynności, gdzie mam kontakt z jakimkolwiek detergentem, staram się używać rękawiczek (zalecenie Pani dr).

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Gojenie się ran

Post autor: Mamcia » 22 sty 2009, 16:41

Wklejam tekst niezbyt naukowy, ale przystępny
Gojenie rany
Proces gojenia rany rozpoczyna się bezpośrednio po jej powstaniu. We krwi która przedostaje się do rany są obecne płytki krwi. Ulegają one agregacji i tworzą czop płytkowy, który hamuje dalszy wypływ krwi. Następuje aktywacja całej kaskady enzymów odpowiedzialnych za krzepnięcie krwi i w efekcie dochodzi do polimeryzacji fibrynogenu. Tworzy się galaretowaty skrzep, sklejający niczym klej, brzegi rany.Do rany napełzają fibroblasty i makrofagi. Rozpoczyna się oczyszczanie rany z bakterii i uszkodzonych tkanek. Jeżeli uda się opanować infekcję wzmagają się procesy syntezy kolagenu, wrastają drobne naczynia krwionośne. Rozpoczyna się proces tworzenia blizny. Martwica tkanek lub infekcja komplikuje, zakłóca i opóźnia te procesy.

Rana może goić się przez rychłozrost (per primam). Po prostu brzegi rany sklejają się, odtwarza się ciągłość skóry, powstaje linijna blizna. Jest to najbardziej korzystny sposób gojenia ran. Jednak nie zawsze rana goi się w ten sposób.

Gojenie przez ziarninowanie jest dłuższym procesem i ma miejsce wtedy, gdy z różnych powodów (brak zaopatrzenia rany, ubytek naskórka, zakażenie) nie doszło do pierwotnego zamknięcia rany. W dnie rany powstaje ziarnina z wrastających naczyń krwionośnych. Ziarnina jest podłożem do regeneracji powierzchownych warstw skóry i naskórka, który narasta z brzegów rany na ziarninę. Takie gojenie rany wymaga starannej pielęgnacji i częstych zmian opatrunków. Blizna pozostała po wygojeniu się rany przez ziarninowanie jest duża i widoczna. Niekiedy pojawiają się zmiany w zabarwieniu skóry.

Gojenie pod strupem zdarza się wtedy, gdy początkowy skrzep ulegnie wyschnięciu, tworząc strup będący naturalnym biologicznym opatrunkiem, zaś ziarninowanie i regeneracja naskórka odbywa się pod nim.

Są również odrębnie klasyfikowane rodzaje zaburzenia ciągłości powłok ciała: oparzenie, odmrożenie, odleżyna, owrzodzenie.
Wygląda na to, że nasz jakieś zaburzenia w gojeniu się ran i twoje goją się głównie przez ziarninowanie. Nie znam się na tym, może ranka?
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4323
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Gojenie się ran

Post autor: -Ania- » 22 sty 2009, 17:18

ja mam podobnie
mam rany na rekach i czasami na dekolcie, które goja sie w podobny sposób
rana bardzo krwawi, potem jest biały lub żółtawy płyn,
w nocy, gdy spie to pewnie sie drapie, bo rano widze jakby swizszy strup krwi
rana pęka po umyciu sie i wytarciu recznikiem.

Takie rany mam od tego, ze kiedys byl wbity wenflon, ze kot mnie podrapał, a a nwet po ukaszeniu komarów.
mialam pobrany wycinek z rany, który to mówi o ziarninie i ze zmiany sa luszczyco podobne.

Masci robione i przepisane, wlacznie z antybiotykiem na krotko pomagają.
Gdy mam sterydy ran jest wiecej i odnawiają sie juz zagojone.

Trudne do opanowania... i bardzo szpecą skóre
ania
Ostatnio zmieniony 23 sty 2009, 18:39 przez -Ania-, łącznie zmieniany 1 raz.
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4323
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Gojenie się ran

Post autor: -Ania- » 23 sty 2009, 18:40

Żabusiu - raczej nie
Na dłoni mam dwie zmiany, a na rekach około 10
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Gojenie się ran

Post autor: Miska Ryżu » 23 sty 2009, 22:20

Dziękuję bardzo Mamciu! Bardzo mnie natchnęłaś! Poczytałam sobie jeszcze trochę w internecie o tym gojeniu się ran przez ziarninowanie i rzeczywiście niektóre opisy bardzo pasowały do mojego przypadku. Dosłownie, jakby ktoś opisał to co się u mnie dzieje. Przy następnej wizycie u lekarza ogólnego zapytam się o to, co mogę zrobić i ewentualnie do jakiego lekarza się z tym udać. Może i u mnie, tak jak u -Ani- sensowne by było pobranie wycinka z takiej rany. Bardzo Ci dziękuję!

-Aniu- ja też już stosowałam różne maści z antybiotykami i niestety za bardzo nie pomogły. Mam nadzieję, że Twoje blizny z czasem znikają. Moje na szczęście po ok 3 latach stają się prawie niewidoczne. Z kolei idąc tropem natchnienia od Mamci :-) i po śladach znalezionych w internecie, zakupiłam dzisiaj w aptece maść tranową, już zaczęłam smarować nią swoją najnowszą rankę. Napewno ją stosowałaś. Ma ona za zadanie m.in przyspieszyć ziarninowanie. Zobaczę jaki będzie efekt u mnie. Uznałam, iż nie zaszkodzi spróbować. Nie oczekuję niestety rewelacji, bo moje najnowsze skaleczenie ma już tydzień.

Niemniej, jak już znajdę złoty środek na nasze ranki napewno się z Tobą tym podzielę! Teraz, jak już mam natchnienie, to będę szukać! :-)

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4323
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Gojenie się ran

Post autor: -Ania- » 24 sty 2009, 12:02

nie stosowalam tej masci, bo lekarz dermatolog powiedzial, ze od razu da mocniejsze.
Najgorsze to to, ze mimo, ze w dzien wszystko sie ladnie goi, to po nocy
wszystko jest podrapane. Zauwazylam, ze im cieplej w pokoju, tym gorzej :(

ja bede isc do lekarza z wynikiem hist-pat i zobacze co mi powie.
Napisze tu zalecenia.

ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4323
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Gojenie się ran

Post autor: -Ania- » 21 lut 2009, 11:02

Bylam w poradni dermatologicznej przy okazji pobytu w MSWiA
pani doktor po przeczytaniu opisu hist. stwierdzila ze jest to liszaj zwykły płaski
prrzepisala bardzo duzo leków

z informacji wyszukanych za pomoca google wynika, ze by zdiagnozowac
ta chorobe potrzebne jest badanie hist.

takze mam nadzieje za jakies miesiac, dwa w koncy pozbyc sie okropnych ran
czego i Tobie zycze :)

ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Zablokowany

Wróć do „Inne”