Dzieci a choroby

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
ESka

Re: Dzieci a choroby

Post autor: ESka » 23 cze 2007, 23:27

Zenobius pisze:A to stwarza dodatkowe problemy - np. przeludnienie
Chyba raczej nam to narazie nie grozi, ale pomarzyć zawsze można :smile:

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: ranka » 24 cze 2007, 00:13

A to stwarza dodatkowe problemy - np. przeludnienie.
nie mowilam tego w tym kontekscie..[/quote]
Obrazek

ESka

Re: Dzieci a choroby

Post autor: ESka » 24 cze 2007, 13:40

Zenobius pisze:Przeludnienie? Jak dla mnie to juz jest nas za duzo
Chyba żartujesz za dużo :wink: Jak to ktoś powiedział: "gdyby Polska nie przeżyła lat 1939- 1945, byłaby dzisiaj, jeśli odwołać się do kryterium demograficznego, państwem 66-milionowym". A jest nas tylko około 38 mln czyli o 28mln mniej niż by mogło być :lol: 66 mln to dopiero byłoby przeludnienie :lol:

karina27
Debiutant ✽
Posty: 39
Rejestracja: 04 sty 2007, 17:25
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: karina27 » 24 cze 2007, 20:37

Mówcie co chcecie. Ja jedno dziecko już urodziłam, ma w tej chwili prwaie 8 lat i jest w pełni zdrowe. A na drugie też sie zdecyduje tym bardziej, że lekarze wyrazili zgodę.Tak jak wcześniej ktoś powiedział czy jesteśmy chorzy czy zdrowi to i tak dziecko może urodzić sie chore. Moja kuzynka jest zdrowa jej mąż również a urodziła dziecko z zespołem downa.Także sądzę, że ten 1 % nie poiwinien zrażać do chęci posiadania potomstwa. Ja mam jedno, w pracy 29 i jeszcze mi mało.Trzeba poprostu kochac dzieci, aby mieć chęć ich posiadania.
biorę: Pentasa 500mg 3x 2 tabletki, żelazo+magnez+witaminy (plush)+kwas foliowy
ważę:60 kg
mierzę: 182cm
stan:remisja od maja 2007

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: kasinp » 25 cze 2007, 11:19

racja Karina j amam synka i nie wyobrazam sobie abym go nie miala :razz:

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Dzieci a choroby

Post autor: goniusia » 26 cze 2007, 09:45

Ja też mam synka 14-letniego(szybko zaczęłam :lol: :lol: ).Na początku było ciężko,jedna szkoła,matura,druga szkoła.Ale teraz nie wyobrażam sobie żeby mogło być inaczej.Napiszcie czy mój syn też może zachorować jeżeli ja też jestem chora?

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Dzieci a choroby

Post autor: tom-as » 26 cze 2007, 09:48

goniusia pisze:Napiszcie czy mój syn też może zachorować jeżeli ja też jestem chora?
Może.. ale nie musi... nawet gdybyś nie była chora to mógłby zachorować.. niestety
Choroba: nie wiadomo
jak na razie na nie wiadomo co

;)

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Mamcia » 26 cze 2007, 10:02

Osoby, które decydują się na dziecko wiedząc, że szansa iż będzie chore to np 50% lub 36% to egoiści. Dzieci nie ma się dla siebie i w takich przypadkach trzeba spojrzeć na problem z drugiej strony. W przypadku jednogenowych chorób genetycznych można zrobić badania prenatalne, a w naszych chorobach - niestety nie.
Nie czytajcie tego, że osoby z NZJ nie powinny mieć dzieci - piszę tylko, żę nie powinny się krzyżować miedzy sobą
Ostatnio zmieniony 26 cze 2007, 16:35 przez Mamcia, łącznie zmieniany 1 raz.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

ESka

Re: Dzieci a choroby

Post autor: ESka » 26 cze 2007, 10:30

Mamcia pisze:nie powinny się krzyżować miedzy sobą
To bardzo smutne bo jak takie dwie osoby się spotkają to przecież po jakimś czasie będą chciały mieć dziecko. Co prawda zawsze można je mieć z kimś innym ale to już nie to samo co z tą ukochaną osobą.
Mamcia pisze:Osoby, które decydują się na dziecko wiedząć, żę szansa iż będzie chore to np 50% lub 36% to egoiści.
Ja niestety jestem potworna egoistka i do tego jeszcze z sercem z kamienia podobno. I chyba jednak i tak chciałabym dziecko dla siebie.

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: kasinp » 26 cze 2007, 10:37

ten temat robi sie coraz bardziej dolujacy , a dzieci to przeciez nasze szczescie :neutral:

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: kasinp » 26 cze 2007, 13:31

To i dobrze ze ja z mezem mielismy dziecko przed moja choroba i maz jest zdrowy i mam nadzieje syn tez pozostanie zdrowy a jak bede chciala drugie dziecko to sie bedziemy zastanawiac..

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Patryśka » 26 cze 2007, 16:47

Zenobius pisze:Nie ma byc dolujacy, tylko szczery.
Otoz to. Nie wolno omijac prawdy i zaslaniac sie ogromna checia posiadania dzieci. Trzeba rozwazyc wszystko. Ja po takich rozmyslaniach juz tez nie wiem czy kiedykolwiek chce patrzec (o ile) jak dziecko cierpi.
tom-as mowiles ze nawet jakby bylo chore to nie bedzie cierpialo bo ty wiesz co to za choroba..Ale przeciez nie mozemy miec pewnosci ze nie bedzie cierpialo..Nie da sie przeciez kontrolowac choroby w 100%.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Dzieci a choroby

Post autor: tom-as » 26 cze 2007, 16:54

Patryśka pisze:tom-as mowiles ze nawet jakby bylo chore to nie bedzie cierpialo bo ty wiesz co to za choroba..Ale przeciez nie mozemy miec pewnosci ze nie bedzie cierpialo..Nie da sie przeciez kontrolowac choroby w 100%.
hmmm... ja tak napisałem? niech no sprawdze....
tom-as pisze:uwazam, ze z nasza obecna wiedza moze by dzieciaczek az tak nie cierpiał.
chyba aż tak nie oznacza w ogóle, no nie? i zwróć jeszcze uwage na takie przyczajone i ukryte pośród innych słowko może

:)

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: ranka » 26 cze 2007, 16:56

Mamcia pisze:Osoby, które decydują się na dziecko wiedząc, że szansa iż będzie chore to np 50% lub 36% to egoiści.Nie czytajcie tego, że osoby z NZJ nie powinny mieć dzieci - piszę tylko, żę nie powinny się krzyżować miedzy sobą
to ja jestem egoistka do potegi n-tej.i ze tak powiem brzydko:lata mi to kolo...
Obrazek

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Patryśka » 26 cze 2007, 16:58

tom-as pisze:chyba aż tak nie oznacza w ogóle, no nie? i zwróć jeszcze uwage na takie przyczajone i ukryte pośród innych słowko może
O to mi chodzilo wlasnie. Nie dopisalam. Tylko skad ty to mozesz wiedziec..Bardzo czesto obrot choroby nie jest zalezny od tego, co robimy. Ja nie chcialabym dlatego ryzykowac. Nie moiwe tego w odniesieniu do ciebie zeby nie bylo.

Zablokowany

Wróć do „Inne”