Dzieci a choroby

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Dzieci a choroby

Post autor: tom-as » 28 cze 2007, 11:20

Patryśka pisze:Mnie jakos do dzieci nie ciagnie..Nie tylko dlatego ze ja jestem chora..W ogole jakos
wiesz... kiedyś przeczytałem gdzieś takie zdanie
ktoś kiedyś pisze:małe dzieci to kupa radości... z przewagą kupy

hmm.. ciekawe stwierdzenie

Awatar użytkownika
Daga
Początkujący ✽✽
Posty: 241
Rejestracja: 05 kwie 2007, 11:04
Choroba: CD u partnera
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Daga » 28 cze 2007, 11:25

na adopcje też raczej bym się nie zdecydowała, zresztą nawet adoptowane dziecko może byc chore a choroba moze sie uaktywnić po jakimś czasie, tak że nigdy nie ma się pewności

kroballo
Początkujący ✽✽
Posty: 146
Rejestracja: 03 lip 2006, 12:25
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin/Goleniów

Re: Dzieci a choroby

Post autor: kroballo » 28 cze 2007, 16:32

hmmm, chyba sie troszeczke nie rozumiemy. Zdaję sobie sprawę, ze kazde nowonarodzone dziecko moze byc chore, mniej lub bardziej, nie koniecznie musi to byc choroba odziedziczona od rodzicow. Taka natura, takie ryzyko. Tylko ze w naszym przypadku jest to inny rodzaj ryzyka. Powiedzialabym, ze swiadome. Mamy jednak jakis wplyw na zdrowie naszych dzieci, w przeciwienstwie do chorob niedziedziczonych.

I zaden gastro mnie nie przekona mowiac, ze nie ma zadnych przeciwwskazan, bo wg mnie sa. Ale to tylko moje zdanie. Moze troszke inaczej na to patrze, bo widzialam jak zupelnie nie z mojej winy moje dziecko cierpi i walczy o zycie. Nie wiem jak znioslabym jej cierpienie, gdybym wiedziala, ze sie do niego przyczynilam.

Nie zamierzam nikogo przekonywac do tego, by nie mial dzieci, by je adoptowal, czy zrobil cokolwiek innego. To kazdego osobista decyzja. Chcialabym tylko tego samego od innych (nie mowie tu o Was :roll: ), bo wierzcie mi, ze ludzie nie rozumieja, ze to jest bardzo prywatna sprawa i do szalu doprowadzic moga ciagle pytania: "to kiedy drugie?" :twisted:

tom-as, z ta kupa, to calkiem mozliwe. Moje dziecko jest wlasnie na etapie odpieluszania, wiec wiem, co mowie :wink:

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: ranka » 28 cze 2007, 16:37

z twojego postu wywnioskowalam jakbys zalowala ze urodzilas swoje dziecko a przeciez na pewno tak nie jest?
Ja tez widzialam cierpiace dzieci i to na gorsze choroby niz CD i CU iwiem ze nasza choroba to nie koniec swiata.Taka bialaczka czy nowotwor mozgu - to jest koniec swiata,ale nie CD i nie CU.
I moim zdaniem gastrolog ma racje,bo nie ma przeciwskazan do zachodzenia w ciaze,tylko sa przeciwskazania do tego zeby to dziecko miec.Bo dla niektorych te 7-8 % stanowi istotna roznice owszem,tylkoz e gdyby patrzec calosciowo to tak naprawde w kazdym dziecku moze sie ujawnic i choroba i to nawet ta najgorsza.
Obrazek

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Dzieci a choroby

Post autor: aleksandra12 » 28 cze 2007, 16:53

Ja zamierzam zajść w ciążę za jakieś dwa lata, mam świadomość tych paru procent ryzyka, mój narzeczony też. Wierzymy, że będziemy mieli szczęście, bo tak pragniemy dziecka.
Pozdrawiam, Aleksandra

kroballo
Początkujący ✽✽
Posty: 146
Rejestracja: 03 lip 2006, 12:25
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin/Goleniów

Re: Dzieci a choroby

Post autor: kroballo » 28 cze 2007, 17:12

ranko, tak przypuszczalam, ze nie zrozumiesz tego o czym pisze.

Ciesze sie z tego, ze mam dziecko, bylo zaplanowane i wyczekane. Jednak gdybym wiedziala wtedy o chorobie byc moze podjelabym inna decyzje, podejrzewam, ze zdecydowalibysmy sie na adopcje. Nie jestem tego pewna, bo 2,3 lata temu moje postrzeganie swiata bylo inne. Teraz jednak dojrzalam do innej decyzji.

Podkresle jeszcze tylko, ze to jest wylacznie MOJE zdanie i rozumiem ze mozecie miec inne.

pozdrawiam Cie serdecznie

karina27
Debiutant ✽
Posty: 39
Rejestracja: 04 sty 2007, 17:25
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: karina27 » 28 cze 2007, 17:39

o tym czy chce sie mieć dzieci każdy zadecyduje sam, więc może nie sprzeczajmy się co do tego czy rodzić czy nie, bo zaraz zrobi się tu wielka awantura
biorę: Pentasa 500mg 3x 2 tabletki, żelazo+magnez+witaminy (plush)+kwas foliowy
ważę:60 kg
mierzę: 182cm
stan:remisja od maja 2007

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Dzieci a choroby

Post autor: aleksandra12 » 28 cze 2007, 17:49

my sie nie sprzeczamy, my dyskutujemy, na dodatek kulturalnie
Pozdrawiam, Aleksandra

Renata2
Początkujący ✽✽
Posty: 394
Rejestracja: 22 sty 2007, 21:36
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Renata2 » 28 cze 2007, 17:52

Ja nie miałam takich dylematów. zdiagnozowano mnie , gdy chłopcy / mam 2-ch/ mieli już 18 i 20 lat. W mojej rodzinie ze strony mamy jest dużo osób chorujących na choroby przewodu pokarmowego, siostra ma łuszczycę / to chyba też choroba związana z autoagresją :?: / Lekarz mówi, ż u nas w rodzinie jest jakaś skaza genetyczna - a przeciez cron nie jest dziedziczony genetycznie :?: są jak to się mówi "skłonnosci do chorób przewodu pokarmowego"-czyli te wyliczone kilka procent..... Wiedząc to co teraz wiem, jestem pewna , że i tak bym się na dziecko zdecydowała. Adopcja jest , owszem możliwa, ale jeśli mogę miec swoje, to nigdy adopcja. chyba jestem optymistką , bo nie wydaje mi się by cron był tak tragiczny, jak np hemofilia czy inne dziedziczne choroby, o których wiadomo, że na 100% zostaną przekazane i się ujawnią. Nigdy z powodu crona nie zrezygnowałabym z macierzyństwa.
kroballo, nie chcę nikogo przekonywac, czy namawiac by miał dzieci, to co napisałam dotyczy tylko mnie. :aniolek:
Renata2
asamax 500g 2-0-2
vedolizumab- lek biologiczny, 3 stopień programu
controloc 1-0-1
rutinoscorbin 2-0-2
witaminy

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Mamcia » 28 cze 2007, 18:19

To ja wybuchłam ten pożar. Myślałam, że wyraziłam się jasno - dzieci tak, ale nie w wsobnego chowu, bo wtedy szansa zachorowania jest ponad 1/3. Takiego ryzyka bym nie podjęła i mimo, że bardzo chcę mieć wnuki to odradzała bym Myszy posiadanie dziecka z sobą chorą na NZJ.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

kroballo
Początkujący ✽✽
Posty: 146
Rejestracja: 03 lip 2006, 12:25
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin/Goleniów

Re: Dzieci a choroby

Post autor: kroballo » 28 cze 2007, 18:24

Renato, alez ja Cie doskonale rozumiem, piszac o sobie mialam dokladnie na mysli wylacznie swoja sytuacje. Nie mozna nikomu nic w tej kwestii doradzic, mozna wlasnie co najwyzej przedstawic swoja opinie. To zbyt intymna czesc naszego zycia.

Ciesze sie, ze jest takie miejsce, w ktorym mozna wyrazic wlasne zdanie, nie bedac jednoczesnie zlinczowanym.

Karino, wydaje mi sie, ze Aleksandra ma racje, dyskusja jest kulturalna i na miejscu.
Mamciu, ale jaki pozar? Mysle ze calkiem fajna dyskusja sie wywiazala.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: ranka » 28 cze 2007, 18:38

ranko, tak przypuszczalam, ze nie zrozumiesz tego o czym pisze.
wiem o czym piszesz a tego zdania moglas juz nie wypowiadac.poczulam sie jak kompletny matoł. :mad:
po prostu zaraz mnie ..trafi..
Obrazek

kroballo
Początkujący ✽✽
Posty: 146
Rejestracja: 03 lip 2006, 12:25
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin/Goleniów

Re: Dzieci a choroby

Post autor: kroballo » 28 cze 2007, 18:43

Ranko, przepraszam jesli tak sie poczulas. Nie chcialam, zebys odebrala to w ten sposob.
Napisalam tak, poniewaz nie zdazylo sie jeszcze w moim otoczeniu, aby ktos zaakceptowal moja argumentacje. Moze nieslusznie zalozylam, ze z Toba bedzie podobnie.
to co, na zgode? :beer: soczek moze bylby lepszy :wink:

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: ranka » 28 cze 2007, 18:52

heh,jasne,ja po prostu musze to chyba zwalic na stres... :smutny:
Obrazek

Renata2
Początkujący ✽✽
Posty: 394
Rejestracja: 22 sty 2007, 21:36
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Renata2 » 28 cze 2007, 18:52

Mamciu, przy takim prawdopodobieństwie o jakim piszesz, też bym się ciężko zastanawiała nad decyzją :dontgetit:
Renata2
asamax 500g 2-0-2
vedolizumab- lek biologiczny, 3 stopień programu
controloc 1-0-1
rutinoscorbin 2-0-2
witaminy

Zablokowany

Wróć do „Inne”