Dzieci a choroby

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Patryśka » 28 cze 2007, 20:06

tom-as pisze:wiesz... kiedyś przeczytałem gdzieś takie zdanie

ktoś kiedyś napisał/a:
małe dzieci to kupa radości... z przewagą kupy



hmm.. ciekawe stwierdzenie
Nie o to mi chodzi..moze dla Ciebie tak jest..Ja po prostu matki w sobie nie znajduje :P
Moze jeszcze mloda i glupia jestem i dlatego..Na razie po prostu nie miewam napadu milosci na widok bobaska..

Elcia
Początkujący ✽✽
Posty: 60
Rejestracja: 07 lip 2006, 14:19
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Elcia » 29 cze 2007, 20:04

skoro choruje na CU i na dodatek mam jeszcze astme i alergie pokarmową to znaczy że moje dziecko może odziedziczyć po mnie te świństwa? :smutny:

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: ranka » 01 lip 2007, 13:29

Na razie po prostu nie miewam napadu milosci na widok bobaska..
a to jest zupelnie normalne,tez tak mialam ;P
Obrazek

Melody
Początkujący ✽✽
Posty: 88
Rejestracja: 28 cze 2007, 13:59
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Brak

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Melody » 01 lip 2007, 13:30

Czytałam że macierzyństwo przychodzi w wieku 28 lat :]

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: kasinp » 01 lip 2007, 13:34

ja urodzilam majac 25 i macierzynstwo przyszlo wraz z moim Konradkiem , a jak w ciazy chodzilam to nie wiedzialam co to macierzynstwo i balam sie na poczatku , ale wtedy nie wiedzialam ze bede chora i w ogole bylo inaczej..

Melody
Początkujący ✽✽
Posty: 88
Rejestracja: 28 cze 2007, 13:59
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Brak

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Melody » 01 lip 2007, 13:38

Zenobius pisze:
ranka pisze:Czytałam że macirzyństwo przychodzi w wieku 28 lat :]
To chyba takie skrajniejsze przypadki ;-)

Ja ci dam skrajniejsze przypadki!!! :boks:

A poza tym dla każdego liczy sie wpierw kariera i kasa by zapewnić jak to mówią byt dziecku..

Melody
Początkujący ✽✽
Posty: 88
Rejestracja: 28 cze 2007, 13:59
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Brak

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Melody » 01 lip 2007, 13:53

Torvik pisze:
Melody pisze:A poza tym dla każdego liczy sie wpierw kariera i kasa by zapewnić jak to mówią byt dziecku..
Nie generalizuj. Znam osoby, dla których to nie jest najwazniejsze.

a czy mi chodziło o każdą osobę?! :neutral:

Porawka: Dla niektórych liczy się....

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Dzieci a choroby

Post autor: goniusia » 01 lip 2007, 14:00

Ja zaszłam w ciążę mając lat 18.Skończyłam szkołę,zdałam maturę z wyróżnieniem,potem druga szkoła,teraz mam dobrą pracę i nie wyobrażam sobie życia bez mojego synusia :serce: :serce: :serce: Na początku świat się wali ale wszystko można przeżyć

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: kasinp » 01 lip 2007, 14:03

goniusia, :brawo:

lubie jak ktos w ten sposob stawia sprawe , dla mnie kazda taka osoba jest bohaterka!

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Dzieci a choroby

Post autor: goniusia » 01 lip 2007, 14:07

kasinp pisze:goniusia,

lubie jak ktos w ten sposob stawia sprawe , dla mnie kazda taka osoba jest bohaterka!
Dzięki. :!: :!: :!:

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Dzieci a choroby

Post autor: goniusia » 01 lip 2007, 14:15

Każdy ma wybór..Ja sobie nie wyobrażam żebym miała tą ciążę usunąć.Mimo młodego wieku nawet o tym nie pomyślałam.A teraz wyglądam jak siostra mojego syna.Potrafię się z nim dogadać,słuchamy tej samej muzyki i mamy taki sam gust. :serce: :serce: :serce:

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Dzieci a choroby

Post autor: goniusia » 01 lip 2007, 14:18

Mądrala się znalazł,jakbyś nie wiedział to żadne zabezpieczenie nie jest 100 procentowe :mad:

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Dzieci a choroby

Post autor: goniusia » 01 lip 2007, 14:30

Zenobius pisze:Serio?
Nie na niby.Każdy ma inne podejście do tych spraw, zobaczymy jak Ty będziesz miał dziecko czy urodzi się z planów czy z przypadku. :twisted:

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Shima » 01 lip 2007, 17:17

Zenobius pisze:Edyta83 napisał/a:
A życie bez dziecka byłoby takie smutne i puste :(

Sa inne sposoby zeby miec dziecko :)

Edyta83 napisał/a:
ano właśnie a kto nie ryzykuje ten nic nie ma.

Warto tak ryzykowac zyciem drugiej osoby? Waznej bardzo.
Niestety ja jestem tego samego zdania.
Mam juz dziecko (urodziła sie zanim zachorowałam)i wiem teraz co straciłabym nie mając jej.
Mimo to nie odważyłabym sie skazać jej na cierpienia(jakis %istnieje prawda?)CD.
W życiu nie darowałabym sobie gdyby zachorowała bo miałabym świadomość ze skazałam ją na to z pelnym rozmysłem.(te roważania są hipotetyczne w moim wypadku i dotyczą sytuacji-zachorowałam zanim urodziłam-)
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Dzieci a choroby

Post autor: Aniijjaa » 01 lip 2007, 19:46

To jest bardzo trudna decyzja aby zdecydowac się na dziecko, wiedząc że jest się chorym.

Czytając te posty pomyślałam o koleżance, która zawsze twierdziła że trzeba być wstrętnym egoistą aby wogóle decydować się na dziecko w tak okrutnym świecie, kiedy jest tyle zła, chorób, tragedii na tym świecie.
Czas odmienił jej widzenie i sens życia.
Być może w tym jej wczesniejszym przekonaniu jest trochę prawdy.
Nikt nie chce aby jego dziecko cierpiało więc robimy wiele aby uniknąć cierpienia. Jednak to cierpienie jest nieodłączne i mimo wszystko towarzyszy każdemu z nas przez całe życie pod różnymi postaciami.
Kiedy byłam dzieckiem patrzyłam na cierpienia bliskiej mi osoby, patrzyłam i cierpiałam razem z nią aż do ubiegłego roku(teraz kiedy jej nie ma czuje się jeszcze gorzej). W duchu myślałam, że gdybym ja tak miała cierpieć wolałabym umrzeć.
Los chciał inaczej i sama doświadczyłam w życiu więcej niż ludzie zdrowi. Moje doświadczenia, cierpienia wpłynęły na mnie inaczej. Zmieniłam zdanie. To że jestem chora nie znaczy, że lepiej byłoby umrzeć.
Odbiegłam troszkę od tematu ale wydaje mi się, że tak naprawdę o to trzeba byłoby zapytać dzieci, które chorują czy są szczęsliwe mimo choroby, czy potrafia cieszyć się życiem mimo cierpień jakie doznają, czy gdyby mieli wybór: możesz się urodzić tylko chora, bo w przeciwnym razie nie urodzisz się, to one wiedzą co jest lepsze w takiej sytuacji.
Każdy rodzic chce szczęścia, zdrowia, bezpieczeństwa dla swoich dzieci. Zwykle one same je odnajdują i troszkę różni się od naszych oczekiwań.
Wydaje mi się, że tak naprawdę możemy sobie wiele planować, oczekiwać ale w życiu bywa zupełnie inaczej. Życie zaskakuje nas nieustannie. Dziś człowiek jest zdrowy ale wieczorem może wszystko sie zmienić. Dlatego parasol ochronny czasem może okazać się zbyteczny.
Aniijjaa

Zablokowany

Wróć do „Inne”