Moze drobiazgi maja znaczenie?

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: milkusia11 » 24 lip 2007, 20:56

Jak wiadomo nie ma do tej pory pryczyny choroby.Myśle że moze ma na to wpływ jakis drobiazg z dziecinstwa czy cos...moze powypisujmy jakies nawet najmiej znaczace rzeczy jakie miały miejsce moe dojdziemy jakos do czegos.Chodzi mi np. czego duz jedlismy,co robilismy,jakie choroby przszlismy itd.Podaje swoje:
1.Jadłam bardzo duzo słodyczy z Niemiec,zagranicy<żelki,czekolady>
2.Siedziałam na zimnym często
3.Zawsze miałam trudności z zasypianiem
4.Szybko się stresowałam,denerwowałam
5.Przebyłam świnke,ospe,pare angin
6.Jadłam mało mięsa i tylko chude
7.Łamliwe kości miałam
8.Urodziłam się duzym dzieckiem prawie 4 kg
Milkusia11

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: Shima » 24 lip 2007, 21:00

1.astma i alergia od dzieciństwa a co za tym idzie sterydy
2.długotrwałe przebywanie w stresie(bardzo silnym)
3.bardzo czesta antybitykoterapia(przez wiele lat co 2-3 miesiace zapalenie oskrzeli)
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: Cinimini » 24 lip 2007, 21:02

1. Duzo slodyczy pochlanialam (pochlaniam :oops: )
2.Tak,dlatego jako dziecko juz miewalam hemoroidy (brodawki okoloodbytnicze tez,ale nie wiem czy to ma zwiazek z siedzeniem na zimnym)
3.Dobrze sypialam,sypiam...
4.Az do przesady...nerwica szkolna itp.
5.Nie przechodzilam przez zadna z tych chorob do tej pory.
6.Grzecznie jadlam wszystko. :razz:
7.Nie mialam w zyciu zadnego zlamania,nawet najmniejszego.
8.Bylam bardzo malenkim dzieckiem.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: kasinp » 24 lip 2007, 21:33

1.Słodyczy dużo
2.Antybiotyki dużo
3.Dziecko średnie 3150
4.Stres naokrąglo, nerwowy tryb życia
5.Drobna budowa ciała zawsze chuda :!:

mustafa
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 07 lip 2007, 20:03
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: mustafa » 24 lip 2007, 21:34

ciekawe :
1. rzadko chorowałem
2. czynnie uprawiałem sport 3lata siatkówka, prawie do teraz 6lat kulturystyka
3. w młodości/dzieciństwie jadłem dużo...ale raczej zdrowo <bida w kraju..słodycze rzadko>
4. od 5 lat zdrowy tryb życie - bez alko, papierosów, używek, sterydów, dieta i witaminy
5. fakt przez 1.5 rok ostry stres..co najgorsze tłumiony w sobie i na siłowni.
6. koleinie od zawsze jak pamiętam wszystkimi się opiekowałem przejmowałem troszczyłem...nawet o starszych..
7. nauczyłem się żyć w samotności we własnym kręgu i jako cel przyjąłem samorozwój za wszelką cenę...
8. od zawsze byłem lubiany i mam dar jednoczenia sobie znajomych.

A teraz nie potrafie sobie wytłumaczyć dlaczego tak cierpie.
Instruktor Kulturystyki i Fitness

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: Patryśka » 24 lip 2007, 21:51

W odpowiedzi...
1. Bardzo duzo jadlam teraz juz mniej..
2. No w sumie tez siedzialam byle gdzie.
3. Straszny spioch jestem.
4. Straszna zlosnica ze mnie.
5. Kazde z tych chorob mialam w dosc nietypowych postaciach. Swinki nie mialam a ospa przegiegala w 3 krostach :P
6. Tez malo miesa w ogole zawsze strasznie wybrzydzalam. Niejadek.
7. Zlamania byly. Ale niewielkie.
8. Urodzilam sie jako przecietny niemowlak. Aczkolwiek od poczatku chorowita i slabiutka.

milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: milkusia11 » 24 lip 2007, 22:39

-życie też w stresie szczegolnie w szkole
-płaczliwosc
Milkusia11

gravioramanent
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 12 kwie 2007, 20:04
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: gravioramanent » 24 lip 2007, 23:51

- słodycze w ogromnych ilościach
- wrażliwy, ale właśnie pozornie bez uczuć (wszystkie emocje dusze w sobie)
- mięso to do choroby jadałem w ogromnych ilościach
- nigdy na nic nie chorowałem
ale teraz najlepsze :D

w rodzinie, mojego ojca wujek zmarł na raka jelita, nie leczył się i mój wujek (ojca brat) też się nie chciał leczyć i zmarł na raka jelita,
a ja do tego jestem wcześniakiem

wiec tłumacze to sobie wadliwymi genami, czyli wcześniej czy później i tak bym zachorował, a czy dobrze to rozumiem:
"Choroba genetyczna" - czyli nie do wyleczenia, bo nie wynika to z jedzenia, stanu psychicznego czy czynników zewnętrznych, tak samo była mi przydzielona jak kolor moich oczu.
Czy dobrze rozumiem pojęcie choroby genetycznej ??

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: Aniijjaa » 25 lip 2007, 11:22

Choroba genetyczna może ale nie musi sie ujawnić pod wpływem jakiegoś czynnika.

1. Urodziłam sie jako małe dziecko, blade, chude i pełne energii.
Mój wygląd był zaprzeczeniem stanu zdrowia, które było super. :roll:
2. Byłam bardzo odporna na wszelkie choroby zakaźne, przebywając z dziećmi z ospą i świnką nie zaraziłam się. Odra i różyczka pojawiły sie dużo później.
3. Jako dziecko nie lubiłam słodyczy, nie jadłam ich (wyjątkowo kusiłam się na chałwę lub michałka w bardzo, bardzo małych ilościach)
4. Żywność była naturlna, z własnych upraw.
5. Błogie, spokojne i najwaspanialsze dzieciństwo o jakie postarali sie moi rodzice i rodzina.

Zachorowałam na kilka lat wcześniej przed cu- stres, walka z chorobą i walka z lekarzami trwały prawie 4 lata. Doszła kuracja antybiotykiem klindamycyną, którą wielokrotnie wymieniałam na tym forum, , a którą stawiam za główny czynnik powstania tej choroby. Również od strony lekarzy niedbalstwo, lekcawżenie pacjenta fizyczne i psychiczne, kłamstwo, okradanie mnie z mojej intymności, godności, moich pieniędzy to zaledwie część tego co przyczyniło się do takiego stanu, że przestałam sie leczyć.
Musiałam dopisać drugą część tej listy, ponieważ uważam, że to tutaj odbyło się najwięcej, tego co mogło być przyczyną tej choroby.

Kończąc tą szczerą i bolesną dla mnie wypowiedź chciałabym tylko nadmienić, że lekarze wybierający się do pracy za granicą zaczynaja swoją pracę od resocjalizacji. Być może to godziwa zapłata odmieni człowieka.Tak więc trzymam kciuki za nawrócenie człowieczeństwa w tych, którzy je utracili z przyczyny dla mnie niezrozumiałej.
Aniijjaa

Awatar użytkownika
japko
Początkujący ✽✽
Posty: 56
Rejestracja: 30 gru 2006, 21:04
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: zielona góra
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: japko » 25 lip 2007, 12:54

1 jadlam duzo slodyczny, no moze nie strasznie duzo, ale przepadam za nimi:D
2 nie chorowałam na nic typu ospa, różyczka itp
3 zawsze sie stresowałam przed wyjściem gdzie kolwiek, podróżą, tym czy mi sie nie zachce do toalety albo czy bedzie wc i nie wychodzilam nigdzie bez wczesniejszej dłuuugej wizyty w toalecie :P (mysle że to była jakaś wieksza przyczyna mojej choroby)

fiesta
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Chełm Śl.

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: fiesta » 25 lip 2007, 13:03

1. słodycze - owszem , cała masa w najróżniejszych postaciach
2. nerwica w czasach szkolnych- problemy w nauce , kompleksy
3. nieustanna walka z własnymi rodzicami (określano to jako trudne dzieciństwo, okres młodzieńczy..) poczucie osamotnienia, mało motywacji, mało auto akceptacji
4. siadałam tez wszędzie i wszędzie właziłam, byłam raczej czynna niż leniwa
5. posiadam za dużo empatii a za mało asertywności, to prowadziło do za dużych emocji i nerwów
6. jadałam wszystko ale nieregularnie i sporo sie odchudzałam
7. używki młodzieńczego wieku -w normie ( nie mam nałogów i nie przesadzałam)
8. chorowałam na wszystko jako dziecko i przeszłam wszystkie szczepienia
9. brałam środki na przeczyszczenie , ponieważ miałam częste zatwardzenia- od słodyczy
10. Czasem wstrzymywałam załatwianie się - nie lubiłam poza domem

Kiedyś szukałam związku z moją chorobą a pewnymi środkami, które brałam na odchudzanie. Miały one powodować nie wchłanianie się tłuszczu do organizmu. Brało sie je przed posiłkiem lub w trakcie i podczas pobytu w wc obserwowało sie jak one działają..( tłuszcz razem ze stolcem) Owe tabletki nie były wówczas dostępne w Polsce, znajoma przywiozła je z Niemiec. Ponieważ miałam na tle własnej wagi sporo kompleksów, jak każda nastolatka, miast pomyśleć kupiłam je!! za grube wówczas dla mnie pieniądze. Na szczęcie nie od chińczyków :lol: Pech chciał, że jakiś czas potem zachorowałam i tak wkręciłam sobie, że to od tych środków, że nie przyznałam się do tego lekarzowi, póki nie zobaczyłam u niego ulotki z owymi lekami..
Uśmiechnął się i wyprowadził mnie z błędu , ale też ochrzanił. Od tej pory nie robię nic złego swoim flaczkom, szczególnie senesem i jemu podobnym

A tak serio to w was wszystkich jak i u mnie powtarza sie jeden temat- nerwica i sądzę że jest tak u wielu. Publikacje, które czytałam, lekarze, których znam i mam w rodzinie zgodnie twierdzą, że podłożem w wielu % naszej choroby są nerwy i stresy kumulowane przez bardzo długi okres czasu i charakterystyczne dla osób mających problemy emocjonalne. Do tego dochodzą oczywiście czynniki genetyczne i pewnie inne, których nie znam. Nie jestem ekspertem ale w moim przypadku stawiam na nerwicę.

Graga
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: Graga » 25 lip 2007, 19:22

1. byłam nerwuskiem, matura mnie wykończyła na maxa
2. w pewnym momencie pojawiły się problemy z akceptacją własnej osoby
3. przechodziłam tylko ospę i to w wieku 17 lat
4. częste leczenie antybiotykami

julia
Początkujący ✽✽
Posty: 64
Rejestracja: 18 lip 2007, 22:51
Choroba: CU u partnera
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: julia » 25 lip 2007, 19:35

Mój narzeczony:
1. Ciągły stres, denerwowanie się z byle powodu, tłumienie uczuć
2. Różne choroby, częste przebywanie w szpitalach,leczenie antybiotykami
3. Zawsze lubił dużo spać i lubi(nawet po obiedzie)
4. Dużo słodyczy jadł
5. Jako dziecko był gruby - kompleksy
Przez chwilę było dobrze :(

zuo
Początkujący ✽✽
Posty: 135
Rejestracja: 22 maja 2007, 18:21
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: zuo » 25 lip 2007, 19:56

imo crohn to stres + syf z jedzenia (cola, czipsy), lekarze jeszcze mowia cos o mleku tzn byla fala zachorowan kiedy przestano przynosic mleko pod drzwi, a one bylo gotowane (? jesli dobrze pamietam to o to chodzilo)

karina27
Debiutant ✽
Posty: 39
Rejestracja: 04 sty 2007, 17:25
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: karina27 » 25 lip 2007, 20:53

Nigdy nie pochłaniałam bardzo duzej ilości chipsow i coli, slodycze tez jadlam sporadycznie ( w przeciwienstwie do teraz ) nie mialam stresowego zycia, uprawialam przez ponad 10 lat siatkowke, wiec dlaczego do cholery zachorowalam :smutny: , a co do mleka nigdy go nie lubilam, urodzilam sie z noramalna waga o planowanym terminie porodu, lekko przeszlam ospe i różyczkę. Więc wydaje mi się że w ten sposób nie znajdziemy przyczyny.
Przepraszam, że treśc tego postu może wydać się "nerwowa", ale chyba właśnie moja remisja zaczyna dobiegać końca :cry:

Zablokowany

Wróć do „Inne”