Moze drobiazgi maja znaczenie?

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: Patryśka » 25 lip 2007, 20:55

kansip bo chipsy cola czy tez mleko nie sa przyczyna choroby..Przyczyny nie sa do konca nadal znane..Te produkty jednak moga sie przyczynic do szybszego rozwoju zaostrzen itp..

wittmann
Debiutant ✽
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip 2007, 09:29
Choroba: CU
Lokalizacja: Trójmiasto
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: wittmann » 25 lip 2007, 21:15

Po coli to mój żołądek mówi liberum veto a potem to już tylko perpetum mobile.
Góry nie biorą jeńców.

Jędrek
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 03 lip 2007, 19:56
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ITALIA

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: Jędrek » 25 lip 2007, 21:29

przed chorobą jadłem dużo i wszystkiego. Jako jedyny z rodzeństwa lubiłem jeść niemal wszystko a oni to takie niejadki. :lol: słodyczy też dużo jadłem. Pamiętam że przed pierwszymi biegunkami i pierwszymi objawami choroby piłem dużo coli

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: jaryszek » 26 lip 2007, 10:02

1.Ciagle jadlem/jem slodycze , w domu mowia o mnie i o bracie "slodkie dupki" :razz:
2.Na zimnym , na cieplym , wszedzie gdzie sie da, ale to w niczym nie przeszkadzalo :)
3.jak bylem malutki to spalem tylko 10 min a pozniej juz sie darlem tylko i chcialem chcialem "cycka" mamusi :P W pozniejszych czasach nigdy nie moge sie wyspac :P
4.Czesto sie denerwowalem, silnie przejmowalem byle czym, wszystkie emocje tlumilem w sobie w srodku, nie wyrzucalem ich na zewnatrz poprzez rozladowanie :neutral:
5.Przebyłe ospe dosc mocno, swinki nie , anginy chyba tez nie , ogolnie bylem baaardzo zdrowy do 3 gimnazjum , w sumie dalej jestem tylko mam moja przyjaciolke CU :wink:
6.Jadlem jak kazde dziecko, teraz jem duzo a nie wygladam :neutral:
7.Nigdy nie mialem zlamanej zadne czesci wlasnego cialka :P
8.Bylem troche wiecej niz srednim dzieckiem jesli chodzi o wzrost i wage
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: Mama Juleczki » 26 lip 2007, 17:18

- urodziła się malutka ( o czasie i całkowicie zdrowa - 10 pkt APGAR :razz: ): 2510 kg,
- karmiona piersią rok,
- minimum słodyczy,
- chipsów 0,
- napoi gazowanych 0,
- żywioł i spontan od okresu płodowego :lol:,
- "Tadek Niejadek" do czasu wejścia w remisję,
- do czasu pierwszych objawów choroby ( 10.XI.2005r.) nie chorowała niemal wcale ( sporadycznie jakieś drobne infekcje typu katar, kaszel),
- do trzeciego miesiąca życia koli i obfite ulewania
- rosła mizernie ( do czasu remisji :razz: )
- mój ojciec cierpi na polipowatość
- siostry miały wrzody na żołądku
- osobiście cierpię na refluks i nadwrażliwość jelit
- wszyscy mamy grupę krwi "0" RH+, która to podobno jest bardziej podatna na schorzenia układu pokarmowego
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

gravioramanent
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 12 kwie 2007, 20:04
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: gravioramanent » 26 lip 2007, 18:03

Wiec jak sami piszemy to jedzenie nie mu tu nic do rzeczy, co mówimy,
"że jak mamy remisje to wcinamy wszystko".
I jeszcze przed chorobą nic kompletnie mi nie szkodziło, jadłem wszystko, takie kombinacje jak smażony kurczak zapijany mlekiem nie miały kompletnie żadnego znaczenia.
Miałem też taki okres w szkole średniej, że na śniadanie, obiad, kolacje jadałem frytki i pochłaniałem ogromne ilości chipsów nawet dodawałem do kanapek, a wszystko było popijane zawsze gazowanymi napojami i nigdy z tego powodu nie miałem problemów jelitowo-żołądkowych.
Aż się dziwie jak to pisze. Jak teraz diametralnie zmieniła się moja dieta :) heee i jak bardzo staram się zmienić swoją osobowość: żyć na luzie, rozwiązywać problemy, a nie umartwiać się, i nie narzekać, nie marudzić, tylko robić swoje ;)

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: tom-as » 07 sie 2007, 18:43

tez cos od siebie napisze....
1. no.. i to dosc duze ilosc tych słodyczy :) ... dzis jak mnie faza najdzie to tez czekolada znika w chwil kilka
2. sidzialem i na zimnym i na nie zimnym... ale jak juz faktycznie w dupsko bylo zimno od tego na czym sie siedzialo to juz nie siedzialem na tym
3. z zasypianiem nie mialem trudnosci
4. a tak.. strasznie sie stresowałem w podstawówce i początku technikum (i ten to czynnik osobiście uważam za najbardziej odpowiedzialny za mojego crohna) + byłem strasznie nieśmiały.. w sumie do dziś mi troche zostało i czasem daje o sobie znać
5. ospa byla, swinka też, różyczka w 2-3 dni
6. jak bylem taki calkiem maly to jadlem az za duzo.. pozniej miesa unikałem (nie wiem czemu.. nie pytajcie)... do dzis unikam koperku ;]
7. połamany nie byłem (oby jak najdłużej)
8. po urodzeniu ważyłem ponad 4kg (widać to teraz, prawda ;) )

zuo pisze:imo crohn to stres + syf z jedzenia (cola, czipsy)
czyli mój kuzyn nie miał nigdy stresu... bo cały czas odżywiał sie chipsami, misiami haribo (jak i innymi wynalazkami)... popijał to Colą itp i jedynego co się dorobił to lekkiej nadwagi, za która to sie już zabrał z dość dobrym skutkiem... o jakichkolwiek problemach jelitowych nie ma mowy u niego.. poza tym swego czasu zajadał się biszkoptami z musztardą, ale to już o tym gdzieś pisałem
gravioramanent pisze:Aż się dziwie jak to pisze. Jak teraz diametralnie zmieniła się moja dieta :) heee i jak bardzo staram się zmienić swoją osobowość: żyć na luzie, rozwiązywać problemy, a nie umartwiać się, i nie narzekać, nie marudzić, tylko robić swoje ;)
ja się specjalnie nie staralem by siebie zmienić... samo się stało.. tak jakoś po prostu... kilka dni po operacji taka myśl mnie naszła, że coś jest inaczej... hmm... później już wiedziałem co to jest... to obecny ja :)

Awatar użytkownika
handi
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 14 kwie 2008, 14:18
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: handi » 04 lis 2008, 20:27

Dołączam do odpowiedzi bo swietny temat.
U siebie podejrzewam za sprawcę duży, chroniczny stres. Ktoś napisał o grupie krwi 0 RH+. Mam taką. Kiedy nasze przypuszczenia wkońcu potwierdza lekarze?

kiwi
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 12 lip 2004, 16:47
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: kiwi » 04 lis 2008, 20:40

Podaje ciekawa teorie za strona internetowa Sanum:

... intensywna antybiotykoterapia prowadzi do zmasowanego wzrostu Candida, czemu towarzyszy przemiana części komórek drożdży w nitkowate, grzybiaste twory. Strzępki grzybni wrastają w ścianki jelit, uszkadzają je, a przez powstałe w ten sposób szczeliny przedostają się do krwioobiegu niestrawione cząstki pokarmów. Układ odpornościowy rozpoznaje je jako obce białka i wchodzi z nimi w stan wojny, w stan wojny ze swoim pożywieniem. Jednocześnie zagrzybiona, będąca w stanie zapalnym śluzówka jelit coraz gorzej toleruje i wchłania przeróżne składniki pokarmowe, staje się coraz bardziej wrażliwa na środki chemiczne i metale ciężkie. Krew z jelit dostaje się do wątroby, gdzie ma być oczyszczona z toksyn: mikotoksyn, aflatoksyn. W tym celu zużywa enzymy odtruwające organizm oraz tlen - wkrótce zaznacza się ich wyraźny niedostatek. Wg. dr. Clark, aflatoksyny są w stanie zablokować dodatkowo znaczny fragment wątroby i uniemożliwić jej wypełnianie funkcji wydalniczej nie tylko w stosunku do nich samych, ale i innych produktów przemiany materii. Krąg problemów rozszerza się, zaczyna nam szkodzić wszystko co zjemy, a także przedmioty w otaczającym nas środowisku.

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: Natalka » 04 lis 2008, 20:56

Ciekawa teoria i u mnie jakby prawdopodobna, też mnie szpikowali antybiotykami na potęgę, w dodatku bez potrzeby ;/
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: ewkunia » 04 lis 2008, 21:48

ja w dzieciństwie 'ciągle' chorowalam-angina, zapalenia płuc, oskrzeli, szkarlatyna,itp itd. Teraz nie choruję na takie choroby wcale, zostal mi colitis:)

Myślę, że u mnie niestrawności i dziwactwa zaczęły się w 5kl szkoły podstawowej, ktore to brzydko mówiąc olano, zwalając to na stres przed matematyką... Z tym ,ze ja bylam zawsze wzorową uczennicą i stresowalam się już tylko tym, czy będzie gdzieś wc w pobliżu;p
Dieta w domku byla zawsze normalna-Rodzice nie lubią tlustego jedzonka.

Sama się dobiłam odchudzając się trochę w liceum-dużo razowego chleba, Kubusie, owoce i surowizna... Efekt -wiadomo...
Ostatnio zmieniony 14 cze 2009, 10:05 przez ewkunia, łącznie zmieniany 1 raz.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: Alishia » 13 lis 2008, 21:22

1.Zdrowa do pierwszego ataku choroby(prócz świnki,ospy i przeziębienia)
2.Nie miałam problemów z snem
3.Jadłam wszystko co smakowało(nie zdrowo i zdrowo)
4.Palę papierosy od dłuższego czasu
5.Stres(rozpad rodziny i przeboje,które są z tym związane toczące się już 10lat do dziś)
6.10 punktów w skali Abgar;)

Też uważam,że czynniki zewnętrzne nie miały na to wpływu.Wierzę w teorię,że jest to choroba dziedziczna.A mój tata również ma problemy z jelitami.

Awatar użytkownika
creative77
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 05 kwie 2008, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Wodzisław śl.
Kontakt:

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: creative77 » 13 cze 2009, 12:38

1.Bardzo często chorowałem przez co masa antybiotyków spożyta za dziecka.
2.Jadłem dużooo słodyczy.
3.Przechodziłem ospe i świnke dość mocno.
4.Przejmowałem sie byle pierdołami, miałem ciągłe poczucie lęku, przez co mało spałem, masa stresu z różnych powodów, zwłaszcza przed pierwszym zaostrzeniem.
5.Złamana ręka i noga.
6.Od kiedy pamiętam miałem problemy z żołądkiem, jelitami.

Świetny temat :wink:
Pozdrawiam Mateusz :)


CU i PSC

Misia

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: Misia » 13 cze 2009, 22:05

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1220
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: Moze drobiazgi maja znaczenie?

Post autor: leila » 13 cze 2009, 22:24

1.duzo słodyczy
2.duzy stres,nieradzenie sobie ze stresem,
3.kompleksy
4.zamkniętosc w sobie ,teraz jak jestem dorosła to sie zmieniło
5.troche surowi rodzice, teraz troche odpuscili
protokół immunologiczny,5 praw natury ,dieta antyhistaminowa i przeciw grzybiczna :roll:
Obrazek
Obrazek

Zablokowany

Wróć do „Inne”