pyatnie o ropnie na jelitach

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: pyatnie o ropnie na jelitach

Post autor: Mamcia » 01 lut 2011, 22:09

aglo-meracja ma ropień na jelitach, a nie okołodbytniczy i tu nasiadówki niewiele dadzą. jak pisze tola - to często kończy się operacją, ale bardzo często operacja do długa remisja.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

aglo-meracja
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 27 gru 2010, 19:30
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk

Re: pyatnie o ropnie na jelitach

Post autor: aglo-meracja » 02 lut 2011, 16:58

Dziekuje bardzo za pomoc :roll: no czyli nie ma sie co cieszyć bo ropień zapewne znów sie odezwie narazie dobrze jest sie cieszyc z pobytu w domu :roll: oby ropień spał jak najdłużej bo cały styczeń spędzony w szpitalu troszkę mnie dobił :mad: :mad:

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: pyatnie o ropnie na jelitach

Post autor: Mamcia » 02 lut 2011, 21:17

Jeśli leczenie przyniesie skutek to ropień się wessał, a przetoka zabliźniła i prowadzi się skuteczne leczenia podtrzymujące to wcale nie grozi to przymusowa operacją. Po to się leczy, aby kroić tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Należy rozumieć, że konieczne czasami znaczy planowe. Podleczmy pacjenta i w dobrym staniem idzie pod nóż, bo to zapewnia mniejszą liczbę powikłań.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Zablokowany

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”