Coś w okolicy odbytu...

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
wowo1103
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 12 sie 2010, 14:25
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Coś w okolicy odbytu...

Post autor: wowo1103 » 03 maja 2011, 10:24

Witajcie!
Otóż mam mały problem...
Zacznę od tego, że 1,5 roku temu zdiagnozowano u mnie WZJG. Właśnie wychodzę na prostą po zaostrzeniu, a tu BUM! Wczoraj podczas wizyty w toalecie dopadł mnie ból w okolicy odbytu. Najpierw myślałem, że to tylko podrażnienie ale przy każdym przebudzeniu w nocy czułem, że coś jest nie tak. Ból nie jest silny ale nieprzyjemny. Na zewnątrz można wyczuć niewielkie "zgrubienie" nie jest to twardy guzek tylko jakiś miękki "twór". Dodam, że nie krwawi a zaniepokoił mnie wczoraj. Podczas biegunki (zaostrzenia) nie dawał o sobie znać, natomiast teraz, kiedy oddaję normalne stolce nieprzyjemnie boli... Nie mam pojęcia co to może być i jak sobie z tym poradzić... Może obejdzie się bez lekarza :?: :!:
HELP :!:

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: Alutka86 » 03 maja 2011, 12:52

Do lekarza.. zanim zacznie się paprać.. ja co prawda sama zrobiłam koło swoich ropni co trzeba, dzięki wskazówkom Zena. Oczywiście później byłam pare razy na anoskopii, żeby lekarz zobaczył jak się goi..
Ale ja to mój odbyt po szczelinach to znam już na pamięć.. Wiem co mogę, czego nie...
Zatem do lekarza, jak najszybciej.. Najlepiej jutro z rana...
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4323
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: -Ania- » 03 maja 2011, 16:51

Zeno ma racje, z opisu wygląda na ropień
lepiej zaleczyć maściami, lekami niz potem nacinać brr albo zakładać sączki wrr,

ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: Alutka86 » 11 maja 2011, 16:28

wowo1103 i jak twoja d.. :)
jak poradziłeś sobie :)
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Asia87
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 18 lis 2010, 13:48
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: Asia87 » 16 maja 2011, 16:01

według mnie to może być ropień. U mnie tak samo się zaczęło. Najpierw zaczerwieniony guzek, który z czasem coraz bardziej bolał :( idź jak najszybciej do proktologa bądź chirurga! Może uda się rozgonić antybiotykiem.

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: marcin820201 » 25 maja 2011, 20:24

Mi również tworzy się coś podobnego jak u wowo1103 w środę widzę się ze swoją Panią Doktor i zobaczymy co ona powie. Dodam, że u mnie przed początkiem zaostrzenia w styczniu to coś było najtwardsze i najbardziej bolało w palpacji tj. dotyku. Później w czasie zaostrzenia jakby się 'uśpiło' i teraz po jakimś miesiącu od ustania krwawień kiedy stolec się już unormował zaczyna dawać znać o sobie znowu. Mam nadzieję, że sprawę uda się rozgonić niechirurgicznie ale poczekam na opinię lekarza w środę.
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: Alutka86 » 25 maja 2011, 20:43

marcin820201 do środy to trochę długo.. nie zwlekaj.. idź najlepiej jutro do dobrego proktologa..
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: marcin820201 » 25 maja 2011, 21:54

Łatwo powiedzieć trudniej wykonać... ktoś może polecić jakiegoś proktologa w Warszawie przyjmującego w ramach NFZ'u?
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: marcin820201 » 25 maja 2011, 22:20

Przeglądałem i wydaje mi się, że na NFZ nie przyspieszę sprawy wcześniej niż do środy. Poza tym we środę mam wizytę u dr. Piaścik w poradni chorób jelit w MSWiA Warszawa- a do tej pory raczej nie uda mi się znaleźć poradni proktologicznej na NFZ w Warszawie. Pozatym o ile mi się wydaje w takich miejscach wymagane jest uprzednie skierowanie. Skoro przez miesiąc nic się nie stało znacznego to raczej w tydzień świat się nie zawali. Może po prostu kupię sobie tą maść ichtiolową i zacznę smarować. Jeśli to ropień to nie jest wielki jeszcze, nie boli w trakcie defekacji podczas poruszania się, siedzenia. Zobaczymy na bieżąco.
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: Natalka » 25 maja 2011, 22:27

marcin820201 pisze:Skoro przez miesiąc nic się nie stało znacznego to raczej w tydzień świat się nie zawali.
jeśli przez miesiąc nic się nie zmieniało, to kilka dni raczej nie zrobi różnicy.
Miałam chyba coś takiego jak Ty (po opisie tak sądzę), u mnie rozeszło się dzięki leczeniu sterydami, podczas wychodzenia z zaostrzenia, a lekarz orzekł (po kolo), że to była tworząca się przetoka. Natomiast proktolog kompletnie to olał i gadał tylko o żylakach odbytu, choć przyszłam do niego właśnie z tym tworem, bo że mam żylaki to wiedziałam już dawno :razz:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: marcin820201 » 02 cze 2011, 14:31

Jetem po wizycie u mojej lekarki i jedno co mogę powiedzieć na moją informację do Niej, że tworzy mi się chyba ropień, bolą mnie stawy to zalecenie zmiany leku na sulfasalazin EN, zwiekszenie częstości jego przyjmowania, przepisanie 30tu wlewek z pentasy i skierowanie na oddział jelitowy MSWiA w trybie pilnym. Miałem być w sierpniu ale będę tam ostatecznie w czerwcu. Dorzuciła jeszcze rezonans magnetyczny miednicy. Ktoś wie o co jej może chodzić? :?:
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

Awatar użytkownika
Asia87
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 18 lis 2010, 13:48
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: Asia87 » 02 cze 2011, 15:44

marcin820201 pisze:Dorzuciła jeszcze rezonans magnetyczny miednicy. Ktoś wie o co jej może chodzić?
pewnie chodzi jej o potwierdzenie czy to ropień. Ja miałam robioną tomografię komputerową brzucha i miednicy kiedy miałam podejrzenie ropnia, tylko że mi zrobił się nie koło odbytu tylko w brzuchu :(

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: Mamcia » 02 cze 2011, 21:04

Chodzi o stwierdzenie czy nie robi się przetoka, a jak tak to jak wygląda. Zajrzyj do kwartalnika ostatniego - dla kogo my piszemy??
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: marcin820201 » 06 cze 2011, 12:22

Mój ropień chyba będzie się drenował bo zaczyna być odczuwalny podczas siedzenia i palpacyjnie też wyczuwam, że twardnieje i chyba zmienia swoją strukturę. Może to zasługa czasu, może wlewek z pentasy które lekarz zalecił mi wznowić, a może maści ichtiolowej stosowanej 2 razy dziennie za radą niektórych forumowiczów. Ciekaw jestem tylko co będzie, jak przedrenuje się zanim trafię do szpitala na krótki pobyt za kilkanascie dni. Bo podobno z takim przedrenowanym ropniem tj. przetoką trzeba niezwłocznie zglosic się do lekarza (przynajmniej na niektorych stronach gabinetów proktologicznych cos takiego znalazlem).
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: Coś w okolicy odbytu...

Post autor: marcin820201 » 06 cze 2011, 14:45

Byłaś może na jakimś zwolnieniu po takim ropniu? Jak wygląda sprawa zmiany opatrunków? Bardzo to kłopotliwe?
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

Zablokowany

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”