ścisk w brzuchu i problemy z jedzeniem.

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: ścisk w brzuchu i problemy z jedzeniem.

Post autor: Natalka » 25 paź 2011, 21:54

emi306 pisze:Z wizytami u psychiatrów to może bym się powstrzymała oni dadzą Ci tylko prochy
no nie mogę się z tym zgodzić.
Myślę, że w tym przypadku wizyta w poradni zdrowia psychicznego to dobry pomysł.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: ścisk w brzuchu i problemy z jedzeniem.

Post autor: emi306 » 26 paź 2011, 13:18

Dodam tylko, że miałam na myśli to, że do poradni psychiatrycznej zawsze się zdąży pójść. Jeśli chce się przytyć a nie można jeść, to trzeba poszukać jeszcze innych przyczyn. Mnie też wysyłano do poradni, a okazało się, że mam lamblie i trzeba było najpierw to leczyć. Jak uporałam się z tym problemem, zaczęłam mieć apetyt i nie odrzucało mnie od jedzenia. Ale oczywiście każdy sam decyduje o sobie. Nie uważam, że pójście do poradni psychiatrycznej to coś niewłaściwego, tylko chcę powiedzieć żeby leczyć się dwutorowo. Ostatecznie mam kłopoty zdrowotne od 20 lat i z niejednym lekarzem miałam do czynienia, więc to nie jest tak,że kompletnie nie wiem co piszę :roll:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: ścisk w brzuchu i problemy z jedzeniem.

Post autor: Natalka » 26 paź 2011, 13:59

emi306 pisze:Ostatecznie mam kłopoty zdrowotne od 20 lat i z niejednym lekarzem miałam do czynienia, więc to nie jest tak,że kompletnie nie wiem co piszę
przeca nikt nie mówił że nie wiesz :wink:

po postach koty wywnioskowałam, że jest to raczej problem w sferze psychicznej, dlatego napisałam o tej wizycie, też miewam podobne akcje z jedzeniem, nie aż tak nasilone, ale różnie bywało z tym. A lamblie to trochę więcej objawów chyba dają niż tylko brak łaknienia i nudności? nie wiem, na własnej skórze nie doświadczyłam, na szczęście.
no tak to jest, że każdy przykłada podane objawy do siebie i stąd różne wnioski, no i dobrze że tak jest, zawsze to więcej informacji i możliwych dróg wyjścia :smile:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: ścisk w brzuchu i problemy z jedzeniem.

Post autor: emi306 » 26 paź 2011, 14:05

Pewnie, że tak. Lamblii nikomu nie życzę, a objawy są bardzo różne. U mnie właśnie zaczęło się od apetytu i tego, że nie mogłam przytyć. Potem zaczęły dochodzić kolejne objawy, bo nie było komu leczyć. Lekarze wręcz mnie wyśmiewali, raz usłyszałam, żebym sobie kamienie włożyła do kieszeni, to mnie wiatr nie porwie. Czarna rozpacz. Dopiero jak zaczęłam się leczyć u lekarzy z WIM w W-wie, to dali temu diabelstwu radę. Zgadzam się z Tobą w zupełności, zawsze ktoś może poddać jakąś myśl, a wiadomo każdy z nas odbiera swoje "rozrywki" :roll: inaczej. Pozdrawiam :roll:

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: ścisk w brzuchu i problemy z jedzeniem.

Post autor: emi306 » 26 paź 2011, 15:29

Właśnie to jest problem, bo badania często nie wykazują lamblii, a są tylko objawy i człowiek chodzi ledwo żywy, a lekarze bez badań nie uwierzą. Trzeba znaleźć dobre laboratorium, które ma bardziej czułe testy. Ja przy lambliach oprócz spraw jelitowych miałam uczulenie nie do wytrzymania, depresję na zmianę z napadami złego nastroju, wręcz wściekłości i wiele innych. Poza tym moje obecne problemy zapalenie jelit są w dużej mierze spowodowane właśnie nie leczoną lambliozą (chociaż wiem, że przyczyny nie są dokładnie znane tych schorzeń), ale w tej chwili potwierdziło to kilku lekarzy. Wiem jedno, to okropna rzecz, która kompletnie wyniszcza człowieka. I nie zawsze dostępne leki od razu pomagają. Ja leczyłam się kilka lat, i też teraz nie wiem, czy nie mam nawrotu. Teraz w necie jest dużo informacji na ten temat, opisy ludzi którzy przechodzą przez to diabelstwo.

Zablokowany

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”