Martwica jelit

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Martwica jelit

Post autor: Ania406 » 25 paź 2011, 09:33

U znajomego doszło wczoraj do zatoru i lekarze twierdzą, że do całkowitej martwicy jelit. Nie podejmują żadnego leczenia chirurgicznego (otworzyli go tylko i zamknęli), gdyż twierdzą, że nie można nic zrobić. On czuje się w miarę dobrze, jest wybudzony, na antybiotyku i środkach przeciwbólowych- nie wiem na co czekają lekarze..
Czy możecie mi w tej sytuacji poradzić co robić? Czy szukać pomocy w MSWiA i prosić o konsultacje czy może lepiej w WIM? Chory nie ma NZJ, leży w jakimś powiatowym szpitalu.
Proszę o radę- sytuacja jest bardzo pilna..
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Martwica jelit

Post autor: emi306 » 25 paź 2011, 10:07

Trudno tu cokolwiek doradzać, bo obydwa szpitale są dobre. Ja od ok. 10 lat leczę się u prof. Gila kierownika kliniki gastroenterologii w WIM. Wiem, że jeśli coś się dzieje,to jest pomocny, tylko niestety najpierw chyba trzeba się umówić na prywatną wizytę, a to jest drogo. Ale może uda się coś uzgodnić przez sekretariat w szpitalu, Nr tel. do sekr. 22 681-75-99, do Alfy, gdzie przyjmuje prywatnie 22 826 11 27. Przyjęcia są w czwartki, tylko trzeba sie zapisywać z tygodniowym wyprzedzeniem. Ale jeśli uda Ci się skontaktować i powiesz jaka jest sytuacja, to On przyjmuje bez numerka. W WIM jest bardzo dobra aparatura, sama miałam tam badania. Jeśli chodzi o MSWiA,t o sama dopiero zaczęłam się tam leczyć (bo czasami warto też skonsultować gdzie indziej, zawsze to świeże spojrzenie) więc nie mam doświadczenia. Dużo osób poleca prof. Rydzewską właśnie stamtąd. Może spróbujcie w najbliższy czwartek pojechać do Alfy i porozmawiać z prof. Gilem. Nawet bez zapisu, może On przynajmniej pokieruje co dalej, trzeba przedstawić, że sytuacja jest pilna. Z moich doświadczeń to pomocny człowiek. W żadnym wypadku nie czekajcie w powiatowym szpitalu! Życzę powodzenia i proszę o inf. jak poszło. W WIM też są dobrzy specjaliści, a pielęgniarki są cudowne. Jeśli Wam się uda skontaktować z prof., to on bierze na swój oddział

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Martwica jelit

Post autor: Ania406 » 25 paź 2011, 10:43

emi306, dziękuję za tą informację o ALFIE. Ja sama leczę się w WIM i wiem, że to dobry szpital. Próbowaliśmy już przes sekretariat i lekarza dyżurnego i być może uda się skontaktować z prof. Gilem, ale w razie czego ALFA jest dobrą opcją.
Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych godzin uda się porozmawiać z prof. Gilem i on pomoże.
magdalene, wiem, że Ty masz chyba lepsze dojście do MSWiA- czy możesz mi przekazać kontakt do kogoś, kto mógłby ewentualnie pomóc tam? Na wszelki wypadek- bo tak naprawdę wciąż niewiadomo co się zadzieje w tej sytuacji i kto będzie w stanie pomóc.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Martwica jelit

Post autor: Ania406 » 25 paź 2011, 11:05

Aha, nie wiem czemu mi sie wydawało, że akurat Ty. Może ktoś inny tu zajrzy i będzie w stanie pomóc. Popytam jeszcze innych.
Dam znać.
Dzięki za pomoc.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Martwica jelit

Post autor: emi306 » 25 paź 2011, 11:38

Ania406. Jeśli leczysz się w WIM. to się na to powołaj. Prof. jest do godz. 12.00. Przypmniało mi się, że on we wtorki przyjmuje też w LuxMed w W-wie tylko nie wiem czy przy Racławickiej czy Postępu 9A, ale nie jestem pewna. Tam wizyty są tańsze. Może w sekretariacie podadzą dokładny adres a jak nie. to dzwoń do informacji LuxMed tel. 22 332-28-88 Starajcie się dotrzeć do prof., wtedy nie będziecie potrzebowali znajomości. A jak nie, to może na ostry dyżur do tych szpitali. Ale nie zostawajcie w dotychczasowym szpitalu.

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Martwica jelit

Post autor: Ania406 » 25 paź 2011, 12:04

emi306, dzięki! Usiłujemy załatwić transfer właśnie. Dzwoniłam do Lux Medu i będziemy probować się wcisnąc do profesora bez numerka- bo ma komplet oczywiście na dziś. Bardzo Ci dziękuję za te informacje!

[ Dodano: 25-10-2011 ]
Udało się jeszcze nawiązać kontakt z prof. Bieleckim, ale on będzie w Polsce dopiero jutro.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Martwica jelit

Post autor: emi306 » 25 paź 2011, 12:16

Ania406. Super, to bardzo się cieszę i trzymam kciuki. Dodam od siebie, że miałam poważne problemy zdrowotne, chociaż nie związane z jelitami i właśnie prof. mi pomógł. Oczywiście niczego nie mogę na 100% zagwarantować, ale uważam, że w takiej sytuacji trzeba próbować wszystkiego i o ile to możliwe nie patrzeć na koszty. Również prof. Rydzewska przyjmuje we wtorki na Ursynowie, ale ja byłam u niej tylko raz i jeszcze jej dobrze nie znam. Proście na wszystko prof., jeśli nawet od razu nie weźmie do szpitala, to może przynajmniej jakoś pokieruje. Mam nadzieję, że się uda, a jak nie to próbujcie, gdzie tylko się da.

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Martwica jelit

Post autor: Alutka86 » 25 paź 2011, 12:25

Trzymam kciuki! Musi być wszystko dobrze. :-)
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Martwica jelit

Post autor: emi306 » 25 paź 2011, 14:41

Ania406. Jak będziecie po wizycie daj znać, jak poszło. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Martwica jelit

Post autor: Ania406 » 25 paź 2011, 21:31

Udało się skontaktować z prof. Gilem i czekamy na decyzję o przeniesieniu na oddział WIM. Jeśli się uda, to już połowa sukcesu. Jeśli coś nawali, to będę prosić o pomoc w MSWiA.
Bardzo Wam dziękuję za pomoc, zwłąszcza Tobie emi306 :*
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Martwica jelit

Post autor: emi306 » 26 paź 2011, 13:11

Ania406. Bardzo się cieszę, że udało się skontaktować z profesorem, bo cały czas się denerwowałam, jak to pójdzie. Bądźmy dobrej myśli. Jeśli będziesz mieć jakieś pytania itd., to pisz, obojętnie czy na portalu czy mailem. W razie potrzeby mogę podać tel. A teraz pilnujcie przeniesienia na oddział i nawet jak będą zbywać drzwiami. to wchodźcie oknem. :roll: Jak Twój znajomy będzie na oddziale, to tam na pewno zajmą się nim jak trzeba. Czy to przeniesienie zależy też od szpitala, w którym przebywa? Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Martwica jelit

Post autor: Ania406 » 26 paź 2011, 20:51

Niestety nie udało się przenieść chorego do Warszawy- dostałam informację od rodziny, że żaden szpital tu nie chce brać odpowiedzialności za chorego w takim stanie. Ale zainterweniował też prof. Bielecki i po jego telefonie ordynator zarządził operację, która skończyła się kilka godzin temu. Wycięto dużą część jelita cienkiego i grubego. Czekamy co dalej, mam nadzieję, że nawet jeśli go nie przeniosą w najbliższym czasie, to teraz będzie pod nadzorem profesora i to już daje nadzieję, na lepszy obrót sprawy.
Dzięki jeszcze raz za pomoc.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Martwica jelit

Post autor: emi306 » 27 paź 2011, 08:10

Oj, to przykro mi, że się nie udało. Ale skoro ten profesor, o którym piszesz interweniował, to miejmy nadzieję, że będzie lepiej. Myślałam już, że niewiele mnie zaskoczy ze strony tzw. służby zdrowia, a jednak brak słów na to, że lekarze w szpitalu nie podjęli żadnych działań. Przepraszam, że pytam o to, ale czy prof. Gil nie wyraził zgody na przyjęcie? Jeśli nie chcesz, to nie musisz odp., pytam dlatego, że w swoim czasie bardzo mi pomógł, a ja nie mam tam żadnych znajomości, pomógł mi jako pacjentce, myślałam, że Wam też się uda. Przecież tu trzeba było jak najszybciej interweniować. Życzę powodzenia!

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Martwica jelit

Post autor: Ania406 » 27 paź 2011, 21:33

emi306, nie znam dokładnego przebiegu rozmowy z prof. Gilem, ale efekt był taki, że chory pozostał w szpitalu powiatowym.
Myślę, że też trudno oceniać jednoznacznie takie sytuacje- zwłaszcza, że ja tylko pośredniczę, a wszystko bezpośrednio załatwia rodzina.
W każdym razie jest po operacji, zespolono ocalałe fragmenty jelita cienkiego z resztkami grubego i wyłoniono stomię. Trzeba też włączyć żywienie pozajelitowe, ale tamtejsi lekarze nie bardzo się na tym znają. Stan jest poważny, ale chory przytomny i na przeciwbólpwych, więc ogólnie dobrze się czuje i na szczęście nie wdało się żadne zakażenie w ciągu tych 2 dni czekania. Jak stan się ustabilizuje, to pewnie trzeba będzie zawalczyć o przeniesienie i mam nadzieję, że prof. Bielecki znów pomoże i może wtedy też ja spróbuję znowu popchnąć WIM albo MSWiA. Teraz pozostaje trzymać kciuki, żeby się gorzej nie zrobiło.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Martwica jelit

Post autor: emi306 » 28 paź 2011, 08:03

Dziękuję za odpowiedź. Oczywiście, że jeśli samemu bezpośrednio się nie rozmawia, to trudno coś powiedzieć, myślałam, że rozmawiałaś z prof. Mam nadzieję, że w końcu uda się załatwić przeniesienie i trzymam mocno kciuki. Życzę Twojemu znajomemu, żeby jakoś to wszystko się unormowało i żeby jego stan się poprawiał. Powodzenia i tyle zdrówka ile się da :roll:

Zablokowany

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”