Ropień

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
asteriks
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 22 lip 2009, 19:36
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ropień

Post autor: asteriks » 07 lis 2009, 01:18

też wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby ktoś mógł ocenić czy to ropień czy już przetoka przy badaniu per rectum... ja mojego ropnia pozbyłam się kilka dni temu na stole chirurgicznym (przy pełniej narkozie) i bardzo się cieszę, bo wreszcie mogę normalnie chodzić. Musiałam zostac w szpitalu na obserwacji, teraz mam nadal otwartą ranę oczywiście (muszę ją płukać co najmniej 2 razy dziennie żeby się nie zarosła za wcześnie - ropień powinien się opróźniać nawet do 6 tygodni wg mojego lekarza) ale było warto. Nie polecam zbyt długiego czekania, bo im ropień jest większy, tym dłużej będzie się potem leczył. Przecięcie ropnia i oczyszczenie go operacyjne to dopiero początek leczenia, ale daje szansę (chociaż małą niestety), że nie przekształci się on w przetokę. Dlatego uważam, zę jednak warto dac go sobie naciąć... na oddziale widziałam kilka osób, które były po operacji usunięcia przetoki i naprawdę bardzo cierpiały :(

[ Dodano: 07-11-2009 ]
http://www.lubecki.pl/schorzenia/5,prze ... niczy.html

Dokładny artykuł o ropniach i przetokach; wydaje mi się w miarę pomocny.

rybeńka
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 12 kwie 2008, 21:32
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Ropień

Post autor: rybeńka » 07 lis 2009, 18:19

Mimo wszystko uważam, że powinnaś udać się do chirurga i zrobić jakieś badanie, które określi, co się tam dzieje. Zaleca się również diagnostykę bakteriologiczną. Niestety, przetoka okołoodbytnicza często poprzedzona jest ropniem okołoodbytniczym. Piszę o tym dlatego, że w przypadku, gdy jest przetoka, lepiej nie zostawiać wszystkiego tak sobie, niech się samo oczyszcza.
Tomek 25 lat, 56 kg, 173 cm.
Leki: Asamax, Imuran, Aspargin, Alfadiol, Ostolek
3 dawki Remicade
2 lata Humiry
3 dawki Remicade
rok przerwy
Remicade IV 2014 - III 2015

Awatar użytkownika
Bona
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 02 sie 2008, 13:11
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Londyn

Re: Ropień

Post autor: Bona » 12 lis 2009, 21:52

Hej, ja znowu wracam do ropnia / ropienia ale bez przetoki... Czy ktos z was po nacieciu, wyczyszczeniu, zagojeniu itp mial jakies objawy w tym samym miejscu? Ja mialam wycinany wlos, ktory podobno wyrosl na zewnatrz i stwierdzil ze ten swiat jest do dupy - postanowil rosnac do srodka i wywolal infekcje... zostal po raz drugi wyciety na wiosne tego roku. Byla u lekarza 2 miesiace po operacji i pan dokro stwierdzil ze wszystko sie zagoilo elegancko, nie ma infekcji i wszytsko jest Ok... tylko ze ja zauwazylam ze jak sie poce albo mecze za bardzo to moja blizna swedzi... a niestety jest w takim miejscu ze nie wypada sie publicznie podrapac....
Czy wy tez macie takie doswiadczenia??? :neutral:
Cheers :-)

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Alishia » 13 lis 2009, 00:59

Ja w październiku walczyłam z dwoma ropniami.Na szczęście nie było tak źle,choć powstała przetoka.
Jeśli chodzi o swędzenie...to jest masakra.Im więcej blizn tym mam z tym większy problem.Czasem w nocy,podczas snu tak się urządzę,że następnego dnia mam spore odparzenia i smaruje się maścią dla dzieci(na szczęście działa bardzo szybko!).

Awatar użytkownika
Bona
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 02 sie 2008, 13:11
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Londyn

Re: Ropień

Post autor: Bona » 13 lis 2009, 08:00

Dzieki chyba tez zainwestuje w masc
Cheers :-)

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Natalka » 13 lis 2009, 15:01

To może można smarować te blizny jakąś maścią czy kremem na blizny, może to by pomogło zmniejszyć ten świąd?
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Raysha » 13 lis 2009, 15:07

Ja natomiast mam cos takiego że po wycięciu ropnia źle mi się zrosło i mam wyczuwalna taka bliznę, czasem odczuwam przy chodzeniu i siadaniu, na drugi dzien juz mija. Rzadko ale zdarza się plamienia od tamtej strony ropnia. Takie to krwiste. Nie wiem co o tym sądzić.

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Ropień

Post autor: Słonko » 25 sty 2010, 21:42

Ludzie drodzy, pomóżcie. Widzę, że te ropnie mogą być wszędzie. Czym różni się taki ropień od klasycznego wielkiego bolącego pryszcza, które przecież się zdarzają? Ja mam obecnie bolące i czerwone duże coś na nosie, ani to nie maleje ani rośnie(raczej dziwne jak na pryszcza, ale żeby ropień na nosie??). Akurat też mam zaostrzenie, ale to chyba przypadek nie?

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Raysha » 25 sty 2010, 21:50

ja nigdy ropnia swojego nie widziałam, bo był dla mnie w miejscu niedostępnym.
Tyle, że ja nie miałam gorączki.
Tak dopisałam to, żeby Słonku nie zmyliła ta gorączka.

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Ropień

Post autor: Słonko » 25 sty 2010, 21:52

Dzięki za szybkie odpowiedzi, jutro lecę do lekarza rodzinnego po receptę, może coś poradzi. A ta maść to bez recepty do kupienia?

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Raysha » 25 sty 2010, 22:02

Słonko, chyba tak i polecam przemywanie tego Rivanolem. Mi jak to dojrzewało to zawsze kazali przemywać tym.

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Ropień

Post autor: Słonko » 25 sty 2010, 22:05

A cóż jest ten Rivanol? Na razie potraktowałam to coś pastą cynkową, bo nic innego nie mam, ale jutro się zaopatrzę. Myślałam najpierw, że to taki pryszcz bolący, ale jakieś podejrzane to...

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Ropień

Post autor: Alishia » 25 sty 2010, 22:14

Ja w tym roku miałam już ropnia(chyba nigdy się nie doliczę ile tego już za mną:/).O Rivanolu pierwsze słyszę.
Jak się ropień robi to też smaruję maścią ichtiolową,a zaraz potem lecę na stół.Polecam nasiadówki z nadmanganianu potasu.Rany szybko się boją.
W okolicach intymnych mam już bliznę na bliźnie(ropnie zdarzają się też w wargach sromowych).Ból i swędzenie tych ran to w sumie norma,do której się przyzwyczajam.
Najlepszy sposób by się chronić przed bólem?Szerokie spodnie i umiejętność siadania;)

ESka

Re: Ropień

Post autor: ESka » 25 sty 2010, 22:14

Nie wiem czy dobrze kojarzę ale rivanol pozostawia żółty ślad na skórze nosa bym nim nie robiła trudno będzie zmyć. Chyba, że jest też bezbarwny bo ja miałam żółty :P

Misia

Re: Ropień

Post autor: Misia » 25 sty 2010, 22:16

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

ODPOWIEDZ

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”