Strona 1 z 1

Bilirubina a PSC

: 07 lut 2019, 23:08
autor: Zlękniony
Cześć wszystkim :)

Przy rozpoznaniu u mnie CU pobolewały mnie okolice wątroby. Po zrobieniu prób wątrobowych (2 razy w odstępie miesiąca) wyszło, że wszystko(AST,ALT,GGPT,ALP) mam w normie prócz bilirubiny - za pierwszym razem 2,1 (przy normie 03-1,1)
- za drugim 1,9 - bezpośrednia 0,5 (norma < 0,3) , pośrednia 1,3 (norma 0,3 - 0,9)

Lekarz stwierdził, że prawdopodobnie zespół Gilberta, a bóle promieniują od jelita. Miało to miejsce jakieś 7 miesięcy temu, a ja nadal jestem żółtawy, a z tego co mi wiadomo przy tym zespole zażółcenia bywają okresowo. Doprowadza mnie to do nerwicy, ponieważ panicznie boję się PSC.
W dodatku od niedawna znowu mam zaostrzenie CU i znowu pojawiły się pobolewania, a z nimi paniczne lęki.
Pod koniec lutego idę zrobić sobie kolejne badania.

Czy podniesiona wyłącznie sama bilirubina może świadczyć o PSC?
Bardzo proszę o odpowiedź, bo już wariuje.

Re: Bilirubina a PSC

: 10 lut 2019, 22:11
autor: Anette28
Zlękniony pisze:
07 lut 2019, 23:08
Czy podniesiona wyłącznie sama bilirubina może świadczyć o PSC?
Bardzo proszę o odpowiedź, bo już wariuje.
nie sądzę, aby tylko jeden czynnik wpływał na PSC
cyt:
Do postawienia rozpoznania PSC niezbędne jest wykonanie badań krwi, a także badań obrazowych (uwaga – zawsze w wyspecjalizowanych do tego celu ośrodkach).

Podczas utrudnienia odpływu żółci z dróg żółciowych we krwi dochodzi do zwiększenia aktywności enzymów: gammaglutamylotranspeptydazy (GGTP) i fosfatazy alkalicznej (AP) oraz enzymów wątrobowych – aminotransferazy alaninowej (AlAT) i asparaginowej (AspAT). U 60% pacjentów obserwowane jest zwiększenie stężenia bilirubiny we krwi. Do ustalenia rozpoznania może także przybliżyć oznaczenie autoprzeciwciał we krwi chorego (przeciwjądrowych, przeciwko mięśniom gładkim i przeciwko cytoplazmie neutrofilów), jednak żadne z nich nie jest swoiste dla tej choroby.

Poczytaj tutaj i porozmawiaj ze swoim lekarzem jeszcze raz: mppl link

Re: Bilirubina a PSC

: 14 lut 2019, 14:15
autor: Zlękniony
Przeczytałem już chyba całe internety, łącznie z publikacjami naukowymi na ten temat. Chyba pozostaje mi powtórzyć badania, mieć nadzieję, że nadal będą "dobre" jak ostatnio i modlić się żeby to nie było PSC.

Najbardziej mnie martwią te pobolewania i okresowe kłucia z boku.