Potrzebuje Waszego wsparcia.

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
natalia20
Początkujący ✽✽
Posty: 55
Rejestracja: 29 maja 2008, 18:00
Choroba: IBS
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: natalia20 » 29 maja 2008, 18:17

Witam,
to forum znalazlam zupelnie przypadkiem, gdy probowalam znalezc w internecie odpowiedz na pytanie "co mi wlasciwie jest?" Widze, ze tu nie jest wstydem opisanie swoich dolegliwosci, wiec postaram sie i ja otworzyc przed Wami. Mam 20 lat, nadwage. Rok temu zaczal mnie bolec odbyt, trwalo to mniej wiecej przez tydzien, troche krwawil i na tym sie skonczylo. Po pol roku, dokladnie w sylwestra bol byl silniejszy kilka razy, mialam problemy z wyproznieniem sie, mimo ze uczucie parcia na stolec bylo ogromne. Do tego goraczka, ktora dochodzila do 40 stopni.. Odechcialo mi sie zyc, na pogotowiu stwierdzono szczeline odbytu, ale od razu wiedzialam, ze to zla diagnoza, przepisano mi czopki Posterisan, nasiadowki, ale nic z tego, bralam to przez jakies 3 tyg, nic nie pomagalo, bol po dlugim czasie sam ustapil. Pamietam ze dodatkowo bolal mnie brzuch i to w dosc specyficzny sposob, czulam jakby palenie, pieczenie po lewej stronie ponizej pepka. Bylo, minelo. Wiedzialam, ze to wroci i stalo sie. Znow czuje sie tak samo. Wlasnie dzis zauwazylam ze rosnie mi temperatura, znow boli mnie odbyt i czuje w okolicy kosci ogonowej jakis ucisk. Dodatkowo boli mnie glowa, nie dzialaja zadne leki przeciwbolowe.. Bol silny, pulsujacy. Narazie nie mam problemu z wyproznieniem i modle sie by tak pozostalo. Brzuch boli tak samo. Nie licze na to ze ktos zdiagnozuje co mi jest, bo diagnoze moze postawic tylko lekarz i to po szeregu badan.. Licze na to ze ktos z Was mnie zmotywuje, bo wizyty u lekarza sie boje i wstydze BARDZO. Wstydze sie nawet mamie powiedziec. Jednoczesnie chcialabym wiedziec co mi jest, bo taka niepewnosc zle na mnie dziala.. Czasem wydaje mi sie, ze mam raka i umre. Boje sie, nawet nie wiecie jak bardzo. Boje sie ze wytna mi jelito i jak ja bede zyc? Wiem, wariatka ze mnie :cry: Dzieki wszystkim, ktorym chcialo sie przeczytac te moje nedzne wypociny.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: tom-as » 29 maja 2008, 18:32

czesc :-)

coz moge powiedziedz... nei wstydz się... gastrolog/proktolog .. to ich chleb powszedni wiec mysle, ze juz maja wyrobione podejscie do pacjenta by bylo jak najmniej krępująco :-)
natalia20 pisze:Boje sie ze wytna mi jelito i jak ja bede zyc?
wiesz... ja nie mam gdzies tak ok 1/2 j.grubego i jakiegos tam kawałka cienkiego i wiesz co? czuje sie lepiej niz jak mialem w calosci jelito. no i podstawowa zasada... interwencja chirurgiczna to ostateczność. :-)

takze glowa do gory... bedzie dobrze... no i masz nas :-)

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: doelli » 29 maja 2008, 18:54

Masz 19 lat, wiadomo, że masz obiekcje do tego typu badań, ale niestety jesteśmy tak, a nie inaczej skonstruowani i wiesz mi skoro masz takie dolegliwości i problemy, wcześniej czy później i tak będziesz musiała iść i się przebadać, im szybciej tym lepiej, mniej się będziesz cierpieć, bo każdy dzień zwłoki, to nowy dzień strachu czy znowu będzie boleć, no i samego bólu...
Przełam się i idź.. nie Ty pierwsza i ostatnia...
A jak wybadają i dadzą odpowiednie leki, to będziesz sobie pluć w brodę, ze nie poszłaś wcześniej i tyle się męczyłaś!
Idź, jak najszybciej...
:oops: to można przeżyć, za jakiś czas zapomnisz..., a jak nie pójdziesz, to ból nie da się zapomnieć ;/
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

natalia20
Początkujący ✽✽
Posty: 55
Rejestracja: 29 maja 2008, 18:00
Choroba: IBS
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: natalia20 » 29 maja 2008, 19:08

Podziwiam.. Jesli stwierdziliby u mnie cos powaznego, nie wiem czy umialabym sie z tym pogodzic, a Wy sobie zyjecie, jakgdyby nigdy nic, nie umiem sie nadziwic:) Kocham zycie, uwielbiam taniec, dyskoteki, dobra zabawe i wydaje mi sie ze jakakolwiek choroba moglaby zepsuc caly moj zapal i chec..
Niestety goraczka rosnie, powiedzialam mamie i pojde do lekarza.

Awatar użytkownika
OLINA
Początkujący ✽✽
Posty: 56
Rejestracja: 03 kwie 2007, 19:09
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: OLINA » 29 maja 2008, 19:29

natalia20 pisze:Wstydze sie nawet mamie powiedziec.


Pamiętam ten dzień, w którym to ja musiałam się tez przyznać, że coś jest nie tak... Zwlekałam, zwlekałam a w głowie świdrowały mi wciąż słowa mojej mamy,, Jeżeli zobaczysz krew, to od razu mi powiedz, bo to oznacza,ze nie jest za wesoło" W końcu zdrowy rozsądek wziął górę nad charakterem. Natalia pamietaj, ze im wcześniej zadziałasz, tym więkasza szansa na postawienie trafnej diagnozy a być może nawet na wyleczenie. Powiedz sobie, że jesteś tylko człowiekiem- nawet tak cudownej istocie zdarza sie czasami nawalić. A lekarz jest po to, by Cię naprawić.

Jak będziesz miała problem to wal :wink:
Do CU- To już koniec bejbe, skończyło się love story, jestem już zmęczona, wracam dziś do zdrowia...

natalia20
Początkujący ✽✽
Posty: 55
Rejestracja: 29 maja 2008, 18:00
Choroba: IBS
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: natalia20 » 29 maja 2008, 19:48

Pewnie wiele osob Wam to pisze, ale jestescie niesamowici. Nigdy nie otrzymalam tyle wsparcia. Moze dlatego, ze wiecie co czuje? Moje kolezanki by mnie wysmialy.. Zreszta nie powiedzialabym im nigdy. Jak w Sylwestra powiedzialam mojej siostrze, ze boli mnie odbyt to myslalam, ze umrze ze smiechu :razz:

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: Cinimini » 29 maja 2008, 19:48

Dla odmiany powiem,ze lekarze Ci - mlodzi - tez sie wstydza i krepuja jak my... Pamietam , jak lezalam na oddziale i zostalo mi przydzielonych kilku studentow, ktorzy mieli przeprowadzic ze mna wywiad. Biedaczyska spalili straszne cegly i niewiedzieli od czego zaczac... wiec po prostu zaczelam im wszystko dyktowac ... a oni zawstydzeni skrupulatnie notowali . Strasznie mi sie smiac chcialo jak przychodzil ich opiekun,odpytywal ich i chwalil za bardzo solidna prace ;).
Takze glowa do gory, nie wstydz sie, oni tez sa ludzmi i rozumieja jakie to krepujace. Sa po to aby nam pomoc a wiec do doktorka marsz!
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Deniro_RS

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: Deniro_RS » 29 maja 2008, 20:01

natalia20 pisze:Kocham zycie, uwielbiam taniec, dyskoteki, dobra zabawe i wydaje mi sie ze jakakolwiek choroba moglaby zepsuc caly moj zapal i chec..
Niestety goraczka rosnie, powiedzialam mamie i pojde do lekarza.
Witam poprzednicy napisali wiele więc nie ma co powtarzać powiem tylko tyle brawo :brawo: za konkretnie wreszcie podjętą decyzje :spoko:

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: Mama Juleczki » 29 maja 2008, 20:20

Wstydem kochana natalio20 byłoby zaniechanie działań, bo przecież " nic co ludzkie obce nam nie jest" :wink:
Najtrudniej zawsze jest przezwyciężyć samego siebie, swoje lęki i opory. Postaraj się podejść do tego jak do przeziębienia i bez zbędnej żenady opowiedz dokładnie lekarzowi o wszystkich swoich dolegliwościach.
Przećwicz temat na mamie, a siostrą się nie przejmuj.
Opowiedziałaś nam, możesz opowiedzieć całemu światu - bez tego ani rusz :wink:
Pamiętaj, że nie ma wstydliwych tematów, są tylko niepoważni partnerzy do rozmów :neutral:

Pozdrawiam i trzymam kciuki.
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

natalia20
Początkujący ✽✽
Posty: 55
Rejestracja: 29 maja 2008, 18:00
Choroba: IBS
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: natalia20 » 29 maja 2008, 20:35

Ja juz mam malutka wprawe.. Musialam powiedziec mamie, a po Sylwestrze biegalam po lekarzach i 4 roznym musialam wszystko wyspiewac.. A co jest najzabawniejsze? Zaden nie skierowal mnie na badania, tylko kazali brac to co przepisal ten z pogotowia. Lekarz, ktory mnie ogladal jako ostatni powiedzial ze jak nadal bedzie bolalo mam wrocic i beda robic mi badania.. I niestety to mnie czeka chyba teraz. Pokazal mi obrazek tego badania, o matko..

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: Cinimini » 29 maja 2008, 20:44

Pokazal mi obrazek tego badania, o matko..
Hehe... jak juz zwyklam to powtarzac "strach ma wielkie oczy" ... serio, badanie tylko strasznie i nieprzyjemnie wyglada, a tak naprawde to nie jest nic przerazajacego. O tym badaniu jest juz bardzo duzo watkow na forum, takze poszukaj, poczytaj rozne opinie i sama sie przekonasz, ze nie jest ono takie zle ;) .
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

mustafa
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 07 lip 2007, 20:03
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: mustafa » 29 maja 2008, 20:57

Po 1 nie panikuj..podejdź do tego w taki sposób że lekarze mają Ci pomóc a nie pogorszyć stan... wstydzisz się ??
to posłuchaj: leżąc w szpitalu w momencie zaczęły przeciekać mi opatrunki, a miałem czekać na wieczorny obchód < który sie spóźniał> i dopiero mieli mi zmienić opatrunki.. między czasie podali leki i m.in druga na sen.. a opatrunki nadal przesiąkały.. przyszli lekarze cała pidżama mokra a ja zaczynam odlatywać .. noi po 3 min odleciałem na amen...
na drugi dzień budzę się przebrany z nowymi opatrunkami i wszystko git.. i jak się okazało przebrała mnie najładniejsza siostra na oddziale..którą chętnie ja bym przebrał..no może rozebrał..ale mniejsza z tym.. i oczywiście na drugi dzień było wesoło wśród personelu i wiadomo z jakiego powodu :D:D to dopiero można było nazwać wstydem..a nie że ktoś próbuje Ci pomóc robiąc jakieś badanie... nie pękaj przełam się i działaj..

a po 2 nie zwlekaj, bo tylko tym sama sobie pogarszasz czym szybciej postawiona diagnoza tym szybsze podjęte leczenie...

Kochasz życie?? to dobrze ja też kochałem i nadal kocham.. choć przed chorobą byłem sportowcem a choroba powodowała szybkie spadki masy mięśniowej do której dążyłem latami..nie poddałem się.. choć myślałem że to już koniec.. obecnie nadal robie to co robiłem i będę robił.. choć wiadomo trzeba było do wszystkiego dojść..powoli..

Temat może krępuje ale do czasu..w końcu jesteśmy ludźmi..

I pisz co Cię męczy zastanawia. na pewno pomożemy.
Mnie bardzo forum pomogło ..poczytaj moje pierwsze posty.. to same pytania..ale dzięki super Cudakom z tego forum jakoś to przetrwałem i nadal trwam..

pozdrawiam..

Cinimini, też miałem kilka ankiet i rozmów ze studentami.. było zabawnie.. nie dowierzały że kiedyś ćwiczyłem i nie miałem żeber na wierzchu.. buhah..jedne z fajniejszych wspomnień..
Instruktor Kulturystyki i Fitness

Przemek84
Początkujący ✽✽
Posty: 64
Rejestracja: 26 wrz 2007, 22:26
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: Przemek84 » 29 maja 2008, 23:22

Wynocha do lekarza !!!!! juz ;)
Moze czesc tego co napisze to bedzie powtorzenie wczesniejszych wypowiedzi ale trudno :)
Jezeli bedziesz opozniac wizyte to tylko z dnia na dzien bedziesz czuc sie coraz gorzej i gorzej bedziesz slabsza a dolegliwosci beda CI coraz bardziej doskwierac az wkoncu "ledwo wyza " zglosisz sie do lekarza i wtedy juz Ci bedzie obojetne co z Toba beda robic tylko zeby CI pomogli .
Podobnie bylo ze mna dlatego teraz taki cwaniak jestem i wiem jak to wyglada :D , Tez sie obawialem przed diagnoza co mi jest i kazda chociaz lekka poprawa zdrowia powodowala ze odwlekalem z wizyta az wkoncu bylo na tyle zle ze z usmiechem poszedlem do szpitala bo mialem nadzieje ze mi pomoga , jak rodzina dowiedziala sie ze mam miec kolonke to sie przerazili nawet probowali przekonac lekarzy zeby jakos inaczej mnie badali ale nie tak , najmniej ja sie tym przejmowalem chcialem miec to za soba i wiedziec co mi jest na kolonke czekalem tydzien (strajkowac im sie zachcialo w calym miescie ;/ i czekalem az jeden z lekarzy wroci z wakacj ) picie forsalitu czy jak sie to tam nazwya wspominam bardzo nie przyjemnie ale samo badanie ktore bylo robione pod czyms w rodzaju narkozy wspominam super bo nic nie pamietam :D a jak sie obudzilem to zupelnie nic nie czulem ani nic po 3 h dodalem leki i juz wieczorem czulem sie duzo lepiej a na nastepny dzien z checia bym poszedl do domu :) tak szybko mi sie zaczelo poprawiac :),
A wstyd ..... rzeczywiscie osoby typu kolezanki i koledzy moga dziwnie zareagowac na takie wyznania ale lakarze zwlaszcza gastrolodzy takich historii slyszeli tysiace wiec dla nich to codziennosc .
Podziwiasz nas za to jakie mamy do tego podejscie i nastawienie ale to dlatego ze dla nas to codziennosc i juz sie przyzwyczailismy do tych tematow i problemow.
A co do raka to na sali mialem takiego dziadka ktory sam mnie zdiagnozowal i wszyskim rozpowiadal ze mam raka i ze szkoda takiego mlodego ale ja mialem go gdzies i go nie sluchalem , nie martw sie na zapas bo nie ma sensu sie dreczyc pojdziesz , zdiagnozuja CIe i bedziesz wiedziec co CI jest i wtedy bedziesz mogla zaczac sie ewentualnie martwic a raczej przechodzic do codziennosci ze zchorzeniem i tym jak sie musisz "dla" niego zmienic i nauczyc sie z nowym "przyjacielem" zyc:)
Jeszcze raz powtarzam :) do lekarza marsz :)

natalia20
Początkujący ✽✽
Posty: 55
Rejestracja: 29 maja 2008, 18:00
Choroba: IBS
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: natalia20 » 30 maja 2008, 09:23

Przemek84 pisze: zglosisz sie do lekarza i wtedy juz Ci bedzie obojetne co z Toba beda robic tylko zeby CI pomogli .
Juz tak mialam.. w Sylwestra.
Dzisiejsza noc byla koszmarna, mam goraczke, nie moglam spac. Dzisiaj zarejestruje sie do lekarza, ale co z tego skoro to dopiero za kilka dni.. A do tej pory bede sie musiala meczyc, bo niestety zaden z powszechnie dostepnych srodkow przeciwbolowych na mnie nie dziala.. Jestem glodna, ale wcale nie mam ochoty jesc. Trudno mi usiedziec na bolacym tylku :razz: A najgorsze jest to, ze zbliza sie okres, tego mi tylko brakuje. Na domiar zlego musze byc w pracy dzis od 19 do 4 nad ranem.. I to jest nieodwolalne. Zastanawiam sie jak to przezyje :razz: Jedno jest dobre, nie bede siedziec :grin:
Tak, marudzenie to jedna z czynnosci, ktore najlepiej mi wychodza.

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Potrzebuje Waszego wsparcia.

Post autor: doelli » 30 maja 2008, 09:43

Zrobiłaś krok do przodu i teraz już nie wolno sie wycofać...!
A, jak pójdziesz do lekarza nie daj się już zbyć, że następnym razem zrobimy badania, bo to znowu będzie dla Ciebie czas bólu i lęku...
Poproś o konkretne badania i diagnozę.
A jeżeli chodzi o rozmowy z innymi o Twoich dolegliwościach, to niestety, tak już jest najczęściej, że zdrowy, a jeszcze do tego młody rzadko wie o co chodzi , że w cale nie jest, to śmieszne... :wink:
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Zablokowany

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”