Prośba o pomoc w moim przypadku

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Bartolo
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 25 sty 2009, 21:02
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zabrze

Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: Bartolo » 25 sty 2009, 21:21

Witacie,

Mam na imię Bartek, mieszkam na śląsku, miło mi Was wszystkich powitać.
Sporo czytałem na temat różnych chorób jelit ednak za chiny nie mogę nigdzie siebie wpasować. Opiszę Wam mój przypadek i bardzo bym prosił o jakieś pomysły, bądź może ktoś wpasuje mnie gdzieś. Oczywiście nie wymagam od Was diagnozy - w żadnym wypadku. Po prostu mam taki dziwny fach i tryb życia ostatnio (bardzo stresowy i zapracowany) że niewiele czasu mi pozostaje na lekarzy. Zapewne prędzej lub później udam się do lekarza, jednak wpierw szukam jakiejś wstępnej pomocy.
Ponoć zdania nie zaczyna się od "a więc", więc ;) :
Zaczęło się jakoś 2 lata temu. Troszkę sobie pozwalałem na alkohol i wypiałem 4-5 piwek codziennie wieczorkiem.
Pewnego ranka gdy obudziłem się z kluchą w gardle i pieczeniem itp. Udałem się wtedy do gastrologa, który stwierdził refluks niewielki, przypisał leki i na podstawie reakcji na nie mieliśmy się upewnić co do diagnozy (ponoć rzeczywiście tak jest). Na leki zareagowałem prawie natychmiast, wszelkie obawy ustąpiły. Oczywiście alkohol zupełnie odstawiłem i do dnia dzisiejszego nie piję - ale to z innego powodu: wraz z tą kluchą w gardle (nie zupełnie w tym samym dniu, ale stopniowo narastała) biegunka codziennie rano. Wieczorem piwka - rano goniiiiło mnie jak nigdy i leciało strumieniami.
Więc jak już wspomniałem odstawiłem alkohol, zabrałem się za leki. Po roku czasu bardziej uświadomiony co do leków jakie brałem postanowiłem poszukać środka zastępczego, bardziej naturalnego i znalazłem - woda zuber. Piam więc do dzisiaj pół szklaneczki rano i pół wieczorem. To mi wystarczy, objawów refluksu nie mam zupełnie. A były to jedynie objawy od strony gardła, nie miewałem zgagi a jedynie kluska w gardle, czasem dziwny (nie tyle ból a ucisk) na wysokości wpustu do żołądka, no i te poranne przeczyszczenia (gdy nie piłem nie było problemu).
Od tamtego czasu spokój z tym, jednak pozostał problem picia alkoholu - gdy wypiję alkohol W JAKIEJKOLWIEK postaci - czyści mnie po kilku/kilkunastu godzinach.
Czasem napiję się coli lub innych gazowanych napojów po czym (wiążę to z tymi napojami raczej) miewam wzdęcia i dziwne kolki raz z lewej, raz z prawe strony nisko, raz w okolicach pępka...
No i co najbardziej mnie martwi to fakt, że od pewnego czasu po niektórych pokarmach (na pewno zawieraących czosnek) mam kilka silnych i dosyć bolesnych skurczó jelit, po czym wypróżnienie i przechodzi. Wypróżniam się dosyć systematycznie bo codziennie rano, choć czasem poprzedzają to wypróżnienie właśnie bolesne (dwa/trzy) skurcze jelit.
To by było chyba na tyle. Lekarze twierdzą, że to jakaś "nietolerancja" alkoholu, czosnku i mam ich po prostu unikać. Ale to diagnoza stawiana po wysłuchaniu objawów, bez żadnych badań. Jedynie badanie jakie miałem robione to usg jamy brzusznej gdzie wszystko wyszło idealnie.
Z góry przepraszam jeżeli się okaże że moja przypadłość zupełnie do Was nie pasuje. Tak czy owak miło było Was poznać (kilka osób w sumie można powiedzieć że znam, ponieważ sporo naczytałem się tego forum).
Pozdrawiam serdecznie, przepraszam za tak długi wywód i dzięki za wszelką pomoc. ;-)
Bartek

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: obyty.z.cu » 25 sty 2009, 21:57

biegunka codziennie rano. Wieczorem piwka - rano goniiiiło mnie jak nigdy i leciało strumieniami
Bartolo pisze:jednak pozostał problem picia alkoholu - gdy wypiję alkohol W JAKIEJKOLWIEK postaci - czyści mnie po kilku/kilkunastu godzinach.
Czasem napiję się coli lub innych gazowanych napojów po czym (wiążę to z tymi napojami raczej) miewam wzdęcia i dziwne kolki raz z lewej, raz z prawe strony nisko, raz w okolicach pępka...
No i co najbardziej mnie martwi to fakt, że od pewnego czasu po niektórych pokarmach (na pewno zawieraących czosnek) mam kilka silnych i dosyć bolesnych skurczó jelit, po czym wypróżnienie i przechodzi.
Bartolo pisze:Jedynie badanie jakie miałem robione to usg jamy brzusznej gdzie wszystko wyszło idealnie
u mnie podobnie sie zaczynalo, stres , nerwy ,praca,jedzenie niekontrolowane i o dzikich porach, kawa w kazdych ilosciach,papierosy,a alkohol -obojetnie w jakich ilosciach to byly bole,biegunki,kolki z lewej strony ponizej zeber,.W badaniach (niechetnie skierownanie od lekarzy) malo co wyraznego, pozniej pokazalo sie ze mam piasek w woreczku zolciowym (operacja), wyniki watrobowe byly straszne,i wtedy dopiero na odczepnego skierowanie na rektoskopie i diagnoza CU.
Wg mnie ,musisz zrobic powazne badania, przyczyna moze byc rozna, chocby nadwrazliwosc jelit.Bez badan tego nie stwierdzisz, a szukanie "odpowiednikow"objawow u kogos zdiagnozowanego to troche zla droga.A juz nie daj boze, zeby samemu isc w jakies leki.Musisz sie zdecydowac i pomimo nadmiaru pracy odwiedzic lekarza i ustalic jakis tryb diagnozowania, a poki co dieta lekko strawna z wylaczeniem oczywiscie alkoholu, ale i tego co szkodzi. Odsuniecie w czasie diagnozowania, moze doprowadzic do ostrego stanu zapalnego, a wtedy juz nikogo nie bedzie interesowac co robisz .
Pozdrowienia i zyczenia szybkiej decyzji o leczeniu !
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Bartolo
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 25 sty 2009, 21:02
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zabrze

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: Bartolo » 25 sty 2009, 22:09

obyty.z.cu pisze:Odsuniecie w czasie diagnozowania, moze doprowadzic do ostrego stanu zapalnego, a wtedy juz nikogo nie bedzie interesowac co robisz .
Pozdrowienia i zyczenia szybkiej decyzji o leczeniu !
Hej,
Dzięki za szybką odpowiedź. Oczywiście jak wspomniałem nie liczę na żadną diagnozę i wszelkie wypowiedzi nawet nie będą tak traktowane, a już na pewno nie zamierzam sam siebie leczyć. Po prostu póki co unikam pokarmów, które mi szkodzą ale mimo wszystko czasem nieświadomie coś się zje i rano (choć raz się zdarzyło że i godzinę po posiłku) chwilę poboli a potem wypróżnienie. I to nie zawsze jest biegunka (tak w/g definicji to nawet nie jest to biegunka tylko jednorazowe przeczyszczenie i to TYLKO po alkoholu, pozostałe to normalne wypróżnienia tylko poprzedzone bolesnymi skurczami), nie piję teraz alkoholu i po prostu jak trafię na coś co "mu" (nie wiem, organizmowi, jelitowi może ?) nie pasuje to chwilkę poboli, potem wypróżnienie i po kłopocie.
Raczej szukam pocieszenia że będę żył, szczególnie dla mojej 3 letnie córeczki. Na tą chwilę dla nie charuję całymi dniami, jednak myśląc logicznie że może to przynieść odwrotny efekt bo mnie może choroba czybciej zniszczyć - zasięgam informacji na ile poważne może się to okazać.

A co masz na myśli pisząc "odsunięcie w trakcie diagnozowania" ? Odsunięcie czego ?

pistols30
Początkujący ✽✽
Posty: 335
Rejestracja: 13 cze 2008, 15:54
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: katowice
Kontakt:

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: pistols30 » 25 sty 2009, 22:56

Hej.Tak jak napisal obyty.z.cu mysle,ze najlepiej poswiecic troche czasu i zrobic badania.Pewno przyczyna tego bedzie IBS ale lepiej dmuchac na zimne.

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: Tomy » 26 sty 2009, 00:12

Ja bym proponował najpierw badania nieinwazyjne, czyli na pewno kał na krew utajoną, być może jeszcze na grzyby, pasożyty itp. W sumie nie potrzeba na to dużo czasu, możesz zrobić je sobie odpłatnie w prawie każdym laboratorium, nie potrzeba do tego nawet lekarza.
Z objawów jakie opisujesz, może to wyglądać na jakiś problem w jelicie grubym typu polip, wrzód, nadżerka lub miejscowy stan zapalny, który reaguje na kwasowość tego co zjadłeś lub wypiłeś. No i jeżeli teraz ta treść przechodzi przez to miejsce, to jelito grube już tak działa, że natychmiast wypycha to, co powoduje ból i stąd to natychmiastowe wypróżnienie.
To wychodzi oczywiście tylko z logicznego rozumowania. Raczej nie wygląda to na CU, ale ja na Twoim miejscu zrobiłbym kolonoskopię profilaktycznie, żeby mieć pewność, że nie robi się tam nic poważniejszego. Oczywiście ciężko będzie przekonać lekarza, żeby dał skierowanie przy takich sporadycznych objawach - no chyba, że wyjdzie krew utajona dodatnio, to wtedy tak. Więc jeżeli nie masz czasu na proszenie się u lekarzy, to lepiej poświęcić tych parę stówek na skierowanie i kolonoskopię w jakimś dobrym gabinecie prywatnym, bo lepiej takie objawy jednak wyjaśnić do końca.

Pozdrawiam

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: exa » 26 sty 2009, 07:15

Bartolo pisze:Raczej szukam pocieszenia że będę żył, szczególnie dla mojej 3 letnie córeczki.
bardzo to miło z Twojej strony, ale chyba lepszym lekiem na Twoje skołatane nerwy będą zarówno porządne badania, jak i znalezienie lekarza bardziej obytego z nzj, który wyjaśni Twoje wątpliwości...
może w kolejności - najpierw porządny lekarz, który skieruje na odpowiednie badania...
poczytaj, na pewno już ktoś pisał o lekarzach na śląsku..a jeśli nie, zapewne forumowicze podpowiedzą..
Bartolo pisze:A co masz na myśli pisząc "odsunięcie w trakcie diagnozowania" ? Odsunięcie czego ?
obytemu chodziło o: odsunięcie w czasie, czyli przekładanie/unikanie badań... :wink:
Bartolo pisze:bo mnie może choroba czybciej zniszczyć
oj, na "zniszczenie" to sobie trzeba chłopie solidnie zapracowac :wink:

Bartolo
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 25 sty 2009, 21:02
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zabrze

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: Bartolo » 26 sty 2009, 09:31

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że moje objawy w porównaniu do opisywanych objawów CU czy CD to rzeczywiście "bułka z masłem". Powiem więcej - nigdy swoim zdrowiem się zbytnio nie przemowałem. Jednak gdy człowiek ma dla kogo żyć wszystko zmienia się diametralnie. Paradoksalnie po prostu nie mam kiedy pójść do lekarza na badania właśnie inwazyjne. Póść do laboratorium oddać potrzebne składniki do badań problemu nie sprawi, gorzej z przygotowaniami do kolonoskopii tym bardziej że prawdopodobnie nie poddałbym się jej bez znieczulenia ze względu na możliwość IBS przy którym ponoć ona jest nie do zniesienia jeżeli okazuje się że wszystko to kwestia zmniejszonego progu bólu, bo faktycznie te skurcze może krótkie ale piekielnie bolesne i dokuczliwe.
Po prostu zastanawia mnie czy te objawy są na tyle poważne że mam z nimi iśc do lekarza czy zrzucić to na garb wieku (31 lat).
Gastrologa dobrego znam - byłem u niego z tym refluksem.
I dzięki wszystkim za zainteresowanie i cierpliwość do mojego eseju ;-)

Z tym zniszczeniem to miałem na myśli jakiegoś rodzaju nowotwór, chociaż podobno one nie dają żadnych obawów.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: obyty.z.cu » 26 sty 2009, 12:07

Bartolo pisze:Po prostu zastanawia mnie czy te objawy są na tyle poważne że mam z nimi iśc do lekarza czy zrzucić to na garb wieku (31 lat).
Gastrologa dobrego znam - byłem u niego z tym refluksem.
Tomy pisze:Z objawów jakie opisujesz, może to wyglądać na jakiś problem w jelicie grubym typu polip, wrzód, nadżerka lub miejscowy stan zapalny, który reaguje na kwasowość tego co zjadłeś lub wypiłeś. No i jeżeli teraz ta treść przechodzi przez to miejsce, to jelito grube już tak działa, że natychmiast wypycha to, co powoduje ból i stąd to natychmiastowe wypróżnienie.
Bartolo pisze:moje objawy w porównaniu do opisywanych objawów CU czy CD to rzeczywiście "bułka z masłem". Powiem więcej - nigdy swoim zdrowiem się zbytnio nie przemowałem.
31 lat to jest akurat czlowiek w rozkwicie, swiat sie chcialo zdobywac, a nie myslec o swoim wieku jako przyczynie choroby.Takie myslenie to wprowadzanie sie w nerwy, jakies takie stresowe myslenie to najlepszy sposob by dorobic sie wrzodow np. zoladka i potem takie bole jak opisujesz.Moze bys tak poprobowal jakis lagodnych srodkow uspokajajacych typu melisa itp.
Zgadzam sie z Tomy...to moze byc cos podobnego jak opisuje, ale takze trzeba by sprawdzic zoladek, jesli gastrolog stwierdzil refluks, to chyba by ten temat trzeba podrazyc, niema tak, ze bylo , sie wyleczylo i spokuj.
Piszac, ze porownuesz nasze objawy do siebie do swoich to widzisz roznice, ja dodalbym, narazie to widac, ze sie bardzo przejmujesz swoim zdrowiem i dobrze,ale musisz to poprzec konkretnymi dzialaniami.Opowiesci, ze niemam czasu z jednej strony bo pracuje, a z drugiej, boje sie kolonospopii bo boli to takie troche,- chcialbym ale sie boje, wiec jak pogadam o tym , to mi przejdzie-.Zeby chorobe zdiagnozowac , robi sie wiele roznych badan,jakich to ustali wlasnie lekarz a my tu mozemy tylko namawiac Ciebie na podjecie leczenia systematycznego.Wlasnie dla corki o ktorej piszesz ( a co z żona? dla niej nie ?)..
musisz tak sobie ulozyc prace i inne terminy , by znalezc czas na wszystko.Pieniadze przestaja sie liczyc, gdy niemozna juz pracowac, a lezy sie w szpitalu, wtedy bedziesz wlasnie najmniej pomocny swojej rodzinie.
Czasem bole jak opisujesz to wynikaja tez wlasnie z "nerwow" ,przepracowanie, brak wypoczynku, ciagly stres i "dopalacze" chocby kawa i organizm sie buntuje.
Jesli nie wyluzujesz sie, to i pewnie sytuacja bedzie sie pogarszac.
Swoja droga, kiedy Ty masz czas sie cieszyc i bawic ze swoja corka ?
Czasem oddzielenie pracy od zycia rodzinnego daje naprawde dobre efekty.
Pozdrawiam i zycze zdrowka !

[ Dodano: 26-01-2009 ]
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
no tak, zapewniam , ze 40 lat to wtedy dopiero chce sie zyc :lol: a i wtedy dopiero sie docenia niektore strony zycia :wink: :razz:
nie wiek decyduje o tym jak sie czlowiek czuje, ale to co robi i co jeszcze chce zrobic !
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: Shadowka » 26 sty 2009, 14:33

a ja bym poszła do lekarza po badania na krew utajoną, wszystkie inne możliwe badania kału, badanie per rectum tak dla pewności i przy bólu brzucha po alkoholu i czosnku badania na trzustkę, z żołądkiem można i endoskopie, potem jak będzie się klarować lekarz będzie zlecał dalej ;D
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Bartolo
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 25 sty 2009, 21:02
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zabrze

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: Bartolo » 26 sty 2009, 14:53

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Piszesz tak jakbyś w wieku 31 lat miał prawo mieć choroby i dolegliwości- to co napiszesz jak będziesz miał 40 lat- od razu do ziemi :lol:
Potraktuj siebie i swoje objawy poważnie- im wcześniej dowiesz się co Ci jest tym lepiej.
Zgłoś się do gastroenterologa-on przeprowadzi badania
pozdrawiam :roll:[/quote]

Kazdy organizm w innym, tempie się starzeje, możesz mi wierzyć.

Obyty: Nie pisałem że nie idę na kolonoskopię bo się boję, tylko że wole pod znieczuleniem z tego względu, strach - owszem, ale nie paraliżuje :) (jeszcze).
Zaś jeśli chodzi o żonę... cóż - obie są mi tak samo drogie, jednak bardziej czuję się potrzebny córeczce z wiadomych względów.
Refluksu nie da sie wyleczyć i tez tego nie napisałem, napisałem ze dzięki wodom, które pijam (zuber i wielka pieniawa) objawy praktycznie znikły.
Spodziewałem się z Waszej strony namawiania do wizyty u lekarza i przejścia kompleksowych badań i wcale nie mam tego za złe gdyż to prawidłowe i bardzo dobre zachowanie. Z tym czasem bywa na prawdę różnie i mało kto potrafi sobie to wyobrazić. Moja praca polega na 24/h byciu w gotowości i monitorowaniu prawie 80 "celów", na których ciągle coś się lubi dziać. Więc nieobecność przez kilka godzin może skończyć się sporymi kłopotami. Na tą chwilę szkolę kilku pracowników z nadzieją że przejmą większość zadań i będe mógł właśnie zając się sobą... rodziną... Niestety póki co nie mogę sobie pozwolić na poddanie się znieczuleniu ogólnemu więc prawdopodobnie zakończy się na razie w laburatorium.
A możecie mi może powiedzieć jakie badania wykonać ? Oddam krew/kał i co tam jeszcze trzeba i z wynikami już pójdę do lekarza.

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: Natalka » 26 sty 2009, 19:37

Bartolo pisze:A możecie mi może powiedzieć jakie badania wykonać ? Oddam krew/kał i co tam jeszcze trzeba i z wynikami już pójdę do lekarza.
Odpowiedzi na Twoje pytanie padły już wyżej w tym temacie:
Shadowka pisze:ja bym poszła do lekarza po badania na krew utajoną, wszystkie inne możliwe badania kału, badanie per rectum tak dla pewności i przy bólu brzucha po alkoholu i czosnku badania na trzustkę, z żołądkiem można i endoskopie
Tomy pisze:Ja bym proponował najpierw badania nieinwazyjne, czyli na pewno kał na krew utajoną, być może jeszcze na grzyby, pasożyty itp.
Ostatnio zmieniony 26 sty 2009, 22:38 przez Natalka, łącznie zmieniany 1 raz.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: Mamcia » 26 sty 2009, 21:53

Jak mawiała moja Babcia "cmentarze pełne są ludzi niezastąpionych".
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: Shadowka » 26 sty 2009, 22:32

każdy w swojej pracy musi czegoś pilnować mi oddziałowa mówiła, ze wielkim problemem będzie jak pójdę na L4 a poszłam i jakoś szpital dalej funkcjonuje. Najważniejsze jest zdrowie bo jak się go nie ma to te 80 punktów samo się na pewno nie przypilnuje.

Pytasz jakie badania, w co uderzyć napisaliśmy, a dokładniej powinien przepisać lekarz, tylko trzeba do niego pójść.
Z Mamcią zgadzam się w stu procentach, mój tatuś tez był niezastąpiony.
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: exa » 27 sty 2009, 08:32

Bartolo pisze:Moja praca polega na 24/h byciu w gotowości i monitorowaniu prawie 80 "celów", na których ciągle coś się lubi dziać. Więc nieobecność przez kilka godzin może skończyć się sporymi kłopotami.
a dostawca amfetaminy zaciera ręce.... :mrgreen:

tekst Mamci mówi wszystko....skoro nie masz czasu na badania, to my na pewno nie jesteśmy w stanie ci pomóc....
Bartolo pisze:Spodziewałem się z Waszej strony namawiania do wizyty u lekarza i przejścia kompleksowych badań i wcale nie mam tego za złe gdyż to prawidłowe i bardzo dobre zachowanie.
no bardzo ci dziękujemy....możemy cię też na inne rzeczy ponamawiac :wink:
Bartolo pisze:Refluksu nie da sie wyleczyć i tez tego nie napisałem
jak się ma nzj, się trzeba przyzwyczajac, ze to towarzysz na całe życie...
Bartolo pisze:Kazdy organizm w innym, tempie się starzeje, możesz mi wierzyć.
to podoba mi się najbardziej :mrgreen:
Bartolo pisze:na możliwość IBS przy którym ponoć ona jest nie do zniesienia
mówią: co cię nie zabije, to cię wzmocni :E

Bartolo
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 25 sty 2009, 21:02
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zabrze

Re: Prośba o pomoc w moim przypadku

Post autor: Bartolo » 27 sty 2009, 10:49

exa pisze:tekst Mamci mówi wszystko....skoro nie masz czasu na badania, to my na pewno nie jesteśmy w stanie ci pomóc....
Przecież ja już dwa razy napisałem że na te badania pójdę tyle że przesuną się w czasie i na to nie mam wpływu i że nie oczekuję od Was diagnozy, zaś Wy ciąąąągle uparcie jak matka dziecko próbujecie mnie wszelkimi sposobami przekonać do czegoś do czego sam jestem przekonany.
Reakca niektórych osób sprawia wrażenie że zupełnie nie czytają moich postów, tylko widzą "kolejnego szukającego diagnozy". Nic bardziej mylnego. Z drugiej jednak strony idąc do lekarza i znając opinie innych "użytkowników" podobnych chorób człowiek wie o co pytać, bombarduje lekarzy pytaniami itp itd, jest bardziej świadomy czego może oczekiwać jakie są zagrożenia. Jak wiadomo lekarze są raczej mało wylewni w większości. Bardzo dziwi mnie Wasze podejście.

exa pisze:
Bartolo pisze:Kazdy organizm w innym, tempie się starzeje, możesz mi wierzyć.
to podoba mi się najbardziej :mrgreen:
Wiesz. To (między innymi) tłumaczy dlaczego jeden umiera na zawał w wieku 40 lat, inny w wieku 80. Starzenie to nie tylko zmarszczki i inne oznaki zewnętrzne ale też zużycie niektórych organów na przykład.
Ktoś napisze że wplyw na to ma styl życia jaki prowadził - owszem, i mój do tych wzorowych nie należy a wręcz przeciwnie. Ale to kwestia zużycia i zmęczenia organów, prowadząca do szybszych zmian w organiźmie, więc zużycie to starość.
To tak krótko, bez przykładow ;-)
exa pisze:
Bartolo pisze:na możliwość IBS przy którym ponoć ona jest nie do zniesienia
mówią: co cię nie zabije, to cię wzmocni :E
Stare, dzisiaj mówią też: "Po co sobie fundować ból lub często jakieś traumatyczne przeżycia skoro można tego uniknąć ?"
Wiesz - kiedyś wyrywali zęby bez znieczulenia, myślisz że brak tego znieczulenia wzmocnił by nasz organizm ?

Zablokowany

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”