Strona 2 z 5

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 06 lut 2010, 11:45
autor: Cinimini
Hmmm....ja ogólnie zawsze się usuwam z otoczenia innych istot żywych gdy zamierzam spuścić powietrze... Jednak niestety mega napór mam zawsze w porze wieczorno-nocnej pod kołdrą. Jak śpię sama to wiadomo - wali śię aż miło... Ale z ukochanym...jej...zgroza, nieraz po kilka razy w nocy wstaje żeby się wypierdzieć, a raz jak stwierdziłam , ze 'i tak śpi' to OMG - powietrze było gęste dobre kilkanaście minut....
Ja niestety nie mam na to sposobu, mam okresy 'bez-smrodne; i 'mega-smrodne' - nie panuje nad tym i jeszcze nie rozgryzłam istoty występowania.
Mój partner ma jak to nazywam 'bąki powietrzne' - słychać, a nie czuć...a ja odwrotnie - nie słychać...a...wow...czuć, aż się słabo robi. Ot taka romantyczna ze mnie dziewczyna...:D. Najgorsze, ze ja się tego wstydzę, wiadomo - mało fajne uczucie, ze Twój ukochany miałby wdychać Twoje 'fekalia'...także staram się wychodzić. W nocy jednak wstać z łóżka się nie chce, walnąć bąka też nie za bardzo, więc trzymam - a wtedy brzuch bulgocze i boli...no i znajdź tu złoty środek ;/

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 08 lut 2010, 12:48
autor: obyty.z.cu
:roll:
chłopak pierze dżinsy i mruczy:
- Nikomu nie można ufać, nikomu...
Na moment przerywa pranie:
- Nawet sobie - kontynuuje wściekły - Przecież tylko pierdnąć chciałem. :)))

Gazy

: 21 lut 2010, 17:47
autor: Harry
Nie wiem czy umieszczam to w dobrym dziale, ale od 2 tygodni mam włączone mocniejsze leki i liczba moich stolców zmniejszyła się z 15 do 1 na dzień. W dodatku kał zaczął się wreszcie formować i nie ma krwi ani śluzu. Zamiast tego wypuszczam ogromne ilości gazów, które w dodatku mają ostry nieprzyjemny zapach. Czuję, że w jelitach mam tego masę i w dodatku chyba mam jakieś lekkie zatwardzenie. Czego to może być wina? Leków? Wcześniej aż tak dużo tego nie miałem. Nie jem żadnych potraw wzdymających itp.

scaliłam z powyższym tematem

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 21 lut 2010, 17:52
autor: kasinp
Harry, a czy twoja dieta nie jest zbyt bogata w cukier?? po słodyczach przy lekach takie gazy to normalka, pij duzo, masuj brzuszek , powinno przejsc , chociaz ja mialam takie problemy i czasami nic nie pomagalo i nie wiadomo skad sie to bralo...

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 21 lut 2010, 18:08
autor: Harry
Właśnie staram się teraz unikać cukru zgodnie z zaleceniami lekarza. Słodzę tylko delikatnie herbatę i zjem 2 bułki z dżemem i tyle. No i jadłem na raty 5 dni wafelek kakaowy bez polewy xD

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 21 lut 2010, 19:01
autor: Lorema
Jest lek, który w takich przypadkach może pomóc "Esputicon".

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 21 lut 2010, 19:12
autor: Słonko
Harry, ja też bardzo często mam okropne wzdęcia i gazy, mimo że prawie wcale nie jem słodyczy ani nie słodzę herbaty. Czasami jest taka nadprodukcja. Polecam tribux - niestety jest na receptę, ale jak poprosisz lekarza, to na pewno przepisze. Espumisan jest moim zdaniem znacznie słabszy, esputiconu nie próbowałam. Nierzadko pomagają ćwiczenia fizyczne, ale bardzo oszczędne, spacer, generalnie trochę ruchu.

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 21 lut 2010, 19:17
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 21 lut 2010, 20:08
autor: Harry
W szpitalu dostawałem też antybiotyk. Możliwe, że tak duże ilości gazów to zniszczona flora właśnie przez ten antybiotyk? Które leki są najlepsze do jej uzupełnienia? Nie zaszkodzi mi to jakoś np. będę miał nawrót objawów?

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 21 lut 2010, 20:13
autor: Mamcia
Probiotyki nie zaszkodzą. ja polecam różne np np enerol ( drożdże) i jakieś bakterie kwasu mlekowego.

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 21 lut 2010, 20:16
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 02 kwie 2010, 15:24
autor: lolek
ja podczas remisji mam wzdęcia, że leżącego w grobie potrafiły by obudzić, zawsze przed nawrotem około jeden miesiąc, od czego takie coś może być? zawsze u mnie tak to wygląda pewien czas przed zaostrzeniem

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 02 kwie 2010, 17:38
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 03 kwie 2010, 16:13
autor: lolek
może miałem zniszczoną florę, bo po sterydach nie za bardzo jadłem szczepów i inulinę i może się wyjałowiłem od pożytecznych bakterii?

Powiedzcie mi co uważacie za niepokojące gazy po zjedzeniu czegoś, one są śmierdzące mocno, czy w ogóle wdęcia są zwiększone i jaka ilość przedziału ich jest? bo podobno normalny zdrowy człowiek podczas doby powinien pierdnąć sobie około 10 razy :)

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 03 kwie 2010, 16:27
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika