Strona 4 z 5

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 26 kwie 2010, 22:23
autor: Piciu
Lemoni pisze:wiem o tym... w końcu wypijam dziennie litr
- Boże ,słyszysz i nie grzmisz :razz:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 26 kwie 2010, 23:35
autor: Mag_Jez
Na te pierdy najlepsza bylaby gazmaska zakladana na tylek :lol:

Jak ktos taka wymysli pierwsza moge skorzystac :razz:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 27 kwie 2010, 10:30
autor: CzarnaMamba
Nie wiem, czy Twój tyłek nie zapociłby się :E hahah musiałaby być specjalnie zaprojektowana ;)

Co by nie robić OT, dobrze robi zmiana diety, na początku wiadomo, że efektów nie widać, ale później... Nie ma codziennych smrodliwych gazów i pierdów :P

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 30 kwie 2010, 09:05
autor: tom-as
Mag_Jez pisze:Na te pierdy najlepsza bylaby gazmaska zakladana na tylek :lol:

Jak ktos taka wymysli pierwsza moge skorzystac :razz:
ktoś mógłby się pokusić o konstrukcje całego układu wydechowego z tłumikami, katalizatorem i filtrami roznymi :E

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 16 lut 2011, 13:53
autor: Horadoopka
bartox pisze:no ja jak puszcze bąkozaura to zamiera wszystko w promieniu 5metrow xD
ha ha.. :razz: super nazwa! ja mówie bąkowizna, ale bakozaur tez jest ekstra!
ja pierdzę duzo i często, nieraz megasmrodliwie, nieraz nie, mąż się juz przyzwyczaił, zły tylko jak przy nim puszczę smroda. a jak jestem daleko- to mnie jeszcze zachęca :"grzmoć maleńka, grzmoć!" :wink: :kox:

ale moja siostra tez ostro daje, mimo ze nie ma zadnej choroby jelit, więc to chyba taka 'uroda' przewodów pokarmowych w naszej rodzinie :banan:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 16 lut 2011, 15:05
autor: Natuśka
Ja przytoczę pewną historyjkę, którą opowiadał mi kolega :)
Otóż: kolega jechał autobusem i słuchał muzyki na słuchawkach. Nagle poczuł, że coś nie ładnie pachnie i wszyscy się na niego gapią. Po chwili uświadomił sobie co zrobił: słuchał sobie głośno tej muzyki i dał pierda równie głośnego, bo myślał, że nikt nie usłyszy skoro jest tak głośno... :mrgreen:
Wysiadł na najbliższym przystanku :grin:

Słuchając tego myślałam, że pęknę ze śmiechu :lol:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 17 lut 2011, 11:54
autor: Ala57
Kiedyś przed nami idący facet oddał serię jak z automatu głośną i wyrażną,nie moglismy się opanować czego dalismy równie głosny upust radości.Gość zwolnił i purpurowy od wstydu zaczął nas przepraszać(wyobrazamj sobie jak się czuł :oops: )na co mąż powiedział,że lepiej się stalo że sobie ulżył ,bo moglo mu bok wyrwać :lol: .Facetowi bardzo ulzyło i to dwa razy :lol:
Na mnie gazotwórczo działają pieczarki,ostatnio na schodach poniosła mnie radosna twórczość i co stopień purkałam wcale nie tak cichutko jakbym sobie tego życzyła,ale na szczęście nie było świadków.

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 18 lut 2011, 10:56
autor: ewkunia
Mnie po Redsie ilość gazów wzrosła gwałtownie :D

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 15 mar 2011, 13:14
autor: KitKat
Zamiast narzekać na ilość to proponuję ją wykorzystać i potrenować to co wyczynia ten gość:
http://www.youtube.com/watch?v=Jvn8wsIrHag

Ale w naturalny sposób. :lol:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 15 mar 2011, 13:36
autor: pistols30
Niezly koles :roll:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 15 mar 2011, 15:57
autor: CatAnn
Genialne :lol:

http://facet.wp.pl/kat,1007851,wid,1314 ... omosc.html
<-- A oto ubranie... oczyszczające powietrze. Czyżby przyszłość dla pań-cudaczek? :roll:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 31 mar 2011, 09:06
autor: megi_25
Szukałam czegoś w internecie i trafiłam na wierszyk. Taki super odnośnie tematu :wink:

Od prawieków w całym świecie,
Kogo kolka w boku gniecie,
Każdy sobie pierdzi chętnie,
Cicho, smutno lub namiętnie.
Stary, młody, mały, duży
Wszystkim dym się z dupy kurzy,
Każdy chętnie portki pruje,
Bliźnim pod nos popierduje.
Pierdzą panny, dobrodzieje,
Księża, szlachta i złodzieje,
Nawet papież chociaż miernie,
Też kadzidłem sobie pierdnie.
Pierdzą ludzie na siedząco,
Na stojąco i chodząco,
Pierdzą nawet przy kochaniu,
By dać taktu jak przy graniu.
Krasawice w wieku kwiecie,
Pierdzą cicho jak na flecie,
A poważne w wieku damy
Wypierdują całe gamy.
I w teatrze i w kościele,
W dnie powszednie i niedziele,
I filozof i matołek,
Każdy pierdzi ciągle w stołek.
Jeden przebrał w jadle miarkę
I ma w dupie oliwiarkę.
Gdy chciał pierdnąć na odmianę,
Obsrał okna, drzwi i ścianę.
Ten zaś smrodzi jak niecnota,
Jakby zjadł zdechłego kota.
A kiedy się czosnku naje,
To aż wiatrak w oknie staje.
A ten trzeci jest w humorze,
Kiedy pierdnąć sobie może,
Więc natęża siłę całą
By popierdzieć chwilę małą.
Tam jąkała w kącie stoi
Dupę ściska bo się boi
Chciałby sobie puścić bąka
Lecz w pierdzeniu też się jąka.
Jendnym słowem w całym świecie,
Kogo bździna w dupie gniecie,
Wszyscy niech se pierdzą chętnie,
Cicho, smutno lub namiętnie.


ten wierszyk napisal Aleksander Fredro. co o nim sadzicie?

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 31 mar 2011, 10:20
autor: Ala57
Toż to klasyka i wzór niedościgniony :lol: a do tego sama prawda :lol:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 31 mar 2011, 12:26
autor: Natalka
megi_25 pisze:ten wierszyk napisal Aleksander Fredro. co o nim sadzicie?
znamy, znamy :razz: w tym temacie viewtopic.php?t=9951 eni80 zapodała (link) i dyskusja się wywiązała :wink:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 31 mar 2011, 13:43
autor: lila
Hehehe w koncu moj 7letni syn czegs sie chetnie nauczy :wink: