Strona 1 z 5

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 00:32
autor: ita71
Zenobius pisze:Ostatnio doszedlem do wniosku, ze my Cudaki i Crohnowcy, mamy mega smrodliwe pierdy.
Nie bardzo wiem,jak wyprowadzić Cię z błędu,ale zapewniam Cię,że i u zdrowych
ludzi (przynajmniej mam taką nadzieję :wink: ),zdażaja sie bąki,które powalają :wink:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 00:38
autor: magda281
ita71 pisze:Nie bardzo wiem,jak wyprowadzić Cię z błędu,ale zapewniam Cię,że i u zdrowych
ludzi (przynajmniej mam taką nadzieję ),zdażaja sie bąki,które powalają
oj tak zdarza się i u zdrowych :D
ja stosuję np espumisan ,gastrosan ,i raczej w tej chwili jest mniej gazów i mniej smrodliwe :D

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 07:33
autor: megi_25
Zeno Ty to jesteś zgrywus :wink:

Nasze małżeństwo mimo "tych niedogodnień" nadal trwa. Mąż zazwyczaj zwala winę na naszego yorka /chociaż od początku wydawało mi się,że to niemożliwe,żeby taki mały pies tak zasmrodził przestrzeń/.Po prostu robimy mega wietrzenie i na jakiś czas sprawa jest załatwiona.Chociaż przyznam,że taki czad zdarza się u nas bardzo sporadycznie :wink:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 07:56
autor: ESka
Mi na gazy pomaga gastrosan odkąd go piję problem znikł. Ale jak zaczynałam go pić strasznie się bałam, że mi zaszkodzi.

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 08:34
autor: Raysha
Zeno powalasz :D
Ja tam póki co pierdzę do worka, a chciałabym taki mieć kurde problem jak Ty :P
Doceń, że pierdzisz! :D

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 08:47
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 10:05
autor: CzarnaMamba
ESka pisze:Mi na gazy pomaga gastrosan odkąd go piję problem znikł. Ale jak zaczynałam go pić strasznie się bałam, że mi zaszkodzi.
Gastrosan poleciła mi ESka, pije i jest o wiele lepiej- pomaga jak mam powiększony brzuch i właśnie wzdęcia.

A propos, moje gazy rzadko cuchną, mam tak, ze ich nie czuje ani ja ani nikt z mojego otoczenia ;) za to inni dają mi popalić :twisted:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 13:17
autor: -Ania-
podobno smecta jak się pije codziennie pomaga na to
tak mówiła mi znana lekarka,

jednak ja nie wytrwałam dłuzej niz 3 dni, bo mi nie smakuje
a enterol (cos jak smecta ale ma dobry smak) juz nie działa tak na "bąki"

ania

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 19:20
autor: Anna63
A to ciekawy temacik. U mojego męża to się unormowało za to jako należąca do tej zdrowej części powiem że czasem mam takie gazy że gaz maski włóż :lol: Chyba dietka jego mi nie służy

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 21:12
autor: mf
pawelhks pisze:u nas magdalene strasznie narzeka na moje pierdzenie, zwlaszcza wieczorno - nocne, bo jak uchyli koldre to masakra...
Ale ja ja tez przylapalem jak sobie popierdywala wesolo
widzę, że bliski jest ci turpizm i uniesienia okresu narzeczeństwa przekułeś w prawdziwie turpistyczną poezję.
mimo wszystko uważajcie (jako rzecze Zeno w pierwszym poście :)

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 21:41
autor: Raysha
elwirka pisze:Jak mój brat czasem sobie pierdnie to gorzej niż w moim domu byłby zlot cudaków z całego kraju :lol: a jego tłumaczenie to : co miał mnie brzuszek boleć jak młodą (tj. mnie :razz: :razz: )
dokładnie!
A kiedyś to tak się nagazował i nie mógł się odpowietrzyć 3 dni, że aż do szpitala poszedł. Wspomina to traumatycznie, bo miał wenflon :lol: I teraz jak pierdnie to ma to ma argument: No co... lekarz kazał mi się odpowietrzać... :roll:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 22:14
autor: Joanna23
Ja tam nie mam az takich problemów, ale jak brałam co jakis czas duspatalin to se popierdywałam i mówiłam na to że "chyba mi jelita gniją :razz: "
Ale mój mąż sie cieszył że coś mi tam ulatuje bo to zdrowe jak mówi.
A tak poza tym to dawnooo nie miałam tego :)

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 23:16
autor: Natuśka
Właśnie tego we mnie nienawidzi mój brat, który się wtedy czerwieni i rumieni ze wszystkich stron z zawstydzenia jakby był czegoś winien :razz:
Mój tata zadaje zawsze i wciąż w takiej sytuacji swoje stałe pytanie: ' Chcesz powiększyć dziurę ozonową'?
Nie wiem jak u Was, ale u mnie, w moim środowisku to się mówi tak:
'Gdyby nie ten dech, to by człowiek zdechł' :razz: :razz: :razz:

I szczerze mówiąc to nie wiedziałam, że istnieją jakieś sposoby, które są w stanie okiełznać te aromaty... :wink:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 05 lut 2010, 23:26
autor: ulenka85
Moi znajomi mówią że jestem znana właśnie z tego mojego pierdzenia, nie dość że śmierdzi to są tak głośne że nie jeden konkurs mogła bym wygrać...

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

: 06 lut 2010, 11:20
autor: -Ania-
Są herbatki z kopru dla dzieci - takie granulowane. Możesz popytać o inne leki w aptece na kolkę dla dzieci, myślę, że to tez może pomóc.

ania