Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
gregtech

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: gregtech » 04 wrz 2010, 19:17

Pronto a miałeś już tą gastroskopie zrobioną czy nie doczytałem ?? Zrób sobie chłopie tą gastroskopie !!! Możliwe że masz stany zapalne śluzówki, nadżerki. Jak sie stresujesz to kwas solny sie wydziela, żołądek daje o sobie znać, robią się nudności, mdłości, człowiekowi jest niedobrze i wszystkiego sie odechciewa itp.

TAK WIĘC POWTÓRZĘ : IDŻ NA GASTRO !!!!!!!

Pronto
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 05 sie 2010, 15:50
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: Pronto » 05 wrz 2010, 12:19

gregtech pisze:Pronto a miałeś już tą gastroskopie zrobioną czy nie doczytałem ??
5 lat temu. Nie dokończyli bo zacząłem odpływać.

Matka dzwoniła na oddział 2 tygodnie temu, kazali jej zadzwonić za tydzień. Tydzień później dzwoniła, kazali jej w kolejnym tygodniu się skontaktować. Trzeba będzie kolejny raz próbować się dogadać.
Na pytanie o znieczulenie pielęgniarka która odebrała telefon opowiedziała matce "Przecież to takie krótkie badanie...". Taaaa :roll:
gregtech pisze:Możliwe że masz stany zapalne śluzówki, nadżerki.
Tylko że w tym kierunku leczyłem sie przez całe wakacje i tak raczej średnio to mi pomogło. Aktualnie co rano łykam ranigast, przez co nie odczuwam już zgagi (a po tym jak skończył mi się omeprazol to mnie solidnie piekło), ale zostały mi mdłości i taki jakiś mdły smak w ustach tak ze 2-3 godziny po posiłku.
No i odstawiłem hydroksyzynę na rzecz persenu (ziołowe bezpieczniejsze i elegancko śpię po tym :) )

gregtech

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: gregtech » 05 wrz 2010, 14:26

Ja radziłbym ci łykać CONTROLOC 20mg rano na czczo przez co najmniej 4 tygodnie, do tego kup sobie Sylimaron najlepiej firmy OLIMP na lepsza prace wątroby i dróg żółciowych. Mi to znacznie złagodziło mdłości, a miałem je cholernie uporczywe. Jak jeszcze odczuwam jakieś pieczenie w żołądku po południu czy wieczorem łykam RENIE (węglan wapnia i magnezu), więc przed spaniem sobie weź, dodatkowo uzupełnisz magnez i wapń ;). Powinno pomóc. I zrób gastro koniecznie (jak źle znosisz to w uśpieniu - 350 zł prywatnie)
Aha i pytanko problemy z sercem masz ? kołatanie, arytmia itp ?

P.S.

Są dwie możliwości albo masz to wszystko od stresu albo organy chorują, zresztą jedno wynika z drugiego i na odwrót :)
1. Przy stresie wydziela się kwas solny w zwiększonej ilości drażni śluzówkę żołądka, powoduje nadżerki, tym samym jak są zalewane kwasem powodują dyskomfort w postaci albo bólu, pieczenia, albo mdłości itp
2. Przy stresie nieprawidłowo pracują przewody żółciowe tzw. dyskineza dróg żółciowych, nieprawidłowo się rozkurczają, powodując ból, mdłości , złe trawienie itp

Pronto
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 05 sie 2010, 15:50
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: Pronto » 05 wrz 2010, 21:35

Dzięki za propozycje tych leków, w tygodniu przejdę się do apteki.
gregtech pisze:I zrób gastro koniecznie (jak źle znosisz to w uśpieniu - 350 zł prywatnie)
Prywatnie to się bym musiał do Lodzi telepać pewnie, acz w narkozie to już 100% komfortu...
gregtech pisze:Aha i pytanko problemy z sercem masz ? kołatanie, arytmia itp ?
Nigdy nie odczuwałem żadnych problemów ze sercem nie licząc kilku napadów kolki odczuwanej w lewej piersi. Raz przez dobre 10 minut nie mogłem porządnie oddechu wziąć. Ale nigdy nie konsultowałem tego z lekarzem.

A jak powiązałbyś z tym bóle typowo w jelitach, w okolicach pępka? Dzisiaj je na przykład miałem po posiedzeniu w ubikacji i po napiciu się herbaty. Po paru minutach minęły.

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: genus » 05 wrz 2010, 22:28

Duze brawa za odstawienie hydroksyzyny, naprawde nie warto sie faszerowac.

Z braniem nowych lekow to moze warto byloby sie wstrzymac do czasu wykonania badan? nigdy nie wiadomo, czy nie zaburza obrazu stanu sluzowki, a szkoda byloby robic dwa razy.

przy takich dolegliwosciach ta gastroskopia to naprawde podstawa, nawet bez narkozy, naprawde to nie jest jakas straszna sprawa, nie boli, tylko nieprzyjemnie.
ale bez przesady. zamiast sie wahac, zastanawiac i czekac na terminy z narkoza lepiej zrobic raz dwa, juz bys cos wiecej wiedzial, bylbys o krok blizej do diagnozy i na pewno spokojniejszy. w koncu stres pod tytulem "nie wiem, co mi jest" na pewno nie polepsza twojego samopoczucia.

easy
Początkujący ✽✽
Posty: 128
Rejestracja: 20 paź 2009, 00:12
Choroba: nie ustalono
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Luboń

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: easy » 06 wrz 2010, 09:45

gastroskopia jak często może być powtarzana?

Awatar użytkownika
ita71
Doświadczony ❃
Posty: 1885
Rejestracja: 28 sty 2009, 22:45
Choroba: CD u dziecka
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: ita71 » 06 wrz 2010, 11:29

easy pisze:gastroskopia jak często może być powtarzana?
Przeprowadza się je tak często, jak częste są wskazania lekarskie do jego wykonania.
Nigdy nie mów nigdy...

gregtech

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: gregtech » 06 wrz 2010, 11:57

Pronto pisze:A jak powiązałbyś z tym bóle typowo w jelitach, w okolicach pępka? Dzisiaj je na przykład miałem po posiedzeniu w ubikacji i po napiciu się herbaty. Po paru minutach minęły.
Istnieje coś takiego w medycynie jak pojęcie "bólu przeniesionego". Ból w okolicach pępka który odczuwasz i uważasz że to od jelit może świadczyć o wielu dolegliwościach: trzustka, drogi żółciowe, jelita, żołądek , dwunastnica, trudno stwierdzić bez konkretnych badań (gastroskopia itp) itd. według mnie to prawdopodobnie od stanu zapalnego w żołądku i dwunastnicy. Zwykła herbatę piłeś ?? Staraj się unikać liptonów, earl grey, czarnych herbat itp itd, pij raczej łagodną zieloną herbatę , więcej ziół typu rumianek, melisa, a także osłonowo len (niektórym pomaga)

easy pisze:gastroskopia jak często może być powtarzana?
Nie ma jednoznacznie stwierdzenia co do możności częstotliwości wykonywania tego typu badań. Jeżeli są konkretne dolegliwości można nawet co 2-3 miesiące robić kontrole. Badanie należy do inwazyjnych ale w ostatnich latach zmieniła się giętkość i elastyczność rurek więc ryzyko powikłań jest małe. Badanie jest znacznie mniej inwazyjne i bezpieczniejsze od badania jelita grubego czyli kolonoskopii. Więc bez strachu ! Po badaniu najlepiej pić rumianek i len aby zagoić ewentualne podrażnienia śluzówek ( o ile ktoś ma kruche, lub robią mu sie afty przy nawet małym podrażnieniu)

Pronto
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 05 sie 2010, 15:50
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: Pronto » 06 wrz 2010, 20:40

A czarna to jest jakaś niezwykła? Sagę pijam, a to najzwyklejsza, najpopularniejsza bo czarna właśnie, herbata. Od lat wybieram taką, bo mi smakuje. Siemię lniane piłem w czerwcu, ale jakiejś wielkiej różnicy w samopoczuciu po nim nie miałem.
A póki co to mnie jeszcze do tego przeziębienie złapało.

gregtech

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: gregtech » 07 wrz 2010, 11:30

Czarnych herbat nie pijaj, źle wpływają na śluzówkę, siemię lniane niektórym pomaga, mi nie pomaga widać tobie też nie :)

Pronto
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 05 sie 2010, 15:50
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: Pronto » 15 sty 2011, 19:35

Jakby kogoś interesowało co u mnie :)
W grudniu przed świętami miałem miałem gastro (przy okazji standard: krew, mocz, kał, USG). Wynik: refluks żółciowy + zapalenie żołądka i przełyku. Badanie w Matce Polce w Łodzi i powiem wam, że różnica w podejściu do pacjenta jest spora. Tu mi chociaż miejscowe znieczulenie dali. A najdurniejsza jest dieta. W czym szkodzi biały chleb i pomidory oraz przetwory pomidorowe za Chiny nie mogę pojąć. To spowodowało jeszcze większe zubożenie mojej diety. A w ciągu zeszłego roku schudłem 15 kg!
Na ten moment nie czuję różnicy w samopoczuciu chociaż leki biorę regularnie. W tym tygodniu się czuję jakoś szczególnie lipnie, bo mnie aż w głowie muli.
Za tydzień mam kolono, też w Matce Polce. W sumie przeraża mnie jedynie wizja fortransowania, bo to już robią pod narkozą. Ale cóż, chociaż będę miał pewność co do jelit :)

Pronto
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 05 sie 2010, 15:50
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: Pronto » 16 sty 2011, 10:50

_Ray_ pisze: Swoją kolonoskopię w CZMP wspominam dość traumatycznie, więc ciesz się,że masz narkozę bo wtedy nie poczujesz nic
Ja nie mam pewności że mi to pod narkozą zrobią. Po prostu przed gastroskopią zacząłem dyskusję z lekarką na temat znieczulenia i w pewnym momencie stwierdziła, że że gdyby robili mi kolonoskopię, to rozumie, ale gastro itd... W pokoju leżałem z chłopakiem z Łowicza, po kolono właśnie, mówił że jemu 40% badania robili na żywca, dopiero potem podali środki... Cóż, jakby co to przypomnę szanownej pani doktor naszą rozmowę.
_Ray_ pisze:a fortrans nie jest tki zły
I tak nie uwierzę :P Podobno jest słono-mdły, co nasuwa mi na myśl Smectę. A tego przełknąć nie potrafię.
Będziemy testować cytrynkę :D
_Ray_ pisze:Pod czyją opieką jesteś?
Doktor Niedworok. W sumie miła kobitka :)

Pronto
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 05 sie 2010, 15:50
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Niezidentyfikowane problemy jelitowo-żołądkowe

Post autor: Pronto » 26 sty 2011, 14:28

No i wróciłem z Łodzi.
Po pierwsze, kolonoskopia nic nie wykazała, nie mam żadnych widocznych zmian w jelitach. Pobrali też wycinki, wyniki za jakieś 3 tygodnie. Robili mi ją w narkozie (mateczka ponegocjowała z lekarką, ja się podłączyłem. Wszystko da się załatwić ;)) także kompletny luz.
Po drugie, przygotowanie do kolonki. Fortransu wypiłem 2,5 litra, choć przygotowane były 3. Jakkolwiek wieczorem zmieniły się pielęgniarki które pozwoliły mi paskudztwo wziąć do pokoju (pierwsza zmiana zmuszała mnie i współtowarzysza niedoli do dojenia w zabiegowym). Co się stało z 0,5 litra się domyślacie. Oczywiście robiłem to z głową, bo już od 3 kolejek wstecz leciała ze mnie żółcióteńka woda bez żadnych "dodatków". Dodatkowo 3 lewatywy.
Po trzecie, badania histopatologiczne wycinków z gastro nic nie wykazały.

Czyli w sumie dalej nic nie wiadomo.

Zablokowany

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”