Kamień w nerce

Czyli choroby stawów, skóry, nerek, oczu itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mosterdziej
Początkujący ✽✽
Posty: 190
Rejestracja: 30 mar 2011, 23:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Nicość

Kamień w nerce

Post autor: mosterdziej » 23 lip 2016, 12:03

Z tego, co czytałem, to kamica nerkowa przy Crohnie się zdarza i niestety mnie się też trafiła (jakby było mi mało...).
I niestety z usg wynika, ze jest kielichowy i sporych rozmiarów (8mm) - pani wykonująca badania zleciła picie dużej ilości wody (piję 3-4 litry i tak...). Tylko tak sobie teraz czytam, że przy takich rozmiarach (więcej niż 7mm) wydalanie go chyba jest niemożliwe... jak się częściowo nie rozpuści. A trochę boję się, że mi po zejściu zatka moczowód i będzie problem. Na razie nie mam żadnych objawów (pierwszy raz w życiu urodził mi się kamień w nerce).
W przyszłym tygodniu wybieram się do lekarza rodzinnego, ale może znacie jakieś metody, by go zmniejszyć/rozpuścić nieco? Żeby nie było koniecznego zabiegu (np. ESWL)? Jak to wygląda w przypadku, gdy Crohn może być przyczyną?
Czy może nie czekać, tylko wybrać się prywatnie do jakiegoś urologa?

Na razie staram się pic więcej niż zwykle, piję tylko wodę niegazowaną, sok żurawinowy i teraz zacząłem też wodę z cytryną. Tylko oby nie "poleciał" w całości i bardziej nie zaszkodził moim nerkom (mam przewlekłą chorobę, tj. niewydolność).

Da się jakoś stwierdzić bez rtg/urografii rodzaj kamienia nerkowego, czy są to np. szczawianowe złogi? Wydaje mi się, że u mnie też jest ryzyko powstania moczanowych (podwyższone nieco wartości kw. moczowego).

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kamień w nerce

Post autor: Jacekx » 23 lip 2016, 14:49

Sugeruję rozkruszanie kamienia nie :mlotek: a ultradźwiękami
O ile wiem z własnego doświadczenia to kamica nerkowa przy autoagresji na jelitach to wcale nie jest rzadka .
Trochę leki i odżywianie mogą kamicę wywoływać.

Właśnie po ostatniej w lipcu tomourografii zdecydowałem się za namową urologa na rozkruszanie kamienia 10 mm - 7 mm w październiku .

Ponieważ w związku z zakrzepicą i 2 zawałami mam 3 leki rozrzedzające Plavix, Acard i Warfin
to oczywiście będę musiał je odstawić a Warfin jeśli będę brał nadal to 9 dni wcześniej zastąpię Clexane :spoko:

Czy jest kamica szczawianowa ( a taką posiadam ) czy nie ... sprawdza się badaniem na szczawiany .
Takie badanie 6 lat temu miałem robione i wykazało szczawiany a w tym samym roku czy rok po nim rodziłem 5 kamieni czy też piasek - zacząłem w lutym potem... marzec, kwiecień i w czerwcu skończyłem.

Uff...gorszych bóli nie przeżywałem w życiu.
Zawsze kończyło to się na Sorze kroplówką rozluźniającą i znieczulającą kanały moczowe :smutny: .
Jest to jedyna moja rada na kamienie nerkowe wychodzące poza i związane z nimi bóle nerkowe. Taka kroplówka to 1/2 h i po bólu... i na ogół po kamieniach :wink:

Dlatego w tym roku mimo zagrożenia krwawieniem ( rozrzedzaną mam krew) zdecydowałem się na rozkruszanie kamieni :idea:

Awatar użytkownika
mosterdziej
Początkujący ✽✽
Posty: 190
Rejestracja: 30 mar 2011, 23:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Nicość

Re: Kamień w nerce

Post autor: mosterdziej » 23 lip 2016, 23:22

No właśnie miałem na myśli ten "zabieg" (fale utradźwiękowe). ;)
Pójdę najpierw do rodzinnego i zobaczymy, najwyżej umówię się na jakąś szybką wizytę do urologa.
A jak długo może schodzić z nerki taki kamień bez rozkruszania? Nie wiem, kiedy mi wyszedł, przypuszczam, że w tym miesiącu (bo miałem lekkie objawy dysuryczne), a w każdym razie nie wcześniej niż w kwietniu (miałem usg i wyszło dobrze).
Tylko że przy takim rozmiarze się trochę boję, że nie przejdzie, ból będzie straszny i koniec końców "zatka" mi się w moczowodzie.
Z tego, co wyczytałem, to przy szczawianach past i innych leków podobnych się nie daje.
Ja w sumie nie jem/nie piję tych rzeczy, które niby powodują te szczawianowe złogi.
U mnie niestety choroba nerek też robi swoje i pewnie mam większe ryzyko do powstawania kamieni (nie licząć, że mam aktywnego Crohna, nasilającego się z miesiąca na miesiąc stopniowo).

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kamień w nerce

Post autor: Jacekx » 26 lip 2016, 08:11

mosterdziej pisze: ...
Z tego, co wyczytałem, to przy szczawianach past i innych leków podobnych się nie daje.
Ja w sumie nie jem/nie piję tych rzeczy, które niby powodują te szczawianowe złogi.
U mnie niestety choroba nerek też robi swoje i pewnie mam większe ryzyko do powstawania kamieni (nie licząć, że mam aktywnego Crohna, nasilającego się z miesiąca na miesiąc stopniowo).
Skąd ta wiedza mosterdziej ja stosowałem i stosuję pasty...fitolizynę i debelizynę :idea:

http://eurologia.pl/g/435,fitolizyna

http://eurologia.pl/g/432,debelizyna
Ostatnio zmieniony 26 lip 2016, 08:18 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mosterdziej
Początkujący ✽✽
Posty: 190
Rejestracja: 30 mar 2011, 23:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Nicość

Re: Kamień w nerce

Post autor: mosterdziej » 26 lip 2016, 16:13

Pomyliło mi się, miałem na myśli te leki, które rozpuszczają złogi moczanowe, które bodaj jako jedyne dają się rozpuścić w ten sposób.
No nic, musiałem zapisać się prywatnie do urologa, który pracuje w szpitalu, w którym robią ESWL. Bo na NFZ to już w tym roku nie przyjmują...
Zobaczymy, co powie. Mam nadzieję, że urografia nie będzie potrzebna, by stwierdzić rodzaj złogu (żeby wykluczyć moczanowe wystarczy zbadać poziom kw. moczowego?).

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kamień w nerce

Post autor: Jacekx » 26 lip 2016, 21:14

niestety mi była potrzebna do skierowania na rozkruszanie tomourografia

czekałem na nią od stycznia do lipca 2016

Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 630
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: Kamień w nerce

Post autor: Dżordż » 27 lip 2016, 22:52

Mi sie rozpuscily po tych pastach kamienie szczawianowe bodajżeu :wink:

Awatar użytkownika
mosterdziej
Początkujący ✽✽
Posty: 190
Rejestracja: 30 mar 2011, 23:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Nicość

Re: Kamień w nerce

Post autor: mosterdziej » 28 lip 2016, 22:03

Jesteś pewien?
A może były mieszane, bo chyba też takie mogą być i częściowo się rozpuściły?
W internecie trąbią raczej, że leki rozpuszczają tylko te moczanowe, przykładowy cytat:
"Tak zwane leki "rozpuszczające" kamienie nerkowe są możliwe do zastosowania tylko w przypadku kamicy niecieniującej (nieuwapnionej) spowodowanej na przykład wysokim poziomem kwasu moczowego".
Zbadałem sobie poziom kw. moczowego we krwi i jest w normie (nawet mi spadł od ostatniego badania), bad. ogólne moczu też w porządku.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Powikłania Pozajelitowe”