Skurcze brzucha, a śmiech

Czyli choroby stawów, skóry, nerek, oczu itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Agata17
Początkujący ✽✽
Posty: 57
Rejestracja: 02 gru 2006, 18:58
Choroba: CU
Lokalizacja: Wielkopolska
Kontakt:

Skurcze brzucha, a śmiech

Post autor: Agata17 » 14 gru 2006, 19:51

Ciekawa jestem czy Wy też miewacie taki problem. Czasami kiedy sie śmieję, odczuwam taki nagly skurcz calego brzucha. To juz sie staje meczace bo, wyobrazcie sobie taka sutyacje ze macie super chumor smiejcie sie w nieboglosy z doslownie wszystkiego a tu ba cos cie nagle zaboli i to tak fes. Nie lubie takich sytuacji, kiedy wszyscy ci sie wypytuja Agata co ci jest? Juz nie wiem co mam robic. Mam sie nie smiac?! To raczej niemozliwe bo ja raczej taka pocieszna duszyczka jestem. Chyba pozostaje mi sie do tego przyzwyczaic. :smutny:
Ostatnio zmieniony 18 mar 2016, 18:25 przez Agata17, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Skurcze brzucha, a śmiech

Post autor: Patryśka » 14 gru 2006, 20:38

Agatko witaj w klubie...U mnie to samo (co prawda teraz rzadziej bo juz mam nadzieje dochodze do remisji)bylo...Wszystko fajnie wszyscy smieja sie w najlepsze ja tez a tu nagle mina rodem z pogrzebow i pytania co sie dzieje czy ktos cos powiedzial niestosownego itd...Ale przyzwyczaili sie i domyslili co tu nie gra(a raczej gra nazbyt) :lol:

Lolcia_Karolcia
Początkujący ✽✽
Posty: 284
Rejestracja: 17 mar 2016, 15:31
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: Skurcze brzucha, a śmiech

Post autor: Lolcia_Karolcia » 18 mar 2016, 18:08

Haha myślałam że tylko ja jestem takim nieszczęsnym śmieszkiem :roll:
Przy zaśmianiu się, jest okej. Ale jak w grę wchodzi dłuższy śmiech - około 5 minutek to jelita mówią : e te ! I koniec, automatycznie odechciewa mi się buzię otwierać :mrgreen:
Ochroń mnie, gdy znowu zapomnę co mam i nie wahaj się wstrząsnąć mną najmocniej jak się da... !

ODPOWIEDZ

Wróć do „Powikłania Pozajelitowe”