Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Miejsce dla wszystkich co mają ochotę prowadzić dziennik czy swój temat, opisując jak na co dzień zmagają się z chorobą.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 05 kwie 2017, 19:59

Znów dół
Dziś zobaczyłem albo mi się zdawało, że krew w toalecie w moim CU - załamałem się i wpadłem w dół :smutny:
ale jest światełko w tunelu.

Antydepresant i kop do lekarza a po powrocie od lekarza i ponad 6, 5 km spacerze świat mi się odmienił.
Chyba to co wziąłem za krew ... to była niestrawiona papryka... bo tak po następnej toalecie stwierdziłem.
Zobaczymy jutro ale z doła to niestety nie tak prosto się wygrzebać :smutny:

Ciągle mi po tym "głupim łbie" chodzi rak jelita ... bądź niedrożność jelita gdy zamiast ganiać w tym moim paskudnym choróbsku to mnie muruje :idea:
Gdyby nie moja Wnusia to Dziadek by się położył i pogrążył non stop we śnie :smutny: i śnił o czasach kiedy był: zdrowy , młody i ... itd.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 11 kwie 2017, 08:30

Wizyta u mojego gastroenterologa już 13.04.2017...
Serducho raczej OK bo nie "szłemi" a także według Rodzinnego i klasyka według Kardiologów po drugim zawale czyli Accard ( po obiedzie) + Plavix ( po śniadaniu)

Moje CU ostatnio dziwnie się według mnie zachowuje.
Już nie muruje a rano po spionizowaniu na czczo do :wc2: i ... w sumie 2X na dobę.
Przy wypróżnianiu ciut "swędzi" odbyt, na początku intensywne gazy i pobolewa brzuszek ale w skali 10 to jest 1-2. Po wszystkim jednak się uspokaja.
Pierwsze WC na czczo tuż po spionizowaniu - mocz, gazy intensywnie a potem w skali Bristolskiej stolec 5 by skończyć na 4.
Drugie WC wymuszam przed drugim czopkiem Salofalku 1g na noc ( pierwszy czopek Salofalku po śniadaniu oraz suplementacji cynamonem) w skali Bristolskiej stolec często 4 .
Waga na czczo oscyluje w ostatnich dniach 68,9 - 69,3 kg.

Zmieniłem jednak: po murowaniu, po intensywnej antybiotyko - terapii wywołanej problemami zatokowo-sczękowo - zębowymi ciut swoje żywienie.
Wieczorem przed snem surowe jedno jabłuszko, pieczywo mieszane grahamki z bułkami pszennymi na śniadanie i kolację ( 1/2 grahamki + 1/2 bułki pszennej na śniadanie i powtórka na kolację) i surówki przy obiedzie 2X w ciągu tygodnia sobota i niedziela.

Niestety w ciągu dnia słodycze czyli cukierki czekoladowe 2-4 o 11.00-12.00 gdy jest mi słabo bo po lekach na moje serducho leci RR. Ostatnio biorę leki działające na serce Plavix , Daneb, Accard, Setal MR + antydepresant Pramolan ( Plavix 1X1 - przy śniadaniu, Daneb 1X1- przy śniadaniu, Setal MR 35 mg 2X1 - rano w trakcie śniadania i powtórka w trakcie kolacji , Accard 1X1 75 mg- w obiad, antydepresant Pramolan 50 mg 2X1 - raz w śniadanie i drugi raz w obiad)
RR ciut spada tak w okolicę 111.76. 76 i wtedy stosuję jako lekarstwo na ten spadek :mniam: cukierki a na deser po obiedzie ostatnio serniczek lub kawałek torcika.
Cukier na czczo ostatnimi dniami oscyluje 89-99 w zależności od ilości słodyczy poprzedniego dnia ale non stop suplementuję cynamon w kawie zbożowej z mlekiem bez laktozy 1X na dobę po śniadaniu a także stosuję dreptu, dreptu w ciągu dnia przeciętnie w granicach 11-14 km.
Staram się to moje derptu, dreptu wykonywać : przed obiadem czy po obiedzie raz a drugi raz wieczorem chyba , że mam lenia wtedy wszystko razem czyli ponad 11 km po południu.
Psyche (dusza) u mnie labilne ( zmienne ) co widać zapewne z moich postów :smutny:

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 12 kwie 2017, 22:57

Pochwal coś u siebie... a :smutny:
Od wczoraj wieczorem gdy zapomniałem w czas łyknąć tabletki na serce
to znów "szłemi" serce gdy przyśpieszam w moim dreptu, dreptu.
Wczoraj 12,1 km (6,1 km przed południem + 6 km wieczorem 20.30 do 21.30 przy plaży w alejce ... są tu na Forum w temacie o zdjęciach moje zdjęcia z tej alejki).
Dziś zaś dereptu,dreptu 5,5 km przed obiadem i 4.9 km wieczorem bo ciut "szłemiło" ( kaszub. szumi a u mnie oznacza pobolewanie pod mostkiem ) czyli tylko 10,4 km.

Odebrałem za to wyniki wycinków z ostatniej kolonki jelit ( leżały se 3 miesiące nieodebrane - bałem się je odebrać )
prawie OK
ciut lekki stan zapalny nie gwarantujący ( nie potwierdzający ) IBD ( po Polsku NZJ ).
Czyżby nie widać przekonująco CU :?:)
Czyżby remisja kliniczna ? :woow:
Zapytam się jutro mego gastro.
Ale, ale gardło znów nasuwa czyli jak nie urok to ... tfu
niżej tekst z wypisu wyniku... badania

Matreriały:
1) Materiał jelito. Sposób pobrania : Wycinki z endoskopii.
_________________________________________________
Rozpoznanie histopatologiczne:
Fragmenty obrzękniętej błony śluzowej jelita grubego w stanie przewlekłego, nieswoistego zapalenia o małym nasileniu.
Nie stwierdzono aktywnego zapalenia, uszkodzenia nabłonka gruczołowego oraz zaburzeń w produkcji śluzu.
Obraz morfologiczny nie upoważnia do rozpoznania choroby zapalnej jelit (IBD). (M-40000 T-50500)*
* kody wg ICD -0-3 lub SNOMED
Opis makroskopowy:
13 beżowych fragmentów tkankowych wielkości od 0,3 cm do 0,8 cm, o łącznej objętości około 2 ml.
Patolog ......................
__________________________________________________________________
Z WYNIKIEM BADANIA ZGŁOŚ SIĘ DO LEKARZA

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 15 kwie 2017, 11:06

Ech tam...areszt domowy.
Problemy laryngologiczne ponownie właśnie kicham choć gardło już nie boli ale przedwczoraj jeszcze wybudzał ból gardła :smutny:
Cukier w normie 93 a waga 68,8 kg czczo bo mało ruchu a dziś będzie gorzej bo brak spaceru.

13.04.2017 przeszedłem około 5,7 km bo wrednie anginowo się czułem ale wczoraj 14.04.2017 już tylko 4 km do apteki i z powrotem a dziś będzie gorzej bo nic czyli 0 km :smutny:

RR dziś 134.82. 74 o h 9.45 na czczo przed lekami.
Jak się polepszy to się ... jak tu świętować :?:
A Wnusia będzie u Dziadków w Święta czyli u mnie i co ... Dziadka serducho "szłemi " , że nie pójdzie z Wnusią na spacer przy plaży nad Zatokę.

Wpis wieczorny Jednak się złamałem i 4 km dreptu, dreptu.
Był to spacer który po zielone gałązki na podmokłe łęgi przed plażą wykonałem .
Niestety zimno nad Zatoką i trochę zmokłem no i przeziębienie weszło w fazę katarową... mam nadzieję, że jutro będzie inaczej...

Jeszcze jedno na spotkaniu Dr Gastro 13.04.2017 zapisała mnie na kontrolną sigmoidoiskopię w ambulatorium szpitala MSW w Gdańsku na Kartuskiej 13.07.2017 by sprawdzić czy tam gdzie usunięto mi gruczolaka coś nie odrasta :idea:
Leki mam nie zmieniać czyli: Sulfasalazyna EN 500 3X2, czopki Salofalk 2x1 , Ulgix 80 3X1 a do tego mam stosować na moje murowanie na czczo nasiona babki piaskowej "chyba" zalane wodą .
Zastosowanie nasiona babki piaskowej :
Łupiny nasion babki płesznik dostarczają błonnika i dobroczynnego śluzu. Błonnik jest nierozpuszczalnym i nietrawionym w przewodzie pokarmowym włóknem roślinnym, które ma zdolność pęcznienia. Zwiększając objętość, pobudza ściany jelit do pracy i przesuwania się znajdującej się w nich masy. Obecność błonnika w jelitach sprzyja rozwojowi przyjaznych bakterii, co pośrednio wpływa na prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Łupiny babki płesznik nie tylko chłoną wodę w ilości wielokrotnie przewyższającej ich objętość, ale w obecności wody uwalniają śluz i tworzą żel ułatwiający przesuwanie mas zawartych w jelitach w sposób skuteczny, a jednocześnie delikatny ponieważ nie powoduje to otarcia ścian jelit

http://www.gramzdrowia.pl/dr-henryk-roz ... ia-wk.html

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 18 kwie 2017, 08:01

Cd. z
Jacekx pisze:Ech tam...areszt domowy.
...
Nie wiem dlaczego gdy zalogowany jestem czasami w danym temacie to nie mogę zmienić ostatniego postu dlatego piszę przez cytat.

Dziś u mnie badania hematologiczne w UMCK w Gdańsku ( D_dimery, Homocysteina oraz Białko S -> https://pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82ko_S ; https://pl.wikipedia.org/wiki/Homocysteina ; https://portal.abczdrowie.pl/d-dimery) i będę chyba już wiedział 28.O4.2017 na wizycie od Hematologa skąd te moje cykliczne problemy krążeniowo zakrzepowe od 13.01.2011 roku ... uff.
Na głodzie muszę być do 13.15.
Gardło chyba opanowałem ale antybiotyk Cipronex 1000 - 2X1 a na odkrztuszanie Erdomed - 2X1 ( akt rozpaczy by być z Wnusią w Święta) bo ponad tygodniowa klasyka walki: szałwia, siemie lniane, Vocaler , Cholinex bez cukru i Sudafed Sprey na nos i zatoki były bezradne.
Gardło i krtań bolały coraz mocniej oraz były kłopoty z przełykaniem .
Podjąłem mimo gardła znów spacery bo waga skoczyła mi do 70,3 kg. Paskudnie zimno było u nas w pierwszy dzień Świąt 0 stopni i mżawka a wczoraj w drugi dzień Świąt 0 stopni miejscami Słońce i prószył śnieg .
Niestety cukier na czczo zwariował świątecznie ciut bo było dziś 107.
16.04.21017 przeszedłem razem 12 km a 17.04.2017 12,8 km
i zobaczymy co dalej.
Mam 27.04.2017 pierwszą wizytę u mojego nowego kardiologa i ciekawe co zadysponuje ale chyba zaczeka na badanie i diagnozę hematologa.
Jelito CU 2X :wc2: na dobę a w skali Bristolskiej wypróżnienia między 6 - 7. To jest przyczyna raczej antybiotyku.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 19 kwie 2017, 10:54

Jacekx pisze:Cd. z
Jelito CU 2X :wc2: na dobę ...
Dziś 19.04.2017 ... na czczo : cukier 100, waga 69,5 kg a RR 113.78.90 o 10.16

Wczoraj 18.04.2017
Zbudziłem się tak z rana tak przed 7.00 po koszmarnym śnie ( śniła mi się szkoła gotowania :smutny: po Świętach )

a potem był u mnie maraton : najpierw z domu do SKM Gdańsk Żabianka - Uniwersytet i kolejką SKM do Gdańsk - Politechnika.
Z Gdańsk - Politechnika na początku pieszo 1,5 km z dworca SKM Politechnika do ulicy Smoluchowskiego przez Szpital Studencki do Laboratorium UMCK.
Po badaniach w laboratorium z UMCK w Gdańsku ( morfologia oraz badania hematologiczne) z ulicy Smoluchowskiego Dreptu, dreptu do mnie pod Sopot na Żabiankę tj. 9 km -10 km...czyli razem wyszło ponad 11,5 km.
Pogoda ładna bo Słońce świeciło ale rześko bo wiaterek tak coś około 0 Celsjusza.

Trasa wiodła przez miejsca z przed 50 lat gdy byłem dzieckiem.
Najpierw było UMCK ulica Smoluchowskiego potem szedłem ulicą na zapleczu Politechniki Gdańskiej przez ulicę Jaśkowa Dolina do ulicy Partyzantów - Dom pod Zegarem ( moja piaskownica której już nie ma :smutny: oraz podwórko gdzie się bawiłem od 4 do 10 roku życia).
Następnie poszedłem ulicą Obywatelską SP nr 39 ( moja szkoła do 10 roku życia) do ulicy Słowackiego pod lofty na terenie dawnej jednostki wojskowej .
Lofty są za dawnym płotem jednostki wojskowej. Doszedłem w okolicę wieżowca przy ulicy Słowackiego na terenie zasypanego zbiornika retencyjnego na którym 51 lat wstecz pływałem w zimie na krze lodowej .
Dalej udałem się ulicą Szymanowskiego, Zamenhofa, Karłowicza ( dom gdzie mieszkałem w wieku 3 lat) , Wojska Polskiego, Witta Stwosza do Parku Oliwskiego, potem przez Park przy Gdańskim Ośrodku TV, dalej przez obszar Akademii Wychowania Fizycznego do ulicy Górskiego by na końcu przez aleję Grunwaldzką dotrzeć do domu .
Mój dom jest pod Sopotem blisko Karczmy Zagroda .
Wieczorem zaś o 21.00 wybrałem się 2 km z zapasem pieluch od Dziadka kurier do Wnusi. Czyli wczoraj przedreptałem około 13,5 km.
Dziś cóż zobaczymy... ale dzień bez specjalnych planów z nadzieją, że jutro skończę antybiotykoterapię a jeito się uspokoi oraz gardło i krtań też :idea:

Na dziś koniec pisaniny.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 20 kwie 2017, 10:24

Są wynik moje z laboratoprium
Podam ale te niekorzystne...

RDW 14.7 H % (11.6 - 14.0)

INR 0.97 (0.90 - 1.30)
Czas częściowej tromboplastyny po aktywacji 22 L sek (26 - 37)
Współczynnik APTT 0.67 L (0.80 - 1.20)
Fibrynogen 4.37 H g/l (1.80 - 3.50)

D-dimer (FEU).
BADANIE WYNIK JEDNOSTKI WARTOŚCI REFER.
Dimer D 916.08 H ug/ L FEU (<500)

Białka specyficzne
BADANIE WYNIK JEDNOSTKI WARTOŚCI REFER.
Homocysteina 15.20 H umol/l (4.9 - 15.0)

Wnioski z tych anomalii to wyciągnie lekarz hematolog po informacji, że wychodzę ponownie z kłopotów laryngologicznych niestety Cipronexem 1g.
Na wizycie u hematologa poinformuję go też o lekach które biorę na serce - Plavix 75 , Daneb (Nebicon), Tritace 2,5; Setal MR 35 , Accard 75 choć w dniu badania na czczo około 13.00 i 0 leków od rana .

Wczoraj dzień po badaniu Dreptu, dreptu 10 km (do Biedronki i powrót z pieluchami 2 paczki każda po 54 szt oraz pieczywo i mleko bez laktozy - 16-19.00 -> czyli obciążony ) + 3,5 km ( wieczorem do Wnusi i z powrotem 21-21.30)

Dziś wyniki : cukier na czczo 104 , waga 69,5 kg , RR 128.86.88 - 11.00
Wkurza mnie ten prawie od tygodnia podwyższony cukier > 100 ( 16.04.2017 h 5.30 - 107 a dziś 20.04.2017 h 5.42 104)
Czy to Święta i ich efekt ?

Dane z 22.30 Właśnie wróciłem z wizyty u Rodziców w Sopocie i mam za sobą 12,6 km Dreptu, dreptu
( 11,2 km - 2h 10 min ode mnie bulwarem przy plaży via molo Sopockie do Rodziców + 1,4 km - 20 min do autobusu powrotnego)
Ostatnio zmieniony 21 kwie 2017, 00:46 przez Jacekx, łącznie zmieniany 4 razy.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 21 kwie 2017, 00:23

Ponieważ dane do jednego z linków się zmieniły w moim starym poście tematu - nie wiem dlaczego i nie mogę edytować starych swoich postów
to prowizorycznie poprawiam linki do bristolskiej skali stolca na stronie 7 tematu
http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.ph ... 5&start=90
Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU Post przez Jacekx » 20 lis 2016, o 22:51
Jacekx pisze:...
Na szczęście jelita OK a nawet ciut lepiej tzn. wypróżnienia po antybiotykoterapii się normują do w skali Bristolskiej 4, 5
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/51,101 ... 1.html?i=1
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bristolsk ... nia_stolca


..

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 22 kwie 2017, 11:29

Dzisiaj jelito śpi ale w Skali Bristolskiej niestety 6-7, waga 69,7 cukier 94, RR ... zaraz zmierzę.

Od wczoraj zacząłem działania formujące ... czyli 0 antybiotyku a w jego miejsce wprowadziłem Nifuroksazyd 200 mg.
Od wczoraj łyknąlem 4 tabletki - 4X1 co 6h.
Jak na razie w Skali Bristolskiej może ciut przesunęło się na 6.
Wczoraj skok do skarbówki Pity tramwajem o 13.00 - do tramwaju mam 2km Dreptu, dreptu. Potem stanie przed okienkiem 1h a jeszcze potem powrót przez aptekę Gemini 6,7 km. Wieczorem rajd do Wnusi z lekami dla mamy Wnusi i z powrotem 4 km 20.30 -21.30.
Razem 21.04 przeszedłem 12.7 km z hakiem bo w między czasie do sklepu jeszcze 200 m z torbą 5 kg. RR po ostatnim spacerze 132.82.89.
Jutro będą imieniny mojego Taty wiek 82 lata...Wnusia będzie od dzisiaj z nami :jupi: :brawo:

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 24 kwie 2017, 08:26

Znów mnie wczoraj "szłemiło w piersi" ( ucisk pod mostkiem) na wieczornym spacerze po rajdzie wózkiem z Wnusią.
Wczoraj 2 rajdy 12.10 - 13.30 6,2 km na łęgi przy plażą a wieczorem 20.00-21.30 rajd z wózkiem 2km + mała pętla osiedlowa 3,9 km to daje razem 12,1 km. Bardzo rześko jest w tym miesiącu nad Zatoką i szczerze mam tego już dość gdy chodzę choć też Sahary nie lubię.

Dobrze, że 27.04 kardiolog a 28.04 hematolog więc może coś pomogą :idea: na to szłemienie.
Jelita 2X :wc: w skali bristolskiej 5 bo próbuję jelita stabilizować Nifuroksazydem po Cipronexie 1g, po 7 dniach dawkowania 2X1 .
Dziś rano na czczo cukier 98 ( po imieninach wczoraj mego Taty) , waga 70 kg ( o kilo za dużo ale cóż to efekt "jojo" po Świętach Wielkiej Nocy ) a RR 128.77.84.
Slońce znów śpiewa nad Zatoką ale nadal jest rześko.
Gardło nie boli ale odflegmmiam i to jeszcze ciut przeszkadza...Taki radykalizm lekowy na gardło był bo bał się Dziadek zainfekować Wnusi którą trzeba było ... opa,opa w "weckend" :wink:


Ta Mała to taki mój akumulatorek życiowy :idea:
4.05.2017 przyjmie mnie na wizycie mój lekarz ogólny który wypisze leki i zapewne podsumuje moje ostatnie działania prozdrowotne .

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 27 kwie 2017, 16:35

Waga 69,4 kg, cukier na czczo 93 a RR 141.85.98 bo chyba syndrom białego fartucha się odezwał.
Dziś byłem u Kardiologa nowego...Cóż znowu lekarz cierpi na brak czasu dla chorego to raz... Dwa to interesuje go tylko jego działka medyczna - kardiologia jego poletko ...a tu trzeba leczyć całego człowieka.
Trzy - Sama przychodnia to jakby "dom wariatów" ( chorych) nad którymi nie potrafi zapanować personel placówki ( a może nie chce :smutny: )
Do kardiologa przeszedłem 1,4 km a od kardiologa wracałem przez Biedronkę i zrobiłem tylko 2,4 km bo byłem zmęczony .
Pisząc to jestem totalnie umordowany po wizycie i chyba tylko swemu szczęściu zawdzięczam, że nie dostałem 3 zawału .
Po prostu ja tak póki co mam farta kardiologicznego...ale jak długo mój "anioł stróż" będzie czuwał a gdy się zmęczy to co...?

Idę więc trochę :spac: pokimać może dobry sen rozwiązanie moich problemów przyniesie...
Kurcze chyba powinienem napisać książkę jako pacjent o naszej Służbie Zdrowia...
nawet tytuł już mam:

Z łóżka chorego i nie tylko...

Wpis 22.50
Piszę po drzemce i spacerze wieczornym nad Bulwar pod Ergo Hestię przez Przymorze Małe, Oliwę a potem Drogą Zieloną przy "smrodkowych konnych" terenach Wyścigów Konnych w Sopocie .
Przeszedłem spacerem 8,8 km . Ech te ekologiczne zapachy nastrajają właściwie do przemyśleń wieczornych :lol:

Wracam myślą do wizyty kardiologicznej w mojej przychodni .
Ten dom dla chorych o którym pisałem był dziś areną na której odbyła się moja walka o dostanie się do lekarza.

Lekarza miałem umówionego (byłem zrejestrowany) na 10.30 a zdobyłem do niego dostęp po 12.00 walcząc dzielnie.
Była to walka z Paniami Emerytkami Zawansowanymi Wiekiem które były umówione później ale przyszły wcześniej .
Niestety poległem a Panie wbiły się do lekarza przede mnie .

Mój komentarz na odchodne do Pań z obsługi przychodni był taki ...
mam sugestię stwórzcie Państwo poczekalnię do lekarza dla pacjentów gdzie wymienieni jak stado wilków będzie między sobą ustalać czas wejścia do lekarza a Tych co nie zostaną zagryzieni przez stado ... będą lekarze leczyli w swych gabinetach.

Pisząc to myślę, że taka racjonalizacja - mój pomysł mogłaby gdyby rozciągnąć ją na wszystkie przychodnie w Polsce uprościć dostęp do Lekarza a NFZ przy okazji też by zaoszczędziło na zagryzionych :idea:
Mój nowy lekarz absolutnie nie zainteresował się moimi problemami hematologicznymi które prawdopodobnie pociągają za sobą problemy kardiologiczne.
Skomentował moją próbę zwrócenia uwagi na podłoże hematologiczne...Pan wyjaśni to u hematologa.
Na uwagę , że nowy zadysponowny lek już kiedyś miałem a poprzedni kardiolog mi wycofał usłyszałem , że zobaczymy
czyli on musi się sam przekonać ... czy mi aby nie pomoże.
Żeby choć wyjaśnił dlaczego mi lek dysponuje ... :smutny:
Porządnie zabrał się chyba za moje leczenie bo zadysponował próbę wysiłkową...choć poprzedni zadysponował próbę i wyszła ona Ok a za kilka miesięcy przyszedł 2 zawał.
Choć sorry być może się czepiam ... a Nowy Doktor zapobiegnie swym działaniem następnym zawałom.

Tyle na dziś... wraca zmęczenie i trzeba iść :spac: bo jutro następna sesja lekarska.
Tym razem czeka mnie sesja pacjencka u Lekarza Hematologa o którym słyszałem, że chyba kiedyś pracował w "Leśnej Górze".
Ps. Nie mogę spać...
Zapomniałem napisać ale zrobiłem badania na CRP i OB w mojej przychodni za kase... 26.04.2017
wyszło tak sobie bo CRP=9.00 a OB = 43
a było 3.04.2017 CRP=1,9 a OB=25
CU ciągle biorę Nifuroksazyd niestety z mizernym jak na razie skutkiem bo w skali Bristolskiej 6.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 29 kwie 2017, 19:10

Jacekx pisze:...ciągle biorę Nifuroksazyd niestety z mizernym jak na razie skutkiem bo w skali Bristolskiej 6...
Waga dziś w sobotę 69,5 kg, cukier na czczo 95 a RR 122.74.108 (dopiero mierzone o 13.14). Skala Bristolska wahała się od 6 do 7.

Trochę szłemi w klatce piersiowej ale Pani Kardiolog na szczęście obiecała badanie wysiłkowe :idea: tylko taki drobiazg bo sugestia pilne na skierowaniu i ciekawe kiedy mnie zarejestrują.

Tak wczoraj był hematolog w UMCK w Gdańsku - miałem być przyjęty 11.20 przyjęto mnie 14.30
D-dimery 916 ( norma 500) nie ważne a Homocysteinę u mnie będą drążyć.
Dobrze to, że Białko S wyszło dobrze :idea: i leków na razie nowych nie wprowadzą. Nowe badania w sierpniu a wizyta u lekarza 28.08.2017.
Nie pogadałem z Lekarzem bo była mega kolejka i przyjmował mnie młody lekarz ( chyba ściągnięty z Oddiału Szpitalnego by rozładować kolejkę) w zastępstwie tego który miał mnie przyjąć.
Brak lekarzy specjalistów Hematologów to polityka wieloletnia MZ ( Ministerstwo Zdrowia) a właściwie brak takiej polityki w zabezpieczeniu właściwej ilości specjalistów do pacjentów w RP w danej dziedzinie medycyny


Wczoraj dzień lekarski praktycznie mnie zadeptał bo w sumie w kolejkach spędziłem 3 h u specjalisty i wieczorem ponad 2 h czekając i realizując wizytę u Lekarza Rodzinnego ( od 18.20 do 20.30)
To była wizyta wizyta w celu wypisania leków które się kończą a także w celu synchronizacji przez Rodzinnego leczenia mnie przez specjalistów.
Nie dałem się zmęczeniu i przeszedłem 5,9 km do i od lekarza Specjalisty a potem po lekarzu Rodzinnym 6,5 km przez Biedronkę bulwarem przy plaży do domu. Przeszedłem więc wczoraj 12,4 km.

Dzisiaj przed południem poszedłem do Apteki Gemini i z powrotem 8,8 km... a wieczorem :?:

a wieczorem przeszedłem 3,8 km według wujka Google.

Nifuroksazydu już nie biorę zaś w miejsce (Nebiconu ) Daneb mam brać Concor 5 mg 1X1
Dziś wziąłem rano tzn. o 9.46 5 mg Danebu (1X1 ) a o 13.00 na próbę 1/2 tabletki Concoru 5mg i ...
Myślałem, że na spacerze od 13.45- 16.00 - 8,8 km zasnę na trasie... położę się na ławce i zasnę .
Przemogłem słabość i dreptałem do domu .
Zanim trafiłem do domu to najpierw do sklepu na zakupy sobotnie w Intermarche .

Zobaczymy jutro jak ten Concor zadziała zamiast Danebu a mam go brać w dawkowaniu 1X1.
Ten lek to tzw. Beta bloker https://pl.wikipedia.org/wiki/Leki_beta-adrenolityczne
http://www.merck.pl/country.pl/pl/image ... f?Version=
Dziś beta bloker wprowadził mi osłabienie a w ciśnieniu jedynie ciut obniżył tętno bo do 80.
Takie miał zadanie ale to nie rewelacja bo koło 80 tętna oscylowały wyniki RR przy poprzednim leku.

Trochę boję się tego leku bo może on dawać działania niepożądane trochę nie OK w CU bo przy zagrożeniach leczeniem beta blokerów podają...

przewód pokarmowy − nudności, wymioty, bóle brzucha, biegunka lub zaparcie ale Dr kardiolodzy wiedzą swoje
i raczej nie interesują ich dodatkowe choroby :smutny:

Jako ciekawostkę jednak podam , że 2 mój kardiolog od 2011 roku beta bloker mi odstawił ( bisocard) .
Ten obecny kardiolog jest 5 moim kardiologiem z kolei ( ja go informowałem, że miałem beta bloker wycofany i choruję na CU ) Niestety 2 poprzednim kardiologom nie udało się mnie zabezpieczyć przed 2 zawałem :smutny: :smutny: ale przedostatni choć zwracał uwagę , że choruję na CU.

Niestety to obserwuję, że specjaliści lekarze w Polsce leczą tylko swoje działki specjalistyczne...
Poprzedni kardiolog wykłócał się ze mną... traktował moje CU jak chorobę dla niego nieistniejącą a tłumaczył to tak...
Na serce może Pan umrzeć a na jelita nie ...
Dlatego z tego lekarza zrezygnowałem .
Czy trafię wreszcie na lekarza kardiologa a nie na specjalistę kardiologa ?

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 30 kwie 2017, 23:48

Jacekx pisze:...
Czy trafię wreszcie na lekarza kardiologa a nie na specjalistę kardiologa ?
Dzisiaj 30.04.2017

Waga 69,4 kg , cukier na czczo 93 - 9.30
Dziś pominąłem lek na serce Daneb ( nebicon - pominąłem z powodu zmiany leku na nadciśnienie na beta bloker zgodnie z zaleceniem nowego Kardiologa).
W to miejsce wprowadziłem lek Concor 1/2 tabletki 5 mg w celu obniżenia mojego tętna poniżej wartości z ostatnich pomiarów ( mialem wyniki tętna powyżej 80)
Lekarz Kardiolog chciał bym brał go w dawce 1X1 5 mg ale bisoprol już kiedyś brałem i dlatego zacząłem ostrożnie od dawki 1/2 X 1 5mg.
Zwiększyłem też dawkowanie Pramolanu 50 mg ( antydepresant - ma efekt uboczny obniża dodatkowo RR ) na dawkę 2X1 ( po śniadaniu + po obiedzie) pozostałe leki zastosowałem tak samo.
Uzyskałem efekt poniższy w RR
RR 137.68.80 po obiedzie 15.19...

Myślę , że to moje obniżenie do 1/2 tabletki Concoru było sensowne ale ja w przeciwieństwie do DR mam doświadczenie ponad roczne brania bisoprolu który brałem ponad 3 lata temu w leku pod nazwą Bisocard . Przedostatni kardiolog mi wycofał Bisocard z powodu rozjeżdżania się biegunkowo CU a także z powodu, że mnie osłabiał i utrudniał pracę w szkole.
Jeszcze wtedy pracowałem przy tablicy .
Obecnemu kardiologowi to zgłaszałem o braniu i wycofaniu bisoprolu ale stwierdził, że sam musi się przekonać :smutny:

Dzisiaj przedreptałem 2 km przed południem.
Po południu rajd: Dom , Apteka Dyżurna w Sopocie, Bulwar w Sopocie przy plaży, Bulwarem do Gdańsk - Jelitkowo, potem dalej szedłem do ulicy Piastowskiej, przez park Regana, ulicą Pomorską do ulicy Dickmana, Dom. Dotarłem w sumie taką 10,3 km pętlą do Domu.
Serce nie "szłemiło" i dobrze mi się szło bo na bulwarze ( 5-6 km) przy plaży było rześko tak około 6-7 stopni Clesjusza.

Razem w niedzielę przeszedłem 12,3 km czyli utrzymuję nadal swoją dzienną normę chodzenia 11-13 km.
Normę taką nakreśliłem sobie po 2 zawale i krótkiej pauzie po nim :idea:
Zapomniałem wcześniej napisać w poprzednich postach ( a tu na tym nowym Forum edycja wcześniejszych postów jest blokowana), że wizytę u Rodzinnego z dnia 4.05.2017 przesunięto mi na 28.04.2017 o 18.20... czyli ją odbyłem ...

Po 22.00 czyli po : lekkiej kolacji a także spacerze 10,3 km ciśnienie mi się zmieniło na 126.74.84

Ps.

Godzina 1.15 1.05.2017
Zaraz idę spać ale ciut się boję czy nie pojawią się efekty uboczne brania bisoprolu :smutny:

Działania niepożądane...
ze strony układ krążenia −... ziębnięcie dłoni i stóp;
zaś ze strony ośrodkowego układ nerwowowego −oszołomienie , depresja, zaburzenia widzenia, halucynacje, "niezwykłe" sny, problemy z pamięcią,

22.15 snów zaskakujących w nocy nie było .
W ciągu dnia majówka do Centrum Gdańska na Wyspę Aniołów : SKM + Pieszo 1 km i z powrotem 2 km , następnie tramwajem na Chłopską a dalej 2,6 km do domu pod Sopot . To było do 15.00. Wieczorem od 19- 21.30 na bulwar nad plaże i z powrotem 6,8 km.
Problemy niestety z pamięcią się znów pojawiły :smutny:

RR 134.79.92
Beta bloker miał obniżyć nie tyle RR ogólnie a tętno i cóż na razie klapa...boję się większej dawki concoru bo za bardzo polecą mi w dół
SYS i DIA :idea:

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 03 maja 2017, 00:48

Jacekx pisze:...
RR 134.79.92
Beta bloker miał obniżyć nie tyle RR ogólnie a tętno i cóż na razie klapa...boję się większej dawki Concoru bo za bardzo polecą mi w dół
SYS i DIA :idea:
Dziwne
jestem po spacerze 11,2 km (bulwar przy plaży ) z Gdańska do Sopotu - Brodwina oraz krótkim przejściu 1,6 do Kolejki SKM z powrotem z Sopotudo Domu w godzinach 18.30- 23.15.
Przeszedłem więc tego dnia 2.02.2017 razem 12,8 km.
W domu po dwóch szklankach Hoop Coli tętno skoczyło mi ponad 100 a przecież beta bloker powinien obniżyć
Chciało mi się pić i nieopatrznie wypiłem te 2 szklanki.

RR 122.79.108 wpis 0.30 3.05.2017
RR 133.85.112 wpis 0.56 3.05.2017

kurcze co się dzieje ?
Jak zwiększę dawkę Concoru to polecą SYS i DIA tak się nie da żyć...a mówiłem, nowemu kardio, że ten lek tzn. beta bloker mi już kiedyś wycofano :smutny:

Na szczęście 4.05.2017 mam 2 wizytę u tego kardiologa.

Denerwowałem się wysokim tętnem więc o 1.30 wziąłem 1/2 tabletki Concoru 5 mg

i wykonałem pomiar RR 126.79.78 o 2.13.

Rano zmierzyłem cukier na czczo - 95 , masa 69,1
ale ciśnienie 8.10 RR 126.74.55
powtórka ciśnienia o 8.14 RR 110.77.79

Zjadłem śniadanie o 8.35 i łyknąłem tabletki znów 1/2 Concoru 5 mg i pomiar po 1h RR 117.68.79

Poszedłem do Świątyni na 12.30 i tu słabo, słabo a serducho ciut "szłemiło" ... po mszy przeszedłem 5 km by do dojść do siebie i w domu zmierzyłem RR 135.80.82
Po obiedzie łyknąłem tabletki a w nich na serducho tylko Accard 75 mg 1X1 i zdrzemnąłem się.
Po drzemce 17.19 tak się sobie czułem więc zmierzyłem RR 137.79.60

Ponieważ tętno mi skacze przez ostatnie dni po zmianie Danebu na beta bloker Concor to zmierzyłem ponownie ciśnienie o 18.17 RR.122.69.82
Ok beta bloker obniża tętno ale czuję się ogólnie słabo i źle... ale przecież kardiologicznie jest Ok bo według kardiologów a nawet młodego hematologa musi być beta bloker po zawale serca :idea:

Może to subiektywne wrażenie ale tak jakby coś mi leżało lekko na piersiach...cdn. :?:
Ostatnio zmieniony 03 maja 2017, 23:37 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 03 maja 2017, 20:07

ciut serce mi "szłemi" .

Mam nadzieję, że może to Psyche

:papa: na razie

Zablokowany

Wróć do „Moja Historia”