Strona 1 z 2

Węzły chłonne

: 22 kwie 2015, 15:23
autor: cordo
Hej. Od 4 dni mam lekko powiększone (węzły chłonne?), bolą przy dotyku... Przy lekkim biegu nawet je odczuwam. Bardzo się tym martwię. Wizytę do gastrologa mam dopiero za 10 dni... Jestem w remisji, leki jakie biorę to Pentasa i psychotropy. Z czego mogło się to wziąć ? Zarejestrować się prywatnie do laryngologa?

Re: Węzły chłonne

: 22 kwie 2015, 15:38
autor: Maatylda
cordo, masz temperaturę?
nie zawiało Cię ostatnio? mokra głowa i otwarte okno itd?

gdzie dokładnie boli? przed, za uszach? szyja?

Re: Węzły chłonne

: 22 kwie 2015, 15:56
autor: cordo
Nie mam temperatury. Biegałem parę dni temu 5 km w godzinach wieczornych, tak, że się bardzo spociłem i w ogóle. Ale wątpię że to od tego, bo już biegam od dłuższego czasu i jest ok. Dodam, że w ogóle mi to nie przechodzi, cały czas jest jednakowo.

Re: Węzły chłonne

: 23 kwie 2015, 18:44
autor: langusta
Cordo idź z tym koniecznie do internisty!
To może być początek przeziębienia lub zapalenie węzłów chłonnych.

Re: Węzły chłonne

: 27 kwie 2015, 22:00
autor: cordo
Na dwa dni przestały boleć i zniknęły całkowicie, teraz znowu powiększył się jeden węzeł chłonny na szyi, jest duży i boli przy dotyku... jutro poszukam jakiegoś internisty w Krakowie

Re: Węzły chłonne

: 01 maja 2015, 20:02
autor: Mamcia
To szyjne czy szczękowe?? A zęby i zatoki?? Lekarz powinien to obmacać.[/quote]

Re: Węzły chłonne

: 03 gru 2016, 21:44
autor: Maatylda
czy węzły (przy uszach) mogą boleć i być trochę powiększone, niesymetrycznie, bez jakiejś konkretnej przyczyny?

Re: Węzły chłonne

: 03 gru 2016, 21:52
autor: teresa256
moja córka często tak ma przy osładieniu lub przeziębieniu . Jakaś przyczyna musi być

Re: Węzły chłonne

: 03 gru 2016, 22:52
autor: Maatylda
teresa256, dzięki za odp.
..oprócz tego, że jestem w ustawicznym stanie zagrożenia życia, to nie odczuwam dodatkowych objawów, oprócz właśnie tych węzłów. poza tym stabilna *ujnia.
pytam z czystej ciekawości, na forum jest sporo doświadczonych i od takich, a nie lekarzy, jest szansa usłyszeć coś sensownego.

Re: Węzły chłonne

: 04 gru 2016, 19:08
autor: Mamcia
Może być od migdałka, ucha, i np zęba.

Re: Węzły chłonne

: 04 gru 2016, 20:59
autor: kafka
Ja tak mam za każdym razem, gdy powieje silniejszy wiatr/ klima w okolice mojej glowy i szyi, i to wcale niekoniecznie zimnym powietrzemm. A nie jest to przeziębienie, bo z niczym innym nie ma problemu. Przechodzi samo max po tygodniu.

Ale juz np, gdy zaczynam "czuć" węzeł w prawej pachwinie, jest to nieodmiennie znak nadchodzącego lub trwającego właśnie w ukryciu zaostrzenia.

Re: Węzły chłonne

: 04 gru 2016, 21:24
autor: Maatylda
migdałki i uszy czyste, zęby pod stałą kontrolą (min. raz w miesiącu).
mi się to często pojawia, często po jednej stronie tylko, ale teraz jakby bardziej i na pewno dłużej, bedzie ponad 3 tygodnie.

no nic, dzięki za sugestie :*

Re: Węzły chłonne

: 28 wrz 2018, 12:51
autor: Noelia
A miał ktoś powiększone węzły chłonne pachwinowe?
Mąż jest po USG i czekamy na biopsję, ale tak się zastanawiam, czy może to mieć związek z NZJ?

Re: Węzły chłonne

: 20 maja 2019, 19:26
autor: Piotrek B.
Noelia pisze:
28 wrz 2018, 12:51
A miał ktoś powiększone węzły chłonne pachwinowe?
Mąż jest po USG i czekamy na biopsję, ale tak się zastanawiam, czy może to mieć związek z NZJ?
Mam ten sam problem teraz, bardzo powiększone pachwinowe, podejrzenie chłoniaka. Prawd. po immunosupresji -azathioprine. Martwię się . Jak to się u Męża skończyło Noelia, możesz napisać? Jaka biopsja, jak to wyglądało i co wykazała? Liczę na odp. i z góry bardzo dziękuje. Pozdrawiam

Re: Węzły chłonne

: 20 maja 2019, 20:09
autor: Noelia
Piotrek B. pisze:
20 maja 2019, 19:26
Jak to się u Męża skończyło Noelia, możesz napisać? Jaka biopsja, jak to wyglądało i co wykazała?
Miał 2 biopsje tych powiększonych węzłów pachwinowych, najpierw cienkoigłową, a później otwartą, czyli chirurgiczne pobranie całego fragmentu węzła do badania.
W praktyce wyglądało to podobnie jak zakładanie centralki - wkłucia centralnego - do ŻP.
Czyli sala operacyjna (warunki aseptyczne) + znieczulenie miejscowe + szwy i opatrunek.
W obu przypadkach miał kilka szwów, do pielęgnacji używał „szarego mydła” Biały Jeleń oraz sprayu Octenisept.
Po zabiegach musiał leżeć przez kilka godzin.
Obie biopsje bez komplikacji i ogólnie nie ma się czego obawiać :roll:

Też było podejrzenie chłoniaka (jak chyba zawsze przy tak bardzo powiększonych węzłach chłonnych), a niestety każdy chłoniak jest nowotworem złośliwym, więc lęk był olbrzymi, szczególnie mój :(
Ale to są bardzo rzadkie przypadki, trzeba być dobrej myśli, u nas wszystko skończyło się pomyślnie - okazało się, że węzły były powiększone przez mega stan zapalny - tj. stan zapalny w jelicie (spowodowany po prostu zaostrzeniem CU) oraz w ukł. moczowym (spowodowany powikłaniami po ataku kolki nerkowej - uszkodzenie moczowodu, założenie cewnika DJ do tego moczowodu i inne takie "atrakcje").