Strona 1 z 4

covid19

: 23 paź 2020, 20:57
autor: teresa256
22.10 miałam iść na zabieg do szpitala . 20.10 test na covid niestety pozytywny . Po telefonie od razu pojawiły się objawy , ból głowy , mięśni dreszcze.
Wiadomość o dodatnim teście to był dla mnie szok i strach ale jak to mówią strach ma tylko wielkie oczy a na problemy najlepszy sen . Minął pierwszy dzień z covidem i objawy ustąpiły bo były spowodowane strachem a nie chorobom . Dziś 4 dzień i brak tylko węchu poza tym nic nawet żadnego osłabienia nie mam ,jedyne co to ból mięśni ale spowodowany rozwiezieniem 30 ton ziemi . Piszę to do tych co się boją wirusa . Stres jest największą pożywką choroby więc czasami trzeba wyluzować to i potwór mniej straszny . Zdrówka życzę

Re: covid19

: 23 paź 2020, 22:19
autor: mari
Każdy z nas ma indywidualne podejście do różnych spraw w tym i do chorób,Ciesz się że u Ciebie Covid jest prawie bezobjawowy,znam osoby zawsze radosne,pogodne, bez stresu na luzie ,które naprawdę cierpiały ,walczyły o życie i zdrowie a test na Covid robiły po wystąpieniu objawów. Żadna z nich nie ma stwierdzonych chorób z grupy NZJ. Dobrze że napisałaś o tym bo to chyba pierwszy wpis na tym forum osoby z CU zakażonej wirusem,a może leki które stosujemy przy np.CU maja wpływ na przebieg choroby?Pozdrawiam

Re: covid19

: 24 paź 2020, 10:43
autor: teresa256
mari napisałam z myślą o chorych na NZJ ja strasznie się bałam zakażenia bo oprócz CU mam też zawansowana cukrzycę i choroby serca . Mimo tych chorób jak na razie przechodzę bezobjawowo i oby tak dalej . . Najgorszy jest strach przed nieznanym .

Re: covid19

: 24 paź 2020, 12:25
autor: Dorota1973
Jeżeli dobrze rozumiem to jesteś z domu.
Napisz kiedy będziesz już zdrowa. Ja bardzo się boję O mojego syna który4 przyjmuje leki obniżające odporność. Ja w pracy mam kontakt z ludźmi I obawiam się że w końcu coś przyniosę do domu.

Re: covid19

: 24 paź 2020, 19:24
autor: teresa256
Dorota1973 tak jestem w domu . Dziś zanikł mi węch i nic po za tym się nie dzieje . Bądzmy dobrej myśli że będzie dobrze

Re: covid19

: 25 paź 2020, 07:19
autor: Dorota1973
Ja też trzymam się tej myśli. Że będzie dobrze. Odzywaj się tutaj.

Re: covid19

: 25 paź 2020, 09:36
autor: Leo-trans
Jesteśmy z Tobą.dużo zdrowia.nie dajemy się.

Re: covid19

: 26 paź 2020, 19:24
autor: teresa256
6 dzień po wyniku pozytywnym. Dziś zaczyna mi wracać węch i od rana kicham az nos mi chce urwać . Poza tym bez zmian czyli wszystko bardzo dobrze . Wczoraj mąż stracił węch i dreszcze ma ale w miarę dobrze się czuje . Najgorsze w całej sytuacji to zero kontaktu z sanepidem . Od wtorku jeszcze nikt nie dzwonił odnośnie domowników .Mąż siedzi w domu ale zastanawiam się czy i kto go zgłosi do kwarantanny do jeśli nie to N w pracy będą

Re: covid19

: 26 paź 2020, 20:09
autor: mari
Teresa czy mogłabyś napisać jakie leki stosujesz na CU ?

Re: covid19

: 28 paź 2020, 10:31
autor: teresa256
asamax , wivomix i colon c do tego leki na serce i cukrzycę

Re: covid19

: 28 paź 2020, 11:56
autor: mari
czyli standard cieszę się że tak lekko to przechodzisz , pozdrawiam

Re: covid19

: 28 paź 2020, 19:43
autor: teresa256
Dziś cały dzień w nerwach bo mija 8 dzień mojej izolacji i męża ,,kwarantanny . Do dziś nikt z sanepidu nikt nie dzwonił odnośnie domowników .Mężowi grozi zwolnienie z pracy z powodu nieobecności gdyż nie zgłoszony do kwarantanny . Lekarz rodzinny umywa ręce i każe dzwonić do sanepidu co niestety jest nie wykonalne . Od kilku dni dzwonię na 2 telefony i niestety nikt nie odbiera lub zajęte . Może trochę egoistyczne ale następnym razem nie pozwoliła bym mężowi siedzieć w domu dopóki nikt nie zadzwoni z sanepidu . NIECH CHODZI DO PRACY I ZARAŻA bo kto mu usprawiedliwi nieobecności . Zdrówko super .

Re: covid19

: 29 paź 2020, 19:00
autor: mari
No właśnie a ja myślalam ze teraz to lekarz rodzinny po wydaniu skierowania na test o wszystkim decyduje ,tzn.Tereso że Ciebie Sanepid skierował na kwarantanne a osoby z kontaktu nie?.Dopytuję bo obecnie to każdego taka sytuacja może spotkać i wtedy co dalej.

Re: covid19

: 02 lis 2020, 13:53
autor: teresa256
Zadzwonili ze szpitala gdzie miałam iść na zabieg i powiedzieli że mam test pozytywny i mam przełożony zabieg . Kazali dzwonić do lekarza rodzinnego . Zadzwoniłam do rodzinnego i ten nałożył na mnie izolację ,kazał czekać na telefon z sanepidu odnośnie domowników . Moja kwarantanna dobiegała konca i nikt nie dzwonił ,Napisałam mase maili , niezliczona ilość telefonów do sanepidu do którego chyba nikt nie jest w stanie się dodzwonic . Przypomniałam sobie że mam znajomą w sanepidzie i po znajomości męża zgłosiłam na kwarantannę . Powiem szczerze że bardzo żałowałam że zadzwoniłma do lekarza i zgłosiłam za mam covid bo to strasznie dużo nerwów i o mały włos mąż nie stracił by pracy z powodu nie obecności . Obecnie jes tak że jak lekarz rodzinny daje skierowanie na test to odrazy nakłada kwarantannę . Obecnie jest tak że lekarz rodzinny jak daje skierowanie to od razu nakłada kwarantannę .Problem zaczyna się jak wyjdzie ujemny test bo nie ma kto zdjąć kwarantannę jeden odsyła do drugiego

Re: covid19

: 02 lis 2020, 19:00
autor: Dorota1973
No a jak Twoje zdrowie?