Strona 2 z 5

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 21 maja 2007, 21:04
autor: Shima
Dziś byłam w CSk na Wołoskiej....dostałam do rączki i rozłożyli rece...przypadek bardzo interesujący ale mam sobie poszykać dobrego ftyzjatry(pulmonologa)ktory ustosunkowalbu sie do tego wszystkiego.
JAk prof.Rydzewska wroci z urlopu ma rozmawiac o moim przypadku z prof.Bartnikiem...ponadto mam wtedy(kiedyś)przyjehcać do niej na konsultację.
Dzwoniłam po ratunek do mojego miejscowego lekarza prowadzacego...z kolei on do ordynator oddz.Pulmonologii i leczenia gruźlicy w Sieradzu...i kazali mi iść po skierowanie do szpitala i zgłosić sie ze wszystkimi dostepnymi mi wynikami i przygotować sie na leżenie.

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 23 maja 2007, 13:20
autor: Shima
Sprawa przesądzona moi państwo.
W poniedziałek odebrałam ten nieszczesny wynik badania genetycznego gdzie w wycinkach jelit wykryto prątki.
Otrzymałam rownież zalecenie szybkiego kontaktu a pulmonologiem(ftyzjatrą) tu u siebie na miejscu.
Moj lekarz u ktorego dotychczas is leczyłam zadzwonil do ordynatorki oddz Gruźlicy i chorob płuc w Sieradzu.
Kazała stawić sie czym predzej ze skierowaniem do szpitala.
Dzis takowe odebrałam od lek.rodzinnego i pojechałam na ten oddzial zorientować sie co i jak.
Pani ordynator powiedziałą ze wynik tego badania jednoznacznie stwierdza gruźlice jelit.
W piątek ide do szpitala na co najmniej miesiąc.

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 23 maja 2007, 13:47
autor: Tomy
No fakt, to dodatkowy kłopot dla Ciebie. Ale popatrz też na to Shima tak, że tę gruzlicę można całkowicie wyleczyć, a dodatkowo może się okazać, że miałaś tylko tę grużlicę, a nie CD. Czyli perspektywa całkowitego wyleczenia, przynajmniej jelit, lub najbardziej niekorzystnych objawów z ich strony. No i wreszcie będziesz mieć czas na wypoczynek. A więc bierz baterię książek do czytania i muzy do słuchania, a i wejście do netu gdzieś się tam na pewno znajdzie. Zobaczysz, na pewno nie będzie żle. I tego Ci właśnie życzę :)

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 23 maja 2007, 13:51
autor: Shima
Tomy pisze:No i wreszcie będziesz mieć czas na wypoczynek.
Jakoś ja tego nie widze tak różowo.
Miesiąc albo lepiej odcieta od świata...a co najgorsze nie bede widzieć mojej córci...nie bede mogła jej przytulić i pocałować .
Już teraz chce mi sie wyć na samą mysl.
tam nie ma netu...to stary szpital i ten oddział jest wydzielony..tylko jeden a reszta to hospicjum.

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 23 maja 2007, 19:11
autor: exa
ale będziesz zdrowsza i później dłużej ze swoją córką?????

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 23 maja 2007, 20:46
autor: Shima
zanim bedę z nią dłużej to najpierw mnie z nią nie bedzie dość dlugo....zapewne forumowiczki-mamusie wiedza o co mi tak dokładnie chodzi...to jest takie uczucie ktorego nie da sie racjonalnie wytłumaczyc...i na nie ma mocnych.

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 23 maja 2007, 20:58
autor: tequilla
no fakt, ja jako matka-wariatka wiem o tym bardzo dobrze,
myślami będę z tobą, mogę sobie nawet popłakać za ciebie, a ty bądź dzielna i pozbądź sie tego paskudztwa, :roll:
no i wracaj szybko, zdrowiutka :roll:

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 23 maja 2007, 22:19
autor: Aniijjaa
Znalazłam coś u siebie.
U więkrzości osób gruzlica ujawnia się od 1 do 2 lat od zakażenia.
Pratki mogą zostawać w uśpieniu przez wiele lat.Grużlica popierwotna- zakaźna.
Może pojawic się w każdym nażądzie.65% może miec remisję.
Niewiele ale zawsze ślad.
Trzymam za Ciebie kciuki Shimo.

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 23 maja 2007, 22:46
autor: exa
iiijasne Shima...........żeby skały srały, za przeproszeniem, trza widziec dziure we wszystkim...nic dobrego...itp.........ja jednak wole punkt widzenia Tommego.....o tym gadałyśmy.....trza chciec.... a jak sie nie chce...to jak pomóc?...sorry ja nie umiem tak patrzec i gadac jak Cie rozumiem i tiutiu...bo mnie strzela...

ps
wiesz, że cie lubie ale.......sorki, własnie mnie strzeliło...i wiesz co o cię myślę i strzela mnie tym bardziej...

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 23 maja 2007, 23:37
autor: Shima
wiem dobrze że Cię strzela exa....sęk w tym że jesteś kobietko święcie przekonana że tylko Twoje podejście jest właściwe...a akurat do mnie nie jest....każdy człowiek potrzebuje innej płaszczyzny zrozumienia...o właśnie zrozumienia...bo to jest najważniejsze dla mnie....
Każdy ma inny charakter...ja nie mam takiej pary jak Ty..nigdy w życiu jej nie miałam i nie bedę jej miała bo źle sie w tym czuje...im bardziej ktoś na siłe popycha mnie do przodu tym bardziej zwalniam i staje okoniem...."nie poganiaj mnie bo trace oddech...nie poganiaj mnie bo gubie rytm"
Takie zachowania odziedziczyłam po moim ojcu...trudno...nawet moj małżonek nauczył sie z tym żyć.

ps
wiem..i ty też wiesz że Cie lubie..i niech Cie nie strzela...nie ma sensu...nic na to nie poradzisz...może poprostu staraj sie o mnie nie myśleć przez ten czas żeby Cie nie strzelało.

Aniijjaa pisze:U więkrzości osób gruzlica ujawnia się od 1 do 2 lat od zakażenia.
bardzo mnie frapuje ta sprawa...
po pierwsze gdzie załapałam
po drugiekiedy(czyli jak długo to coś we mnie juz siedzi

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 24 maja 2007, 00:18
autor: exa
nie jestem przekonana, ze tylko moje jest właściwe i dobrze o tym wiesz.wiem tylko, że moje jest nie tylko moje i że odnosi skutek nie tylko u mnie....bo o tym duzo sie pisze na forum...o pozytywnym spojrzeniu i szukaniu dobrych stron życia...bo nie widac jakos innych rozwiązan...

nie mozesz powiedziec, że nie rozumiem Twej sytuacji......nie mogę skumac tylko tego, że nie chcesz spróbowac innego spojrzenia....bo tak już jest i koniec.....

a pare masz...bo masz dziecko i pewnie inne matki to potwierdzą

a z tym poganianiem to przesadzilas......przecie juz dośc marudzenia :wink:

wyzdrowiej przede wszystkim dla siebie, później dla mlodej, byś mogła w pelni się cieszyc jej dorastaniem i opiekowac sie wnukami...tego z całego serca Ci życzę i skoro ty nie chcesz wierzyc to ja wierze za Ciebie....i skoro sobie zyczysz w ten sposób...to trzymam kciuki....to tez mogę :wink:

odwiedze Cie kobiałko tam w tym interesie :wink:

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 24 maja 2007, 00:23
autor: Shima
exa pisze:odwiedze Cie kobiałko tam w tym interesie ;)
a może lepiej nie....
a jak naskoczą na Ciebie jakieś prątki :?: :!:
Chociaż nie powiem że nie nie chcę bo chcę..ale czy to bezpieczne :?:

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 24 maja 2007, 00:26
autor: exa
nie wiem, a jak juz przeskoczyły? :wink:

a czy bezpieczne to sie dowiesz, pewnie jakies odwiedziny maja :wink:

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 24 maja 2007, 00:35
autor: Shima
exa pisze:nie wiem, a jak juz przeskoczyły? ;)
Nieee nooo...ze mnie nie przeskoczyły napewno bo ja nie prątkuje(nie zarażam).
Ale tam leżą też tacy co mają gruźlicę płucek...i to juz niebezpieczne.
Widziałam dziś(wczoraj)jak był obchod to lekarze chodzil;i w maskach na twarzy do niektórych sal.
Ale odwiedziny są tylko wyraźnie napisane ze dzieciom i młodzieźy do lat 16 wstep wzbroniony....a na drugim oddziale chorób płuc już takiej wywieszki nie było.

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 24 maja 2007, 01:16
autor: Shima
Gruźlica-choroba inna niż wszystkie..Biologia.pl pisze:Kolejnym problemem jest czas trwania chemioterapii przeciwprątkowej (początkowo trwała ona około dwóch lat, obecnie jest znacznie krótsza - ale i tak trwa mniej więcej 6 miesięcy) oraz jej uciążliwość (objawy choroby ustępują co prawda już po 1-2 miesiącach stosowania leków, ale często przez cały okres terapii chorzy doznają dolegliwości związanych z działaniami niepożądanymi tych leków. Ryfampicyna może powodować zaburzenia żołądkowo-jelitowe i uszkodzenie wątroby; etambutol - uszkodzenie nerwu wzrokowego; streptomycyna czy kapreomycyna uszkadzają nerki i narząd słuchu). W rezultacie leki bywają przyjmowane przez chorych nieregularnie; zdarza się, że chorzy odstawiają jeden lek albo w ogóle przestają się leczyć (co z kolei sprawia, że prątki w ich organizmie są nadal aktywne, zarażają innych ludzi i uodparniają się na leki).
MAło optymistyczny akcent.