HELICOBACTER PYLORI

Choroby nie mające związku z jelitami

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
madziunkaa
Debiutant ✽
Posty: 46
Rejestracja: 30 sty 2008, 14:57
Choroba: CD u partnera
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Bolesławiec/UK
Kontakt:

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: madziunkaa » 01 cze 2008, 02:22

Witam. Moj maz choruje na CD, jest po operacji i chyba mamy remisje :razz:, ale teraz jedyne co mu dolega to uczucie glodu, cos takiego jak okresla to ssaniem, mowi ze to samo bylo kiedy mial HP. Czy takie ssanie mieliscie??
Ja ostatnio tez takie cos mam caly czas jestem glodna, co bym nie zjadla i ile to czuje ssanie. Slyszalam, ze ta bakteria mozna zarazic sie przez sline, wiec napweno to mam. :oops:
Nie rezygnuj z marzeń w obawie przed przegraną.....

Basia 444
Początkujący ✽✽
Posty: 80
Rejestracja: 25 maja 2008, 16:06
Choroba: nie ustalono
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lublin

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: Basia 444 » 01 cze 2008, 10:44

Hej witam ,,moze własnie tutaj napisze cos o sobie ,,dzieki Ranka za powtorzenie ,,,ale nie miałam pojecia ze badanie z krwi jest niemiarodajne ,
Jestem Basia ,moja taką chyba osłoną przed chorobami jest cos takiego ze nie dopuszczam myslenia o niektórych rzeczach ,,Tak tez było z tymi krwawieniam ,
Mam je od dobrych kilku lat ,ale nie czesto ,moze 3,4 razy w roku ,,,na poczatku byly bardzo silne dlatego zgłosiłam sie do chirurga ,,on dał mi skierowanie do szpitala ,,tam poszłam ale na izbie był koszmar ,jedna babcia umierala obok mnie na lezance ,,ja ledwie zywa siedziałam ,chyba ze trzy godziny ,,wyszedł jakis facet ,/lekarz /popatrzył na mnie i kazał czekac -powiedział cos o jakims badaniu -wiec go zapytałam co to za badanie =a on odwrócil sie i sobie odszedl ,,,,,,,wkurzylam sie okryłam tą bacie kocem na tej lezance zeby jej było cieplej i poszłam do domu ,,,,własciwie to dzis mysle ze to była głupota wtedy bardzo silnie krwawiłam i to nie troszeczke cala toaleta była we krwi ,i to nie raz dziennie ,dziwne ze przechodziłam to ,,u mnie krew nie jest jasno czerwona lecz taka ciemniejsza i jest czysta ,tz nie zmieszana z kalem ,Teraz troszke przejrzalam forum i łacze niektóre sprawy ,jedna z nich jest śluz w kale ,,zauwazałam go u siebie ,
Nie wiem jak wam wszystko przedstawić ,abyście mogli to poukładać -ja nie potrafie ,
Dalej to było w miare tak ze w ciagu roku kilka takich krwawien ,,i kilka biegunek -mam takie NOCE hahaha w które mi sie wydaje ze skonam w toalecie ,,ale jak przezyje do samo przechodzi ,,i to trwa tylko kilka godzin ,potem wracam do normy ,,
W czasie krwawien czuje sie okropnie ,ale nie mam jakis bóli ,tylko bardzo złe samopoczucie ,i nie moge jesc ,skulila bym sie wtedy ,i musze do łazienki :wc:
Ale ostatnie lata były nawet spokojne .po kilka epizodów .
Teraz moje wizyty u gastrologów
Moja pierwsza chyba 3 lata temu ,skierował mnie laryngolog -miła pani dr .miałam długo kłopoty z gardłem ../torbiele na migdałkach leczono mnie ale bez rezultatu =badania zero ,bakteri i grzybów =jeden lekarz powiedzial ze leki nie pomogą i trzeba przeciac =poszłam przecielam ,bylo okropnie ,potem kłopoty wróciły np.lekarka ,,jak zobaczyłam powiedziała ze ostatni pacjent z takim gardłam wyladował w szpitalu i ze musze do gastrologa by wykluczyc przepukline żąładka lub inne choroby ,,i tak od gardła do gastrologa ,,był rok 2006 tam niestety trafiłam na pewna siebie pania dr ..Otwarcie mi powiedziała po wywiadzie ze nikt mnie nie bedzie badał bo napewno mam reflux ,a krwawienia to pewnie homoroidy i ze musze miec diete i brac leki ,,nawet je brałam przez kilka miesiecy ,,Gasec20,Metoclopramil ,Ranigast ,
Sumujac pani dr ,kazala mi spac z uniesioną głowa ,,a ze ja mam duze kłopoty z kregosłupem i musze spac na płasko ,,to Kazala mi wybierać co mnie bardziej boli żąłądek czy kregosłup ???? :cry:
I po np .leki do rodzinnej
Ale ta lekcja troche mi dala ,,zapamietałam jej rady co do żywienia ,stosuje sie troszke zeby nie miec kłopotów ,,mojm błedem było tez ze na żoładek piłam Miete ,,a to podobno szkodzi ???
Kilka miesiecy leczenia tymi lekami ,potem juz nie poszłam ,,gardło nie boli jak dawniej ale ciagle mam na migdalach jakies ropne /białe //jakby znowu torbielki ,tylko ze teraz same pekaja lub sie wchłaniaja nie wiem ..BYło lepiej
Teraz niestety wykryto u mnie sarkoidoze i zaczeło sie !!!
Kardiolog sie kłanial ,,mam mała wade serca i nadcisnienie ,,okazało sie leczyłam sie pobierznie ,,,,nowy kardiolog zarzadził nowe leki ,podobno serce sie powiekszyło ,,mam wiencówke i musze brac leki na rozrzedzenie Krwi :lol:
Mam alergie aspirynową ,,i uczulenie na niesterydowe leki przeciwzapalne ,,
Nie moge przyjmować tych leków w żadnej postaci !! :mad: nawet masci ,
:idea:
teraz ten rok w zaczełam brać Aclotin ,,,bardzo zle sie czułam ,,ale musiałam sie dostosować ,,wiec wymiotowałm ,itp.........w koncu zaczełam krwawic z jelita ,,i jeden wieczór strasznie zwracałam ,,,nie wiem ale mi sie wydaje ze jakby w wymiotach były czarne kropeczki maku ,,,,,,,,,moze to była krew nie mam pojecia ...
Kardiolog odstawił lek i wygonił mnie do gastrologa ze mam sie nie pokazywać bez porzadnych badan !!!!!!!
Zapisalam sie ale jak na zlosc ,,podobno dobry gastrolog poszedł na urlop ,,a ja spanikowalam i poleciałam prywatnie na chybil trafił ...........Wydawało mi sie ze to rozsadny lekarz ,,miałam tylko to badanie krwi na Helikopterka ,,,wiec odrazu zafundował mi Kolonoskopie i gastroskopie ,,zgodziłam sie zglupiałam juz z tym wszystkim ,,
Kolonoskopie miałam bez znieczulenia ,i nie udało jej sie zrobic do konca ,,jestem po operacjach ,konałam z bolu ,było okropnie ,,,Jak sie okazało potem wszystko na nic poniewaz lekarz powinien pobrac wyniki histopatologiczne ,,a juz w mojm przypadku gdy sarkoidoza tworzy guzy ,,to poprostu norma ,,,,,,,tylko ze mi zafundowano koszmar bez znaczenia ,,,,,,,,,,,,,,,Mam tylko opis =Cytuje ,W swietle jelita miejscami zalega stolec ,w poczatkowym odcinku esicy nieuszypułowany polip ,zniszczony elektrokoagulacja ,pozatym swiatło i śluzówka jelita prawidłowa .Polipectomia endoskopowa ..............
Tyle lekarz nawet nie napisal ze badania nie wykonano do konca ,,,,,,,,,,,,.

po kolonoskopi odrazu zrobił gastroskopie ,,tez było strasznie ,,mam okropny odruch wymiotny ,,ciagle zwracałam jakąś woda,,,nie wiem czy cokolwiek widział ten lekarz ,,
Ale mam Opis ,,Przepływ prawidlowy ,niewielka przepuklina rozworu przelyku ,..Zoładek ,odzwiernik i dwunastnica prawidlowe ........
żadnego badania na histo nie zrobiono ,,,
Miało byc wszystko ok ,,,,,,,
A ja nie przyznalam sie lekarzom ze kolonoskopia nie była wykonana do konca //bałam sie ze kaza mi robic znowu to badanie ///pokazałam opis badania i nic nie mówiłam /wiem glupia jestem ///
Tak wiec kardiolog ocenil ze przyczyna krwawienia zostala usunieta i spowrotem wróciłam do Aclotinu ,,,,,,,,,,musze brac bo mam strasznie gestą krew !!!
Teraz w zeszła sobote ,,znowu troche sie zle czułam ,,nawet nie pomyslalam ze to moze byc cos z krwawieniem ,,,jakbym miała dostac okresu ,,poszłam do łazienki a tam ,,,,niespodzianka ,,,stolec a za nim caly czerwieniutki papier toaletowy ,,,,,
Bylam zszokowana ,,ja naprawde myslałam ze koniec klopotów ,,,na szczescie krwawienie sie nie powtórzyło ale musze znalezc chyba innego lekarza ,,bo nie wiem juz co i jak !!!!!!
Wiecie co ja mam na opisach fotki i ja widze ze taki sam jakby polip jest w tych fotkach z gastroskopi ,,ale moze to tylko mi sie wydaje bo zdjecia sa niewyrazne i ja sie nie znam ....
Czego ja szukam u was ,,poprostu porady i jakis nazwisk Lekarzy ,,Musze chyba jednak pójsc do porzadnego lekarza .... :wink: ,,
i znalezc przyczyne tych krwawien ,,a mam dosc ,,wiec prosze o porady .
Chciłabym zeby przyczyną okazały sie leki ,,ale troche watpie ,,,

pozdrawiam Basia
usmiech dla wszystkich !!!

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: ranka » 01 cze 2008, 11:30

Po pierwsze chyba rzeczywiscie zmien lekarza.
Po drugie jak krwawisz to i tak trzeba zrobic diagnostyke. :)

A jesli nie chcesz gastro to moze sprobuj ( jesli jeszcze jestes pod opieka pediatry,nie wiem ile masz lat), znalezc informacje gdzie u Ciebie robia test oddechowy,bo jest nieinwazyjny:)i tez wykryje HP :)
Obrazek

Basia 444
Początkujący ✽✽
Posty: 80
Rejestracja: 25 maja 2008, 16:06
Choroba: nie ustalono
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lublin

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: Basia 444 » 01 cze 2008, 12:07

Ranka ,,dzieki ,,,własciwie to dziwne czemu nie wpisałam lat ,,hahahha
Poprostu wstyd sie przyznać ze mam 40 lat a głupia jestem ze hohoohoo :razz:
Uśmiech dla ciebie ,,,,, Ja narazie chyba nie potrafie ,musze odpocząc ,moze bede miala szczescie i to krwawienie ,?????????nie wroci
sama nie wiem ,przytłacza mnie to !
Czytam posty na forum i zdaje sobie sprawe ze własciwie nikt mnie nie zdiagnozuje bez wyników histopatologicznych :cry: ,czyli musiałabym znowu przejsc przez badania . :mrgreen:
Poszukam informacij o tym tescie oddechowym ,,,,,na inwazyjne ja naprawde narazie sie nie nadaje ,.Wiem kolonoskopie mozna w znieczuleniu ,,ale kto mnie zechce znieczulić przy tych uczuleniach ,mam nawet uczulenie na kontrast !!Ostatnio mnie znieczulano 2000 roku gdy robiono wycinek wtedy lekarz juz narzekał !!!
Czyli te opisy nie maja znaczenia diagnostycznego ,,zadnego ,, :oops:

dzieki za pomoc ,,usmiech dla ciebie Basia :wink:
usmiech dla wszystkich !!!

Basia 444
Początkujący ✽✽
Posty: 80
Rejestracja: 25 maja 2008, 16:06
Choroba: nie ustalono
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lublin

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: Basia 444 » 01 cze 2008, 14:22

Bo ja dziwna jestem hahhahaha :wink: ,,a zycie moje jest jeszcze dziwniejsze niz ja hiihiii
wiec bałam sie czy ktos wogóle cos zrozumie :razz:
usmiech :wink:
usmiech dla wszystkich !!!

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: misiek1 » 01 cze 2008, 16:00

Basia 444 pisze:Musze chyba jednak pójsc do porzadnego lekarza .... :wink: ,,
Dział lekarze:

viewtopic.php?t=1171&highlight=lublin

Przemyśl też stolicę, nie jest daleko.

Helicobater Pyroli ma 2/3 populacji i prawdopodobieństwo że nie masz tych bakterii nie jest duże, tak jak wspomniała ranka możesz zrobić test oddechowy.
Moim zdaniem jeżeli masz krwawienia powinnaś konsultować to z gastrologiem, poszukaj lekarza z okolic na naszym forum.
Bo ja dziwna jestem hahhahaha :wink: ,,a zycie moje jest jeszcze dziwniejsze niz ja hiihiii
wiec bałam sie czy ktos wogóle cos zrozumie :razz:
usmiech :wink:
Pozytywnie zakręcona :razz:
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: ranka » 01 cze 2008, 22:41

i takich ludzi tu trzeba :)
pozdrowienia :)
Obrazek

emjot27
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 28 lip 2008, 15:41
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: emjot27 » 28 lip 2008, 17:20

Witam was po raz pierwszy na tym forum. Dostałem się na nie przez przypadek w trakcie wyszukiwania informacji na temat Helicobacter pylori i doszedłem do tego wątku. Postanowiłem się z wami podzielić swoimi problemami, tym bardziej, ze nigdzie nie znalazłem takich samych objawów jak moje.

Moje problemy ze zdrowiem zaczęły się po "tłustej" i mocno zakrapianej alkoholem rodzinnej imprezie z okazji 45 rocznicy ślubu moich rodziców w maju 2008 roku. Na początku pojawiła się zgaga która trwała jakiś tydzień. Po tygodniu wyjechałem z żoną nad morze, gdzie prawdopodobnie dobiłem się codziennymi przysmakami z grilla. Oprócz zgagi pojawiło się dziwne uczucie w przełyku na wysokości krtani, tak jakby kłucie, lekkie duszenie. Uczucie jakbym coś połknął i stanęło mi w przełyku. Uczucie te nasilało się zwłaszcza wieczorem. Z czasem zgaga w ogóle przeszła ale kłucie w gardle nie. Nie powodowało to jakiegoś dużego bólu ale ogólnie dyskomfort był duży. Poszedłem do lekarza pierwszego kontaktu. Ten stwierdził, ze to reflux i przepisał mi lek na zmniejszenie wydzielania się soku żołądkowego (LansoLek no i dietę)

Po 2 tygodniach zażywania leku i zrezygnowania ze wszelkich rodzajów fast foodów, napojów gazowanych, tłustych dań , kawy a nawet herbaty nie przechodziło mi (wręcz się nasilało) więc poszedłem jeszcze raz do lekarza pierwszego kontaktu ale tym razem do innego. Ten mnie dokładniej zbadał i dał skierowanie do Laryngologa, na USG i do gastrologa.
Laryngolog nic nie znalazł a na USG wykazało, ze mam cytuje:
"Pogrubiałą śluzówkę w żołądku co sugeruję zmiany o typie gastritis".
Po za tym koleś stwierdził, ze jestem mocno zestresowany i polecił mi brać jakieś ziółka na uspokojenie. Na wizytę u gastrologa zapisałem się prywatnie gdyż normalnie musiałbym czekać do przyszłego roku :mad: Wiele szukałem ale najbliższy termin miał doktor Czesław Świątczak (pochodzę z okolic Bydgoszczy). Mimo prywatnej wizyty i tak musiałem czekać 3 tygodnie.

Co ciekawe zanim doszło do wizyty jakimś cudem objawy mi przeszły same, i kiedy poszedłem do Gastrologa, ten stwierdził, ze nie ma sensu robić mi gastroskopii, gdyż prawdopodobnie nic nie znajdzie bo pewnie już zaleczyłem to lekami. Przepisał mi jedynie lek na uspokojenie Neurol i Famogast i kazał mi je brać przez miesiąc. Lecz, niestety po tygodniu duszenie w gardle wróciło.

Taki stan rzeczy powodował we mnie frustrację i dodatkowo nerwicę bo nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Znowu zarejestrowałem się do Gastrologa i po 3 tygodniach czekania poszedłem do niego na wizytę. Wykonał mi gastroskopię (OKROPNE). W trakcie badania został pobrany wycinek z żołądka. O to co napisał Lekarz w diagnozie:

"Przełyk bez zmian. Błona śluzowa żołądka niejednolicie zaróżowiona, o nieco nierównej powierzchni i miejscami pogrubiałych fałdach. Z cz. antralnej pobrano wycinek na test ureazowy. Opuszka dwunastnicy w normie. Wn. Gastritis chronica susp. Test ureazowy dodatni.

Tak wiec stwierdził Helicobacter pylori i przepisał mi taką terapie:
2 x dziennie po 1 tabletce rano godzinę przed jedzeniem i wieczorem godzinę przed snem:
- LANZUL
- KLARMIN
- DUOMOX
- METRONIDAZOL
przez 10 dni. 11 dnia zakończyć z antybiotykami i brać tylko Lanzul 1 dziennie.

Zacząłem brać leki, ale czułem się fatalnie. Zaczęło się od gorzkiego smaku na języku. 3 dnia dostałem ostrej biegunki. Zadzwoniłem do Gastrologa (pana Świątczaka) i opowiedziałem mu o mojej biegunce a ten nakazał mi przerwać kurację i co najgorsze aż na pół roku !!! Załamałem się, czyli co, mam się tak męczyć jeszcze pół roku?!?!?

Zwolniłem się z pracy i pojechałem do przychodni do mojego lekarza pierwszego kontaktu. Tam prawie zemdlałem z odwidnienia. Lekarz mi kazał przerwać kurację i dał kroplówkę na odwodnienie. Powiedział, że któryś z antybiotyków jest za mocny i za tydzień spróbuje mi przepisać mniejszą dawkę, ale na razie mam wydobrzeć i dał mi 2 tygodnie zwolnienia.

Tego dnia pod wieczór, czułem się tragicznie, biegunka pomału przechodziła, ale strasznie bolał mnie brzuch (chyba żołądek). Następnego dnia było już trochę lepiej, ale brzuch miałem cały obolały i tak w sumie mam do dzisiaj. Jutro idę na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu i zobaczymy co będzie dalej.

Tak teraz sobie siedzę w domu i próbuje "wydobrzeć" ale przyznam się, że już nie wiem co o tym myśleć. Najbardziej teraz kłuje mnie w gardle tak jakby to była angina, ale nie mam gorączki. Czy te bakterie rzeczywiście powodują takie objawy jak u mnie. co teraz ze mną będzie, skoro kuracja antybiotykami wywołała taką biegunkę, czy znowu się to nie powtórzy jak lekarka zechcę mi znowu dać antybiotyki? Czy Gastrolog mówiąc, ze muszę czekać pół roku z kuracją antybiotykową miał coś konkretnego na myśli? Lekarz pierwszego kontaktu jednak taką decyzję zakwestionował.

Na prawdę już mam dosyć takiego stanu rzeczy. Chciałbym wreszcie wyzdrowieć i normalnie funkcjonować. Przez te 2,5 miesiąca tak schudłem (chyba z 15 kilo) że wszyscy tylko mi mówią jak słabo wyglądam - tak samo zresztą sie czuje, psychicznie i fizycznie.

Proszę o jakaś podpowiedź, radę wsparcie, bo już normalnie załamanie chwilami sięga u mnie zenitu. Jestem młodym chłopakiem (wczoraj skończyłem 28 lat) mam kochającą żonę. Mam pracę (jestem informatykiem) . Po za tym studiuję na 2 roku mgr.

Proszę o waszą radę i wsparcie.
Pozdrawiam
Maciej.
Jest już lepiej...oby tak dalej :)

Gosiczka
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 18 maja 2008, 14:41
Choroba: CU w rodzinie
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: Gosiczka » 28 lip 2008, 20:17

Na Twoim miejscu poszukałabym innego lekarza..zrob wszystkie mozliwe badania i idz koniecznie do gastrologa....Moze jestes uczulony na ktorys z lekow jakie Ci lekarz zaordynował?

Awatar użytkownika
Daga
Początkujący ✽✽
Posty: 241
Rejestracja: 05 kwie 2007, 11:04
Choroba: CD u partnera
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: Daga » 29 lip 2008, 07:32

niestety i mnie dopadła ta paskudna bakteria, biore te wstretne antybiotyki Klabion i duomox plus controlok40 fatalnie sie po nich czuje, jest mi ciągle niedobrze, okropny smak w ustach, mimo ze tak fatalnie się czuje to lakarka kazała mi je brac do końca. Znajomego zona przy tych antybiotykach wymiotowała, ale tez lekarz nie pozwolił jej przerywac kuracji, teraz ma spokoj, widocznie jej pomogło. Zastanawiam się czemu ja je mam brać przez 7 dni dwa razy dziennie, a ty aż przez 10, ale wierze ze kuracja mi pomoze hehe i wkońcu przytyje troszke

emjot27
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 28 lip 2008, 15:41
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: emjot27 » 29 lip 2008, 10:18

Witam. Dzięki za odpowiedź.
Gosiczka pisze:Na Twoim miejscu poszukałabym innego lekarza..zrob wszystkie mozliwe badania i idz koniecznie do gastrologa....Moze jestes uczulony na ktorys z lekow jakie Ci lekarz zaordynował?
Powiem Ci szczerze, że szukanie innego gastrologa w Bydgoszczy to nie dość, że trudne to jeszcze na dodatek dość kosztowne a po za tym co najgorsze...długotrwałe zadanie (na wizytę u tamtego czeka się co najmniej 2 tygodnie :( ). Przyznam się szczerze, że ten gastrolog wykonał najważniejsze bo zrobił mi gastroskopie i wykrył to ustrojstwo, teraz wolę się leczyć już dalej u mojej Pani doktor pierwszego kontaktu. Ona jest co prawda lekarzem chorób wewnętrznych ogólnym, ale mam do niej większe zaufanie no i mogę na nią szybciej liczyć niż na jakiegokolwiek gastrologa w okolicy. Dzisiaj idę do niej na wizytę, zobaczymy co postanowi.
Co masz na myśli pisząc wszystkie możliwe badania? Tak myślałem,żeby zrobić jakieś badania krwi,żeby sprawdzić, jak się ma moja wątroba, żeby znieść kolejną kurację antybiotykami.
Daga pisze:niestety i mnie dopadła ta paskudna bakteria, biore te wstretne antybiotyki Klabion i duomox plus controlok40 fatalnie sie po nich czuje, jest mi ciągle niedobrze, okropny smak w ustach, mimo ze tak fatalnie się czuje to lakarka kazała mi je brac do końca.[...]Zastanawiam się czemu ja je mam brać przez 7 dni dwa razy dziennie, a ty aż przez 10, ale wierze ze kuracja mi pomoze hehe i wkońcu przytyje troszke
Ja też się zastanawiam, dlaczego mi nie dość, że kazał je brać przez 10 dni to jeszcze aż 3 antybiotyki, kiedy normalnie daję się 2 antybiotyki i 1 lek przeciw kwasom żołądkowym. Dziwi mnie to tym bardziej, ze nie mam jeszcze wrzodów (obym ich nie dostał) i sam gastrolog stwierdził, ze błona w żołądku jest tylko lekko zaróżowiona i miejscami pogrubiona. Moja lekarka jak zobaczyła moją receptę wypisaną przez gastrologa i widać było, ze się trochę zdziwiła. Zobaczymy co powie mi dzisiaj. Mam nadzieje, że coś sie wreszcie poprawi...

Powiedzcie mi, jeszcze jak długo już chorujecie na tą bakterie? od czego u was się zaczęło i jakie macie objawy? Czy stosujecie jakaś dietę i jeżeli tak to czy daje ona jakieś rezultaty. Ja zauważyłem dodatkowo,że odkąd zacząłem brać te antybiotyki a potem przestałem, to oprócz uczucia w przełyku mam jeszcze obolały brzuch, po za tym jak zjem za dużo (a staram się jeść mało ale często, nawet co 2 godziny) to czuję się jakby chciało mi się odbić ale nie może. Denerwujące uczucie.

Pozdrawiam i czekam na wasze opinie.
Jest już lepiej...oby tak dalej :)

Awatar użytkownika
Daga
Początkujący ✽✽
Posty: 241
Rejestracja: 05 kwie 2007, 11:04
Choroba: CD u partnera
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: Daga » 29 lip 2008, 11:04

u mnie zaczeło się od dziwnego uczucia pieczenia w żołądku, spadek wagi, ciągłe odbijanie i nudności. Jezeli chodzi o diete, to zrezygnowałam całkowicie z picia kawy i alkoholu (mam nadzieje ze kiedyś bede mogła delektowac się tymi uzywkami hehe), wszystko jem gotowane i lekko strawne, a odkąd biore antybiotyki jestem ciągle głodna, ale nie da się jesc bo zaraz ciągnie mnie na wymioty zenujące, ale daje rade, czeka mnie jeszcze wizyta u gastrologa i pewnie gastroskopia :grin:

Gosiczka
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 18 maja 2008, 14:41
Choroba: CU w rodzinie
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: Gosiczka » 29 lip 2008, 12:10

Witaj :smile:
Ja na szczęscie nie choruje na to paskudztwo, tylko moj maz..trwa to juz bardzo dlugo, z tej bakterii nie moze sie wyleczyc...zalecza ja,a ona powraca jak bumerang..ma wrzody na dwunastnicy,do tego CU.Zanim zachorowal na CU dlugo mial nawroty bakterii...Nie zawsze były wrzody przy jej obecnosci w trakcie badania.Podczas leczenia antybiotykami tez nie czuje sie najlepiej, ostatnio tez lekarz zaordynowal mu 10 dniowa kuracje, 8 tygodni ma brac losec....taka kuracja powoduje mu zaostrzenia w CU, zalecza jedno, powraca drugie :niepewny:
Wiem,ze to spory wydatek,ale niestety czasami trzeba z czegos zrezygnowac i znalezc innego lekarza...porozmawiaj za swoja lekarka, mysle że Ci sensownie doradzi.Zrob wszystkie mozliwe badania z krwi, mocz..popros ja o skierowanie na USG brzucha...w tym nerek,trzustki, pęcherza itd.Warto to sprawdzic..Proponowałabym Ci tez dla świetego spokoju zrobic kolonoskopie...

emjot27
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 28 lip 2008, 15:41
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: emjot27 » 29 lip 2008, 13:59

Witam.
Jestem po wizycie u mojej pani doktor (pierwszego kontaktu) no i zaleciła mi powrót ale na razie do jednego antybiotyku DUOMOXU plus (zamiast Lanzulu) przepisała mi Conroloc20. Powiedziała,ze jeżeli będzie wszystko ok to po tygodniu mam do niej wrócić i zobaczymy co dalej. Jeżeli chodzi o te wszystkie badania, to USG już miałem i niczego nie wykazało po za nieżytem żołądka, Badania krwi chcę zrobić po kuracji antybiotykiem. Mam nadzieje, że uda mi się. Zobaczymy co będzie dalej. Teraz muszę tylko czekać. Dam wam znać jak coś się wydarzy.

Pozdrawiam.
Maciej.
Jest już lepiej...oby tak dalej :)

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: HELICOBACTER PYLORI

Post autor: ranka » 30 lip 2008, 00:14

Studiowalam w Bydzi i dobrym gastroenterologiem jest np. dr Kłopocka z Biziela.
Gastroenterolog z Jurasza tez niezly.

Sam Duomox na eradykacje HP raczej nie wystarczy. albo metronidazol do kompletu albo klarytromycyna.ale jak piszesz miales problemy z klarytromycyna wiec moze metronidazol.

takie sa wytyczne terapii do leczenie HP i moze byc tak ze teraz sobie zaleczysz infekcje ale potem moze ona wrocic.no ale nie musi oczywiscie

Lanzul jest lepszym lepiem niz Controloc.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne choroby”