Uciążliwa kurzajka...

Choroby nie mające związku z jelitami

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Uciążliwa kurzajka...

Post autor: Cinimini » 24 sie 2008, 18:58

Od kilku miesięcy mam problem z kurzajką przypaznokciową.
Była już dwa razy usuwana metodą elektrokalgulacji i raz wymrażana ... nie przyniosło to efektu zadnego, mniej więcej po 3 tyg. gdy zagoiła się ranka po zabiegu kurzajka sie odnawiała...doktorowa juz przestała ode mnie brać pieniądze za konsultacje, bo ciagle do niej wracałam... Po trzecim zabiegu stwierdziła, ze nic tu nie zdzialamy, ponieważ jest to wirusowa sprawa i to będzie wracać. Gdy zapytalm. że przecież musi być sposób na coś tak banalnego jak kurzajka, to powiedział, ze leki doustne, ale przy crohnie musze sie najpierw skontaktowac ze swoim lekarzem w tej spr. Moja doktorowa zdecydowanie zabronila mi brac jakichkolwiek lekow antywirusowych - doustnych, poniewaz wtedy wypadne z programu...no i kolko sie zamyka...
No wierzyć mi się nie chce, że na byle kurzajke nie ma skutecznego sposobu....
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: Agikkus » 24 sie 2008, 19:58

Mi sie takie zrobilo na stopie. Kupilam preparat z Scholla na zamrozenie. Po kilku tygodniach zniklo i sladu nie ma!

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: Behemot(ka) » 24 sie 2008, 20:07

Mój mąż pozbył się brodacidem, po prostu ją po chamsku wyżarł razem z korzeniem. Trzeba być systematycznym i trochę boli, ale wstręciucha zniknęła.

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: Cinimini » 24 sie 2008, 20:09

Ja stosuje juz od mniej wiecej miesiaca preparat Verrumal i nic....doktorowa powiedzial mi, ze brodawki przypaznokciowe sa najbardziej uciazliwe i najtrudniejsze w usuwani, poniewaz trzema uwazac, aby nie naruszyc plytki panokciowek.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Deniro_RS

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: Deniro_RS » 25 sie 2008, 08:16

A jaskolcze ziele nie probowalaś :?: to taki zolty malutki kwiatek który po zerwaniu puszcza pomarańczowy sok :roll: on dziala rewelacyjnie i mozna nim ją mordować az do skutku :mrgreen: polecam :mrgreen:

Awatar użytkownika
montan
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 30 sie 2007, 17:13
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Pozanń
Kontakt:

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: montan » 26 sie 2008, 04:52

ja miałem kurzajke kilku dobrych lat, po maturce znikła :D byłem w szoku...
Dolina . . .

Artur rodzic
Aktywny ✽✽✽
Posty: 584
Rejestracja: 03 paź 2007, 21:16
Choroba: CD u dziecka
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Sandomierz

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: Artur rodzic » 26 sie 2008, 06:58

Mój syn Adaś miał kurzajki na stopach, próbowaliśmy wymrażania, później było łyżeczkowanie przez chirurga, niestety ciągle się odnawiały, wreszcie zdecydowaliśmy się na głębokie usunięcie przez chirurga w uśpieniu - od roku jest spokój
Witam wszystkich i dziękuję za miłe przyjęcie na Forum.

Adam 18 lat, 63 kg, 176 cm, CD zdiagnozowane w 2005 roku Bierze Pentasa 1*2. Leczony w MSWiA kolejny rok z "Biologią".

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: Cinimini » 26 sie 2008, 17:40

Artur rodzic pisze:głębokie usunięcie przez chirurga w uśpieniu - od roku jest spokój
No to teraz mnie nastraszyles ... :cry: ja nie chce ... Niestety musze cos z tym zrobic, bo wyglada to bardzo brzydko, a ze jest na dloni to caly czas na widoku...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: ranka » 26 sie 2008, 23:13

jaskolcze ziele dobre dla ludzi z anielska cierpliwocia -kilka lat temu stosowala moja kuzynka. chyba na mm sie ta kurzajka nie zmniejszyla
Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: Cinimini » 26 sie 2008, 23:22

Ja pamietam, ze jak bylam mala i to paskudztwo sie do mnie przypaletalo, to mamuska probowala je zwalczyc wlasnie Jaskolczym Zielem...smarowala, smarowala...ja biegalam z brazowa plama i nic...dopiero jakis specyfik z apteki pomogl.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Jaskółka
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 22 lis 2006, 21:41
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: Jaskółka » 01 wrz 2008, 20:31

Niedawno dowiedziałam się o ciekawym sposobie usuwania kurzajek. Tym sposobem pewna osoba usunęła kurzajki, którym nawet lekarze nie dawali rady :wink:
Należy najpierw namoczyć skórkę z cytryny (najlepiej jak najgrubszą) w occie 10%. Moczenie powinno trwać kilka godzin. Następnie wykroić odpowiednią wielkość owej skórki, aby przykryła tylko kurzajkę. Przed nałożeniem wykrojonej skórki z cytryny należy posmarować grubą warstwę kremu wokół kurzajki, aby ocet wyciekający ze skórki nie uszkodził zdrowej skóry. Wszystko owinąć bandażem i trzymać przez 1 dzień. :roll:
salofalk 2x2
imuran 1x50 mg

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: manka » 02 wrz 2008, 11:18

a czy nie jest to w jakiś sposób niebezpieczne? bo moja córcia męczy się już kilka miesięcy z paskudztwem na stopie i już smarowaliśmy takim niby lakierem (specjalnym oczywiście) i wartnerem wymrażamy i jakoś nie chce zniknąć, a na dodatek wokół kurzajki zdrowa skóra zrobiła się twarda. już jesteśmy zarejestrowane do lekarza chyba na wycinanie, ale cały czas szukam jakiegoś skutecznego i mało inwazyjnego sposobu.
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Awatar użytkownika
Dyziu
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 27 lut 2008, 18:51
Choroba: CU u rodzica
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódzkie

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: Dyziu » 06 wrz 2008, 10:09

Mnie udało sie pozbyc kurzajek u córki homeopatią -Thuya 9ch-ale wiadomo trzeba być cierpliwym i nie na kazdego jednakowo to działa.Stosowałam tez Brodacid ale robiły sie ranki i mała płakała.
Dominik ur 11.02.2000
berze;salofalk2-0-2,leczenie biologiczne od 27.11.2011

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: manka » 06 wrz 2008, 21:12

sylwusia4114 na pewno kurzajka bo lekarz to oglądał a poza tym widać charakterystyczny korzeń.
ale muszę powiedzieć że chyba coś się ruszyło bo te ciemne "włoski" zaczęły mocno wychodzić i jakby się mniejsza robiła, tyle że skóra na około zrobiła się twarda i już chyba nawet rogowacieje, ale mam nadzieję że i z tym sobie damy radę :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Iga
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 29 lis 2006, 21:25
Choroba: nie ustalono
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Uciążliwa kurzajka...

Post autor: Iga » 09 wrz 2008, 22:52

Hej!
Ja przeżyłam z kurzajkami koszmar, miałam je pod stopami, bolały przy chodzeniu. Dwa razy były łyżeczkowane, kilka razy zamrażane i odrastały.
Pomogło mi to, o czym już ktoś pisał - jaskółcze ziele. Z tym że nie tylko smarowałam rano i wieczorem, ale jeszcze PRZED każdym smarowaniem kazano mi troszeczkę powydłubywać pęsetką to co się już "wypaliło" i ładnie odchodziło.
Od tego czasu minęło już kilkanaście lat i kurzajek ani śladu ;)

Zablokowany

Wróć do „Inne choroby”