Strona 1 z 3

Uciążliwa kurzajka...

: 24 sie 2008, 18:58
autor: Cinimini
Od kilku miesięcy mam problem z kurzajką przypaznokciową.
Była już dwa razy usuwana metodą elektrokalgulacji i raz wymrażana ... nie przyniosło to efektu zadnego, mniej więcej po 3 tyg. gdy zagoiła się ranka po zabiegu kurzajka sie odnawiała...doktorowa juz przestała ode mnie brać pieniądze za konsultacje, bo ciagle do niej wracałam... Po trzecim zabiegu stwierdziła, ze nic tu nie zdzialamy, ponieważ jest to wirusowa sprawa i to będzie wracać. Gdy zapytalm. że przecież musi być sposób na coś tak banalnego jak kurzajka, to powiedział, ze leki doustne, ale przy crohnie musze sie najpierw skontaktowac ze swoim lekarzem w tej spr. Moja doktorowa zdecydowanie zabronila mi brac jakichkolwiek lekow antywirusowych - doustnych, poniewaz wtedy wypadne z programu...no i kolko sie zamyka...
No wierzyć mi się nie chce, że na byle kurzajke nie ma skutecznego sposobu....

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 24 sie 2008, 19:58
autor: Agikkus
Mi sie takie zrobilo na stopie. Kupilam preparat z Scholla na zamrozenie. Po kilku tygodniach zniklo i sladu nie ma!

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 24 sie 2008, 20:07
autor: Behemot(ka)
Mój mąż pozbył się brodacidem, po prostu ją po chamsku wyżarł razem z korzeniem. Trzeba być systematycznym i trochę boli, ale wstręciucha zniknęła.

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 24 sie 2008, 20:09
autor: Cinimini
Ja stosuje juz od mniej wiecej miesiaca preparat Verrumal i nic....doktorowa powiedzial mi, ze brodawki przypaznokciowe sa najbardziej uciazliwe i najtrudniejsze w usuwani, poniewaz trzema uwazac, aby nie naruszyc plytki panokciowek.

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 25 sie 2008, 08:16
autor: Deniro_RS
A jaskolcze ziele nie probowalaś :?: to taki zolty malutki kwiatek który po zerwaniu puszcza pomarańczowy sok :roll: on dziala rewelacyjnie i mozna nim ją mordować az do skutku :mrgreen: polecam :mrgreen:

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 26 sie 2008, 04:52
autor: montan
ja miałem kurzajke kilku dobrych lat, po maturce znikła :D byłem w szoku...

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 26 sie 2008, 06:58
autor: Artur rodzic
Mój syn Adaś miał kurzajki na stopach, próbowaliśmy wymrażania, później było łyżeczkowanie przez chirurga, niestety ciągle się odnawiały, wreszcie zdecydowaliśmy się na głębokie usunięcie przez chirurga w uśpieniu - od roku jest spokój

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 26 sie 2008, 17:40
autor: Cinimini
Artur rodzic pisze:głębokie usunięcie przez chirurga w uśpieniu - od roku jest spokój
No to teraz mnie nastraszyles ... :cry: ja nie chce ... Niestety musze cos z tym zrobic, bo wyglada to bardzo brzydko, a ze jest na dloni to caly czas na widoku...

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 26 sie 2008, 23:13
autor: ranka
jaskolcze ziele dobre dla ludzi z anielska cierpliwocia -kilka lat temu stosowala moja kuzynka. chyba na mm sie ta kurzajka nie zmniejszyla

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 26 sie 2008, 23:22
autor: Cinimini
Ja pamietam, ze jak bylam mala i to paskudztwo sie do mnie przypaletalo, to mamuska probowala je zwalczyc wlasnie Jaskolczym Zielem...smarowala, smarowala...ja biegalam z brazowa plama i nic...dopiero jakis specyfik z apteki pomogl.

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 01 wrz 2008, 20:31
autor: Jaskółka
Niedawno dowiedziałam się o ciekawym sposobie usuwania kurzajek. Tym sposobem pewna osoba usunęła kurzajki, którym nawet lekarze nie dawali rady :wink:
Należy najpierw namoczyć skórkę z cytryny (najlepiej jak najgrubszą) w occie 10%. Moczenie powinno trwać kilka godzin. Następnie wykroić odpowiednią wielkość owej skórki, aby przykryła tylko kurzajkę. Przed nałożeniem wykrojonej skórki z cytryny należy posmarować grubą warstwę kremu wokół kurzajki, aby ocet wyciekający ze skórki nie uszkodził zdrowej skóry. Wszystko owinąć bandażem i trzymać przez 1 dzień. :roll:

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 02 wrz 2008, 11:18
autor: manka
a czy nie jest to w jakiś sposób niebezpieczne? bo moja córcia męczy się już kilka miesięcy z paskudztwem na stopie i już smarowaliśmy takim niby lakierem (specjalnym oczywiście) i wartnerem wymrażamy i jakoś nie chce zniknąć, a na dodatek wokół kurzajki zdrowa skóra zrobiła się twarda. już jesteśmy zarejestrowane do lekarza chyba na wycinanie, ale cały czas szukam jakiegoś skutecznego i mało inwazyjnego sposobu.

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 06 wrz 2008, 10:09
autor: Dyziu
Mnie udało sie pozbyc kurzajek u córki homeopatią -Thuya 9ch-ale wiadomo trzeba być cierpliwym i nie na kazdego jednakowo to działa.Stosowałam tez Brodacid ale robiły sie ranki i mała płakała.

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 06 wrz 2008, 21:12
autor: manka
sylwusia4114 na pewno kurzajka bo lekarz to oglądał a poza tym widać charakterystyczny korzeń.
ale muszę powiedzieć że chyba coś się ruszyło bo te ciemne "włoski" zaczęły mocno wychodzić i jakby się mniejsza robiła, tyle że skóra na około zrobiła się twarda i już chyba nawet rogowacieje, ale mam nadzieję że i z tym sobie damy radę :)

Re: Uciążliwa kurzajka...

: 09 wrz 2008, 22:52
autor: Iga
Hej!
Ja przeżyłam z kurzajkami koszmar, miałam je pod stopami, bolały przy chodzeniu. Dwa razy były łyżeczkowane, kilka razy zamrażane i odrastały.
Pomogło mi to, o czym już ktoś pisał - jaskółcze ziele. Z tym że nie tylko smarowałam rano i wieczorem, ale jeszcze PRZED każdym smarowaniem kazano mi troszeczkę powydłubywać pęsetką to co się już "wypaliło" i ładnie odchodziło.
Od tego czasu minęło już kilkanaście lat i kurzajek ani śladu ;)