coś na nerwy

Miejsce na wszelkie inne leki, które nie zostały wymienione w innych podforach

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Tamara
Debiutant ✽
Posty: 49
Rejestracja: 30 mar 2005, 15:12
Choroba: CU u rodzica
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

coś na nerwy

Post autor: Tamara » 25 lis 2005, 13:25

Kochani,
Czy stosujecie coś na stres. Macie jakieś doświadczenia z tego typu lekami? Wasz lekarz coś Wam polecał? Szkoła jest bardzo stresująca jak ktoś jest ambitny. U mojego syna czasem zwykła klasówka wywołuje bóle brzucha i potem bywa krew.
Musia30

doem76
Początkujący ✽✽
Posty: 209
Rejestracja: 26 paź 2005, 21:03
Choroba: CU
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: doem76 » 25 lis 2005, 21:46

Wszystkim zestresowanym polecam trochę ruchu (basen, spacerki) i ziółka :-) (także dziewannę i seler), a tak poważnie to mnie pomógł Coaxil, który wyłapuje serotoninę (hormon szczęścia). Po 3 tygodniach stosowania jelitka i ich właścicielka się uspokoiły :-)
CU: Lepiej być nie może :-)

BeataW

coś na nerwy

Post autor: BeataW » 10 gru 2005, 19:28

Tamaro nie lekceważ tego, że twój syn ma krew z kałem. Niech idzie do lekarza, u mnie pojawiła sie w czerwcu br. z różną częstotliwością, a w listopadzie trafiłam do szpitala, miałam kłopoty z chodzeniem(zapalenie obu stawów skokowych, nadgarstków, pojawił sie rumień guzowaty w okolicy kolan).Zgłosiłam się do szpitala w chwili, kiedy nie byłam w stanie chodzic, bylam slaba, po badaniach stwierdzono u mnie Collitis. Niech zrobi podstawowe badanie krwi, OB. Pozdrawiam.

Aga
Początkujący ✽✽
Posty: 86
Rejestracja: 07 lis 2005, 16:13
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: W.
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Aga » 10 gru 2005, 20:28

ale czy coaxil jakos nie koliduje z lekami ktore bierzemy na jelita?
a poza tym czytalam gdzies że to lek antydepresyjny wiec moze to jakiś silny lek uzalezniający mozna go tak bezpiecznie brac?

Awatar użytkownika
Agnesis
Początkujący ✽✽
Posty: 135
Rejestracja: 29 lis 2005, 21:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Agnesis » 10 gru 2005, 22:14

Uważajcie na leki uspokajające!!! Nie można ich długo stosować, bo powodują uzależnienie, nawet nie wiecie kiedy. Ewentualnie jakiś krótki okres czasu, a potem np. tabletki ziołowe.
Mi tak zapisywali prochy uspakające ( uważali, że nie jestem chora tylko nerwowa ), a potem jak odstawiałam, to przeżyłam taki koszmar, jakiego nie miałam w najgorszym nasileniu jelitowym, sercowym i stawowym.
Piszę o tym, żeby ostrzec, bo wprawdzie czyta się ulotkę od leku, ale jak przeczytałam, że możliwe jest uzależnienie, to nie tak sobie to wyobrażałam, tym bardziej, że to lekarz mi to zapisywał cały czas. I w sumie nie ostrzegał mnie jakoś szczególnie, wręcz zalecał, że to dobrze robi i uspakaja brzuch...Odstawiłam, udało się, zdarza się, że zażyję 1 doraźnie, ale stosuję np. tabletki ziołowe - valused, lub persen, które dość dobrze działają, ale tylko wtedy, gdy zażywa się je regularnie przez jakiś czas.
Najbardziej uzależniające są benzodwuazepiny, od tego trzeba się trzymać z daleka. Coaxil to chyba nie jest benzodwuazepina.

Aga
Początkujący ✽✽
Posty: 86
Rejestracja: 07 lis 2005, 16:13
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: W.
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Aga » 10 gru 2005, 22:22

a czy te ziołowe co wymieniasz to nie powoduja że człowiek jest śpiący ?? bo ja tez szukm czegos ziołowego ale nie mogę być ospała bo ciagle na 5 biegu także ciężko by było :)

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Shima » 10 gru 2005, 22:44

Aga!takie sprwy najlepiej uzgadnie razem z lekarzem prowadzacym.Moj dr wspolnie z psychiatra dobrali mi lek antydepresyjny ktory wreszcie okazal sie trafiony.Nazywa sie Asentra.Pozdrawiam
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
Agnesis
Początkujący ✽✽
Posty: 135
Rejestracja: 29 lis 2005, 21:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Agnesis » 10 gru 2005, 22:58

U mnie to tak pewnie wyszło przez to, że nikt mi nie postawił diagnozy i przez 10 lat nie miałam aż tak ostrego przebiegu choroby. Więc nawet nie robili badań tylko mi dawali leki na uspokojenie bez leczenia prawdziwej choroby jelit.

Magdalena, masz rację, teraz na pewno bym się konsultowała, ale na szczęście radzę sobie bez tabletek. Chyba jak sobie przypomnę jak wyglądało odstawianie, działa na mnie mobilizująco, i pomimo " niżu emocjonalnego" nie mam załamania. W razie czego są te " przeciwdepresyjne, o których piszesz, one są bezpieczniejsze od benzodwuazepinów. To jest trochę inna grupa leków.

Aga , ja nie czuję się senna po persenie lub valusedzie. Zażywałam rano, w południe po jednej i na noc dwie. może wypróbuj w niedzielę albo w jakiś dzień, kiedy jesteś w domu. Bo wtedy będziesz wiedziała jak na Ciebie działa, ale nie sądzę, żebyś była senna. A jeżeli już, to możesz zażyć np. po południu i na noc dwie. Musisz wypróbować. Potem organizm się przyzwyczaja, na mnie duże dawki uspakajaczy w ogóle nie działały nasennie, dlatego nawet mi do głowy nie przyszło, że coś jest nie tak.

doem76
Początkujący ✽✽
Posty: 209
Rejestracja: 26 paź 2005, 21:03
Choroba: CU
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: doem76 » 18 gru 2005, 13:05

Zużyłam 1 opakowanie Coaxilu (30 tabletek, najpierw 3 razy dziennie, a ostatnie 10 tabletek brałam 2 razy dziennie) i nie odczuwałam potrzeby sięgnięcia po więcej, nie zauważyłam też żadnych objawów uzależnienia. Nadal czuję się dobrze, a lek skończyłam brać w połowie listopada :D
CU: Lepiej być nie może :-)

Aga
Początkujący ✽✽
Posty: 86
Rejestracja: 07 lis 2005, 16:13
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: W.
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Aga » 18 gru 2005, 17:11

Słuchajcie ale to że musicie brać tabletki uspokajające to czym sie objawia? bo ja np mam stany nerwowości ze trzesa mi się rece i czasem to trudno opanaować .ja biore ten persen ale nie zawsze bo dosyc ze na jelita tyle lekarstw jeszcze na nerwy hahaha ale czasem musze po prostu ale podłoże tego problemu jest gdzie indziej pewnie

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Shima » 20 gru 2005, 16:30

Trudno jest tak poprostu odpowiedziec czym to sie objawia :? To niestety bardzo zlozona sprawa.Np.nam moze sie wydawac ze powinnismy brac cos na uspokojenie a moze sie okazac ze o wiele lepszy i bardziej trafiony bedzie dobrze dobrany antydepresant.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
Agnesis
Początkujący ✽✽
Posty: 135
Rejestracja: 29 lis 2005, 21:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Agnesis » 22 gru 2005, 21:55

To, że napisałam tutaj: uważajcie, to naprawdę nie chodziło mi o jakieś potępienie kogoś, kto zażywa leki, ani to nie znaczy, że się uzależnicie od razu. Chodziło mi o coś innego. Po prostu ja przeżyłam taki koszmar w związku z odstawianiem, słyszałam, że podobny tylko lżejszy, do odstawiania narkotyków. Z tą różnicą, ze narkoman to ma na swoje życzenie, a ja byłam pod opieką lekarską, i pewna, ze to dla mojego dobra.
Te tabletki są dla ludzi, i po to aby pomagać osiągnąć cel. A naszym celem jest remisja i dobre samopoczucie. I należy oczywiście wykorzystać wszystkie możliwości, aby do tej remisji doprowadzić i wreszcie poczuć się dobrze i żyć pełnią życia.
Trzeba po prostu zwracać uwagę jaka to grupa leków. Coaxil NIE jest benzodwuazepinem, może być stosowany dłużej, i wiele innych leków także. To tylko benzodwuazepiny tak uzależniają, dlatego są przeznaczone do stosowania przez krótki czas lub doraźnie, ale nie regularnie. Czyli można brać w jakiejś stresującej sytuacji, zeby przetrwać, a potem przejść na inną grupę leków lub odstawić całkiem.

Napisałam o tym dlatego, że uważam, że jelitowcy mają sporo uciążliwych objawów i cierpienia od swojej choroby podstawowej i nie potrzeba sobie ściągać na głowę dodatkowo jeszcze np. objawów odstawiennych po benzodwuazepinach. Bo są także leki bezpieczne, które można zażywać dłużej bez takiego ryzyka, tak, żeby rzeczywiście pomogły. To oczywiste, że nerw błędny, działa naprzemiennie między innymi na serce i na jelito grube, czyli jak się denerwujemy, to ewidentnie rozwala nam jelita. Dlatego zastosowanie kuracji uspakajającej, poprawi samopoczucie, ale też bezpośrednio uspokoi jelita.

To tak w ramach sprostowania, bo nie jestem pewna, czy zostałam właściwie zrozumiana. Ja naprawdę uważam, że niektóre tabl uspakajające są pożyteczne.

bambi
Debiutant ✽
Posty: 45
Rejestracja: 30 lis 2005, 12:34
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: bambi » 23 gru 2005, 08:47

Nie chce truc i nikogo oceniac, ale ostrozzzzzznieeeeee z lekami uspokajajacymi...
Ja wiem, ze sa rozne sytuacje zyciowe i "rozne stopnie wrazliwosci" - kazdy z nas inaczej reaguje na stres i inaczej sobie z nim radzi, ale ja zdecydowanie jestem przeciwna pigulom...
Piszesz o stresie przed klasowka - znaczy ze chodzi o dzieciaka i mysle ze nalezy mu pokazac i nauczyc go, ze ze stresem mozna sobie radzic inaczej niz lekiem i sa inne sposoby
Ja rozumiem Cie i nie chce pouczac - pamietam jak sama wymiotowalam z nerwow przed lekcjami chemi bo takbardzo balam sie nauczycielki - mama zeby mnie uspokoic zawsze mnie przepytywala, sprawdzala(a bylo to liceum wiec troche obciach) ale pomoglo - szlam pewniejsza. (byly tez korepetycje i tez pomogly - wiem nie kazdego stac ...:-( )


Zawsze....ZAWSZE pomaga ruch - spacer, aerobic, taniec czy jakies sporty bardziej meskie w sam raz dla chlopaka w wieku szkolnym.
Trenowalam przez lata karate i wiem ze nie ma to jak porzadnie sie zmeczyc - cale napiecie przechodzi.
...no a teraz wystarcza mi jak wracam do domu i moje psisko sie do mnie "usmiecha" i mnie zaczepia- jestem rozbrojona w sekunde

Ufff konczac ten dlugi wywod (nuda przedwigilijna w pracy) pozdrawiam i pigulom zdecydowane NIE!
Jest CU-downie....
gg 3302143

Aga
Początkujący ✽✽
Posty: 86
Rejestracja: 07 lis 2005, 16:13
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: W.
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Aga » 11 sty 2006, 19:10

Witam wszystkich w Nowym Roku mam pytanie czy ktos może zazywał SIGNOPAM bo mi ostatnio moja Pani doktor przepisała jak wspomniałam o mojej nerwowości ale na ulotce czytam że lek uzaleznia i mam obawy czy zacząć to brć . Może ktoś miał już jakieś doświadczenia z tym lekiem ? prosze pomóżcie

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3962
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: ranka » 11 sty 2006, 19:47

Wskazania: Krótkotrwałe (do 4 tyg.) leczenie zaburzeń snu. Jako lek wspomagający w nadczynności tarczycy. Zaburzenia występujące pod postacią somatyczną i neurastenia. Stany dysforyczne w padaczkach. W premedykacji przed drobnymi zabiegami chirurgicznymi i porodem, w stanach pobudzenia po operacji.

to jest pochodna benzodiazepiny i uzaleznia wiec radze nie brac.zreszta moim zdaniem niech za leczenie przypadlosci psychiki czy tez duszy niech zabieraja sie psychiatrzy. pozdrawiam
Obrazek

Zablokowany

Wróć do „Leki Niezwiązane Bezpośrednio z NZJ”