wlewki doodbytnicze

Miejsce na tematy wielowątkowe oraz niepowiązane z konkretnymi lekami

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
ewuunia
Początkujący ✽✽
Posty: 85
Rejestracja: 06 wrz 2006, 18:40
Choroba: CD
województwo: podlaskie
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

wlewki doodbytnicze

Post autor: ewuunia » 27 lut 2007, 14:30

Witam wszystkich. Czy ktoś z Was przy krwawieniu z odbytu stosował wlewki z hydrocortisonu. linomagu, dermatolu i coś tam jeszcze i czy to Wam pomogło :wink:

Olgusia
Początkujący ✽✽
Posty: 228
Rejestracja: 07 sty 2007, 20:10
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Olgusia » 27 lut 2007, 15:07

Ja miałam ten koszmar ale przez długi czas stosowania pomogły ale ewuuniu przy moich wlewkach nie mogłam pół godz. się załatwić bo się wszystko wypróżniało.Nie mówiąc jaki to ból,ale z czasem miałam mniejsze dreny i nic nie czułam :wink:
Ostatnio zmieniony 27 lut 2007, 18:04 przez Olgusia, łącznie zmieniany 1 raz.
Love of beauty is taste. The creation of beauty is art.

damian812
Debiutant ✽
Posty: 24
Rejestracja: 19 lut 2007, 11:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zagłębie
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: damian812 » 27 lut 2007, 15:21

Mnie pomogły i to nawet bardzo :) Była już o nich mowa w następującym temacie:

http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=2181

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Tomy » 27 lut 2007, 15:35

Ale Tobie ewuunia mogłyby wlewki pomóc, tylko jeżeli Twoje CD byłoby ulokowane również na ostatniej ok. 50 cm części jelita grubego, bo taki jest mniej więcej zasięg wlewek.

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Patryśka » 27 lut 2007, 16:36

Mi sie one niestety nie przyjely ae wiekszosci z nas tutaj ktora miala z nimi do czynienia raczej tak ale na logike trzeba miec zajete jelito grube i to koncowy odcinek...aby terapia przynosila oczekiwane skutki :)

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Alishia » 27 lut 2007, 16:52

Również miałam wlewki,ale przez króciutki czas ponieważ ból mi na nie nie pozwalał.Od kiedy zaczęły się problemy z ropniami i przetokami musiałam przerwać wlewki.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: ranka » 27 lut 2007, 19:30

mi tez nie pomogly.ani hydrokortyzon,ani mesalazyna firmy Salofalk,ale mesalazyna tez firmy to w ogole jakos ni epodchodzi mojemu jelitkowi
Obrazek

ewuunia
Początkujący ✽✽
Posty: 85
Rejestracja: 06 wrz 2006, 18:40
Choroba: CD
województwo: podlaskie
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: ewuunia » 27 lut 2007, 22:42

ranka pisze:mi tez nie pomogly.ani hydrokortyzon,ani mesalazyna firmy Salofalk,ale mesalazyna tez firmy to w ogole jakos ni epodchodzi mojemu jelitkowi
Dziękuję za odpowiedż właśnie zrobiłam pierwszą wlewkę mam nadzieję że pomorze

Awatar użytkownika
Magic
Początkujący ✽✽
Posty: 50
Rejestracja: 22 kwie 2004, 14:52
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawka

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Magic » 28 lut 2007, 11:39

mnie pomagają, zwłaszcza hydrokortizon i ROWASA

iza407
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 01 mar 2007, 01:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawa

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: iza407 » 02 mar 2007, 00:15

Hej, Aktywny, napiszesz mi co to takiego ta ROWASA? wypadłąm z obiegu medycznego nazewnictwa i nie wiem co to jest.
iza407

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Mamcia » 02 mar 2007, 10:12

mesalazyna we wlewkach. Nazwa stosowana w USA
Mamcia
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

bynio
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 22 mar 2007, 13:16
Choroba: CU
Lokalizacja: rybnik
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: bynio » 01 kwie 2007, 15:00

Wlewki z rumianku super.........mi pomagały
bynio

Awatar użytkownika
Miki
Początkujący ✽✽
Posty: 295
Rejestracja: 29 cze 2006, 16:03
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Miki » 01 kwie 2007, 18:44

Mi pomogły z hydrocortisonu :wink:

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: ranka » 01 kwie 2007, 19:21

kazde jelitko ma swoje wymagania :mrgreen:
Obrazek

Jędrek
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 03 lip 2007, 19:56
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ITALIA

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Jędrek » 22 gru 2007, 18:41

odświeżam temacik o wlewkach bo od wczoraj sam je stosuję. mam troche wątpliwości.
ile zwykle wam zajmuje jeden taki "zabieg" i czy wstrzykujecie szybko czy powolutku.
Mi mama to robiła a że pierwszy raz w życiu to sie troche bała. i wciskala bardzo powolutku zeby mnie nie bolalo. ale potem jej sie reka zmeczyla (drugą trzymala posladek) i nie mogla dluzej. w sumie nie wiedzielismy ile jeszcze zostalo w buteleczce. balismy sie ze jak pusci butelke to sie napompuje powietrzem. potem polezalem pol godziny a potem zasnalem. co jakis czas mi sie zachciewalo gaza wypuscic do środowiska ale sie powstrzymywalem z obawy ze poleci. a potem o trzeciej w nocy sie obudzilem bo mi sie siku zachcialo ale nie wstalem bo sie balem ze poleci. rano jak wstalem to tez sie balem "gazować" zeby cos nie polecialo. potem jak sie umylem to sobie usiadlem na kibelku zeby popuscic troche tych gazów a na kibelku zawsze bezpieczniej. ale siedzac na tronie sie troche rozstepuje odbyt i nie jest jak w normalnych warunkach np siedzac na kanapie. i troche poszlo razem z gazami ale nie wlewki tylko normalnie troche stolca.

i mam pytania czy jak sie wstanie w nocy to sie moze cos "przydażyć" i jak z gazami? czy wam cos polecialo rano np albo w nocy?
jestem nowicjuszem w tym temacie. mialem wczoraj pierwsza wlewke a oprocz tego raz lewatywe w szpitalu przed kolonoskopią.
pozdrawiam

Zablokowany

Wróć do „Inne”