Strona 2 z 4

Re: Wlewki na piekący ból odbytu

: 10 kwie 2008, 16:04
autor: ranka
ja mialam wlewki z hydrokortyzonu i stosowalam do nich zwykla strzykawke.mozna kupic sobie 50 cm ,tzw."żanete".

Ordynator powiedzial...

: 10 kwie 2008, 19:21
autor: agnieszkad
...ze teraz jest tak "glupio" po aferze z hydrokortyzonem, ze nawet wlewki trzeba w szpitalu. Dlatego wlasne chcialam sie zorientowac w temacie. Czy bedzie mozna jakos wykombinowac zeby robic samemu.

Re: Wlewki na piekący ból odbytu

: 10 kwie 2008, 19:41
autor: ranka
ja mialam w domu

Re: Wlewki na piekący ból odbytu

: 10 kwie 2008, 21:13
autor: Emilo
Ja tez mam teraz wlewki co prawda nie z kortyzonem ale je tez robilem sam w domu wiec chyba nie ma potrzeby isc do szpitala :roll:

Re: Wlewki na piekący ból odbytu

: 10 kwie 2008, 22:19
autor: eMJot
Mimo całej afery z hydrokortyzonem miałem robione wlewki w domu. W moim przypadku z kolei używaliśmy kroplówki, oczywiście uprzednio 'spreparowanej', czyli uciętej. W ten sposób spokojnie, w pozycji leżącej wlewka się sączyła bez większych dla mnie problemów.

Re: Wlewki na piekący ból odbytu

: 11 kwie 2008, 08:34
autor: manka
dla mnie też najlepszym sposobem są wlewki w takiej kroplówce, bo łatwiej utrzymać
i miałam co prawda w szpitalu robione, ale wiem że jak najbardziej można w domu,
wydaje mi się że to zależy od lekarza , jak ma za dużo wolnych łóżek to będzie chciał to przy okazji zapełnić :/ :razz: myślę że wystarczy dobrze pogadać :)

Dzięki kochani,

: 11 kwie 2008, 09:29
autor: agnieszkad
musze pogadac, zeby robic to w domu. Innej mozliwosci nie ma.


pozdrawiam goraco

Re: Wlewki na piekący ból odbytu

: 11 kwie 2008, 10:54
autor: Linda123
Agnieszko ja miałam wlewki w szpitalu, ale robiłam je sama. Ważne żeby za pierwszym razem ktoś wytłumaczył Ci/pokazał jak to się robi. To żadna sztuka nie jest i samemu lepiej to robić ze względu na większy konfort psychiczny.

Re: Wlewki na piekący ból odbytu

: 11 kwie 2008, 15:28
autor: manka
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

a z tym się nie zgodzę, każdy musi znaleźć najlepszą dla siebie pozycję, z doświadczenia wiem że każdy ma własną. ja najczęściej leżę na plecach kompletnie bez ruchu, przy pozycji bocznej lecę po 5 min :(
ale podobno najlepiej właśnie jak leci powoli :)[/quote]

Re: Wlewki na piekący ból odbytu

: 11 kwie 2008, 23:11
autor: ranka
manka dobrze,na lewym.
a potem stopniowo sie przekrecac aby wlewka dotarla jak najdalej.

aha, ja mialam wlewki w szklanych buteleczkach :mrgreen:

Ja mam 10-15 cm w stanie zapalnym

: 12 kwie 2008, 14:48
autor: agnieszkad
To czy mam tak sie "obracac"zeby wlewka dodarla dalej? Jak mam zmiany w koncowce, to niby po co ma docierac powiedzmy na 20,30 cm?

Czy moze inna technika podawania jest , gdy zalezy na dotarciu najglebiej, a inna na sama koncowke?
Moze to glupie pytanie, ale ja nigdy nie mialam takich wlewek.

Re: Wlewki na piekący ból odbytu

: 12 kwie 2008, 16:20
autor: manka
no dobra jak ktoś jest w stanie się przekręcać to jak najbardziej tak , ale jeżeli nawet po głębszym wdechu trzeba to lecieć wylać z siebie to chyba lepiej się jednak nie ruszać, byle by zostało jak najdłużej
przynajmniej dla mnie tak jest lepiej i pomagały mi mocno, a zmiany mam na całej długości

Re: Wlewki na piekący ból odbytu

: 12 kwie 2008, 18:58
autor: exa
można spokojnie w domu...
ja tez robiłam sobie sama przy użyciu zwykłej gruszki, pozycja "na żuczka" z uniesioną pupą i przekręcanie z boku na bok....na początku musiałam szybko to z siebie wylewac, ale po dwóch dniach było już dużo lepiej....i pomagało :)

Dzięki,dzięki....

: 13 kwie 2008, 09:08
autor: agnieszkad
W poniedzialek ide do lekarza. Zobaczymy, co zdecyduje.Jak przezyje to napisze jak bylo.

pozdrawiam Was

niestety, tak jak myslalam

: 15 kwie 2008, 11:21
autor: agnieszkad
Nie bedzie wlewek.
POwiedzial tak "to nie ja mowilem o wlewkach". Nie wiem, czy zartowal. Oczywiscie wizyta prywatna. Nie mial karty (szew rzeszowskiej gastrologii). Nadmienil,ze wlewki sa b. drogie. Ja na to, ze przeciez to moje pieniadze. Kazal mi lykac trillac przez 3 tygodnie. TYlko cos dopytywal sie , czy mnie badal ostatnio (chodzilo mu o badanie palcem oczywiscie). Ja wykrecilam sie ze przeciez juz tyle razy mnie badano ,plus rektoskopia , sigmoidoskopia, wiec niby co nowego mialoby wniesc takie badanie.
Tylko co chwila gadal(tu cisna mi sie dostadne slowa) jak pieknie to ja wygladam.


Czy ja nie mam prawa do "normalnego" traktowania jak pacjentka, a nie jak kobieta.
Juz nie ide do zadnego lekarza.