Silne bóle w bliźnie po cholecystektomii

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Anais20

Silne bóle w bliźnie po cholecystektomii

Post autor: Anais20 » 20 maja 2012, 21:27

2 lata temu miałam cholecystektomię. Po operacji miałam silne bóle - dolargan nie pomagał. A potem już chodziłam z bólem, a lekarze mówili, że mam się do niego przyzwyczaić. W końcu zawzięłam się i mówię dość. Poszłam do chirurga i okazało się że to ból pod skórą. Wzdłuż rany i to taki, że masakra. Sama siebie podziwiam, że udało mi się z tym świństwem chodzić ponad rok. Boli jak chodzę, boli jak się schylam, o sporcie i seksie nie wspomnę. Do tego są kolki. Teorii tego bólu jest kilka. 1. Zrosty - i tu moje pytanie do forumowiczów, czy zrosty tak potwornie bolą? 2. Poprzecinane nerwy, tzn chirurg rzeźnik. To możliwe, bo operację na moje nieszczęście robił profesor. Nie chciałam, wolałam normalnego lekarza bez aspiracji naukowych a jednak dostąpiłam tego wątpliwego zaszczytu. 3. Nie gojenie rany w środku. Fajna perspektywa, gdy człowiek widzi w wyobrażni porozrywane flaki i radosną twarz lekarza mówiącego - to nic takiego, pani się przyzwyczai. 3. Moja teoria - naciek zapalny w bliżnie pooperacyjnej jako rezultat nzj. Na usg nic nie ma, w kolo nie ma, w tk nie ma. Myślałam, że to zespół po cholecystektomii, ale to raczej ból płytki. Jakby coś tam rosło pod skórą i boli obłędnie. Proszę, powiedzcie jak wygląda każda opcja u was? Jak wyglądają bóle w zrostach, a jak w nacieku w bliźnie. Czy naciek tak boli?

Zablokowany

Wróć do „Diagnostyka”