Jak często musi być kolonoskopia?

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Miki
Początkujący ✽✽
Posty: 295
Rejestracja: 29 cze 2006, 16:03
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: Miki » 10 lis 2007, 12:57

Choruję od 8 lat. Lekarka powiedziała mi że musze mieć co 2 lata.
Ale gdyby coś się działo w ciągu tych 2 lat (zaostrzenie) to oczywiście natychmiast.

-Ania- edit:
prosze edytować posty. Drugi post usuwam.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Miki, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: ranka » 10 lis 2007, 13:26

jesli masz zajete cale grube,tak naprawde powinnas miec co roku.
Obrazek

Joanna23
Doświadczony ❃
Posty: 1007
Rejestracja: 31 mar 2008, 08:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: bytom
Lokalizacja: Bytom

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: Joanna23 » 20 paź 2008, 10:36

Ja miałam kolonoskpoię w sierpniu 2007roku a w styczniu 2009roku czeka mnie następna. Miałam kolonoskopię na żywca, gdy szło powietrze do srodka myślałam że umrę :(
Biorę: Asamax tabl 500mg 2-2-2-2, asamax czopek 0-0-1 ircolon 1-0-1, probiotyk, intesta, nospa. Stan: Zaostrzenie. Waga / Wzrost : 40,5 kg/ 158cm.

Awatar użytkownika
makika83
Początkujący ✽✽
Posty: 309
Rejestracja: 26 sie 2008, 15:35
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Świecie
Kontakt:

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: makika83 » 20 paź 2008, 11:21

ja usłyszałam, że dobrze jest co pół roku. co lekarz to inne zdanie. ale chyba wolę co pół roku mieć 6 dni wyjęte z życia (przygotowanie i dochodzenie do siebie) niż mieć rzadziej i nie wiadomo z jakim skutkiem. poza tym oczywiście badania wątroby, krwi itp

aha, no i dodam, że zawsze mam ze znieczuleniem ogólnym - stoi przygotowany anestezjolog ze strzykawką obok mnie i czeka na mój sygnał, że ból jest nie do zniesienia. znieczulenie mam darmowe, badanie robię w szpitalu zoz, za nic nie płacę :roll:

to teraz napisze dokładnie: za pierwszym razem trafiłam do szpitala, bo nikt nie wiedział co mi jest. pierwszego dnia miałam gastroskopię i potem cały dzień na fortransie - ohyda! w dodatku pielęgniarki trochę zakoloryzowały, bo powiedziały mi, że ma ze mnie lecieć czysta woda - dopiero wtedy będę wyczyszczona, no i kiedy o 20.00 nie leciała za mnie "woda" to wpadłam w panikę i ryczałam, usłyszałam, że w takim razie rano zrobią mi "wlewkę" ( czyli lewatywę). byłam już tak zmęczona dolegliwościami, że nie czułam żadnego wstydu. z rana lekarz dał mi papiery do podpisania, m.in. o znieczuleniu, dostałam głupiego jasia na sali, przewieźli mnie na salę do badań, tam stał anestezjolog i czekał na mój "sygnał". a że od razu właściwie mnie bolało nieprzeciętnie, to podali mi szybko dożylnie odpowiedni środek, przy końcówce badania już dochodziłam do siebie, jak wylądowałam na "swoim" łóżku to na przemian spałam i budziłam się, generalnie źle to zniosłam PO. przy badaniu kontrolnym po pól roku, z rana zjawił się lekarz wykonujący badanie, sama poszłam z nim do gabinetu, gdzie robili badanie, tam dopiero ubrałam te śmieszne spodenki, musieliśmy poczekać na anestezjologa, który znowu mówił, że jak ból będzie nie do zniesienia to dostanę zastrzyk, ale powiedziałam, że ja wiem, że będzie bolało i chcę od razu, trochę mu się nie spodobało, ale przecież nie mogą wykonać badania, nawet jeśli podpisałam papiery, jeśli sobie tego bez znieczulenia nie życzę. przy pierwszym zastrzyku kobieta zdjęła mi okulary, zawirowało mi w głowie, dostałam drugi zastrzyk i... za chwilę podano mi okulary do założenia - czyli pięknie mnie ścięło :) jak mnie zwieźli do łóżka to gadałam z pozostałymi kobietami w pokoju jakby nigdy nic, aż się dziwiły, że po ogólnym tak normalnie się zachowuję, ani zmęczenia, ani nic. poleżałam pół godziny, bardzie z nudów chyba i ze zmęczenia jako takiego, a potem normalnie wstałam, poszłam się umyć i ubrać swoje spodenki :)


czyli wychodzi na to, że najwięcej szkody i długie dochodzenie do siebie czyni głupi jaś podany jakieś pół godziny przed badaniem. ponieważ poczułam, jak jest "na żywca" to jestem totalną zwolenniczką "na śpiocha" :roll:

wreszcie mogłam o tym napisać i się wygadać :) gdyby nie Wy, to padłabym towarzysko, bo mało kto chce wysłuchiwać takich historii ;) [przepraszam za zaśmiecanie]

Edytuj posty zamiast pisać jeden pod drugim.
Ostatnio zmieniony 20 paź 2008, 14:28 przez makika83, łącznie zmieniany 3 razy.
dla każdego życie ma co innego

Asamax 3x 1000mg

90Christin
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 21 sie 2008, 01:15
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: 90Christin » 21 paź 2008, 22:45

czy ktoś zna dr Przytulskiego z Kliniki Onkologii im M.S. Curie na Roentgena w Warszawie? Mam u niego kolonoskopię w piatek za 3 dni i bardzo się boję bólu, bo mam teoretycznie 'na żywca' to mieć. Jużto pisałam kilka dni temu w innym wątku o kolonoskopii ale nikt tam nie odpowiada mi....

Awatar użytkownika
makika83
Początkujący ✽✽
Posty: 309
Rejestracja: 26 sie 2008, 15:35
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Świecie
Kontakt:

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: makika83 » 22 paź 2008, 08:14

90christin - a co ci powiedzieli przy umawianiu się na badanie? może zadzwoń i zapytaj - ostatecznie maja obowiązek umożliwić ci skorzystanie ze znieczulenia, no chyba że są istotne przeciwwskazania ku temu,ale wątpię. radzę zadzwonić i zapytać - nic nie zaszkodzi.

tak a propos to ludzie zaczynają się interesować tematem bólu w szpitalach - tego, że pacjenci muszą cierpieć i nawet popełniają samobójstwa - bo nie dostają leków przeciwbólowych. nawet w radio można usłyszeć.
dla każdego życie ma co innego

Asamax 3x 1000mg

agnieszka33
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 26 wrz 2008, 21:25
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: agnieszka33 » 28 paź 2008, 08:51

90Christin pisze:czy ktoś zna dr Przytulskiego z Kliniki Onkologii im M.S. Curie na Roentgena w Warszawie? Mam u niego kolonoskopię w piatek za 3 dni i bardzo się boję bólu, bo mam teoretycznie 'na żywca' to mieć. Jużto pisałam kilka dni temu w innym wątku o kolonoskopii ale nikt tam nie odpowiada mi....
ja znam, bardzo sympatyczny lekarz, ciekawa jestem jak znioslas badanie?

Walker
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 15 lis 2008, 02:10
Choroba: CU
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: Walker » 09 gru 2008, 20:26

Chciałbym spytać, kiedy i jak często powinienem robić kolonkę - wiem, że w teorii powinienem robić takie badanie po 10 latach choroby, bo wtedy pojawia się ryzyko zmian przedrakowych. Z drugiej strony słyszałem, że ryzyko wystąpienia zmian jest większe, jeśli CU pojawiła się w młodym wieku (zachorowałem mając 16 lat) więc może powinienem już teraz zacząć robić takie badania regularnie? Pytałem lekarza - twierdzi, że ze względu na łagodny przebieg CU ryzyko takich zmian w moim wieku jest minimalne, ale jeśli zechcę to mnie zbada. Nie ukrywam, że do kolonek mi się nie spieszy, więc nie wiem, co robić...

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: obyty.z.cu » 09 gru 2008, 20:38

Walker pisze:Pytałem lekarza - twierdzi, że ze względu na łagodny przebieg CU ryzyko takich zmian w moim wieku jest minimalne, ale jeśli zechcę to mnie zbada. Nie ukrywam, że do kolonek mi się nie spieszy, więc nie wiem, co robić...
osz Ty Walker niedowiarku :razz:

trza ( :wink: )wierzyc lekarzom..o ile to specjalisci a nie przyuczeni...ale moge ze swego "stazu" potwierdzic...niema sensu robic badan jesli niema wskazan...jesli cos by sie dzialo to inne badania by cos sugerowalo...w moim przypadku...co roku mam rektoskopie,zawsze badanie wycinka potwierdza CU...choc musze przyznac...ze ostatnio cos nie tak i chyba poprosze o kolono..albo sigmo....
kolonoskopia jest badaniem inwazyjnym...wiec po co je robic jak niema potrzeby...

a co do 10 lat chorowania..ja choruje ponad 20...wiec wyluzuj...co ma byc to bedzie..byle by byc pod kontrola ! :roll:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: obyty.z.cu » 09 gru 2008, 20:55

Torvik pisze:Raz na 10 lat to też regularnie A badania powinno się robić co roku od 10. roku choroby
a to ciekawe...moge wiedziec skad te wiadomosci ? :?:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: obyty.z.cu » 09 gru 2008, 21:45

Torvik pisze: Po dziesięciu latach choroby jest znaczący wzrost szansy zachorowania na raka jelita grubego, więc bada się częściej
szansa to nie znaczy..niewazne...choruje ponad 20 lat i stad te zainteresowanie...co roku (prawie) mam rektoskopie albo sigmo...,tam pobieraja wycinki,diagnozuja i...ok....
sa tez inne badania np.markery...jesli masz na mysli zmiany nowotworowe...chce ,tylko powiedziec,ze kolonoskopia jest badaniem inwazyjnym i jesli nie ma wyraznych wskazan,,nie ma potrzeby jej robic.....uogolnianie co do fachowej lektury i statystyki nic nie wnosi..decyzje podejmuje lekarz prowadzacy biorac pod uwage wiele czynnikow....i tyle...
chodzi o to,ze niepotrzebne badanie kolonoskopowe moze wywolac ..itd..itp..wiec po co sie niepotrzebnie narazac? dla statystyki?..jest wiele mozliwosci diagnostyki....

dla mnie wazniejsze ,czy to ja czuje potrzeby wykonania takiego badania...a tu ostatnio niestety...coz...ale sie zobaczy....
tak wiec wiecej wiary w siebie ,a nie w statystyke !

sorki.... :oops: troche optymizmu....

[ Dodano: 09-12-2008 ]
magdalene pisze:Oba przytoczone badania dowodzą, że ryzyko raka jelita grubego w nieswoistych zapaleniach jelit jest mniejsze, niż dotychczas sądzono. Prawdopodobnie wynika to ze skuteczniejszych metod leczenia i wcześniejszych operacji usunięcia jelita. Nie bez znaczenia jest ochronne działanie aminosalicylanów, zmniejszających ryzyko dysplazji i raka w jelicie grubym.[86] Stopień zaawansowania raków wykrytych u chorych na WZJG i osób bez tej choroby jest podobny, lecz rokowanie jest gorsze w zapaleniu jelita, zwłaszcza u osób młodszych.[87]
no wlasnie....ja ze swej historii choroby..dodalbym..prawidlowa współprace z lekarzem psychiatra i psychologiem..(przyznaje..to byl warunek mojej gastroenterolog)....taka natura naszej choroby.....(pomijam fakt trafienia na "dobrych" fachowcow lekarzy).....wyciszenie sie..powoduje mniejsze nasilenie choroby...a wogole...daje wieksza perspektywe spojrzenia....i odrzucenia tego co mowi statystyka....odpowiednie leki..odpowiednia terapia....i bedzie dobrze ! :wink:

a najtrudniej jest zaakceptowac siebie w tej chorobie....pewnie jak w kazdej innej...
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: Tomy » 09 gru 2008, 23:54

Sprawa jest ważna więc pozwolę sobie na dwa słowa. Ja uważam, że Torvik dobrze radzi i takie też są zalecenia lekarzy. Przynajmniej mojego, a jest biegły w tych sprawach. Kolonoskopię powinno się robić co roku po 10 latach trwania choroby (niektórzy twierdzą, że już po 8 latach). Sam się przekonałem o tym że warto, bo mam kolonki co roku i raz znaleziono u mnie dysplazję średniego stopnia, która się samoistnie cofnęła albo też była to tylko pseudo dysplazja (to jest trudno jednoznacznie ocenić). A w następnym roku znaleziono u mnie tworzący się malutki polip, który po usunięciu i zbadaniu na hist- pat okazał się takim rodzajem polipa z którego może rozwinąć się nowotwór. A że był malutki, to został usunięty szczypczykami takimi jak do pobierania wycinków. Gdyby go zostawić na dłużej, to mógłby się rozrosnąć i jeżeli byłby z tzw. szypułką, to wtedy trzeba już używać pętli diatermicznej i to może spowodować większe komplikacje. A jeżeli rozwinął by się jako polip płaski tzw. "siedzący" to wtedy trzeba go usuwać po kawałku, co nie zawsze jest możliwe i jest bardziej skomplikowane i może być wtedy konieczna nawet operacja. Więc lepiej robić kolonki częściej i usuwać najmniejsze nawet zmiany.

No i moim zdaniem powinna to być zawsze pełna kolonoskopia żeby sprawdzić całe jelito grube. U mnie tego małego polipa znaleziono poza zasięgiem sigmoidoskopii, tam gdzie nigdy zmian spowodowanych przez CU nie miałem. Więc jeżeli już się delektować Fortransem lub innymi specyfikami, to lepiej już zrobić pełną kolonoskopię a nie tylko jakiś kawałek jelita. Kolonka w znieczuleniu ogólnym nie jest żadnym przeżyciem. A lekarz ma czas i możliwości, aby dokładnie sprawdzić całe jelito grube. Niczym innym nie da się wykryć małych tworzących się zmian w jelicie. Tzw. markerami też nie. Jeżeli ktoś twierdzi, że jest pod kontrolą a nie robi koniecznych badań, to sam siebie oszukuje.

Eliminuje się też w ten sposób ewentualny powód do stresu, wynikający z niepewności tego, co dzieje się w jelicie :wink:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: obyty.z.cu » 10 gru 2008, 11:02

Tomy pisze:to lepiej już zrobić pełną kolonoskopię a nie tylko jakiś kawałek jelita. Kolonka w znieczuleniu ogólnym nie jest żadnym przeżyciem. A lekarz ma czas i możliwości, aby dokładnie sprawdzić całe jelito grube. Niczym innym nie da się wykryć małych tworzących się zmian w jelicie. Tzw. markerami też nie. Jeżeli ktoś twierdzi, że jest pod kontrolą a nie robi koniecznych badań, to sam siebie oszukuje.

Eliminuje się też w ten sposób ewentualny powód do stresu, wynikający z niepewności tego, co dzieje się w jelicie
ja nie neguje potrzeby robienia kolonoskopi...tylko pozostawiam to decyzji lekarza....
nadmierna koncentracja na "swojej" chorobie powoduje tylko ciagle szukanie u siebie objawow....nowotorowe zmiany nie nastepuja z dnia na dzien...trwa to i do 8 lat...jest czas....na dzialanie..

.[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
i tu sie zgadzam..profilaktyka jest potrzebna....podniesienie świadomosci na temat choroby o okresie zagrozenia i wsrod osob "genetycznie" zagrozonych to super sprawa.....

i moj cytat z poprzedniej wypowiedzi :
chce ,tylko powiedziec,ze kolonoskopia jest badaniem inwazyjnym i jesli nie ma wyraznych wskazan,,nie ma potrzeby jej robic.....

i tyle....moze,uzupelnie....osoby ze zdiagnozowana choroba potrafia sie w tym odnalezc,jesli maja tez odpowiedniego lekarza...a "katowanie sie " ciaglym mysleniem czy to juz nowotwor to inna sprawa....

to tylko dyskusja....kazda wypowiedz wnosi cos nowego...i warto sie nad wszystkim zastanowic...
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

miniamiki
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 03 lut 2008, 16:12
Choroba: CD u dziecka
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Edinburgh

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: miniamiki » 29 sty 2009, 12:19

Moja corka ma chorobe zdiagnozowana prawie 4 lata temu i wtedy tez miala ostatnia kolonoskopie. Lekarka uprzedzila mnie wowczas, ze za jakis czas trzeba bedzie ja powtorzyc. Po podaniu lekow corka miala 2 letnia remisje, wiec lekarze nic nie wspominali o kolonoskopii, ale obecnie ma juz 3 nawrot choroby w przeciagu 1 roku i czeka nas w kolonoskopia; u dziecka bedzie przeprowadzona po narkoza. Wiem, ze bede sie niepokoic, ale z 2 strony wiem, ze przy tej chorobie zabieg ten trzeba co jakis czas powtarzac.

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: CAMPARI34 » 29 sty 2009, 12:29

a ja byłam tu u nas w IRLANDII mówili że co 5 lat się robi :neutral:
:D

Zablokowany

Wróć do „Diagnostyka”