Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: tom-as » 14 paź 2010, 23:35

Maalgorzata pisze:Wlasnie sie staram zebrac w kupe! Mus to mus...
Zbieraj się w kupę zbieraj bo powaga sytuacji tego wymaga.. wszak to o Twoją kupę tu chodzi ;-)

Awatar użytkownika
Maalgorzata
Początkujący ✽✽
Posty: 132
Rejestracja: 09 paź 2010, 16:59
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: M-k

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Maalgorzata » 14 paź 2010, 23:37

cos czuje, ze po prostu beda mi towarzyszyc takie ataki paniki co jakis czas, na przemian z wzieciem sie w ta kupe :P Dzieki wam, bo czasem ostrzejsze slowa lepiej otrzezwiaja niz glaskanie po glowie!!
Obrazek

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: tom-as » 14 paź 2010, 23:40

Maalgorzata pisze:bo czasem ostrzejsze slowa lepiej otrzezwiaja niz glaskanie po glowie!!
do wszystkich 'wyznawców' podejścia 'głaskania po główce' - zapiszcie to sobie i powieście nad łóżkiem :P

dziękuję Ci za tą wypowiedź Maalgorzato - ona wiele dla mnie znaczy :-)

Awatar użytkownika
Maalgorzata
Początkujący ✽✽
Posty: 132
Rejestracja: 09 paź 2010, 16:59
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: M-k

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Maalgorzata » 14 paź 2010, 23:43

zobaczymy... moze po prostu przestane o tym myslec?? zawsze jakis sposob
Obrazek

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Tomy » 15 paź 2010, 00:05

Małgosiu, do wtorku jest jeszcze kupe :wink: czasu. Istnieje taki wynalazek jak telefon. Więc zadzwoń ładnie do doktora i powiedz, że musisz mieć kolonkę wyłącznie w znieczuleniu ogólnym. A to dlatego, że przy każdym poważniejszym badaniu, czy zabiegu od razu mdlejesz - przy pobieraniu krwi, u dentysty itd.itp.. Że tak to wynika z twojej praktyki a nie jakiegoś widzimisię i nie chcesz narobić doktorowi kłopotu. Przeważnie to na lekarzy działa :wink:

Żeby mieć kolonkę w znieczuleniu ogólnym, to raczej przed samym badaniem się tego nie załatwi, bo jeżeli ma być na NFZ, to musi być na skierowaniu zapisane, że ma być w zn. ogólnym, musi być anestezjolog, w moim szpitalu jest nawet tak, że pacjent musi przynieść świeże badanie EKG, bo są jakieś normy ISO czy jakoś tak.
Ale warto się o to postarać, nawet jeżeli badanie miało by się przesunąć o parę dni.

Tak więc nie słuchaj tym moich szanownych przedmówców, bo oni są na tym forum w masochistycznej frakcji spalinowego depilatora i co jakiś czas werbują w ten sposób nowych wyznawców :razz:

Awatar użytkownika
anusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 850
Rejestracja: 29 sty 2010, 16:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: tomaszów lubelski
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: anusia » 15 paź 2010, 08:01

Maalgorzata, ja też tak strasznie bałam się tej kolonki na żywca,może nawet bardziej niż ty :wink: jak wchodziłam do zabiegowego to mało nie zemdlałam ze strachu i nic nie pomogło uspokajanie pielęgniarek ,współlokatorek z sali szpit.,rodzinki po prostu strach i panika :cry: Kładąc sie tam odrazu prosiłam o coś w żyłę,ale pani doktor powiedziała, że mi podadzą w trakcie jak bedzie potrzeba .Potem złapałam pielęgniarkę za rekę tak mocno ,że aż miała ślad moich paznokci na swojej ręce:neutral: i czekam na ten ból a tu nic :oops: Lekarka pyta czy nadal chce coś przeciwbólowego bo może podać a ja na to ,że nie dziękuję bo nie czuję bólu to po co ? :roll: Badanie trwało ze 20 min ,a ja myślałam ,że 5 .Wyleciałam stamtąd z uśmiechem na twarzy,że przeżyłam ,czego i Tobie życzę bo wiem co czujesz .Ja też 1 miałam w znieczuleniu ogól.a póżniej myślałam ,że nie dam rady i już :smutny: niech sobie wszyscy mówią co chcą .Także głowa do góry ,wiem że żadne uspokajanie Ciebie w tym momencie niewiele pomoże :roll: ale pamiętaj ,że przez ostatnich kilka lat wiele się zmieniło ,lekarze mają nowszy i lepszy sprzęt do endoskopii,nic nie robią na siłę ,jeżeli powiesz ,że nie wytrzymujesz juz bólu ,lekarz na pewno przerwie badanie lub poda ci coś przeciwbólowego.Także trzymaj się cieplutko i mocno w kupie jak radził Tom-as,i oczywiście napisz jak było,po badaniu pozdrawiam :roll:
imuran ,asamax ,kontracept
HUMIRO OBYŚ JUŻ NIGDY NIE BYŁA MI POTRZEBNA !Znów będziesz ze mną :) Jesteśmy razem od 18 marca (ja i humira )

Awatar użytkownika
Maalgorzata
Początkujący ✽✽
Posty: 132
Rejestracja: 09 paź 2010, 16:59
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: M-k

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Maalgorzata » 15 paź 2010, 10:31

No problem w tym, ze nie mam numeru do tego lekarza...
Ale licze na to, ze jest jednak na prawde milym, spokojnym i serdecznym czlowiekiem, to moze i badanie w jego wykonaniu jest o.k.
Obrazek

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: tom-as » 15 paź 2010, 18:25

Tomy pisze:Tak więc nie słuchaj tym moich szanownych przedmówców, bo oni są na tym forum w masochistycznej frakcji spalinowego depilatora i co jakiś czas werbują w ten sposób nowych wyznawców
oszczerstwo! ja protestuje :P

Maalgorzato miałem ze znieczuleniem i bez. po tym na zywca po godzince czy nawet wczesniej bez problemu smigalem do domu. po tym w znieczuleniu do wieczora dochodzilem do siebie (co prawda w szpitalnej sali, ale jednak cały dzień otumaniony)

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Coralie » 15 paź 2010, 18:34

A ja miałam odwrotnie, bez znieczulenia narobiłam sobie wstydu na pół szpitala bo tak mnie bolało, że dostałam jakichś drgawek i ryczałam, więc i tak mnie musieli uśpić, żeby dokończyć ;) a w znieczuleniu wszystko elegancko, spałam sobie smacznie, 5 min po wybudzeniu wstałam a 10 min - poszłam do domu i czułam się świetnie.
New beginning :)

Web
Początkujący ✽✽
Posty: 88
Rejestracja: 20 lis 2009, 12:34
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: opolskie
Lokalizacja: Krapkowice
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Web » 15 paź 2010, 19:27

Miałem dwie.
Bez znieczulenia i z nim.
W wersji pierwszej to raczej więcej dyskomfortu niż bólu. Dziwne uczucie jak pompowali jelito, ale dało się przeżyć.
Drugiego nie pamiętam, ale już w godzinę po badaniu jechałem do domu, więc raczej wolę tę drugą wersję.

Jednak najgorsze dla mnie jest przygotowanie do kolonoskopii. Na samo wspomnienie środków na przeczyszczenie mam odruchy wymiotne.
Po to upadamy żeby powstać. Tak już jest.

Brałem: Asamax, Encorton, Imuran, Controloc, Fisioflor, Kwas foliowy, No-spa Forte, Colitan, Gasec, Cipronex, Metronidazol, Sulpiryd i wiele innych

Teraz biorę: Asamax, Duspatalin, Controloc, Mozarin, No-spa forte

Awatar użytkownika
xyz
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 14 paź 2010, 12:46
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: xyz » 16 paź 2010, 01:22

Kolonoskopie miałem miesiąc temu, też najgorzej wspominam przygotowania do niej, a szczególnie smak środka przeczyszczającego, prześladuje mnie on. Dwa razy podczas spożywania posiłku przypomniał mi się jego smak i zwróciłem to co jadłem, na samą myśl przechodzą mnie ciarki :/
Samo badanie miałem pod znieczuleniem ogólnym, więc totalny luz. Potem dla formalności lekarz kazał mi poleżeć dwie godziny na oddziale, żeby się upewnić, że doszedłem do siebie po znieczuleniu.

Kilka słów ode mnie dla panikujących. Radzę sobie wziąć do serca. Kolonoskopia nie jest na pewno badaniem przyjemnym ale jest NIEZBĘDNA i trzeba stawić jej czoło, nie robią jej nam na złość tylko po to, żeby nam pomóc !!
Pamiętajcie o tym !!
Piotrek

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Coralie » 17 paź 2010, 12:28

Słuchajcie, ja piłam fortrans ostro zmrożony z cytryną i nie było tak strasznie, ale wciąż po jednej szklance miałam już dosyć i wyobraźcie sobie, tydzień później pojechałam na wakacje i zamówiłam jakiegoś drinka bezalkoholowego, który smakował dokładnie jak ten fortrans z cytryną! :cry: Wszyscy uważali, że jest dobry, a ja ledwo wyrobiłam z pawiem po nim :razz: Więc może to tylko my tak wybrzydzamy :P
New beginning :)

Awatar użytkownika
Maalgorzata
Początkujący ✽✽
Posty: 132
Rejestracja: 09 paź 2010, 16:59
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: M-k

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Maalgorzata » 17 paź 2010, 13:12

dobra rada :) Moj lekarz tez mowil zeby ostro go schlodzic.
A powiedzcie mi jesli badanie mam we wtorek o godzinie 16.30, to jak powinnam sie zaczac przygotowywac i kiedy? jak powinna wygladac moj dieta w poniedzialek? moge zjesc jeszcze normalne sniadanie? Mam przepisane 4 saszetki tego ochydztwa. Kiedy mam zaczac go pic? No i w jakiej ilosci wody sie go rozpuszcza?
Obrazek

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Coralie » 17 paź 2010, 19:31

Niektórzy się przygotowują tak długo, że naprawdę podziwiam wytrwałość, ale jak masz badanie we wtorek, to nie powinnaś jeść nic ani w poniedziałek, ani we wtorek. Na fortransie jest dokładnie napisane w jakiej ilości wody go rozpuścić.
New beginning :)

davidoks
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 06 wrz 2010, 11:12
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Olszyna (DLB)

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: davidoks » 08 lis 2010, 17:33

Witam, jestem z wami od niedawna, dużo czytam, troszkę mniej się udzielam na forum ale podzielę się z wami wrażeniami z mojej pierwszej kolonoskopii. Po zabiegach gastroskopii i rektoskopii obawiałem się że kolonka będzie tym najgorszym. W niedziele o 15 przygotowałem 4 litry wody i 4 saszetki Fortransu, nie bawiłem się w mieszanki z sokami. Najgorszy był pierwszy kubek potem już "smakował" :) coraz lepiej. Wlałem w siebie 2,5 litra zanim pierwszy raz odwiedziłem pomieszczenie z tronem, wrażenia prawie jak przy starcie wahadłowca tylko pasów bezpieczeństwa brak. Następnie jeszcze litr leku i po 3 wizytach :wc: jelita miałem czyste. Badanie o 9, nie ukrywam ze stresa miałem nieziemskiego... cały czas obawy czy znieczulenie będzie całkowite, miejscowe, a może znając nasza służbę zdrowia, zerowe :smutny: Moje obawy zostały szybko rozwiane, dwie magiczne strzykaweczki zrobiły ze mnie niemowlaka po karmieniu piersią ( najedzony,wniebowzięty i senny ) Położyli mnie na lewym boku i się zaczęło, zdążyłem lekko jęknąć z bólu, ze dwa razy wybełkotać że troszkę boli, świat mi się rozmazał, po czym mnie zabrakło. Obudziłem się w innym pomieszczeniu o 11-20 w stanie "o co chodzi" :neutral: Po dojściu do siebie ubrałem się, pierwsze kroki skierowałem ku toalecie, doktorek troszkę mnie napompował powietrzem więc ... sami wiecie. I to by było na tyle, życzę wam abyście tak jak ja mieli więcej strachu przed niż w trakcie tego badania. Na mojej liście nieprzyjemnych badań kolonka plasuje się na ostatnim miejscu najgorsza jak dla mnie była gastroskopia, łzy same leciały a gardło bolało mnie trzy dni.
Trzymajcie się ludziska, wyniki za trzy tygodnie. Pozdrawiam.




Asamax 500 2-0-2

ODPOWIEDZ

Wróć do „Diagnostyka”