Strona 34 z 66

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 14 paź 2010, 23:35
autor: tom-as
Maalgorzata pisze:Wlasnie sie staram zebrac w kupe! Mus to mus...
Zbieraj się w kupę zbieraj bo powaga sytuacji tego wymaga.. wszak to o Twoją kupę tu chodzi ;-)

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 14 paź 2010, 23:37
autor: Maalgorzata
cos czuje, ze po prostu beda mi towarzyszyc takie ataki paniki co jakis czas, na przemian z wzieciem sie w ta kupe :P Dzieki wam, bo czasem ostrzejsze slowa lepiej otrzezwiaja niz glaskanie po glowie!!

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 14 paź 2010, 23:40
autor: tom-as
Maalgorzata pisze:bo czasem ostrzejsze slowa lepiej otrzezwiaja niz glaskanie po glowie!!
do wszystkich 'wyznawców' podejścia 'głaskania po główce' - zapiszcie to sobie i powieście nad łóżkiem :P

dziękuję Ci za tą wypowiedź Maalgorzato - ona wiele dla mnie znaczy :-)

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 14 paź 2010, 23:43
autor: Maalgorzata
zobaczymy... moze po prostu przestane o tym myslec?? zawsze jakis sposob

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 15 paź 2010, 00:05
autor: Tomy
Małgosiu, do wtorku jest jeszcze kupe :wink: czasu. Istnieje taki wynalazek jak telefon. Więc zadzwoń ładnie do doktora i powiedz, że musisz mieć kolonkę wyłącznie w znieczuleniu ogólnym. A to dlatego, że przy każdym poważniejszym badaniu, czy zabiegu od razu mdlejesz - przy pobieraniu krwi, u dentysty itd.itp.. Że tak to wynika z twojej praktyki a nie jakiegoś widzimisię i nie chcesz narobić doktorowi kłopotu. Przeważnie to na lekarzy działa :wink:

Żeby mieć kolonkę w znieczuleniu ogólnym, to raczej przed samym badaniem się tego nie załatwi, bo jeżeli ma być na NFZ, to musi być na skierowaniu zapisane, że ma być w zn. ogólnym, musi być anestezjolog, w moim szpitalu jest nawet tak, że pacjent musi przynieść świeże badanie EKG, bo są jakieś normy ISO czy jakoś tak.
Ale warto się o to postarać, nawet jeżeli badanie miało by się przesunąć o parę dni.

Tak więc nie słuchaj tym moich szanownych przedmówców, bo oni są na tym forum w masochistycznej frakcji spalinowego depilatora i co jakiś czas werbują w ten sposób nowych wyznawców :razz:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 15 paź 2010, 08:01
autor: anusia
Maalgorzata, ja też tak strasznie bałam się tej kolonki na żywca,może nawet bardziej niż ty :wink: jak wchodziłam do zabiegowego to mało nie zemdlałam ze strachu i nic nie pomogło uspokajanie pielęgniarek ,współlokatorek z sali szpit.,rodzinki po prostu strach i panika :cry: Kładąc sie tam odrazu prosiłam o coś w żyłę,ale pani doktor powiedziała, że mi podadzą w trakcie jak bedzie potrzeba .Potem złapałam pielęgniarkę za rekę tak mocno ,że aż miała ślad moich paznokci na swojej ręce:neutral: i czekam na ten ból a tu nic :oops: Lekarka pyta czy nadal chce coś przeciwbólowego bo może podać a ja na to ,że nie dziękuję bo nie czuję bólu to po co ? :roll: Badanie trwało ze 20 min ,a ja myślałam ,że 5 .Wyleciałam stamtąd z uśmiechem na twarzy,że przeżyłam ,czego i Tobie życzę bo wiem co czujesz .Ja też 1 miałam w znieczuleniu ogól.a póżniej myślałam ,że nie dam rady i już :smutny: niech sobie wszyscy mówią co chcą .Także głowa do góry ,wiem że żadne uspokajanie Ciebie w tym momencie niewiele pomoże :roll: ale pamiętaj ,że przez ostatnich kilka lat wiele się zmieniło ,lekarze mają nowszy i lepszy sprzęt do endoskopii,nic nie robią na siłę ,jeżeli powiesz ,że nie wytrzymujesz juz bólu ,lekarz na pewno przerwie badanie lub poda ci coś przeciwbólowego.Także trzymaj się cieplutko i mocno w kupie jak radził Tom-as,i oczywiście napisz jak było,po badaniu pozdrawiam :roll:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 15 paź 2010, 10:31
autor: Maalgorzata
No problem w tym, ze nie mam numeru do tego lekarza...
Ale licze na to, ze jest jednak na prawde milym, spokojnym i serdecznym czlowiekiem, to moze i badanie w jego wykonaniu jest o.k.

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 15 paź 2010, 18:25
autor: tom-as
Tomy pisze:Tak więc nie słuchaj tym moich szanownych przedmówców, bo oni są na tym forum w masochistycznej frakcji spalinowego depilatora i co jakiś czas werbują w ten sposób nowych wyznawców
oszczerstwo! ja protestuje :P

Maalgorzato miałem ze znieczuleniem i bez. po tym na zywca po godzince czy nawet wczesniej bez problemu smigalem do domu. po tym w znieczuleniu do wieczora dochodzilem do siebie (co prawda w szpitalnej sali, ale jednak cały dzień otumaniony)

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 15 paź 2010, 18:34
autor: Coralie
A ja miałam odwrotnie, bez znieczulenia narobiłam sobie wstydu na pół szpitala bo tak mnie bolało, że dostałam jakichś drgawek i ryczałam, więc i tak mnie musieli uśpić, żeby dokończyć ;) a w znieczuleniu wszystko elegancko, spałam sobie smacznie, 5 min po wybudzeniu wstałam a 10 min - poszłam do domu i czułam się świetnie.

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 15 paź 2010, 19:27
autor: Web
Miałem dwie.
Bez znieczulenia i z nim.
W wersji pierwszej to raczej więcej dyskomfortu niż bólu. Dziwne uczucie jak pompowali jelito, ale dało się przeżyć.
Drugiego nie pamiętam, ale już w godzinę po badaniu jechałem do domu, więc raczej wolę tę drugą wersję.

Jednak najgorsze dla mnie jest przygotowanie do kolonoskopii. Na samo wspomnienie środków na przeczyszczenie mam odruchy wymiotne.

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 16 paź 2010, 01:22
autor: xyz
Kolonoskopie miałem miesiąc temu, też najgorzej wspominam przygotowania do niej, a szczególnie smak środka przeczyszczającego, prześladuje mnie on. Dwa razy podczas spożywania posiłku przypomniał mi się jego smak i zwróciłem to co jadłem, na samą myśl przechodzą mnie ciarki :/
Samo badanie miałem pod znieczuleniem ogólnym, więc totalny luz. Potem dla formalności lekarz kazał mi poleżeć dwie godziny na oddziale, żeby się upewnić, że doszedłem do siebie po znieczuleniu.

Kilka słów ode mnie dla panikujących. Radzę sobie wziąć do serca. Kolonoskopia nie jest na pewno badaniem przyjemnym ale jest NIEZBĘDNA i trzeba stawić jej czoło, nie robią jej nam na złość tylko po to, żeby nam pomóc !!
Pamiętajcie o tym !!

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 17 paź 2010, 12:28
autor: Coralie
Słuchajcie, ja piłam fortrans ostro zmrożony z cytryną i nie było tak strasznie, ale wciąż po jednej szklance miałam już dosyć i wyobraźcie sobie, tydzień później pojechałam na wakacje i zamówiłam jakiegoś drinka bezalkoholowego, który smakował dokładnie jak ten fortrans z cytryną! :cry: Wszyscy uważali, że jest dobry, a ja ledwo wyrobiłam z pawiem po nim :razz: Więc może to tylko my tak wybrzydzamy :P

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 17 paź 2010, 13:12
autor: Maalgorzata
dobra rada :) Moj lekarz tez mowil zeby ostro go schlodzic.
A powiedzcie mi jesli badanie mam we wtorek o godzinie 16.30, to jak powinnam sie zaczac przygotowywac i kiedy? jak powinna wygladac moj dieta w poniedzialek? moge zjesc jeszcze normalne sniadanie? Mam przepisane 4 saszetki tego ochydztwa. Kiedy mam zaczac go pic? No i w jakiej ilosci wody sie go rozpuszcza?

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 17 paź 2010, 19:31
autor: Coralie
Niektórzy się przygotowują tak długo, że naprawdę podziwiam wytrwałość, ale jak masz badanie we wtorek, to nie powinnaś jeść nic ani w poniedziałek, ani we wtorek. Na fortransie jest dokładnie napisane w jakiej ilości wody go rozpuścić.

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

: 08 lis 2010, 17:33
autor: davidoks
Witam, jestem z wami od niedawna, dużo czytam, troszkę mniej się udzielam na forum ale podzielę się z wami wrażeniami z mojej pierwszej kolonoskopii. Po zabiegach gastroskopii i rektoskopii obawiałem się że kolonka będzie tym najgorszym. W niedziele o 15 przygotowałem 4 litry wody i 4 saszetki Fortransu, nie bawiłem się w mieszanki z sokami. Najgorszy był pierwszy kubek potem już "smakował" :) coraz lepiej. Wlałem w siebie 2,5 litra zanim pierwszy raz odwiedziłem pomieszczenie z tronem, wrażenia prawie jak przy starcie wahadłowca tylko pasów bezpieczeństwa brak. Następnie jeszcze litr leku i po 3 wizytach :wc: jelita miałem czyste. Badanie o 9, nie ukrywam ze stresa miałem nieziemskiego... cały czas obawy czy znieczulenie będzie całkowite, miejscowe, a może znając nasza służbę zdrowia, zerowe :smutny: Moje obawy zostały szybko rozwiane, dwie magiczne strzykaweczki zrobiły ze mnie niemowlaka po karmieniu piersią ( najedzony,wniebowzięty i senny ) Położyli mnie na lewym boku i się zaczęło, zdążyłem lekko jęknąć z bólu, ze dwa razy wybełkotać że troszkę boli, świat mi się rozmazał, po czym mnie zabrakło. Obudziłem się w innym pomieszczeniu o 11-20 w stanie "o co chodzi" :neutral: Po dojściu do siebie ubrałem się, pierwsze kroki skierowałem ku toalecie, doktorek troszkę mnie napompował powietrzem więc ... sami wiecie. I to by było na tyle, życzę wam abyście tak jak ja mieli więcej strachu przed niż w trakcie tego badania. Na mojej liście nieprzyjemnych badań kolonka plasuje się na ostatnim miejscu najgorsza jak dla mnie była gastroskopia, łzy same leciały a gardło bolało mnie trzy dni.
Trzymajcie się ludziska, wyniki za trzy tygodnie. Pozdrawiam.




Asamax 500 2-0-2