Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
djaymax
Początkujący ✽✽
Posty: 56
Rejestracja: 19 lip 2012, 03:39
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: djaymax » 22 sie 2012, 00:36

na szczęście nie mam jeszcze 18 lat więc nawet nie wiem kiedy się kończy a kiedy zaczyna :D
A fortrans to ja moge pić litrami i nie zwymiotuje ani nic :D
Zdrowy jestę znów ;)
Twoje blizny są twoją siłą- P. Coelho

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Lemoni » 22 sie 2012, 10:17

ech, ja od 2007 miałam 6 kolonoskopii, serio, nie wiem po co. 2 na żywca, ostatnia mnie strasznie bolała (mimo, że nie było większych zmian) i ryczałam na tym stoliku. nie wyobrażam sobie powtórki :cry:
przy okazji przeżyłam najboleśniejsze czyszczenie w życiu, nigdy dotąd nie miałam tak obolałej i odparzonej pupy :P. dobrze, że oszczędzają na fortransie i nie musiałam pić 4 litrów (a chyba tylko 2?), nie dałabym rady już.
pierwszy raz na żywca badanie nie bolało aż tak...

heh, też kiedyś po narkozie miałam drgawki z zimna i szczękałam zębami ;). ciekawe od czego to :roll:

Awatar użytkownika
Alfea
Początkujący ✽✽
Posty: 190
Rejestracja: 07 cze 2012, 22:02
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Klecza Dolna

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Alfea » 22 sie 2012, 12:19

O w życiu bym sobie na żywca nie dała kolonoskopi zrobić xD. Gastro miałam i to mi wstarczy.
Do tej pory, chwała Bogu, miałam dwie kolonoskopie - szczęściarą jestem z tego co widzę po Waszych postach.
Pierwszej nie pamiętam jak przechodziłam.
Po drugiej wydaje mi się, że mi nic nie było. W sumie tylko panie z sali opowiadały mi rzeczy, których ja nie pamiętałam :D, np. że pielęgniarkom dziękowałam jak mnie przywiozły i że mówiłam do nich, że są fajne babki xD.
Chwała farmaceutom, że są znieczulenia ogólne, bo ja to się dotknąć, nawet przy badaniu per rectum nie daję xD.
Fortrans... okropny, zaproponowali mi, żebym mieszała go z sokiem jabłkowym, teraz nie mogę na taki sok patrzeć, a jak czuję jego zapach to mnie ciągnie na wymioty, błee!

Lizka26
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 21 sie 2012, 09:25
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Szwajcaria

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Lizka26 » 22 sie 2012, 14:11

Ja narazie miałam 2 i 3 bedzie po 6miesiacach.Na szczescie u mnie sa w pełnej narkozie wykonywane,jedynie głowa mnie boli jak sie obudze,2ibuprofeny i jest super.Zero stresu i bólu.
lizka26

Awatar użytkownika
mgiełkaa
Doświadczony ❃
Posty: 1414
Rejestracja: 24 mar 2010, 19:44
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: mgiełkaa » 22 sie 2012, 16:20

Moja kolonka z 2012 w MSWiA była super po prostu poniewaz zostałam świetnie znieczulona i jeszcze po przebudzeniu nie ogarniałam za bardzo co się ze mną dzieje. Przy okazji zrobiono mi też gastroskopię w znieczuleniu więc byłam bardzo happy, a na oddziale zyskałam ksywkę u pielęgniarek: pani zakręcona :lol: Jednak mimo tego, ze wypiłam cały Fortrans i leciała ze mnie czysta woda jak z kurka w ocenie napisano, ze jelito nie było dobrze oczyszczone.
Wzrost 167cm, waga 64kg, ASAMAX 500mg 3x2tabl. AZATHIOPRINE 75mg

Leczenie: MSWiA Warszawa

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Mimi2 » 29 sie 2012, 20:31

To ja się pożalę. Miałam kolo w pon. Wcześniej miałam 28.06 sigmo. Pierwsze badanie bolało, ale tylko w trakcie.Dostałam zalecenie, że pełne kolo mam mieć z jakąś formą sedacji/narkozy ze względu na dość silną bolesność w czasie badania. Więc z myślą, że po Dormicum będzie mi lotto co mi zrobią, umówiłam pełne kolo w moim szpitalu powiatowym. Niestety należę do osób opornych na benzodiazepiny:( Nawet nie ziewnęłam po Dormicum. Badanie całkowicie na żywca. Darłam się wniebogłosy, bo ból był absolutnie nie do wytrzymania jak dla mnie, zdecydowanie silniejszy niż przy sigmo. Najgorsze jest to, że chirurg, który przeprowadzał badanie darł się na mnie, żebym przestała się drzeć. Nie wiem, co on za dziwne manewry uskuteczniał mi we flaku, bo nawet jak na chwilę zaprzestał wkładania aparatu, brzuch bolał mnie makabrycznie.W pewnym momencie kazał ucisnąć pielęgniarce mi brzuch. Niestety zrobiła to tak mocno,że nasiliła tylko mi ból, więc chciałam odsunąć jej rękę, bo myślałam, że brzuch mi eksploduje. Chirurg na mnie znowu się drze i każe 2 pielęgniarce założyć mi wenflon. W międzyczasie wsuwa aparat dalej, ja wyje i w międzyczasie łapię za rękę pielęgniarkę, żeby choć na chwilę nie wsuwała aparatu zanim niczego mi nie podadzą. Wtedy chirurg na hura wyciąga ze mnie aparat i kończy badanie. Masakra. Czy tak trudno było na minutę wstrzymać się ze wsuwaniem aparatu i powiedzieć mi, że podamy lek przeciwbólowy/uśpimy? No nie. Grzecznym pacjentem nie byłam, wiem, ale to wszystko z powodu masakrycznego bólu. Gdyby badanie potrwało minutę-dwie dłużej straciłabym przytomność z bólu. Chwile przed przerwaniem badania zrobiło mi się ciemno przed oczami, drżały mi wszystkie mięśnie, oblał mnie zimny pot.
Duży przyczynek do spotęgowania bólu miał Olopeg- jeszcze 2 dni po wypiciu miałam po nim silne gazy i skurcze jelit.Efekty: Mija 3 dzień od badania a brzuch mnie nadal boli i to dość mocno. Nie wiem nic nowego w kwestii diagnozy bo doszli do zagięcia śledzionowego i nie pobrano ani jednego wycinka. Jestem załamana psychicznie i nie wiem jaką metodą zmobilizuje się do dalszej diagnostyki. Czekam na cud podniesienia się z podłogi po tym piekle.
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Natuśka » 29 sie 2012, 21:31

Ja swoją pierwszą kolonoskopie miałam na żywca (nawet tak chciałam :wink:). Bolało gdy doszli do zmian, ale prześpiewałam :razz: Teraz miałam kolo w narkozie i już koniec: nauczyli mnie dobrego- na żywca sobie nie dam :razz:
Mimi2 pisze: Czy tak trudno było na minutę wstrzymać się ze wsuwaniem aparatu i powiedzieć mi, że podamy lek przeciwbólowy/uśpimy? No nie.
Taka jest właśnie robota... :neutral:
Przeszłam przez coś podobnego, gdy miałam operację kręgosłupa na neurochirurgii. Pielęgniarka do lekarza, który przeprowadzał zabieg, żeby poczekał to mi jeszcze coś poda, żeby mnie nie bolało, a on dalej go! :o Abstrahując, że źle mnie znieczulili i podczas zabiegu większość czułam, ale już nie o to... :neutral:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Mimi2 » 30 sie 2012, 12:31

Natuśka pisze:Bolało gdy doszli do zmian, ale prześpiewałam
Żeby się dało śpiewać, ja nie potrafiłam zebrać myśli, żeby nawet zapytać co mi chcą podać. :smutny: Z tym zbliżaniem się do zmian to masz rację. U mnie lekarz się ufiksował na szukaniu przyczyny w jelitach, bo krew w kale była świeża, więc oczywiście dolny odcinek przewodu pokarmowego. A ja wciąż myślę, że to raczej wrzody polekowe w żołądku+/- dwunastnicy i dlatego tak boli jak się rozpychają w kierunku zagięcia śledzionowego. Ponadto jak 3 tyg temu po operacji podawano mi leki przeciwbólowe dożylnie to nic się nie działo, a wystarczyła jedna doba doustnie podawanego paracetamolu(!) i w domu wzięłam 3 razy ibuprom i znowu była świeża krew....
Po tym badaniu mam traumę i mimo zielonych gatków z dziurką czułam sie tam tak poniżona i sponiewierana jak nigdy. Nawet odeszła mi ochota na wizytę u gastro. Gastroskopię ze znieczuleniem będzie mi trudnej wywalczyć niż kolo, choć naprawdę nie wiem czy dam sie komukolwiek dotknąć.
Ostatnio zmieniony 30 sie 2012, 12:47 przez Mimi2, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ex-bros
Początkujący ✽✽
Posty: 82
Rejestracja: 02 sie 2012, 02:02
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Obywatel Świata

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: ex-bros » 30 sie 2012, 13:34

Mimi2 pisze:..., a wystarczyła jedna doba doustnie podawanego paracetamolu(!) i w domu wzięłam 3 razy ibuprom i znowu była świeża krew....
Mimi a moze zrezygnuj z ibupromu? Sorry, ze po angielsku ale jakos wole ta wersje Wiki - artykuly sa obszerniejsze i informacje w wiekszosci przypadkow jakby bardziej spojne: http://en.wikipedia.org/wiki/Non-steroi ... atory_drug

Mimo, ze nie masz jeszcze diagnozy to szczegolnie powinien zainteresowac Cie ten fragment:
Adverse effects
The widespread use of NSAIDs has meant that the adverse effects of these drugs have become increasingly prevalent. The two main adverse drug reactions (ADRs) associated with NSAIDs relate to gastrointestinal (GI) effects and renal effects of the agents.

These effects are dose-dependent, and in many cases severe enough to pose the risk of ulcer perforation, upper gastrointestinal bleeding, and death, limiting the use of NSAID therapy.
Informacjom z Wikipedii mozna wierzyc lub nie, ale - stwierdzone empirycznie i zweryfikowane wielokrotnie - przy moim Crohn'ie nawet jedna tabletka ibupromu = bol, sluz, biegunka i krew przez dobe...

Z tego co powiedzieli mi w szpitalu, to przy jakichkolwiek problemach gastrycznych niesteroidowych srodkow przeciwzapalnych powinno sie unikac jak ognia - u mnie to sie niestety potwierdza (niestety, poniewaz nie bylo dla mnie skuteczniejszego ogolnodostepnego srodka przeciwbolowego niz Ibuprom Max :( )

Jedna z niewielu rzeczy ktorych nauczyl mnie pobyt w szpitalu to: na bol przy moim schorzeniu tylko paracetamol w dawce 1000mg co 4 godziny (do max. 4g na dobe) + kodeina lub tramadol jesli paracetamol nie daje rady. Paracetamol w wiekszosci przypadkow jest malo skuteczny wiec staram sie zawsze miec w domu zapas kodeiny.

Wracajac do tematu watku: kolonoskopie mialem raz, 2 lata temu, z pobraniem kilkunastu wycinkow do histopatologii - calosc przeprowadzona kompletnie na zywca (jesli nie liczyc miejscowego znieczulenia w postaci lidokainy ktora pokryta byla sonda). Powiem tak - nie bylo zle ;) Ostatni fragment badania byl dosc bolesny, gdy sonda byla juz dosc daleko i dodatkowo poproszono mnie o kilkukrotna zmiane pozycji plecy-bok-plecy-bok + rozne ulozenie nog + ucisk na brzuch przy lezeniu na plecach... Srednia przyjemnosc, ale dalo sie wytrzymac.

... ogolnie to gastroskopia ktora mialem kilka lat wczesniej byla chyba gorsza ;)
Przepraszam za brak ogonków

"Wszyscy mi mowia, ... przestan pic i rzuc palenie. ... straszy, ze jak nie przestane, to odejdzie, lekarz straszy, jak nie przestane to szybko zejde. Wszyscy dookola nic tylko strasza, a czlowiek jak ma silna wole, to i tak zapali i sie napije." J.H.

Awatar użytkownika
Tomek0700
Aktywny ✽✽✽
Posty: 763
Rejestracja: 24 sie 2010, 10:51
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: nevermind

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Tomek0700 » 30 sie 2012, 16:14

Mimi2, bardzo mi przykro z powodu przerwania badania ale nie mozesz sie poddawac.
Ja przezylem trzy kolonoskpie i dalej diagnozy jako tako nie mam.
Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?
na glupim jasiu w dupke - lajtowo
na zywca - lajtowo
Cierpialem na yersinie az 2 lata.
Przeszedlem wszystkie szczeble diagnostyki (od kolonoskopii do enteroskopii)
Jelito drazliwe po infekcyjne, wydaje sie, ze tylko a to naprawde powazny problem.

"zawisc, zazdrosc, zamiast starac sie miec wiecej"

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Mimi2 » 30 sie 2012, 18:07

Dziękuję za odzew. Z ibupromem i innymi NLPZ to wiem, że nie powinnam. Sytuacja była wyjątkowa-byłam 3 dobę po operacji, miałam 38 stopni gorączki, była niedziela, a na stancji mam starszą osobę, która do apteki by mi wtedy nie poszła(sama jest schorowana a apteka daleko), więc został mi do wyboru tylko ibuprom ze sklepu osiedlowego.
Ex-bros-podziwiam, że dałeś radę. Mnie bardzo zależało na zobaczeniu prawej strony okrężnicy i końcówki jelita krętego(taki był cel badania), ale ból był absolutnie nie do przejścia i tym bardziej mnie lekarz dobił wyciągając kolonoskop zanim mi cokolwiek podano do żyły. Czy ta minuta by go zbawiła? Przecież kolo i tak trwa tyle,ze się nie da tego przewidzieć. To nie...jeszcze mi napisał, że badanie przerwano z powodu braku współpracy pacjenta...chyba bardziej z niecierpliwości lekarza i jego bezradności. Przy sigmo pobrali mi 9 wycinków, więc ok, ale 2 z nich i tak bolały(ja chyba mam bardzo wrażliwe jelita...za dużo mechanoreceptorów :wink: ) Ja na tramadol reaguje zaburzeniami oddychania, wiec odpada.
Tomek007-mówisz, że miałeś 3 kolo a piszesz, że 2 były ok a trzecia?Też ok? jeżeli tak to farciarz z Ciebie. Ja przez całe 10 minut walczyłam z chęcią własnoręcznego wyrwania kolonoskopu z mojej pupci.Pod koniec z trudem nie zwiałam na drugi koniec leżanki. Może nie masz diagnozy, ale nie masz problemu z uzyskaniem badań i traktowaniem Cię poważnie(młode kobiety traktuje się prawie a priori jak hipochondryczki i nadwrażliwe panienki) Myślę, że znajdziesz diagnozę, jesteś już jej bliżej jak dalej mając wykonane tyle badań.
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

Awatar użytkownika
Alfea
Początkujący ✽✽
Posty: 190
Rejestracja: 07 cze 2012, 22:02
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Klecza Dolna

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Alfea » 30 sie 2012, 21:42

Mimi2, z ciekawości, napisz mi na PW gdzie Ci robili tą kolonoskopie. Widzę, że jesteś z Katowic, a ja pomimo bliskości Krakowa, leczę się w Katowicach ;),będę wiedzieć, który szpital mam omijać szerokim łukiem ;).

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Mimi2 » 30 sie 2012, 21:52

Alfea- ja w Kato studiuję i spędzam większość czasu tam-dlatego mam wpisane Kato. Badanie robiłam w województwie łódzkim(tu mam dom rodzinny)-jeżeli ktoś chciałby wiedzieć, który szpital omijać to chętnie wyślę PM.
Natomiast jeżeli nie masz nic przeciwko-poproszę o PM o namiary na kogoś sprawdzonego :roll: Staram się podnieść z podłogi po tej masakrze, więc chętnie posłucham Twojej opinii i każdego z Kato i okolic kogo polecacie. Zależy mi na kimś, kto bez badań nie wmawia na dzień dobry IBS tylko potrafi zlecić badania i wysłuchać pacjenta.
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

Awatar użytkownika
Alis
Doświadczony ❃
Posty: 1591
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:59
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Polski

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Alis » 30 sie 2012, 22:16

Ja odnośnie tych leków, to normalnie dłuższy czas brałam scopolan na bóle jelit, potem przeziębienie i syrop mi mama kupiła ten herbapect jak go wypiłam to myslałam że nie wyrobię, pieczenie w środku i ból głowy i pani z apteki powiedziala że tam taka mała ilosc alkoholu że musze mieć żołądek chory no i wyszły stany zapalne i afty. No i jak teraz bolała mnie głowa no to chciałam apap łyknąć to normalnie ból w żołądku i to bez sensu na jedno pomoże na drugie szkodzi, tak samo scopolan compositium, na jelio to łykne a żoładek rozboli, także trzeba z tymi lekami uważac bo żoładek ich nie lubi, jak chory oczywiście.
Leki: Pentasa granulat 2x1 g/Sanprobi Super Formuła 1x1/wcześniej Remicade

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Mimi2 » 30 sie 2012, 22:32

Coś w tym prawdy jest. Mnie się wydaje, że mam zmiany na dolnej ścianie żołądka i dlatego popychanie jelita w tym kierunku powodowało tak silny ból. Gdybym miała 500zł na gastro z narkozą poszłabym z marszu bez wahania, bo na żywca nie dam się dotknąć endoskopem już nigdy.
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Diagnostyka”