Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2299
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 08 cze 2017, 20:48

Jacekx pisze:Sorry Noelia ... ale nie mogę na taką reakcję męża i komentarz zaraz się pochacham
Nie da się ukryć, że miał sporo racji :lol:
Jacekx pisze:Z tego co piszesz to taki ból Twój mąż zniesie (w mojej skali bólu to między 3 a 4)...
To i tak o wiele więcej, niż myślałam :/
Ale trudno, zobaczymy.
Jacekx pisze:gorzej , że pojawia się mocne parcie i człowiekowi wstyd zapaskudzić tomograf   czy stół na którym się leży przy wlewie.
W sumie to tylko jakiś biały baryt - pół biedy ;)
Jacekx pisze:Ja po wytrzymanym wlewie odrzutowo zasuwałem do   który znajdował się tak gdzieś 1 i 1/2 metra od stołu
1,5 m to i tak wspaniałomyślne i łaskawe z ich strony :roll:
Pandziaak pisze:prawda jest taka, że to jak przejdzie się kolonoskopię na żywca zależy od stanu jelit
Zgadza się i pisałam to nawet :tak:
Noelia pisze:Dużo też zależy od lekarza i od stanu jelit.
Mnie wcale nie dziwi (po przeczytaniu opisu jego stanu zapalnego), że go aż tak bolało, że musieli przerwać i zrobić zastrzyk.
Ale może w remisji, przy zdrowej śluzówce, nic by nie poczuł nawet.
Pandziaak pisze:np. przy przewężeniach czy guzach zapalnych nawet super doświadczony lekarz nie pomoże
Mój mąż ma właśnie takie przewężenie, jak tutaj wcześniej pisałam - "trudne" miejsce, że ledwo dało się przejść dalej endoskopem.
Tak to pani gastro nazwała w trakcie kolonki, bo cały czas mu na bieżąco wszystko opisywała.
Swoją drogą taka rozmowa i współpraca z lekarzem to również duży plus badania na żywca - mąż wyniósł stamtąd sporo wiedzy, na którą później nie byłoby czasu za bardzo.

Tego momentu właśnie już nie wytrzymał, ale 2 zastrzyki i kilka minut przerwy przyniosły ulgę i spokojnie udało się dotrzeć do jelita krętego, czyli do samego końca.
Poza tym zwężeniem miał "zapalenie dużego stopnia", silne krwawienie kontaktowe, owrzodzenia, nadżerki i wszystko inne, a mimo tych zmian w jelicie dał radę (dzięki podanym w trakcie lekom) i nie wspomina tego jakoś tragicznie.
Oboje nie widzimy więc sensu, żeby kolejnym razem decydować się (na siłę) na uśpienie.

Okazało się zresztą, że to przewężenie powinno się dokładniej zdiagnozować jakimś badaniem obrazowym i stąd właśnie był pomysł tego wlewu RTG lub tomografii z kontrastem.
Zobaczymy.
Zresztą nie wiemy, czy ma to w ogóle jakiś związek z CU.
obyty.z.cu pisze:Lepiej więc dać szansę by lekarz spokojnie je obejrzał i pobrał wycinki
Tylko że czasem bywa wręcz na odwrót, jak już tutaj pisałam.
W związku z tym, że nie miał znieczulenia, to lekarka starała się badać bardzo powoli, spokojnie i delikatnie, żeby nie sprawiać mu niepotrzebnego bólu - wszystko starannie i z mega wyczuciem + na bieżąco dokładny opis.
A w przypadku uśpienia wielu lekarzy (jasne, że nie wszyscy) nie zwraca za bardzo uwagi na pacjenta - może szybko i wręcz na siłę przelecieć przez jelito - bo przecież pacjent śpi i na nic nie reaguje.
I przez to właśnie potem po badaniu często większe dolegliwości - sporo takich komentarzy czytałam (w tym wątku również).

I nikt ani nic mnie nie przekona, że takie regularne znieczulenia (np. co rok podczas kontrolnych kolonek) są obojętne dla zdrowia, serca, wątroby itp.
Ulotka propofolu mnie trochę przeraża.
Nic dziwnego, że musi być obecny dodatkowo anestezjolog przy tym - to też świadczy o "powadze" tego leku.
W dodatku stosuje się go w połączeniu z benzodiazepinami:
Jest zalecany do sedacji chorych podczas bolesnych i nieprzyjemnych zabiegów diagnostycznych, często w połączeniu z opioidami i benzodiazepinami.
Za dużo chyba czytałam o tym propofolu, bo dowiedziałam się, że Micheal Jackson zmarł z powodu połączenia propofolu z midazolamem, czyli z Dormicum, który również jest stosowany podczas kolonoskopii:
On June 25, 2009, Michael Jackson died of acute propofol and benzodiazepine intoxication at his home on North Carolwood Drive in the Holmby Hills neighborhood of Los Angeles.
Shortly before his death, Jackson had reportedly been administered propofol and two anti-anxiety benzodiazepines, lorazepam and midazolam, in his home.
(cytaty z Wikipedii)
Trochę mnie to zmroziło - już wolę, żeby męża bolało przez tę godzinę.

I ogólnie uważam, że moje "przesłanie" jest jak najbardziej pozytywne :roll:
Kolonoskopia jest do przeżycia bez znieczulenia i nie ma się czego bać.
Jeśli ktoś nie może sobie pozwolić na uśpienie (np. z finansowych, organizacyjnych czy zdrowotnych powodów), to niech śmiało idzie i się nie obawia.

Ale może się zdarzyć tak, że mąż kiedyś zmieni zdanie i np. po jakichś nieprzyjemnych sytuacjach nie będzie już sobie wyobrażał kolono na żywo.
A przecież już całe życie będzie musiał się regularnie badać.

Każdy jest inny i ma inne doświadczenia - albo dziwne urazy, jak np. rektoskopia w jego przypadku.
Nie jest to jakieś wielce inwazyjne badanie - a zraziło go tak :shock: , że wątpię, czy jeszcze kiedyś się na to zdecyduje.
Też tego nie ogarniam, ale cóż.
Na szczęście są inne opcje w razie czego.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Luki36 » 08 cze 2017, 21:02

Chyba czas,byś sama Noelia poszła sobie ową Kolonkę zrobić ;-)
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3558
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Anette28 » 08 cze 2017, 22:04

Luki36 pisze:Chyba czas,byś sama Noelia poszła sobie ową Kolonkę zrobić ;-)
no coś w tym jest :wink:
Noelia pisze:Mój mąż ma właśnie takie przewężenie, jak tutaj wcześniej pisałam - "trudne" miejsce, że ledwo dało się przejść dalej endoskopem.
a Twój mąż na CD czy CU?
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: S_Gosia » 08 cze 2017, 22:25

Pandziaak pisze:Noelia napisał(a):
Mój mąż ma właśnie takie przewężenie, jak tutaj wcześniej pisałam - "trudne" miejsce, że ledwo dało się przejść dalej endoskopem.

a Twój mąż na CD czy CU?
z tego co pamiętam, to mąż Noeli ma CU
ja ze swojej kolonoskopii też pamiętam, że gdy mi podjechał kolonoskopem pod lewe żebro to miał problem żeby zakręcić w prawo ;) i pielęgniarka pomagała - może to o to chodziło :?:
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2299
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 08 cze 2017, 22:38

Luki36 pisze:Chyba czas,byś sama Noelia poszła sobie ową Kolonkę zrobić
Już kilka razy to usłyszałam od męża :lol:
Pandziaak pisze:a Twój mąż na CD czy CU?
CU potwierdzone 100%.
Jeśli chodzi o zmiany zapalne błony śluzowej to - wg pani dr - książkowe i klasyczne CU.
A wycinki hist-pat z kolono- i rektoskopii - colitis ulcerosa activa et erosiva magni gradus.
W opisie nie ma słowa "przewężenie", ale gastroenterolog tak to nazwała w trakcie badania.
To jest do dalszej diagnozy właśnie, niestety.
Wiem doskonale, że przewężenia występują częściej w CD.
Też mnie to zastanawia, ale niedługo się wszystko wyjaśni w szpitalu.
Mam nadzieję :(
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3558
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Anette28 » 08 cze 2017, 22:43

Noelia pisze:Wiem doskonale, że przewężenia występują częściej w CD.
Też mnie to zastanawia, ale niedługo się wszystko wyjaśni w szpitalu.
Mam nadzieję :(
Postać przewlekła choroby charakteryzuje się wygładzeniem fałdów błony śluzowej i rozwojem pseudopolipów zapalnych, może to właśnie utrudniło kolonoskopię. Mam nadzieję, że nie zmienią mu kwalifikacji na CD- nikomu tego nie życzę. :smutny:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Jacekx » 09 cze 2017, 00:25

Noelia pisze:....
Kolonoskopia jest do przeżycia bez znieczulenia i nie ma się czego bać.
Jeśli ktoś nie może sobie pozwolić na uśpienie (np. z finansowych, organizacyjnych czy zdrowotnych powodów), to niech śmiało idzie i się nie obawia.
...
Noelia jak już pisałem 13 lat chorowania , ponad 15 kolonoskopi...to ja. Zero problemów po znieczuleniach natomiast po środkach przeciwbólowych to zawsze źle reagują moje jelita i o dziwo nie mam tego jedynie po Pyralginie ( tu dziwią się też lekarze).

Więcej tak jak radzi Luki sama zrób sobie "kolonoskopię zwiadowczą" bez znieczulenia
a dopiero potem radź cokolwiek...

Trudno mnie przekonać bym zmienilł zdanie ból przy diagnostyce jelit jest zbędny - przechodziłem i takie i takie kolonoskopie.

Dla mnie to co piszesz:
a) to co niebiesko zaznaczyłem we fragmencie Twego postu to - Fałsz ( False)
b) to co zielono zaznaczyłem we fragmencie Twego postu to - Fałsz (False)

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Luki36 » 09 cze 2017, 07:48

Jacekx pisze:Dla mnie to co piszesz:
a) to co niebiesko zaznaczyłem we fragmencie Twego postu to - Fałsz ( False)
b) to co zielono zaznaczyłem we fragmencie Twego postu to - Fałsz (False)
Toć nie lepiej było jednym kolorem oznaczyć w takim razie, skoro znaczy to samo ? :neutral: :mrgreen:

Ty masz Jacek tak, ktoś inny ma inaczej. Dobrze ,że jest możliwość znieczulenia w ogóle! :!: Wyobraźcie sobie siebie, xxx lat temu z naszymi dolegliwościami i jak wtedy bolało, to poza jakimiś pewnie roślinkami od szamanów - nie było za bardzo nic.
A co dopiero kolonoskopia.... :shock:

Moje zdanie jest takie: każdy niech zadecyduje, jak woli. Pierwszy raz można nawet spróbować bez żadnego znieczulacza. Nieraz da się przetrzymać takie badanie w towarzystwie doswiadczonego lekarza , a co najważniesze - spokojnego.

Ps. Noelia, a może ja to Twój mąż....także bądź czujna :beer:
Na razie, bez leków

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Jacekx » 09 cze 2017, 11:00

Luki36 pisze:...

Toć nie lepiej było jednym kolorem oznaczyć w takim razie, skoro znaczy to samo ? :neutral: :mrgreen:
...

!! Wyobraźcie sobie siebie, xxx lat temu z naszymi dolegliwościami i jak wtedy bolało, to poza jakimiś pewnie roślinkami od szamanów - nie było za bardzo nic.
A co dopiero kolonoskopia.... :shock:
...

Ps. Noelia, a może ja to Twój mąż....także bądź czujna :beer:
Co do fragmentu cytatu zaznaczonego na niebiesko
Chciałem się wypowiedzieć na każdy z problemów z osobna to raz.

Co do znieczulenia
Na początku był eter początek XIX wieku cytat... Od 1847 r. metoda zaczęła się upowszechniać na całym świecie.
http://www.hellozdrowie.pl/artykul-znie ... rach-eteru .
A jeszcze wcześniej to był cyrulik i umiejętność uderzenia w tył głowy lub omdlenie z bólu :smutny: .
Nadzieja jest w ksenonie to dwa.


Co do ostatniego fragmentu cytatu ...
To byłoby świństwo dla mnie podszywać się pod nikiem będąc mężem :mad: to trzy :wink:

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Luki36 » 09 cze 2017, 11:45

Jacekx pisze:To byłoby świństwo dla mnie podszywać się pod nikiem będąc mężem
Mnie ciekawi taka gra...ale to ja :smile:

O ciosie w głowę słyszałem , czytałem chyba w komiksie " Kajko i Kokosz" :mrgreen:

E. A da się zrobic kolonkę gdy np. ktoś od 3-4 dni nic nie je ? Tylko pije wodę? W sensie, że bez żadnych śr.przeczyszczających przed.
Na razie, bez leków

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Jacekx » 09 cze 2017, 11:54

Luki36 pisze:
Jacekx pisze:To byłoby świństwo dla mnie podszywać się pod nikiem będąc mężem
Mnie ciekawi taka gra...ale to ja :smile:

O ciosie w głowę słyszałem , czytałem chyba w komiksie " Kajko i Kokosz" :mrgreen:

E. A da się zrobic kolonkę gdy np. ktoś od 3-4 dni nic nie je ? Tylko pije wodę? W sensie, że bez żadnych śr.przeczyszczających przed.
Muszę na dreptu,dreptu ale jeszcze Ci odpowiem...

Można mieć kolonkę prawie, prawie bez środków przeczyszczjących stosując wodny roztwór mydła...

Miałem tak po 1 zawale chyba w lutym 2011 roku...bali się u mnie Fortransu więc zastosowali klasyczna lewatywę szpitalną taką chyba z cewnikiem i wodą ciepłą z mydłem.
Po prostu uparli sie na kolonoskopię z powodu podejrzenia u mnie raka którego objawem mogła być być dziura w płucach.
Była ona chyba jak pięść tak mi zasugerowała radiolog bo wykonaniu zdjęcia RTG płuc w szpitalu

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Luki36 » 09 cze 2017, 12:00

Jacekx pisze:Można mieć kolonkę prawie prawie bez środków przeczyszczjących stosując wodny roztwór mydła...
Jest coś takiego też, jak płukanie jelit. Podłączają Cię pod maszynę i wlewają Ci wodę od dołu. Po takim zabiegu, to raczej poziom oczyszczenia na kolonce 10/10 !
Tu wesja domowa :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=9YLPOAWWVaM
Na razie, bez leków

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Jacekx » 09 cze 2017, 12:02

Luki36 pisze:
Jacekx pisze:Można mieć kolonkę prawie prawie bez środków przeczyszczjących stosując wodny roztwór mydła...
Jest coś takiego też, jak płukanie jelit. Podłączają Cię pod maszynę i wlewają Ci wodę od dołu. Po takim zabiegu, to raczej poziom oczyszczenia na kolonce 10/10 !
Tu wesja domowa :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=9YLPOAWWVaM
O ile :smutny: wiem to jest płukanie jelita wodą bardzo niebezpieczne z powodu możliwości perforacji chorego jelita...

Lewatywa to nie jest płukanie jelita ... :idea:
Ostatnio zmieniony 09 cze 2017, 12:07 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Luki36 » 09 cze 2017, 12:05

Jacekx pisze:O ile wiem to jest to bardzo niebezpieczne z powodu możliwośąci perforacji chorego jelita...
Może i tak. Ale nie trzeba od razu na fula kranu odkręcać przecież :smile:

E. Wiadomo,że to nie lewatywa, ale taka jakby pro-lewatywa :mrgreen:
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: obyty.z.cu » 09 cze 2017, 12:10

sama dieta , nawet kilkunastodniowa (jeśli ktoś wytrzyma bez jedzenia) to i tak nie gwarantuje oczyszczenia jelita.
Często są w nim kamienie kałowe, są i uchyłki pozapychane itd. Czyli tak czy inaczej zawsze trzeba jednak przepłukać jelito i oczyścić.
Albo od góry, albo irygacje od dołu.
Problem w tym, by jak najmniej ingerować w jego stan, tak by w badaniu nie było podrażnienia od czyszczenia, ...ale tak to tylko w rektoskopii bez przygotowania.
Kiedyś miałem też sigmoidoskopię do której gastro zlecił mi oczyszczanie właśnie od dołu .
Płukanie zwykłą ciepłą wodą z solą..taki gumowy termofor z wężykiem z kranikiem i dało się .
Płukanko wieczorem kilka razy. Poprawka rano przed badaniem i było dobrze.
Oczywiście w domu..bo w szpitalu takie lewatywy też mi fundowano, ale ...pani miała wprawę i robiła to szybko,..i do oporu. Jakoś źle to odbierałem.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Diagnostyka”