Strona 1 z 2

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 10 sty 2014, 15:07
autor: KitKat
Witam Was :)

Czy ktoś z Was miał doświadczenie z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym we Wrocławiu, konkretnie oczywiście z oddziałem gastroenterologii?
Jak warunki, opieka, leczenie?;) Znośnie?

Pozdrawiam ;)

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 10 sty 2014, 15:33
autor: Natuśka
USK jest ośrodkiem zajmującym się NZJ.
Zaplecze diagnostyczne jest szerokie, ja osobiście na lekarzy nie narzekam, może opieka pielęgniarska jest różna- ale to jak wszędzie chyba.

Warunki sanitarne OK- sale czyste, przy każdej sali osobna łazienka znajdująca się poza sala (co w naszych sprawach nie krepuje :wink:), na sali umywalka, TV.
Niektórych irytuje brak papieru toaletowego, ale ja osobiście jeszcze się spotkałam w szpitalu z papierem toaletowym pod dostatkiem :razz:

Jedzenia tam jeszcze nie zasmakowałam, bo byłam tam 2 razy, ale jakoś wtedy jedzenie mi nie przysługiwało z racji badań, zaostrzenia :wink:

Rozmawiając z pacjentami podczas hospitalizacji na gastro to raczej sobie tę Klinikę chwalą.

Aaaa... I nieco zniechęcają odległe terminy, ale to nie tylko tam tak jest :neutral:

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 10 sty 2014, 16:08
autor: KitKat
Czyli dla każdej sali jest osobna toaleta?

Ile osób przypada na salę?

Dzięki za szybką odpowiedź! ;)

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 10 sty 2014, 16:19
autor: Natuśka
KitKat pisze:Czyli dla każdej sali jest osobna toaleta?
Tak :smile:
KitKat pisze:Ile osób przypada na salę?
Są 2, w większych porywach 3 osoby.

Na jednej, dużej sali męskiej jest chyba 5 osób, a tak to dwójki :wink:

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 10 sty 2014, 22:05
autor: Mala_Mi
A ja się spotkałam z tym, że dużo osób narzeka na ten szpital.

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 10 sty 2014, 23:30
autor: Natuśka
Są bardzo różne opinie- jak wszędzie
Poza tym jeśli chodzi o szpital tym bardziej opinie mogą pójść na minus, ale jeśli chodzi o Klinikę Gastro może być inaczej, bo to naprawdę dobra Klinika.
Mala_Mi, Ciebie prowadzi Koszarowa i ją polecasz, mnie Borowska i swoje polecam. Wielu pacjentów z Borowskiej narzeka na Koszarową i śmiem twierdzić, że jest rownież odwrotnie

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 11 sty 2014, 15:48
autor: Karaoke
Jedno to gastro, a drugie to reszta klinik, które nieco mieszają na opinii tej pierwszej.

Do tego ludziskom się miesza, że to stare budynki z okolic Skłodowskiej i jest obraz dopełniony.

A wystarczy luknąć tutaj: http://www.chorobacrohna.pl/aktualne-dane-2/

nie taki chyba jednak zły jak się tam tak pchają.

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 11 sty 2014, 16:55
autor: Natuśka
Karaoke pisze:Jedno to gastro, a drugie to reszta klinik, które nieco mieszają na opinii tej pierwszej.
Trafiłeś w samo sedno :wink:

Jeszcze jedno co się nasuwa to fakt, że lekarze gastro narobili długów szpitalowi, ratując niejednego pacjenta podając biologię pacjentom, którzy nie mieścili się w kryteriach programowych, a NFZ finalnie kasy za to leczenie nie zwrócił.
Tam pacjent jest ważniejszy niż system (choć niekiedy niestety jest to blokowane od "góry").

Wszędzie mogą przytrafić się nam niewygodne, nieprzyjemne sytuacje, żadne miejsce nie jest idealne dla każdego, czasami też trzeba się nachodzić i wyprosić o swoje.

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 11 sty 2014, 17:07
autor: obyty.z.cu
Natuśka pisze:czasami też trzeba się nachodzić i wyprosić o swoje.
niestety nie wszyscy chorzy to potrafią :oops:

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 11 sty 2014, 17:07
autor: Karaoke
Natuśka pisze:lekarze gastro narobili długów szpitalowi, ratując niejednego pacjenta
I to jest problem dużej ilości szpitali....ale to już temat rzeka :razz:

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 11 sty 2014, 22:43
autor: Bez_Nadziei
Ja mam mieszane uczucia. Mąż był 2 razy na Borowskiej w ciągu roku 2013 i mimo serii nieprzyjemnych badań nie potrafią postawić trafnej diagnozy. Leczenie nieskuteczne a drogie.

Sale i łazienki czyste, jak najbardziej w porządku.

Posiłki dramat - ale to chyba standard w szpitalu, jeszcze na odcinku gastro.

Lekarze - ja mam wiele zastrzeżeń co do podejścia do pacjenta, badań jakie są zlecane oraz samego leczenia.

Moje zdanie może nie być obiektywne ze względu na to że mężowi nie pomogli. Całkiem inaczej może być w przypadku, gdy ktoś ma już postawioną diagnozę.

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 12 sty 2014, 11:43
autor: Munia1989
Ja tam kiedyś byłam. Jak przyjechałam na izbę przyjęć o godzinie 20 z wielkim bólem brzucha to przyjęli mnie o 5 rano, nikt mi nawet nie dał czegoś przeciwbólowego chociaż moja mama wiele razy prosiła. Od innych osób tez często słyszałam złe opinie i to nie tylko o oddziale gastro ale o innych też. Ten szpital jest nowoczesny, ładny ale nic poza tym

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 12 sty 2014, 13:41
autor: Karaoke
Bez_Nadziei pisze: ciągu roku 2013 i mimo serii nieprzyjemnych badań nie potrafią postawić trafnej diagnozy. Leczenie nieskuteczne a drogie.
Powiem tak- jaka choroba taka diagnoza i leczenie :wink: (to tak żartem, piszę aby nikt nie poczuł się dotknięty).

Syn był diagnozowany przez ponad pół roku. Nie wychodziliśmy praktycznie ze szpitali. Ale to był dopiero początek złych wieści.
Potem było/jest leczenie. Przez pierwsze 4 lata praktycznie bez efektu. Raz lepiej raz gorzej i cały czas przynajmniej raz w msc na tydzień w szpitalu, bo gorączka, infekcja, bóle, lub :wc2:
Koszty leczenia wiadomo. Albo pełna odpłatność, albo z minimalną refundacją kilkunastu złotych.
I byłoby tak może do dzisiaj (drogo i bez efektów), gdyby nie załapał się na leczenie biologiczne. T o mu pomogło, ale też nie od razu, tak że się zastanawialiśmy czy nie przerwać leczenia.
Munia1989 pisze:Ja tam kiedyś byłam. Jak przyjechałam na izbę przyjęć o godzinie 20 z wielkim bólem brzucha to przyjęli mnie o 5 rano, nikt mi nawet nie dał czegoś przeciwbólowego chociaż moja mama wiele razy prosiła.
Nie wiem czy masz na myśli SOR? Jeżeli tak to prawda. 2x miałem nieprzyjemność tam czekać wieki już na samej selekcji, a potem jeszcze lekarz......

Większość problemów w tym szpitalu to problemy w ogóle służby zdrowia całego systemu dystrybucji pieniądza, kontraktów z NFZ i przekrętów.

Na marginesie to bawi mnie zawsze takie ogólne stwierdzenie, iż szpital ma kiepskie wyniki w leczeniu.
Był więc taki szpital Rydygiera we Wrocku co miał fatalne w wyniki - jedną z najwyższych śmiertelność w kraju. To nie był jednak problem. Problemem była opinia: rzeźnia, ale cóż jacy pacjenci takie efekty. Szpital zasilały wszystkie okoliczne katastrofy, wypadki i wielu ludzi może do dzisiaj dziękować za uratowanie życia (chociaż nie do końca wszystkich członków).

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 12 sty 2014, 15:26
autor: Bez_Nadziei
Karaoke, Tylko że u nas nie ma postawionej diagnozy od 3 lat - co się robi już bardzo irytujące. Do tego leki, które są drogie a robią więcej szkód niż pożytku. Teraz mąż nie bierze żadnych leków i jest tak samo jakby truł się nimi i jeszcze za to płacił :mad:

Re: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu

: 13 sty 2014, 21:18
autor: Karaoke
Bez_Nadziei pisze:Tylko że u nas nie ma postawionej diagnozy od 3 lat - co się robi już bardzo irytujące.
Cóż mogę powiedzieć. To taka choroba. Wydaje się to być dość powszechne - lekarze są dość ostrożni w formułowaniu diagnoz w NZJ . Znam ludzi którzy mają napisane "Nieokreślone Zapalenie Jelit" / "podejrzenie w kierunku choroby Crohna" (łaciną, ale taki sens).
"Szczęście" :razz: to mają tacy, u których objawy są podręcznikowe - wtedy dostają wypis z rozpoznaniem.
Nie do końca jestem jednak zorientowany czy na coś to się przekłada, gdyż leczenie jest takie same (metodą prób i błędów dopasowuje się do chorego), leki też są drogie.
Jedynie świadczenia socjalne i odpis podatkowy to różnica.

W leczeniu NZJ jedną z ważniejszych kwestii jest wzajemne zaufanie na linii pacjent<>lekarz, więc jak tutaj iskrzy, to odwrotnie niż w miłości biegiem szukać zaufanego, ale nie przerywać dotychczasowego leczenia!