Prof. Bartnik

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Paweł_32
Debiutant ✽
Posty: 20
Rejestracja: 10 sie 2006, 11:19
Choroba: CD
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Prof. Bartnik

Post autor: Paweł_32 » 21 sie 2006, 12:07

Czy ktoś może mi podpowiedzieć gdzie w Warszawia przyjmuje prywtnie prof. Bartnik. Pilnie potrzebuje tej informacji. Miłe będą tez kometarze osób które sie u nieg leczą lub leczyły. Dziękuje z góry

Marzenna15
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 23 paź 2008, 19:39
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Toruń

Re: Prof. Bartnik

Post autor: Marzenna15 » 04 lis 2009, 13:48

Byłam u prof pod koniec października.Jestem z Torunia więc żeby dojechać do W-wy ,trzy dni wcześniej głodówka, kleiki itp.Wizyta trwała 10 min.Pan prof obejrzał wyniki i stwierdził,że może to trzustka....Na moje pytanie,że przy trzustce byłaby chyba podwyższona amylaza a nie jest, pan prof pokiwał głową i zapytał:"Co pani najbardziej dolega?".Po czym stwierdził,że mam brac ketonal.A ja mam już stwierdzone zapalenie żołądka i wiem ,że ketonalu nie można. Pan prof chyba się zdenerwował, bo powiedział,że ma kupić sobie nawet w kiosku ruchu APAP.Po czym zapytał,gdzie pracuję?Jestem od klku miesięcy na zasiłku rehabilitacyjnym.W tym momencie pan prof stracił całkowicie zainteresowanie pacjentem. Zaczął się pakować i powiedział:"już pani dziękuję".....
Przejechałam 500 km z nadzieją na pomoc....

matka35
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 04 lis 2009, 16:59
Choroba: CU u rodzica
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Polska

Re: Prof. Bartnik

Post autor: matka35 » 04 lis 2009, 17:14

No to trafiony i zatopiony-tak? Kto by pomyślał....a jeszcze niedawno był ok...no,no!
matka35

Marzenna15
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 23 paź 2008, 19:39
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Toruń

Re: Prof. Bartnik

Post autor: Marzenna15 » 07 lis 2009, 12:38

Ja wiem,że każdy lekarz jest człowiekiem. Są dobre i złe dni.Ale też wiem,że ludzie, którzy przyjeżdżają do "autorytetu" są bezradni,przeszli bardzo długą i ciężką drogę choroby i nie uzyskali pomocy.
Sama pracuję a raczej pracowałam jako "pomagacz" /psycholog kliniczny/ i wiem jak trudno żyć z chorobą, zaufać i prosić o pomoc. Nie wyobrażam sobie jak można wtedy odwrócić się i powiedzieć "Pani już podziękujemy". Nie mówiąc o tym,że za wizytę się płaci.
Zawód lekarza wymaga nie tylko wiedzy ale i CHARAKTERU-kręgosłupa moralnego. To nie tylko pieniądze i aureola sławy nad głową.

Maciek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 07 lut 2006, 20:16
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Prof. Bartnik

Post autor: Maciek » 12 lis 2009, 06:50

W tej sprawie ewentualnie zapraszam na PW
czasowa kolostomia - 22.12.06-29.03.07, 8.05.07-23.01.08

Awatar użytkownika
Agu
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 23 wrz 2009, 23:43
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Dęblin
Kontakt:

Re: Prof. Bartnik

Post autor: Agu » 17 lis 2009, 23:33

Co do Profesora Bartnika, też mam negatywne wrażenia. Nie przeczytał nawet dobrze ostatniej karty wypisowej ze szpitala, nie mówiąc już o innych uchybieniach, i przepisał mi na do widzenia lek, na który jestem nadwrażliwa. Dobrze, że po dwóch latach leczenia nie wykupuje recept bez zastanowienia. Wniosek jest tylko taki, że autorytetem on był, ale już chyba wiek nie ten i wrażliwość na pacjenta :smutny:
Obrazek

monika84
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 29 kwie 2009, 14:08
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Prof. Bartnik

Post autor: monika84 » 20 lis 2009, 13:26

Ja również mam złe zdanie o Bartniku. Z ostrym zapaleniem jelit trafiłam do niego na początku marca 2009 (jeszcze nie wiedziałam, że to CD), miałam biegunki, mnostwo krwi przy wypróżnianiu, bóle brzucha. Doktor stwierdził, że kolonoskopia nie jest potrzebna, przepisał salofalk 3x1 i tyle.
2 tygodnie później leżałam już w szpitalu MSWiA gdzie dowiedziałam się, że gdybym jeszcze trochę tak się leczyła to musieliby mnie kroić. Uratowały mnie strerydy.

Ja wolę Rydzewską. Przyjmuje w ECM na Al.KEN http://eurocm.pl/ , ale na wizytę czeka się kilka m-cy :(

Awatar użytkownika
fryzjer
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 04 sty 2011, 09:34
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Prof. Bartnik

Post autor: fryzjer » 25 sty 2011, 22:59

Widzę, że ostatni post sprzed roku ale ja z kolei miałem wrażenie, że gość bardzo dużo wie. Dopiero co zdiagnozowano u mnie CU, w dodatku bardzo wcześnie, ale potraktował mnie poważnie. Bardzo dokładnie przestudiował badania krwi i kolonkę. Póki co dostałem standardowo Salofalk w czopach + jakieś drugie, które dopiero mi kręcą w aptece na jutro :) Ale do rzeczy, poświęcił mi dużo czasu, spokojnie odpowiedział na wszystkie pytania, leczenie dostosował do faktu, że choroba jest na wczesnym etapie, nie zmasakrował mnie jakimiś końskimi dawkami, co chciał zrobić poprzedni lekarz.

Jestem jeszcze umówiony do prof. Habiora na konsultacje, żeby omówić leczenie, które prof. Bartnik mi zaproponował i jeśli potwierdzi mi się, że wszystko co usłyszałem to była prawda, lekarzem prowadzącym zostanie Bartnik, a na co dzień - wiadomo - będzie lekarz pierwszego kontaktu bo jedyny minus całego interesu to fakt, że wizyta jest droga - a byłem prywatnie.

Nie wiem tylko jak to możliwe, że mamy tak skrajnie różne doświadczenia.

Pozdrawiam.

wirtualna
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 24 sty 2008, 17:38
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: Prof. Bartnik

Post autor: wirtualna » 29 sty 2011, 16:11

Prof. Bartnik i Habior przyjmują w Warszawie na ul.Waryńskiego 10A. prywatnie ale też w Centrum Onkologii na Ursynowie w ramach NFZ tel. do gabinetu lekarskiego 225462914

ODPOWIEDZ

Wróć do „mazowieckie”