Opole-Warszawa

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Alishia

Opole-Warszawa

Post autor: Alishia » 26 cze 2005, 12:09

W Opolu nie ma oddzia?u dla chorych na jelita...Ja by?am leczona w W-wie w Wojskowym Szpitalu na Szaserów u Pana prf. Gila.Czy kto? by? tam te? leczony?

Magdula
Początkujący ✽✽
Posty: 68
Rejestracja: 10 mar 2005, 11:35
Choroba: CU
Lokalizacja: Wrocław

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Magdula » 27 sie 2005, 09:04

W Opolu byłam leczona w szpitalu na Katowickiej, polecam dr. Henzler. Nasłuchałam się od innych pacjentów dużo negatywów na temat szpitala na Witosa, ale to informacje zasłyszane, więc bez gwarancji. Co do szpitala na Katowickiej to moge ich pochwalić bo właśnie tam mnie zdiagnozowali i w ogóle - bardzo ludzkie traktowanie.

Awatar użytkownika
Natanael
Początkujący ✽✽
Posty: 158
Rejestracja: 10 sty 2006, 23:00
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Natanael » 22 sty 2006, 00:38

ja dozuce szpital bielanski z dr Szwed (on jest ordynatorem
22 lata - CU
...Ufać Bogu to wszystko co nam zostało...

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Tomy » 22 sty 2006, 12:12

Ja w szpitalu nigdy nie leżałem, ale badania typy rektoskopia, czy kolonoskopia a i owszem i to w różnych miejscach w Opolu i okolicy. Mam bardzo dobre zdanie o pracowni endoskopowej w WCM w Opolu - naprawdę super ! - dr. Beker zna się na rzeczy - polecam !. Odradzam Medrem w Opolu - robią dobre wrażenie ale tylko to - straciłem tam bardzo duzo czasu i kasy a efektów brak i w żadnym wypadku nie polecam badań typu rekto czy kolono w Medremie - horror :evil: . O dr. Henzler też słyszałem wiele dobrego ale nie miałem jeszcze okazji poznać.

Awatar użytkownika
JustinT
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 25 lip 2006, 11:27
Choroba: CU
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Opole-Warszawa

Post autor: JustinT » 17 sie 2006, 16:44

Ja tez bardzo sobie chwalę dr Danutę Henzler-jesli chodzi o opiekę szpitalną to rzeczywiscie w Opolu najlepiej do niej trafić na ul. Katowicką. Tam na oddziale wewnetrznym "B" razem z hematologią jest połączony właśnie oddział z takimi jak MY ;) a jesli chodzi o opiekę stałą w poradni to bardzo przyjemna i konkretna jest dr Hanna Fiolik-Kornek. Dr Henzler nie przyjmuje w przychodni-ma prywatny gabinet przy ul. Grunwaldzkiej 10, a tak to zajmuje sie tylko szpitalem, czyli leczeniem cięższych i nagłych przypadków-jest tam ordynatorem.
Mam w sobie to CUś ;-P

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Aniijjaa » 07 lut 2007, 11:57

niestety co do dr Henzler i dr Kornek -Fiolik mam bardzo duże uprzedzenia - fakt,dobre, ciepłe wrażenie ale co dalej? potrzebuje konkretnego leczenia jakiego nie otrzymałam , również zostałam oszukana.Rektoskopie jaka doktor Kornek- Fiolik mi wykonywała w przychydni i w jakich warunkach woła o pomste do nieba........
Kiedy zapytałam na jakiej podstawie została postawiona mi diagnoza przecierz nie zostały wykonane mi konkretne badania a z tych jakie mam w przed soba nic nie wynika- zimno mi odpowiedziała,że zrobimy rtg wlew z kontrastem dla wykluczenia ewentualnego guza.....:)z czego się odchodzi z wielu powodów ,a w moim przypadku jak najbardziej powinno się unikać badań rtg z podaniem kontrastu ze względu na inne problemy zdrowotne o których ona wiedziała!
Zrobino mi kolonoskopie w Katowicach ..
Serdecznie pozdrawiam
Aniijjaa

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Mama Juleczki » 07 lut 2007, 13:26

W kwestii podejścia i wiedzy o stanach zapalnych dzieci, Opole to CIEMNOGROD!
Oddział chirurgii dziecięcej w WCM-ie ma koszmarne podejście do swoich pacjentów ( a ich rodziców zwłaszcza)!
Zachowują się tak, jakby wyświadczali komuś ogromną łaskę przyjmując go na oddział i robiąc jakiekolwiek badania.
Nikt nie ma czasu wysłuchać tego co rodzice mają do powiedzenia, a już chcąc się czegoś dowiedzieć o stanie zdrowia dziecka lub wynikach badań - trzeba się nieźle nabiegać po ddziale.
"Głupiego jasia" podali małej godzinę przed retroskopią :!: Kiedy mi ją zabierali na badanie, była już niemal całkowicie przytomna!!!! Pamięta do dzisia co się działo!
Po badaniu lekarz był nieuchwytny, a kiedy po 2 tyg odebrałam wynik - okazało się, że brak na nim opisu - KPINA!
W poradni przyszpitalnej trfiłam na jeszcze większych ignorantów, a z moim dzieckiem było ciągle gorzej...
Zacisnełam pięści i zaczełam szukać pomocy we Wrocławiu. Przyjęto nas w trybie pilnym na oddział - jak ludzi nie jak zwierzęta
( w Opolu rodzice przed wejściem z dzieckiem na oddział podpisują klauzulkę ze nie wolno im spać nawet na podłodze, wiec koczuje się na plastikowym krześle nocami) -
i w niecałe dwa tygodnie postawiono mnie psychicznie na nogi, moją córcię zdiagnozowano i ustawiono leczenie.

Od 10-ego grudnia do 8-go lutrgo dwa razy leżałam z małą w opolskm WCM-ie i wolałabym o tym zapomnieć. Odniosłam silne wrażenie, że nikomy tak naprawdę nie zależy na tym, żeby nam pomóc. Kiedy mówiłam lekarzom, że to może być CU, powiedzieli mi w prost, że jestem głupią spanikowaną młodą matką!
Oto moje subiektywne jaknajbardziej zdanie o lekarzach WCM w Opolu :evil:
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Alishia » 07 lut 2007, 17:59

Wow!Mama Julki mnie zszokowała!W naszym WCMie nigdy się nie leczyłam(i na razie nie mam powodów i zamiarów;p)!

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Aniijjaa » 07 lut 2007, 23:09

Niestety z przykroscia musze zgodzić się z mamą Juleczki mimo,że mieszkam w pobliżu Opola - tu jest ciemnogród ,to jest ostatnie miejsce jak narazie gdzie chciałabym się leczyć.Być może inni mieli więcej szczęścia.....
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Alishia » 08 lut 2007, 09:35

Ja nie powiem...uratowało mnie to,że ojciec jest lekarzem i znajomości.I na moje szczęście nie narzekam na brak opieki lekarskiej w Opolu.
Ehhh....zawsze wszędzie ważne są znajomości.. :/

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Tomy » 08 lut 2007, 11:06

Ja tam nie wiem, mój ojciec nie jest lekarzem (ani dentystą :)), nie mam żadnych znajomości, ale jakoś na brak dobrych lekarzy w Opolu nie narzekam. Ja nigdy nie leżałem w WCM-ie, ani w innym szpitalu też nie, ale ci lekarze z WCM u których się leczyłem (gastro i kiedyś endokrynolog), są naprawdę dobrymi specjalistami. Fakt, że zawsze na wizyty chodzę do ich gabinetów prywatnych, ale to tylko dla własnej wygody, żeby nie siedzieć w tasiemcowych kolejkach od samego rana. A o pracowni endoskopii w WCM pisałem już wiele razy w samych superlatywach i zdania nie zmieniam. Faktem też jest, że w naszych chorobach, gdyby była potrzebna operacja, to w Opolu nikt jej nie zrobi. Ale to jest chyba normalne, że tak skomplikowane operacje, dla własnego dobra, trzeba robić w dużych ośrodkach akademickich.

Wychodzę z założenia, że trzeba samemu zrobić trochę wysiłku, aby znależć swojego doktora. Jeżeli coś w relacjach z lekarzem nie pasuje, to trzeba zmienić lekarza. Ja zawsze dużo rozmawiam z moimi doktorami, zadaję wiele pytań i na tej podstawie oceniam, z kim mam do czynienia. I jakoś nigdy nie zdarzyło mi się, aby nie chcieli krótko i przystępnie czegoś wytłumaczyć. Ale najpierw samemu trzeba dużo o swojej chorobie wiedzieć, bo przecież lekarz nie może przy każdej wizycie robić godzinnego wykładu. Potem trzeba znależć sobie jeszcze jakiegoś młodego ambitnego i grzecznego lekarza pierwszego kontaktu do wypisywania recept i skierowań i z naszymi chorobami można w miarę normalnie żyć. W Opolu też :)

Pozdrawiam
Tomy

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Alishia » 08 lut 2007, 12:38

I bardzo dobrze Tomy mówisz:)
Dobry lekarz to skarb:)

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Mama Juleczki » 08 lut 2007, 14:31

Tomy pisze:Fakt, że zawsze na wizyty chodzę do ich gabinetów prywatnych, ale to tylko dla własnej wygody, żeby nie siedzieć w tasiemcowych kolejkach od samego rana.
Pomyśl, że nie każdego w tym kraju na to stać...

Fakt, że tylko dzięki prywatnym wizytom udało mi się dostać na oddział z dzieckiem, bo podany nam wsześniej termin "z urzędu" był zbyt odległy.
Tomy pisze:Wychodzę z założenia, że trzeba samemu zrobić trochę wysiłku, aby znależć swojego doktora. Jeżeli coś w relacjach z lekarzem nie pasuje, to trzeba zmienić lekarza. Ja zawsze dużo rozmawiam z moimi doktorami, zadaję wiele pytań i na tej podstawie oceniam, z kim mam do czynienia. I jakoś nigdy nie zdarzyło mi się, aby nie chcieli krótko i przystępnie czegoś wytłumaczyć. Ale najpierw samemu trzeba dużo o swojej chorobie wiedzieć, bo przecież lekarz nie może przy każdej wizycie robić godzinnego wykładu. Potem trzeba znależć sobie jeszcze jakiegoś młodego ambitnego i grzecznego lekarza pierwszego kontaktu do wypisywania recept i skierowań i z naszymi chorobami można w miarę normalnie żyć.
Masz całkowitą rację patrząc z własnego punktu odniesienia.
Ja pisałam o pierwdzym uderzeniu choroby, która dopadła nagle moje dziecko - wyniszczając je z dnia na dzień. Nie małam bladego pojęcia tak naprawdę co to jest, z czym to się je, jak z tym walczyć i gdzie szukać pomocy.
Od grudnia do lutego zdążyłam się nieżle zahartować, dowiedzieć i nauczyć.
(Ciekawa jestem jak wiele wiedziałeś o swojej chorobie na samym jej początku drogi Tomy.)
Szybko zmieniłam lekarzy i opolskich nikomu polecać nie będę.
Z cała pewnością nie twierdzę jednak, że w Opolu brak jest ewidentnie dobrych lekarzy. Moja zła opinia dotyczy pediatrów z ZWM i WCM.

15/12/05 trafiłam z mała na Oddział Pediatrii bo krwawiła z dolnego odcinka przewodu po pokarmowego z 5-10 stolców na dobę. Położyli nas w izolatce i zrobiono badania kału pod kontem E.coli i pasożytów ( materiał do badań nosiłam sama do laboratorium bo personel był zajęty!) Podano dwie kroplówki żeby uzupełnić płyny i nie robiono nic przez kolejne dwa dni. Pozwolono nam iść do domu - zmieniłyśmy status na "leczenie dzienne" bo mała źle znosiła szpital a i tak nic nie robiono. Następnego dnia rozszalała się u małej grypa żołądkowa na całego i wróciłyśmy na nieszczęsny oddział - dopiero po 12h zlecono antybiotyk!
Wiesz co powiediała mi ordynator Szczepanik? "Zbagatelizowaliśmy trochę sprawę."- to wszystko!!!
O chirurgii wspominałam wsześniej, choć możnaby wiele więcej!
Pomijając medyczną kwestię, sprawą bardzo istotną jest to, jak traktowani są rodzice dzieci na oddziałach w WCM - zło konieczne!
To My zajmujemy się dziećmi cały czas i staramy się naprawdę nie przeszkadzać mając świadomość sytuacji i miejsca.
Są rodzice, kórzy tygodniami przebywają ze swoimi pociechami w murach szpitala. Sypiają ukratkiem na podłodze na przemyconych karimatach (bo nie wolno!) i polują na lekarz kiedy dzieci śpią (bo w czasie obchodu sznowne konsylium nie ma czasu!).
Proszę Cię Tomy - połóż się raz w tym "świetnym", nowoczesnym szpitalu, na oddziale " z sercem" (mają takie logo :neutral: ) a potem chętnie z obą porozmawiam o NASZYCH BARDZO SUBIEKTYWNYCH ODCZUCIACH...
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Tomy » 08 lut 2007, 15:46

Mama Juleczki pisze:Pomyśl, że nie każdego w tym kraju na to stać...
Mówienie "w tym kraju" jest już de mode :) A tak bardziej serio, to ja rozumiem, że nie każdego stać na chodzenie do prywatnych gabinetów. Ale też znowu bez przesady. Jak idę do dobrego lekarza na wizytę, na konkretny dzień i na konkretną godzinę, idę tam raz w miesiącu a nie codziennie, ustawione leczenie przynosi dobre rezultaty i mam przekonanie, że lekarz reprezentuje mistrzostwo świata w swojej dziedzinie i za to wszystko płacę 60 złotych za wizytę, to uważam, że jest to racjonalne zachowanie z mojej strony. I wcale nie czuję się jakoś wykorzystany, czy do czegoś przymuszany. Miałbym kłopot, gdyby mój doktor sobie powiedział " i tak wrzucą mnie do jednego worka z innymi, gorszymi lekarzami, więc nie będę przyjmował po południu i pójdę sobie na ryby" :) Mam pytanie - kto bardziej by na tym stracił ? I jeżeli mnie nie ma rano w tej długiej kolejce, to ktoś inny ma większą szansę w ogóle załapać się do doktora. I są tam w tej kolejce zapewne i tacy, których stać na wizytę prywatną, ale nie chce im się ruszyć głową, aby poszukać innych możliwości.
Mama Juleczki pisze:Ciekawa jestem jak wiele wiedziałeś o swojej chorobie na samym jej początku drogi Tomy

Nic nie wiedziałem. Ale czy za to też mam winić lekarzy? Przecież mówię, że rozmawiałem, pytałem i zawsze otrzymywałem odpowiedzi. Jak lekarz był kiepskim rozmówcą, to używałem mojego uroku osobistego (nie radzę próbować :twisted: ), a jak dalej nie chciał zaznawać to zmieniałem lekarza :)
Mama Juleczki pisze:Proszę Cię Tomy - połóż się raz w tym "świetnym", nowoczesnym szpitalu, na oddziale " z sercem" (mają takie logo :neutral: ) a potem chętnie z obą porozmawiam o NASZYCH BARDZO SUBIEKTYWNYCH ODCZUCIACH...
No nie wiedziałem, że tak żle mi życzysz :razz: Mnie kilka razy proponowano mi leżakowanie w szpitalu, ale kiedy pytałem i się okazywało, że nic więcej nie mogą mi zaproponować niż badania, które mogę zrobić w trybie ambulatoryjnym, to odmawiałem. Po prostu nie lubię tej szpitalnej atmosfery, którą znam tylko z perspektywy odwiedzającego innych chorych. Dlatego dyskutanta w sprawie szpitalnego życia Mamo Juleczki we mnie nie znajdziesz.

Krótko mówiąc, ja nie twierdzę, że w Opolu są sami dobrzy lekarze, mówię tylko, że po długich poszukiwaniach znalazłem tych mi odpowiadających. Ale też nie można w czambuł wszystkich krytykować, bo potem to już zostaje tylko stara moda na mówienie "w tym kraju".

Pozdrawiam
Tomy

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Opole-Warszawa

Post autor: Mama Juleczki » 08 lut 2007, 17:20

Prawie osiągneliśmy konsensus jak widzę :wink:
A życzę Ci drogi Tomy najlepiej z głebi serca :roll:
Każde z nas ma własny punkt widzenia wynikający z własnej perspektywy.
Tomy pisze:Nic nie wiedziałem. Ale czy za to też mam winić lekarzy?
A gdy nawala Ci auto lub jakieś urządzenie, o którego funkcjonowaniu mało wiesz i powierzasz je fachowcom, to czego oczekujesz?
Powiedzmy sobie szczerze - kompetentny lekarz nawet jeśli nie wie ( a ma do tego oczywiste prawo ), stara się dociec - czyż nie :neutral: ?

Ja także szybko znalazłam odpowiednich lekarzy dla mojego dziecka i jeśli czytałeś uważnie, to nie "krytkuję wszystkich w czambuł" miły Tomy :wink:

Pozdrawiam również cieplutko
- Ania :razz:
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

ODPOWIEDZ

Wróć do „mazowieckie”