Strona 1 z 1

Kogo unikać na śląsku?

: 20 lut 2009, 19:17
autor: Heidi
Proponuję utworzenie listy lekarzy, których należy unikać!
Nie znalazłam tu podobnego wątku, jeśli już faktycznie gdzieś jest to proszę o podpięcie mojego postu.

Z chęcią otworzę listę swoją skargą na panią Elwirę Zalejską, gastrolog. Unikajcie kobiety jak ognia! Trafiłam do niej na gastroskopię z podejrzeniem wrzodów. Spojrzała na skierowanie i powiedziała "dziecko, ty w wieku 23 lat chcesz mieć wrzody? sami sobie choroby wymyślacie, ta młodzież" po tak miłym powitaniu zapytała czy miałam już kiedyś robione badanie endoskopowe. Powiedziałam o kolonoskopii, a ona "czyś ty oszalała? po co ci kolonoskopia? pewnie nic nie wykazała?", powiedziałam że wykazała colitis chronica, a ona "ach, te colitis chronica, ulcerosa. przecież się tego nie leczy! gdybym ja sobie dała zrobić kolonoskopię to też by mi coś takiego wyszło, przecież to normalne, z tym się normalnie żyje". Na pytanie czy 3-4 tygodniowe zaparcia, śluz w stolcu lub brak stolca a sam śluz z krwią są normalne odparła, że tak. (!?!?) Nazwała mojego lekarza "niemądrą osobą" za podawanie sulfasalazyny i asamaxu i w ogóle tyle jeszcze rzeczy bzdurnych wygadywała, że chciałam jej ten gastroskop wokół szyi zacisnąć.

W trakcie gastroskopii mnie dosłownie zgwałciła psychicznie, nie umiałam przełknąć tego gastroskopa i zaczęła się na mnie drzeć, że mam "nie robić sobie siary", tylko "przełykać jak landrynkę". Niestety znów mi się nie udało i tak mnie to zestresowało, że poleciały mi łzy a ona znów na mnie z ryjem, że "tyle lat robi gastroskopie i nikt jej takiego cyrku nie robił" i "przecież to badanie nie boli!". Cóż... Po badaniu czekałam w poczekalni na wydruk wyniku, pani Zalejska wychodzi i do mnie przy wszystkich czekających "phi, no i co? wrzodów chciałaś? nic z tego! Trochę żółci masz w żołądku i tyle. Ty masz dziecko nerwicę! Tak jesteś znerwicowana, to widać w twoim podejściu do badania. Taki cyrk robić w tym wieku!". Oczywiście wszyscy gapili się na mnie, że co ja tam musiałam wyprawiać. Zrugana psychicznie nawet nie pomyślałam o złożeniu na nią skargi, ale w domu napisałam co trzeba i odesłałam do kierownika przychodni.
Nerwicy to ja się przez właśnie przez takich pseudospecjalistów nabawię.

Re: Kogo unikać na śląsku?

: 20 lut 2009, 21:36
autor: CAMPARI34
Heidi pisze:Proponuję utworzenie listy lekarzy, których należy unikać!
to ja dodam pan dr. BORUC rodzinny bezczelny :cenzura:w depresję wpadłam po uszy przez jego genialne diagnozy.wmawiał mi ze mam WZWC i ze to mąż mnie zaraził okazało się że jestem zupełnie zdrowa :cenzura: Z RACIBORZA!!!!polecam zaś panią doktor IWONĘ AERTS ginekolog też w RACKU. bardzo fajna kobita

3. Pisanie na forum
a) Pisząc na forum pamiętaj o kulturze osobistej. W dyskusji używaj
argumentów. Zabrania się stosowania wyzwisk, wulgaryzmów, itp.

Re: Kogo unikać na śląsku?

: 20 lut 2009, 22:33
autor: creative77
Ja z kolei radze omijać Stanisława Skupnia, który przyjmuje w szpitalu w Rydułtowach i Wodzisławiu śl. Przyszedłem do Niego z bardzo silnymi bólami brzucha i dużą ilością biegunek dziennie (około 6), stwierdził, że jest to zespół jelita drażliwego i nie trzeba robić żadnych badań inwazyjnych, przez co termin kolonoskopi przesunął sie o jakieś 2 miesiące i prawdopodobnie w wyniku tego mam zapalenie na całym odcinku jelita :mad:

Re: Kogo unikać na śląsku?

: 14 kwie 2009, 13:01
autor: pistols30
obyty.z.cu pisze:Mala uwaga, wiemy , ze sluzba zdrowia dzieli sie na dobra i zla, ale wiemy tez, ze kultura i sztuka lekarska polega na sluzeniu pacjentowi.Jesli lekarz mysli inaczej, niech wezmie sie za badania naukowe i odsunie sie od ludzi.
Swieta racja...Ja najtragiczniej w swojej chorobie wspominam pobyt oraz badania w szpitalu w Ligocie 13 lat temu.Pamietam,ze wtedy potraktowali mnie tam jak manekina do nauki studentow.W trakcie kolonki wykonywanej na zywca wokolo stolu stalo kilkunastu studentow,w trakcie zadawali pytania ogladali itp (co spowodowalo przedluzenie badania) a lekarz wykonujacy caly czas powtarzal,ze mam sie nie wiercic,bo nie jestem dzieckiem.Po badaniu pamietam,ze prawie stracilem przytomnosc ze stresu,bolu,nerwow i nie wiem jeszcze dlaczego.W pozniejszym czasie wszystkie kolonoskopie mialem wykonywane w Medisanie w Bogucicach i wiem,ze badanie to moze byc wykonywane bezbolesnie oraz bezstresowo,przez milych i kompetentnych lekarzy...
dr Har.... pisze:wyniki badan nie wsakzauja na stan chorobowy, chyba jestes troche przewrazliwiona i znerwicowana
czesto tak jest,ze jezeli lekarz nie potrafi zdiagnozowac problemu to zrzuca to na nerwice,stres itp. Znam to z wlasnego doswiadczenia jak na poczatku(cale szczescie krotko) wmawiali mi nerwice hipochondryczna......

Re: Kogo unikać na śląsku?

: 23 kwie 2009, 21:23
autor: obyty.z.cu
elwirka pisze:Marek Wróbel przypomina wszystkim odwiedzającym portal, że użytkownicy są co prawda anonimowi wobec siebie, ale nie wobec wymiaru sprawiedliwości.
Niektore portale same pokazuja IP wpisujacego np. http://www.rankinglekarzy.pl/
Wtedy kazdy wpisujac sie ma swiadomosc, ze mozna go sprawdzic,
pewnie dlatego lekarz dwa razy sie zastanowi, zanim zaatakuje portal za wpis.
Dla mnie zas,takie komentarze sa tez bardziej wiarygodne.

Re: Kogo unikać na śląsku?

: 21 lip 2009, 15:21
autor: Joanna23
Dr. Szewczyk Sigma Bi poradnia ( ginekolog). Według niego badanie usg dopochwowe niema sensu robić, witaminy dla kobiety która chce zajść w ciążę niema sensu. Czyli poprostu po co mu zajmować czasu.

Re: Kogo unikać na śląsku?

: 21 lip 2009, 17:35
autor: Słonko
Ja się zraziłam do doktora Walków na Dąbrowskiego (ginekolog) w Bielsku, ale nie wykluczam, ze jest dobrym lekarzem. Jak poszłam na wizytę to nawet mnie nie zbadał, pougniatał brzuch i powiedział, że jak przyjdę następnym razem to mnie zbada i pobierze cytologię, ale na pewno i tak wszystko jest ok. Był przy tym bardzo miły, ale jak dla mnie zupełnie nieprofesjonalny. Nie wybrałam się więcej do niego.

Re: Kogo unikać na śląsku?

: 13 lis 2009, 16:08
autor: naomi
internista Michal Mlynarski - zdecydowanie odradzam. Ma prywatny gabinet w Bytomiu, nie ma praktyk w szpitalu i ma niekompletna wiedze. Przyszlam do niego w sprawie mojego cu kiedy nie mialam diagnozy, to fakt dobrze mnie diagnozowal ale na tym sie skonczylo. Kiedy mialam potworne zaostrzenie powiedzial ze nie ma zadnej diety i mam jesc wszystko! Do tego nie chcial przepisac sterydow kiedy moje zapalenie obejmowalo polowe jelita grubego:/

Re: Kogo unikać na śląsku?

: 13 lis 2009, 22:00
autor: Joanna23
naomi, Ja leczyłam się u tego Dr. badanie kolonoskopi mi zrobił wybadał CU, po tym badaniu mieliśmy długą rozmowe na temat tej choroby powiedział co mogę jeść , czego nie mogę itd. Ogólnie miał wiedzę dobrą. Tylko tyle że po 6-8 miesiącach powiedział że mam taką małą dawkę że bedziemy schodzić z niej i że nie będę musiała brać już.
Dlatego też zapisałam się gdzieś indziej.

Re: Kogo unikać na śląsku?

: 14 lis 2009, 17:37
autor: naomi
Nie dośc że Młynarski jest drogi to czuję niesmak na myśl że obłowił się na tych biednych cierpiących pacjentach. Na początku miał dyżury w szpitalu wieć pewnie był i lepszym specjalistą a teraz to ja odniosłam wrażenie jakby bardziej chciał mnie zachęcić do siebie swoimi dobrymi manierami i dżentelmeństwem niż autentyczną wiedzą.
martita-powiedział po prostu że nie widzi takiej potrzeby. '

Sterydy? a po co dodatkowo obciążać organizm?'

A ja biegałam wtedy do toalety 8-9 razy dziennie i za każdym razem strumień krwi. Wtedy jeszcze nie bolało mnie nic. Ale jak poszłam na wizytę kontrolną po 2 tygodniach i powiedziałam mu że nie widzę żadnej poprawy (bo jak miało mi się poprawić skoro jadłam wszystko co niedozwolone, smażone, pieczone, cięzkostrawne)i do tego zaczęło mnie boleć tak strasznie po lewej stronie to on na to że czego ja się spodziewałam po tak krótkim czasie! Mam brać te tbletki i czekać na poprawę. Oczywiście nie powiedział ak wprost ale taka była myśl przewodnia jego wypowiedzi. Z perspektywy czasu widzę jak było ze mną źle a miałam brać asamax tylko 3x2 tabletki. Jak się zapytałam co z niską hemoglobiną to powiedział żebym jadła więcej wątróbki.
Joanna23:miałaś ogromne szczęście. Ja się dobiłam tym że nie przestrzegałam diety:/ bo ni wiedziałam że coś takiego w ogóle jest. I dlatego wylądwałam w szpitalu w strasznym stanie.
Kiedy leżałam już na oddziale poznałam osoby z sali to (teraz uwaga) 4 osoby z sześciu na mojej sali były jego pacjentami! Na osobistej rozmowie z panią pielęgniarką dowiedziałam się że bardzo dużo pacjentów przychodzi od niego do szpitala w kiepskim stanie. Wtedy mnie zmroziło. Także coś musi być na rzeczy...

Re: Kogo unikać na śląsku?

: 20 sty 2011, 14:53
autor: aglo-meracja
creative77 pisze:Ja z kolei radze omijać Stanisława Skupnia, który przyjmuje w szpitalu w Rydułtowach i Wodzisławiu śl. Przyszedłem do Niego z bardzo silnymi bólami brzucha i dużą ilością biegunek dziennie (około 6), stwierdził, że jest to zespół jelita drażliwego i nie trzeba robić żadnych badań inwazyjnych, przez co termin kolonoskopi przesunął sie o jakieś 2 miesiące i prawdopodobnie w wyniku tego mam zapalenie na całym odcinku jelita :mad:
Podpisuję się po wpisem dwa razy mialam do czynienia z lekarzem pierwszy raz byłam na wizycie prywatnej za 80 złotych nie powiedział mi nic kazała za to robić nowa kolonosokopie za 500 złotych oczywiście prywatnie pomimo że przyszła z wypisem z szpitala i miesiąc wcześneij zrobioną kolonką drugi raz pojechała z niesamowitym bólem stawów i pilnym skierowaniem na co lekarz zrobił awanturę na cała przychodnie że jeżeli mam zaostrzenie i źle się czuję to wiooo do szpitala a nie jemu głowe zawracać śmiem, zero pomocy!! Przy okazji cham :mad:

Re: Kogo unikać na śląsku?

: 06 lut 2013, 00:09
autor: SoCal
Dr Pokrzywnicki z Zabrza-
moze i ma dobra opinie, dzieki ktorej sporo osob do niego trafia, ale w moim przypadku nie zachowal sie jak powinien. Na 1 wizycie (prywatnej, koszt 120zl) nawet nie wpladl na pomysl aby zapisac moj numer kontaktowy.
Na chwile przed odplatnym badaniem zostalam poinformowana, ze niestety musial wyjechac i badanie wykona ktos inny, kto zostal poinformowany o moim przypdaku. Jak sie pozniej okazalo Pani doktor nie wiedziala nic...nawet by nie pobrala wycinkow, gdybym jej o tym nie powiedziala przed badaniem. Znaleziono jakiegos polipa, ktory powinien byl usuniety podczas badania (tak mi sie przynajmniej wydawalo), a Pani doktor bycmoze ze strachu wolala nie mieszac.
Teraz czekam w kolejce na wizyte w innej przychodni, bo do Dr stracilam zaufanie.
Dosyc ze ponioslam spore koszty (wizyta 120zl, badanie z pobraniem 3 wycinkow 700zl) , to moze sie okazac, ze bede musiala miec jeszcze raz robiona kolonoskopie.