Fobia społeczna.

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany

Czy słyszałeś\aś o fobii społecznej?

Nie, nigdy
2
4%
Nie wiem, może coś mi się obiło o uszy
9
16%
Nie, ale mam podobne objawy jak w artykule
6
11%
Tak
31
54%
Tak, nawet ją mam
9
16%
 
Liczba głosów: 57

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Fobia społeczna.

Post autor: tom-as » 09 sty 2009, 19:58

Angelo pisze:Powiedzmy - chciałbym wybrać się z kimś do kina, na kawę czy cokolwiek.. I teraz - zamiast o tym myśleć to po prostu podejść do kogoś i to zaproponować niewiele myśląc co będzie potem i "o matko - jak ja z tym wszystkim dam radę" ?
wg mnie pomoże. bo byś zaczął wychodzić ze swej strefy komfortu. I to generalnie jest sposób by się przełamywać na różnych płaszczyznach. Zacząć powoli robić coś co nas do tej pory ograniczało.
Teraz to wygląda tak, że masz myśl typu 'oo.. do kina bym sobie poszedł' ale po króciutkiej chwili mózg zaczyna Ci podsuwać 'wytłumaczenia' by tam nie iść. Czemu? Jest przyzwyczajony do tego, że dobrze mu w domu a na zewnątrz już nie. Dołóż do tego to że mózg lubi to co już zna.
Wyjście do kina (czy tak zrobienie czegokolwiek innego) do czego umysł nie jest 'nauczony' będzie powodował że właśnie zacznie się taka wojna w głowie.... iść, nie iść - oto jest pytanie. Zazwyczaj pada na nie iść bo tak jest 'bezpieczniej'.

Rada taka byś zaczął wychodzić z tej Twojej strefy komfortu. Pogadaj sam ze sobą, że dziękujesz za te sygnały które Ci mówią, że może coś być nie tak, ale jednak one Ci przeszkadzają. Obiecaj sobie (swojemu mózgowi), że będziesz uważał na siebie i ma być o Ciebie spokojny ;-)
Angelo pisze:"o matko - jak ja z tym wszystkim dam radę" ?
dasz bez problemu rade.

jeszcze jedna wskazówka, którą już stosowałem wcześniej, ale w książce którą Ci poleciłem jest też ładnie opisana.
Coś w stylu... jeśli myślisz że się coś nie uda to się nie uda. Więc myśl pozytywne, że będzie wszystko OK i sobie poradzisz. Jeśli będziesz myślał że dasz rade to... tak.. dasz rade ;-)

Awatar użytkownika
Angelo
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 26 kwie 2007, 22:13
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Angelo » 09 sty 2009, 23:34

Wygląda na to, że sporo można zmienić samym takim pozytywnym myśleniem ;-) Cieszę się, że w ogóle zacząłem na ten temat rozmawiać bo dręczyło mnie to od dłuższego czasu. Zamiast rozwiązywać problemy zacząłem je nawarstwiać, zadręczać się pytaniami z serii "a co by było gdyby" w efekcie czego mam problemy ze snem..

I pomyśleć, że gdybym nie był chory nawet nie wiedziałbym przez co przechodzą ludzie których dotykają tego typu problemy.. Trochę dołuje mnie fakt, że to co najważniejsze w życiu to zdrowie.. Skoro go nie mam to co innego mi pozostaje? ;)


Oprócz takich filozoficznych dywagacji jest jeszcze masa problemów bardziej praktycznych z którymi chciałbym się uporać a nie bardzo mam pomysł jak to zrobić w pojedynkę.. Np. Jakie studia warto podjąć z taką chorobą by w przyszłości nie mieć problemów z pracą i czerpać z tego satysfakcje? Jak to wszystko pogodzić?

To także sprawa do obgadania z psychologiem?
Ad maiora natus sum.

Awatar użytkownika
michael
Początkujący ✽✽
Posty: 113
Rejestracja: 22 gru 2008, 21:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: michael » 10 sty 2009, 00:21

Nieśmiały to ja zawsze byłem ,ale żeby od razu fobia ? :neutral: Nigdy się z tym nie zastanawiałem. :lol: Cóż od dziś z tym będę walczył :lol:

Heidi
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 06 sty 2009, 11:23
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bytom

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Heidi » 20 lut 2009, 19:27

tom-as pisze:
Angelo pisze:Powiedzmy - chciałbym wybrać się z kimś do kina, na kawę czy cokolwiek.. I teraz - zamiast o tym myśleć to po prostu podejść do kogoś i to zaproponować niewiele myśląc co będzie potem i "o matko - jak ja z tym wszystkim dam radę" ?
Konfrontacja ze swoim strachem jest uznaną metodą leczenia każdej fobii. Niemniej dochodzi się do takiej konfrontacji stopniowo. Najpierw rozmowa o swoim strachu, wyobrażanie go sobie, oglądanie ilustracji itp, a dopiero później dochodzi do prawdziwej, żywej konfrontacji.
Ja osobiście w sytuacjach społecznych zachowuję się normalnie, ale mam bardzo zaawansowaną arachnofobię, która nie pomaga mi absolutnie w leczeniu bo do każdej ubikacji wchodze zestresowana - nie siądę na kibelku jeśli nie sprawdzę każdego kąta czy nie ma tam pająka. Ba, nawet nogi w łazience żadnej nie postawię jeśli się odpowiednio wszystkiemu nie przyjrzę. Przy biegunkach stres oczywiście tym większy im więcej kątów do sprawdzenia :razz:
Nie wyobrażam sobie terapii w której miałabym dotknąć pająka (aż mną wstrząsnęło jak to napisałam! ;P)
Ale ponoć jest to skuteczna metoda.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Fobia społeczna.

Post autor: tom-as » 20 lut 2009, 19:42

Heidi pisze:ale mam bardzo zaawansowaną arachnofobię,
rachu ciachu i po strachu.. takie rzeczy to się likwiduje w kilkanaście minut ;-) ale to tak jako OT tylko pisze.
Heidi pisze:Nie wyobrażam sobie terapii w której miałabym dotknąć pająka (aż mną wstrząsnęło jak to napisałam! ;P )
Ale ponoć jest to skuteczna metoda.
ano.. są takie, ale myślę, że ie trzeba się uciekać do takich metod leczniczych ;-)

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”