Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Jak nazwa wskazuje zamieszczamy tu kawały, dowcipy, anegdotki i śmieszne histroryjki obrazkowe

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Olek

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Olek » 10 mar 2009, 18:08

Jak wy to robicie że tak nagle robicie w gacie? :lol: Ja podczas remisji nigdy nie miałem takiej przygody, a podczas zaostrzenia siedze w domu albo szpitalu i jest blisko do toalety :D

myry
Początkujący ✽✽
Posty: 81
Rejestracja: 17 lip 2008, 20:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: myry » 10 mar 2009, 18:26

--
Ostatnio zmieniony 28 mar 2011, 17:20 przez myry, łącznie zmieniany 1 raz.

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: kasinp » 10 mar 2009, 19:14

mnie w szpitalu raz dopadlo ale tylko w majtki popusciclam , natomiast wiele razy biegalam do domku z e sklepu bo chcialam tylko baka puscic a tu z niespodzianką , wiec teraz jak mam biegunki to chodze do najblizszego sklepu

Olek

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Olek » 10 mar 2009, 22:51

To ja mam na szczęście odwrotnie - czyli jak wiem, że nie ma toalety w pobliżu to zawsze udaje się powstrzymać. Robiłem 20 stolców dziennie, ale po drodze do szpitala nawet mi się nie zachciało :D Tak samo jak w szkole nigdy nie robiłem kupy, a jak raz w gimnazjum mi się zachciało to biegłem do domu, bo tam nie ma drzwi w ubikacji i papieru :P

Awatar użytkownika
sztaba
Aktywny ✽✽✽
Posty: 515
Rejestracja: 16 paź 2004, 14:38
Choroba: CU
województwo: pomorskie
miasto: Słupsk
Lokalizacja: SŁUPSK
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: sztaba » 11 mar 2009, 11:43

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
no patrz, co za pech :wink:

Online
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: obyty.z.cu » 11 mar 2009, 20:42

z dawnych czasow (sprzed 1989 r) kiedy uprawialem turystyke zostalo mi takie powiedzonko:- kto nosi nie prosi - wiec zawsze mam w zapasie pod reka podpaske i zapasowe majtki :oops: plus chusteczki higieniczne dla dzieci (!)- najlepsze :razz:
wiele razy ratowalo mnie to w trudnych sytuacjach.
Ale o tych "zimnych" potach nigdy sie nie zapomina :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

MałaMi
Początkujący ✽✽
Posty: 203
Rejestracja: 04 lut 2009, 23:24
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Tarnów
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: MałaMi » 17 kwie 2009, 00:06

tak: zimne poty:/

Ja miałam taką sytuację. Zdarzyło się to ostatniego dnia pobytu nad morzem, kiedy już byliśmy wykwaterowani, łaziliśmy po mieście a plecaki zostały na kwaterze w mieszkaniu babki. Od domu dzieliło nas kilkanaście godzin jazdy pociągiem (mieszkam w Krk:) Byłam wtedy na początku romantycznej znajomości z moim chłopakiem. Ostatni rejs statkiem itd...
I nagle!! Rozbolał mnie brzuch, na tym statku, gdzie nie było kibla. Zesrałam się w gacie:/ To było nieziemsko upokarzające. Potem łaziłam w tych gaciach w upale, przez całe miasto by dojść na kwaterę i prosić babkę, by mi pozwoliła skorzystać z łazienki. Tam musiałam się przebrać, umyć w umywalce i spakować te usrane gacie do worka i do plecaka. Nie muszę dodawać, że cała drogę powrotną w pociągu spędziłam na kiblu..


Wtedy jeszcze nie wiedziałam o chorobie.
Rise. Life is in motion. I'm stuck in line.
Rise. You can't be neutral on a moving train.
One day the symptoms fade. Think I'll throw these pills away.
And if hope could grow from dirt like me. It can be done.

Won't let the light escape from me.
Won't let the darkness swallow me.

So long.
http://www.youtube.com/watch?v=UN-MwovMrbI
_________________

NIC nie zażywam poza SANROBI

Awatar użytkownika
paubom
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 22 sty 2009, 06:35
Choroba: nie ustalono
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: paubom » 17 kwie 2009, 07:09

Ja ososbiście nie miałam takiej przygody, choć kiedyś wiele lat temu nagły skurcz jelit poczułam jakieś 300 m od domu, ale na szczęście udało mi się donieść do kibelka. Nie wiążę tego z niczym, bo była to jednorazowa sprawa "nie wiadomo skąd".
Natomiast moja mama opowiadała jak to kiedyś mój tata założył sobie, że puści bąka i ha nispodzianka :wink: Od tej pory powiedzenie, że ktoś sobie założył, że "se piardnie a się zesrał" znalazło swoje odzwierciedlenie w realnym życiu
"a nadzieja budzi się i zasypia..."

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Natuśka » 03 cze 2009, 14:59

Boziu! To mnie złapało raz tak fest w autobusie jak jechałam do szkoły... Kurde byłam ledwo podciągnięta z zaostrzenia. Mama mi jeszcze nie kazała jechać, ale ja nie. Ja muszę jechać, bo sprawdzian miałam czy coś. No i sobie jadę.. A tu tak mniej więcej na połowie drogi KLOPS! :oops: zapach nie napawający optymizmem.. Zima wtedy była, pełno ludzi na przejściu, okna pozamykane, duchota niesamowita a ja na środku autobusu taki zapaszek "lekki" puściłam w obieg. No ale to nie o to, nie o to :razz: wiecie chciało mi się na dwójeczkę niesamowicie, ale myślę : wytrzymam. Twardo siedzę, intensywnie myślę, a tu kolejny napływ w tyłku... No to ja próbuję jakoś wstrzymać, ale nie daje rady. Duszno mi sie robi, gorąco, burak ze mnie dojrzały i .... .... ... w nogi do kierowcy! :lol: (tak z perspektywy czasu to śmieszne, ale wtedy to mi nie było do śmiechu :) ) Zaczęłam coś do niego gadać, bełkotać, żeby się zatrzymał no i się zatrzymał,a aja na wyjściu pawia sobie puściłam :cry: a potem poleciałam gdzieś w krzaki :cry: no a potem to już telefonik po tatusia i do domu... :wink:



drugi raz mi się zdarzyło w mpk.
wracałam wtedy od ciotki. Jadę, jadę. Mnie się zaczęło robić jakoś tak dziwnie: raz gorąco, raz zimno, chyba byłam blada, bo jakaś babeczka spytała mnie czy się dobrze czuję. Ale myślę: spox :roll: przedostatni przystanek, a ja już betka. Siedzę jak wryta,nie wiem co robić, siódme poty ze mnie spływają :cry: dojechałam do właściwego przystanku. Ja siach! Pierwsza wygalopowałam... i biegiem do marketu! Z pół kilosa miałam do przebycia, zaczęły mnie łapać jakieś skurcze w łydkach, co chwilę przystawałam, kucałam, żeby nie wypuścić, dobiegłam. Gatki w dół, ale już się sprawa rozwinęła prędzej :oops: to nie było najgorsze.. zaczęłam wymiotować, więc na przemian wstawałam w kibla i nachylałam się do niego. Nagle poszło mi dołem...ale co to? górą też! w ostatniej chwili złapałam kosz i sobie ulżyłam. siedziałam i srałam i czekałam jak mi się trochę polepszy. godzina mija, zero poprawy, raczej pogorszenie ... całe szczęście tesco było całodobowe.
Mimo, ze rodzice mnie w nocy odebrali z niego to i tak rano wylądowałam w szpitalu :cry:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: CzarnaMamba » 03 cze 2009, 15:45

:smiech: :respekt: mnie sie tez zdarzylo, mialam zaostrzenie a bylam umowiona na jazde "L", wiec zalozylam podpaske :) jade ze swoja instruktorka, jak mi jelita same zaczely rumbe wywijac w brzuchu....Dobrze, ze muzyka leciala w aucie, bo ladna wiocha by byla :P
Obrazek

Renata2
Początkujący ✽✽
Posty: 394
Rejestracja: 22 sty 2007, 21:36
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Renata2 » 03 cze 2009, 19:16

kilka razy docierałam do WC w ostatniej sekundzie, jeszcze nie miałam diagnozy- wyszłam tylko na przepustkę ze szpitala. Lato, po szpitalnym wikcie coś by się zjadło. Dotarłam do domu, kupując kilka przysmaków i kefir. Wpadam do domu ( jeszcze czuję się dobrze). kuchnia- jest gorąco, więc zimny kefirek- cały duży kubek. Potem zdjąć szpitalne ciuchy- w czasie przebierania zaczyna kręcić w brzuchu- coraz gorzej.... 15 metrów do ubikacji- ostry sprint, po drodze ściągam bieliznę, wpadam do ubikacji i z rozmachem siadam na WC. Niestety- ktoś zamknął klapę, a moje zwieracze puściły. Ubikacja plus płytki dookoła były do mycia. Dobrze, że byłam w domu sama. :mrgreen: :dobani:
Renata2
asamax 500g 2-0-2
vedolizumab- lek biologiczny, 3 stopień programu
controloc 1-0-1
rutinoscorbin 2-0-2
witaminy

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Natuśka » 03 cze 2009, 22:40

wiem jedno: tent temat u nas zawsze będzie aktualny i nigdy się nie przedawni :cry: :razz:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

lucypah
Początkujący ✽✽
Posty: 399
Rejestracja: 08 wrz 2006, 15:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: stargard

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: lucypah » 04 cze 2009, 21:28

mnie sie dzis za to przydazylo cos co mnie rozbawilo, mimo iz to chyba takie smieszne dla kogos innego juz nie koniecznie musi byc :wink:

otoz dzis jak bylem w galaxy zachcialo mi sie do wc, nie lubie tam zabardzo korzystac z nich, no ale nie dalo rady inaczej i poszedlem, wchodze, zajmuje box 3, pierwsze co widze to podpaska ( od razu pomyslalem, co robila kobieta w meskim wc), ale dobra cos mnie cisnie. Siadam, robie co trzeba i obok do kabiny siada jakis koles, a mnie troszke wzdelo... i tak staram sie jak najciszej coby sobie siary nie robic, ale calkiem tak niemo sie nie da. Uslyszal to ten typek i mowi: boze co za swinia. w pierwszej chwili zrobilo mi sie glupio, ale potem mysle, skoro juz jestem wg niego swinia to mu pokaze. Wypuscilem wszystko co mi zalegalo jak najglosnie ( powodujac mala gownosfere :mrgreen: ) i wtedy wcetowy sasaid sie zdenerwowal, mowiac: k...., ja p.... i pelno innych epitetow a ja smiejac sie do siebie opuscilem szybko, i gdy tylko wyszedlem wybuchlem smiechem, tylko ludzie sie troche dziwnie patrzyli :lol:

samo zachowanie glupie, ale przyjemnosc mi sprawilo jak dziecku ;p

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: CzarnaMamba » 06 cze 2009, 15:44

lucypah, czytajac to poplakalam sie ze smiechu!!!! :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
creative77
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 05 kwie 2008, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Wodzisław śl.
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: creative77 » 12 cze 2009, 13:32

Ja podczas pobytu w szpitalu na Ligocie leżałem w sali 6 osobowej a było nas w niej 8 :roll:
Byłem wtedy w takim stanie, że codziennie zaraz po przebudzeniu rano musiałem iść do wc. Pewnego uroczego poranka było w sali bardzo zimo. Ja więdząc, że lepiej już iść w strone kibelka siedziałem w zaparte pod kołdrą myśląc, że tym razem to przetrzymie(leżałem na łożku które było najdalej od drzwi). Leże tak sobie i nagle bardzo przycisło :cry:

Więc zaraz w te pędy biore papier i lece do wc. No i bach 2 metry przed drzwiami kupa spływała mi juz po nodze :oops: siedze w tym kibelku i myśle kurde co teraz! Powycierałem ile mogłem i potem przyponiałem sobie, że nie mam zapasowych spodni :cry: no nic wyszedłem, wróciłem do sali i pod kołderke. Zaraz napisałem smsa do mamy żeby przywiozła drugą pare i leżałem tak w lekkim smrodzie przez 2 godz czekając :mrgreen: i modląc sie, żeby nie było obchodu przed jej przyjazdem.

Na szczęście doczekałem sie a obchód zaczął sie w trakcie mojego przebierania w ubikacji :razz:
Pozdrawiam Mateusz :)


CU i PSC

ODPOWIEDZ

Wróć do „Na Wesoło”