Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Czyli wszystko, co dotyczy chorób wątroby, żołądka (np. refluks), trzustki, itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: Piciu » 26 kwie 2010, 22:23

Lemoni pisze:wiem o tym... w końcu wypijam dziennie litr
- Boże ,słyszysz i nie grzmisz :razz:

Mag_Jez
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 22 lut 2009, 23:06
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Kalisz

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: Mag_Jez » 26 kwie 2010, 23:35

Na te pierdy najlepsza bylaby gazmaska zakladana na tylek :lol:

Jak ktos taka wymysli pierwsza moge skorzystac :razz:

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: CzarnaMamba » 27 kwie 2010, 10:30

Nie wiem, czy Twój tyłek nie zapociłby się :E hahah musiałaby być specjalnie zaprojektowana ;)

Co by nie robić OT, dobrze robi zmiana diety, na początku wiadomo, że efektów nie widać, ale później... Nie ma codziennych smrodliwych gazów i pierdów :P
Obrazek

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: tom-as » 30 kwie 2010, 09:05

Mag_Jez pisze:Na te pierdy najlepsza bylaby gazmaska zakladana na tylek :lol:

Jak ktos taka wymysli pierwsza moge skorzystac :razz:
ktoś mógłby się pokusić o konstrukcje całego układu wydechowego z tłumikami, katalizatorem i filtrami roznymi :E

Horadoopka
Początkujący ✽✽
Posty: 287
Rejestracja: 29 wrz 2009, 11:49
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: z tamtąd

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: Horadoopka » 16 lut 2011, 13:53

bartox pisze:no ja jak puszcze bąkozaura to zamiera wszystko w promieniu 5metrow xD
ha ha.. :razz: super nazwa! ja mówie bąkowizna, ale bakozaur tez jest ekstra!
ja pierdzę duzo i często, nieraz megasmrodliwie, nieraz nie, mąż się juz przyzwyczaił, zły tylko jak przy nim puszczę smroda. a jak jestem daleko- to mnie jeszcze zachęca :"grzmoć maleńka, grzmoć!" :wink: :kox:

ale moja siostra tez ostro daje, mimo ze nie ma zadnej choroby jelit, więc to chyba taka 'uroda' przewodów pokarmowych w naszej rodzinie :banan:

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: Natuśka » 16 lut 2011, 15:05

Ja przytoczę pewną historyjkę, którą opowiadał mi kolega :)
Otóż: kolega jechał autobusem i słuchał muzyki na słuchawkach. Nagle poczuł, że coś nie ładnie pachnie i wszyscy się na niego gapią. Po chwili uświadomił sobie co zrobił: słuchał sobie głośno tej muzyki i dał pierda równie głośnego, bo myślał, że nikt nie usłyszy skoro jest tak głośno... :mrgreen:
Wysiadł na najbliższym przystanku :grin:

Słuchając tego myślałam, że pęknę ze śmiechu :lol:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: Ala57 » 17 lut 2011, 11:54

Kiedyś przed nami idący facet oddał serię jak z automatu głośną i wyrażną,nie moglismy się opanować czego dalismy równie głosny upust radości.Gość zwolnił i purpurowy od wstydu zaczął nas przepraszać(wyobrazamj sobie jak się czuł :oops: )na co mąż powiedział,że lepiej się stalo że sobie ulżył ,bo moglo mu bok wyrwać :lol: .Facetowi bardzo ulzyło i to dwa razy :lol:
Na mnie gazotwórczo działają pieczarki,ostatnio na schodach poniosła mnie radosna twórczość i co stopień purkałam wcale nie tak cichutko jakbym sobie tego życzyła,ale na szczęście nie było świadków.

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: ewkunia » 18 lut 2011, 10:56

Mnie po Redsie ilość gazów wzrosła gwałtownie :D
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

KitKat
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 15 mar 2011, 12:52
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Cz-wa

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: KitKat » 15 mar 2011, 13:14

Zamiast narzekać na ilość to proponuję ją wykorzystać i potrenować to co wyczynia ten gość:
http://www.youtube.com/watch?v=Jvn8wsIrHag

Ale w naturalny sposób. :lol:
Ostatnio zmieniony 15 mar 2011, 13:37 przez KitKat, łącznie zmieniany 1 raz.
Stan: Zaostrzenie
Staż: 4 lata

Salofalk 3 x 1,5 g - Imuran - 50 mg

pistols30
Początkujący ✽✽
Posty: 335
Rejestracja: 13 cze 2008, 15:54
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: katowice
Kontakt:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: pistols30 » 15 mar 2011, 13:36

Niezly koles :roll:

Awatar użytkownika
CatAnn
Znawca ❃❃
Posty: 2318
Rejestracja: 20 sty 2009, 19:24
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Wejherowo
Kontakt:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: CatAnn » 15 mar 2011, 15:57

Genialne :lol:

http://facet.wp.pl/kat,1007851,wid,1314 ... omosc.html
<-- A oto ubranie... oczyszczające powietrze. Czyżby przyszłość dla pań-cudaczek? :roll:
Ulepimy dziś bałwana, Cudusiu...?
Rozpoznanie: czerwiec 2003 - CD. Stan: remisja, anemia, depresja, zab. adaptacyjne. Wzrost, waga: 166 cm, 52 kg. Leczenie: CSK MSW. Leki: adalimumab, mesalazyna, wenlafaksyna, lamotrygina.

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: megi_25 » 31 mar 2011, 09:06

Szukałam czegoś w internecie i trafiłam na wierszyk. Taki super odnośnie tematu :wink:

Od prawieków w całym świecie,
Kogo kolka w boku gniecie,
Każdy sobie pierdzi chętnie,
Cicho, smutno lub namiętnie.
Stary, młody, mały, duży
Wszystkim dym się z dupy kurzy,
Każdy chętnie portki pruje,
Bliźnim pod nos popierduje.
Pierdzą panny, dobrodzieje,
Księża, szlachta i złodzieje,
Nawet papież chociaż miernie,
Też kadzidłem sobie pierdnie.
Pierdzą ludzie na siedząco,
Na stojąco i chodząco,
Pierdzą nawet przy kochaniu,
By dać taktu jak przy graniu.
Krasawice w wieku kwiecie,
Pierdzą cicho jak na flecie,
A poważne w wieku damy
Wypierdują całe gamy.
I w teatrze i w kościele,
W dnie powszednie i niedziele,
I filozof i matołek,
Każdy pierdzi ciągle w stołek.
Jeden przebrał w jadle miarkę
I ma w dupie oliwiarkę.
Gdy chciał pierdnąć na odmianę,
Obsrał okna, drzwi i ścianę.
Ten zaś smrodzi jak niecnota,
Jakby zjadł zdechłego kota.
A kiedy się czosnku naje,
To aż wiatrak w oknie staje.
A ten trzeci jest w humorze,
Kiedy pierdnąć sobie może,
Więc natęża siłę całą
By popierdzieć chwilę małą.
Tam jąkała w kącie stoi
Dupę ściska bo się boi
Chciałby sobie puścić bąka
Lecz w pierdzeniu też się jąka.
Jendnym słowem w całym świecie,
Kogo bździna w dupie gniecie,
Wszyscy niech se pierdzą chętnie,
Cicho, smutno lub namiętnie.


ten wierszyk napisal Aleksander Fredro. co o nim sadzicie?
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: Ala57 » 31 mar 2011, 10:20

Toż to klasyka i wzór niedościgniony :lol: a do tego sama prawda :lol:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: Natalka » 31 mar 2011, 12:26

megi_25 pisze:ten wierszyk napisal Aleksander Fredro. co o nim sadzicie?
znamy, znamy :razz: w tym temacie viewtopic.php?t=9951 eni80 zapodała (link) i dyskusja się wywiązała :wink:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

lila
Początkujący ✽✽
Posty: 213
Rejestracja: 02 mar 2005, 09:39
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Smrodliwe gazy, pierdy, wzdęcia, albo jak to tam zwiecie...

Post autor: lila » 31 mar 2011, 13:43

Hehehe w koncu moj 7letni syn czegs sie chetnie nauczy :wink:
Wszyscy maja bloga....mam i ja www.matkawariatka.blogspot.pl

Mercaptopurinum 75mg, metypred 32mg, salofalk 500mg 2x3, wapno

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Powikłania ze Strony Ukł. Pokarmowego”