zdrowieje ?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

zdrowieje ?

Post autor: obyty.z.cu » 21 sie 2010, 21:10

Dzis u mnie po ostrej kuracji lekowo-sterydowej dochodze do jakiegos stanu,nawet niewiem jak go nazwac,powiedzmy ze jestem zdziwiony,ze moj organizm zadzialal na leki i wyszedlem z "zlego" stanu do...powiedzmy umiarkowanego ...czuje ze jest dobrze.
Problem w tym,ze im lepiej z zdrowkiem tym gorzej z psychika,chyba "oduczylem " sie byc ..no ..prawie zdrowym.
Na to nie bylem przygotowany...
nauczylem sie chorowac...a nie wiem jak "zdrowiec" ...
Ciekawe ..co ?
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Olimpijka

Re: zdrowieje ?

Post autor: Olimpijka » 21 sie 2010, 21:11

obyty.z.cu, moze to strach, ze przyzwyczaisz sie znow do dobrego, a potem choroba ponownie Ci to odbierze...? Trzeba wierzyc, mocno wierzyc i ja jestem z Toba ;)
Zdrowiej!

Misia

Re: zdrowieje ?

Post autor: Misia » 21 sie 2010, 22:02

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: zdrowieje ?

Post autor: obyty.z.cu » 21 sie 2010, 22:03

Zenobius pisze:po paru latach bycia zle, jak nagle jest dobrze,
i tu trafiles w sedno !
Chyba boje sie "normalnosci".Wszystkie pasje i zainteresowania poszly w zapomnienie.Towarzyskie kontakty zostaly ograniczone.
A najgorsze jest to....
ze moge za wiele...boje sie próbować !
Jakos nikt z zewnatrz nie zauwazyl ze sie zmienilem,ze moge wiecej,
kazdy dalej "wie swoje" czyli jest oswojony.
Po raz pierwszy brak mi naprawde odpowiedzi...jak z tym życ.

Mam nadzieje, ze nowi "chorzy" przyjma ten temat, ze moze byc lepiej,trzeba sie leczyc, a ze to trwa dlugo...coz.
Dla tych z dluzszym stazem,niech pomysla zeby nie wpadli w moja "doline " :wink:

Sam niewiem jak dlugo to potrwa,oby jak najdluzej....
ale.... ech...zycie...dajesz zawsze do myslenia,nigdy nie moze byc ok :razz:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Misia

Re: zdrowieje ?

Post autor: Misia » 21 sie 2010, 22:09

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Misia

Re: zdrowieje ?

Post autor: Misia » 21 sie 2010, 22:39

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
ita71
Doświadczony ❃
Posty: 1885
Rejestracja: 28 sty 2009, 22:45
Choroba: CD u dziecka
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: zdrowieje ?

Post autor: ita71 » 21 sie 2010, 22:57

obyty.z.cu pisze:Chyba boje sie "normalnosci".Wszystkie pasje i zainteresowania poszly w zapomnienie.Towarzyskie kontakty zostaly ograniczone.
A najgorsze jest to....
ze moge za wiele...boje sie próbować !
To tylko się cieszyć i próbować nowych lub zapomnianych rzeczy.
Mogę tylko napisać jak taka zmiana wygląda u nastolatka :wink:
Syn przez 7 lat był w zaostrzeniu,codzienne bóle brzucha itd....
(każdy to zna).Czego się sięgnął po dwóch próbach musiał rezygnować
np.karate, kurs tańca,o wycieczkach szkolnych już nawet nie myślał.
I nagle po tych 7 latach nastał pierwszy dzień bez bólu...to był szok (szczęścia) zarówno dla syna jak i dla nas.
Najpierw bardzo powoli zaczął próbować nowych rzeczy,na dłużej wychodzić z
domu....trwa to już 2 lata.
Reasumując trzeba brać przykład z dzieci...sorki młodzieży i nie bać się próbować
nowego , odgrzać stare znajomości...korzystać z życia pełnymi garściami. :smile:
Nigdy nie mów nigdy...

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: zdrowieje ?

Post autor: obyty.z.cu » 21 sie 2010, 23:11

Zenobius pisze:dalej nie wrocilem do normalnosci podczas ktorej spokojnie, z dnia na dzien, potrafilem pojechac w gory i lazic tam calymi dniami od rana do wieczora, chodzic po prostu na spacery czy cos.
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Hm...za mlodych lat biegalem...na dlugie dystanse,30 czy 40 km to bylo fajnie,nie wazny był czas, wazne bylo by dobiec,by siebie przechytrzyc,by i inni popatrzyli ze on moze.
Bylem sredni,ale wynikami osiagalem kadre polski...w swojej dyscypilnie.
Bylem nalogowym wedkarzem.....kilkanascie godzin na łódce to żaden problem,dzien w dzien ,przez kilkanascie dni (domek nad jeziorem).
Bylem pracocholikiem - no wstyd..ale taki bylem..nawet spac nie musialem...praca przejela wszystko !!
Bylem spolecznikiem....tu lepiej przemilczec, ale czas to zabieralo i dawalo satysfakce !!(polecam kazdemu).
Bylem turysta....pieszy,gorski,kolarski...byłem takim z odznaka PTTK przodownik :oops:

I przyszla choroba....i nic nie bylo jak mowi Kononowicz....wszystko sie skonczylo...lekarze,opisow choroby nie ma sensu tu pisac,kazdy je zna....
Szpital dla mnie to ostatecznosc.....no ale kilka ich zaliczylem.
Od pewnie 6 lat bylo zle....ciagle zle,poprawy na miesiac albo dwa....
a teraz raptem od 4 miesiecy ciagle lepiej....Majac na uwadze to co bylo wczesniej , to jest epoka do przodu...

Moze ktos to juz przeszdł przede mna ?
I co...wiem ze to niebedzie wieczne.....
Ale jak sie w tym odnależć ?

Jak zastapic wspomnienia aktywnosci,czas choroby na dzis....
..naprawde nie wiem .. :oops:
ita71 pisze:Najpierw bardzo powoli zaczął próbować nowych rzeczy,na dłużej wychodzić z
domu....trwa to już 2 lata.
Reasumując trzeba brać przykład z dzieci...sorki młodzieży i nie bać się próbować
nowego , odgrzać stare znajomości...korzystać z życia pełnymi garściami.
tak..młodzi maja łatwiej...oni sie wszystkiego ucza...
wszystkiego ciekawi.
Ale wychodzi dla mnie wniosek jeden z Twego postu:
Mam sie otworzyc i nie bac sie nowego !
Coz....masz racje...ale tak po prawdzie...tylko prosze sie nie smiac.... :wink: ..
brak mi kogos kto jak matka poprowadzil by mnie do ....nowego !
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Misia

Re: zdrowieje ?

Post autor: Misia » 21 sie 2010, 23:18

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: zdrowieje ?

Post autor: obyty.z.cu » 21 sie 2010, 23:45

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
i w tym miejscu Misia, naprawde wielkie dzieki !!
Niewiem co znaczy odpowiedni wiek....pewnie wszyscy na forum wiedza ile u mnie te wieki licza.... szczerze to jestem 195.... rocznik :oops: A co mi tam..... przeciez ..nie bede sie z tego tlumaczyl. Jak to mowia, ze nie nalezy pisac" jestem jaki jestem",znaczy w wieku umiarkowym !!
Tak naprawde to ten uniwerek to jest mysl :wink:
Jak sie z nia oswoje :oops:
Dzieki wszystkim za posty ,..i czytajacym za...poznanie mnie,takim..innym!!
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Misia

Re: zdrowieje ?

Post autor: Misia » 21 sie 2010, 23:56

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
ita71
Doświadczony ❃
Posty: 1885
Rejestracja: 28 sty 2009, 22:45
Choroba: CD u dziecka
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: zdrowieje ?

Post autor: ita71 » 22 sie 2010, 00:59

Zenobius pisze:Ja, teraz we wrzesniu, bede 9cio lecie mojej choroby swietowal
I 6cio lecie diagnozy - czyli momentu w ktorym wiem na co choruje
My mamy 1 września 9-lecie diagnozy....to tak na marginesie :wink:
Pierwszy pobyt w szpitalu w Dniu Matki w 2001
Nigdy nie mów nigdy...

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: zdrowieje ?

Post autor: Raysha » 22 sie 2010, 10:02

Ja już trochę zapomniałam co to znaczy być zdrowym.
Choruję od 10lat, a od jakiś 8 mam diagnozę. Właściwie średnio co trzy miesiące szłam do szpitala. Skończyłam na żywieniu w domu i z stomią. Właściwie... ograniczonym kontaktem ludzi. Nie tylko to, że mam indywidualne nauczanie, ale na dobrą sprawę klasy nie znam, a w mojej okolicy też nie ma nikogo z kim mogłabym zrobić choćby wypad na miasto. Codziennie mnie na dobrą sprawę boli. Mimo, że jest lepiej, nie jest tragicznie jak np. w marcu. Daję radę bez przeciwbólowych, choć moim marzeniem jest życie całkowite bez bólu. Poniekąd to też moja wina, bo przez stomię zamknęłam się w sobie bardzo... Przestałam żyć. Czas się dziwnie zatrzymał.
Zachorowałam jak szłam do pierwszej klasy podstawówki. Moje wspomnienia przed zachorowaniem są bardzo mgliste. Pamiętam tylko Pegazusa i Mario, gumy do żucia itd. Nic takiego szczególnego. Rodzice zawsze nade mną się rozczulali. Może dlatego, że od małego mam orzeczenie na niedosłuch i zawsze sie tym przejmowali. Przez długie lata nie dawali mi ŻADNYCH domowych obowiązków. W tym roku próbuje się przełamywać i coś robić, Wina nie jest po jednej stronie - wiem to.
Dużo rzeczy bym zmieniła i tak dziwnie mi jak trochę mniej mnie boli. Wiem, co czujesz obyty.

gregtech

Re: zdrowieje ?

Post autor: gregtech » 22 sie 2010, 18:21

Ja podobnie jak Mikrusia zapomniałem co to znaczy być zdrowym Nie miałem wycinanych jelit ani żadnych tym podobnych drastycznych rzeczy. Ale ciągłe bóle, ciągle niedobrze, psychika przy tym wysiada. Praktycznie tak samo przestałem żyć, to jest jak jakaś wegetacja, tylko mam nadzieje że będzie lepiej i w końcu będę żył jak normalny człowiek, bez bólu... że kiedys pojawi sie uśmiech na mojej twarzy, bo już nawet nie pamiętam kiedy sie usmiechałem. Rano budze sie załamany, chodze spać załamany, boli, niedobrze, odechciewa sie żyć, aż nie chce sie żyć. Czasami wspominam jak byłem młodszy i jak to fajnie było ŻYĆ tak normalnie, bez bólu, bez cierpienia, ale to tylko wspomnienia :( nie można cofnąc czasu i wrócić do tych chwil :( Najgorzej że mało kto to rozumie, człowiek nie ma siły nie ma energii, wycieńczony, załamany, ale trzeba chodzić i zapieprzać do pracy jak inni, tylko że inni mają na to siłe i nie musza sie zamartwiać crohnem, bólem brzucha, żołądka, mdłościami i tym podobnymi sprawami.
Cieszcie sie jak jest poprawa jak jest lepiej jak mniej boli....

Awatar użytkownika
KrzysiekŻyrek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 15 mar 2010, 17:03
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Żabnica
Kontakt:

Re: zdrowieje ?

Post autor: KrzysiekŻyrek » 22 sie 2010, 18:44

Ja czuję ból także, ale na szczęście nie co dziennie gorzej z wizytami w toalecie, psychika podbita tym wszystkim. Nie czuję się już tak pewnie jak 3 lata temu chodzę bardziej zdołowany i czuję że nie podobam się dziewczyną. Kiedyś wyglądem nie powalałem ale myślę że z charakterem mogłem wszystko teraz straciłem moją jedyną nadzieję.
LEKI:\ pentaza 3x 2 po 0,5g, Immuran 75mg,, encorton 15mg

http://owczarekniemiecki.com/
Moja ulubiona gra na zabicie czasu: www.wildguns.pl gram na servie 9

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”